LEGO FRIENDS, KROK W STRONĘ DZIEWCZYNEK+KONKURS!!!

wtorek, 31 stycznia 2017

                Lego Friends to seria popularnych klocków skierowanych do dziewczynek. Jeszcze kilka lat temu Lego kierowało swoje produkty do wszystkich dzieci, tworząc klocki, które jednak bardziej podobały się chłopcom. Pamiętam model zabawy sprzed 35 lat. Dziewczynki bawiły się lalkami, chłopcy klockami i autami. Dziś każde dziecko może bawić się tym, co mu się podoba, bez oceny, czy próby ukierunkowania jego zainteresowań. Jednak seria klocków w odcieniach różu i fioletu zawsze przyciągnie dziewczynki. Lego Friends skierowane są do trudnej grupy wiekowej. Dziewczynki powyżej siedmiu lat są bardzo wybrednym odbiorcą. W tym wieku dziewczynki przestają bawić się lakami, szukając zajęcia bardziej "dorosłego".

               Co daje starszemu dziecku układanie klocków? Pomaga w skupieniu się, podejmowaniu decyzji, pobudza wyobraźnię, zachęca do kreatywności. Dodatkowo Lego Friends przenoszą bajkę w realny świat. Dzięki temu dziecko ma szansę na wejście do znanej mu scenki i uczestnictwo w niej. Również aranżację własnych wersji zabawy. Głównymi bohaterkami są: Olivia, Mia, Stephanie, Andrea i Emma. Każda z pięciu przyjaciółek ma inny talent. Mieszkają w Heartlake City. Tu też poznajemy je oraz ich przygody. Pizzeria z tej serii pozwala na wcielenia się w rolę Emmy i Oliwiera, którzy w niej pracują. W zestawie znajduje się piętrowy budynek z piecem do pizzy, kuchnią oraz piętrem ze stolikami. Miniaturowe sztućce i talerze, łopata do pizzy oraz pizze. Dwie lalki: Emme i Oliwiera oraz trójkołowy pojazd do przewozu pizzy. Pizzeria Lego Friends to kolejny zestaw, który dopełnia miasteczka moich dziewczyn. Posiadają już cukiernię, supermarket, willę z basenem, budkę z hot-dogami, wóz do przewozu koni oraz kilka mniejszych zestawów z głównymi bohaterkami.   






                                                               Lubisz już mnie? Polub
              












INFORMACJE O KONKURSIE

Weź udział w konkursie i spróbuj wygrać rodzinną wycieczkę do centrali LEGO® w Danii oraz możliwość spotkania z projektantami, którzy zmienią Twój projekt w prawdziwy zestaw LEGO Friends — a Ty zostaniesz w nim minilaleczką!
Konkurs rozpoczął się w dniu 26 grudnia 2016 r. o godzinie 11.00, a kończy się w dniu 28 lutego 2017 r. o godzinie 16.00.
Uczestnikiem Konkursu, na warunkach określonych w niniejszym regulaminie, może być wyłącznie osoba w wieku 6-12 lat, która poprawnie zarejestrowała się na bezpłatnym profilu internetowym LEGO® ID dostępnym na stronie internetowej www.LEGO.com lub www.LEGO.pl i uzyskała indywidualny login LEGO® ID, niezbędny do udziału w Konkursie. Szczegółowe warunki oraz zasady rejestracji na profilu LEGO® ID określają Zasady Ochrony Prywatności Grupy LEGO®, dostępne na stronie internetowej www.LEGO.pl lub www.LEGO.pl

Aby wziąć udział w Konkursie należy spełnić wszystkie poniższe warunki:

1. W dniach od 26 grudnia 2016 r. od godziny 11.00 do 28 lutego 2017 r. do godziny 16.00 (decyduje data i godzina zarejestrowania zgłoszenia w systemie informatycznym Organizatora) poprawnie zalogować się na stronie internetowej www.LEGO.pl
za pośrednictwem indywidualnego loginu LEGO® ID, a następnie wykonać zadanie konkursowe, polegające na umieszczeniu na stronie www.LEGO.pl/friendsdesigner Pracy Konkursowej - zdjęć autorskiego, inspirującego modelu miejsca, w którym mieszkańcy Heartlake mogliby spędzać czas - zgodnie z zamieszczonymi na stronie konkursowej instrukcjami (dalej „Zgłoszenie Konkursowe”).

2. Poprawna Praca Konkursowa, powinna spełniać następujące wymogi:
- model może zostać zbudowany z prawdziwych klocków LEGO® lub za pomocą programu LEGO® Digital Designer (dostępnego w języku angielskim) który można bezpłatnie pobrać ze strony: http://ldd.LEGO.com
- Praca Konkursowa powinna obejmować 4 zdjęcia modelu, przedstawiające go z każdej strony (zapisane w formacie .jpeg, .jpg, .gif lub .png)
- Praca Konkursowa powinna zawierać nazwę modelu oraz jego opis, wyjaśniający,
co stanowiło inspirację do jego stworzenia (maksymalnie 100 znaków)
 Warunki udziału oraz pełny regulaminu TU-KLIK

Konkurs nie odbywa się na blogu!!!

JAK ZBIĆ GORĄCZKĘ? SPRAWDZONE, DOMOWE SPOSOBY

poniedziałek, 30 stycznia 2017

                     Kilka lat nie było ataku grypy na masową skalę. W tym roku wirus grypy i grypopodobnych szaleje na całego. Moja rodzina również nie uchroniła się przed chorobą U każdego z nas choroba miała inny przebieg. Wspólnym mianownikiem były wahania temperatury. Kiedy u chorego ona wzrasta, jest to objawem obrony organizmu przed chorobą. W moim przypadku reakcja była odwrotna. Przez kilka dni temperatura wynosiła 35 stopni. To oznaczało osłabienie. Jednak dzieci gorączkowały. Młodsza córka miała temperaturę miedzy 38,3-39 stopni. Natomiast starsza miała do 40,1 stopnia. Z temperaturą młodszej radziłam sobie z powodzeniem, u starszej było zdecydowanie ciężej. Po połączeniu leków temperatura się obniżała, jednak gdy przestawały działać znów rosła.

Po co jest gorączka?

Podwyższona temperatura ciała kosztuje organizm dużo. Pochłania siły, jednocześnie powodując namnażanie się przeciwciał walczących z chorobą. Więc pomimo dyskomfortu pomaga to zdrowieć.

Stan podgorączkowy.

Stan podgorączkowy dorosłego człowieka wynosi 37 stopni. Do 38 stopni nie powinno się jej zbijać. To naturalna walka organizmu podczas choroby i nie wymaga wspomagania. Jednak dalszy wzrost należy już kontrolować.

Gorączka może być podzielona na podstawie wysokości temperatury

37-38,0 °C – stan podgorączkowy
38,0-38,5 °C – gorączka nieznaczna-niska
38,5-39,5 °C – gorączka umiarkowana
39,5-40,5 °C – gorączka znaczna
40,5-41,0 °C – gorączka wysoka
>41 °C – hiperpireksja

W jakich miejscach należy mierzyć temperaturę?

-pod pachą-prawidłowa temperatura 36,6 °C – najmniej dokładny pomiar z medycznego punktu widzenia
-w jamie ustnej-prawidłowa temperatura 36,9 °C
-w odbytnicy-metoda rektalna, dla niemowląt-prawidłowa temperatura 37,1 °C– najdokładniejszy pomiar z medycznego punktu widzenia.
-w uchu – mierzona jest temperatura błony bębenkowej-prawidłowa temperatura 37,1 °C

Dorosły człowiek sam orientuje się, że ma gorączkę, jednak dzieci, zwłaszcza małe nie powiedzą, że dzieje się nimi coś niedobrego. Jakie więc objawy mogą wskazywać na to, że dziecko ma gorączkę? Doświadczone mamy, czy babcie, stwierdzają to na "rękę". Wystarczy dotknąć dziecko:

-gorące są  plecy, ale skóra na pozostałych partiach ciała jest chłodna i nierzadko pokryta zimnym potem, zwłaszcza rączki i nóżki
-twarz dziecka jest znacznie zaczerwieniona - na policzkach pojawiają się wypieki
-dziecko ma przyspieszony oddech
-jest niespokojne lub bardzo senne
-może odczuwać ból w okolicy karku, czoła lub ból gardła, nierzadko pojawia się uczucie zatkanego nosa
-u niemowląt pojawia się biegunka, ale może także towarzyszyć gorączce u większych dzieci, tak samo jak wymioty czy bóle brzucha

Domowe sposoby na obniżenie gorączki:

jednak zanim po nie sięgniesz, najpierw musisz choremu podać lek przeciwgorączkowy i stosować je pół godziny po zażyciu leku, jeśli nie skutkuje.

-chłodne okłady-nie zimne, żeby nie było wstrząsu-okłady należy robić na czoło i skronie, pod paszki i w pachwiny. Należy przy tym stale pilnować, by dziecko pocąć się nie spało w mokrej piżamce. Nie wolno też przegrzewać dziecka. Do przykrycia wystarczy kołderka.
Okłady można zrobić z wilgotnych ściereczek, schładzając je co jakiś czas w letniej wodzie lub chłodnymi kompresami-można gotowe kupić w aptece i trzymać w lodówce. Moim sprawdzonym sposobem jest termofor z pestek wiśni-schładza się go w zamrażarce i długo utrzymuje chłód.

-chłodna kąpiel-wystarczy, jak woda będzie nie więcej niż 2-4 stopni chłodniejsza od temperatury ciała. Powinno się wchodzić do ciepłej wody i będąc w niej schładzać ja po trochu. Wystarczy  też kilka minut w wodzie, by organizm zaczął się schładzać i obniżać temperaturę.

-chłodny prysznic-trwa nico dłużej niż kąpiel, ale jest równie skuteczny.


Jeżeli podasz paracetamol, wykorzystasz okłady i kąpiele, a gorączka nadal się utrzymuje podaj lek przeciwgorączkowy z ibuprofenem. pamiętaj, by trzymać się dawek zaleconych na opakowaniu, nie przekraczać ich i kierować się masą ciała chorego, nie jego wiekiem.

Jeżeli pomimo tych zabiegów gorączka nie spada MUSISZ SKONTAKTOWAĆ SIĘ Z LEKARZEM. Jeśli wysoka gorączka utrzymuje się kilka dni nie lekceważ tego, SKONTAKTUJ SIĘ Z LEKARZEM. Jeśli nie masz pewności, czy dobrze postępujesz ZADZWOŃ DO SWOJEGO LEKARZA LUB NA NUMER ALARMOWY 112. Tam uzyskasz informacje, jak masz postępować.

Moje porady nie wzięły się znikąd. Obecnie dwudziestoletni syn zapewnił mi przyspieszony kurs radzenia sobie z wysokimi gorączkami. Kiedy zaczynał gorączkować zapewniał pełen pakiet atrakcji przy gorączce: wymioty i biegunkę. Jego temperatura często przekraczała 40, 5 stopnia. Leki przeciwgorączkowe w zestawieniu z okładami i kąpielami pomagały.

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

Jeżeli w domu masz chorego zapewnij mu przynajmniej raz dziennie wietrzony pokój. Czystą pościel średni, co dwa dni oraz regularne kąpiele. Postaraj się by dużo pił. Nawadnianie podczas gorączki jest bardzo ważne. Staraj się, by w kubku, czy butelce nie było dużo płynu, by po każdym napiciu myć naczynie. Myj często ręce, by zminimalizować roznoszenie wirusów.

Moje porady poparte są doświadczeniem, nie jestem lekarzem.

PORADNIK DLA MŁODYCH RODZICÓW-DORADZA POŁOŻNA

niedziela, 29 stycznia 2017
               
         
                Młodzi rodzice mają wiele wątpliwości. Zazwyczaj to na kobietę spada większa odpowiedzialność za dziecko, które jest dla niej wielką niewiadomą. Bywa, że młoda mama ulega stereotypom z dawnych lat, że tata nie poradzi sobie z dzieckiem i unika zostawiania maluszka pod jego opieką. Na te oraz wiele innych pytań, poniżej odpowiada położna. Z każdym  z dzieci, uczyłam się na nowo opieki nad nimi. Przy tak dużej różnicy wieku, jaka jest u nas, standardy opieki zmieniły się diametralnie. Uległy również zmianie gadżety pomocne zarówno w pierwszych dniach, jak i miesiącach życia maluszka. Miałam okazję poznać kilak funkcjonalnych produktów zaprojektowanych przez położne, również młode mamy. Niesamowitym jest dla mnie otulacz, który przypomina dziecku życie płodowe i uspokaja je. Moje dzieciaki miały ciasno owijane rożki, jednak latem, były po prostu zbyt ciepłe. Kolejną ciekawostką jest dla mnie chusta do kangurowania. Chyba wszystkim wiadomo, że nic tak nie uspokaja dziecka, jak kontakt skóra do skóry. Jest to bardzo pomocne podczas kolek. Zalecane również dla wcześniaków. Bliski kontakt z rodzicem ma korzystny wpływ dla maluszka. największym zaskoczeniem jest dla wielofunkcyjne ponczo. Służy już podczas ciąży, przy dyskretnym karmieniu piersią, jako komin-chusta oraz jako osłonka na nosidełko. To dla mnie największe udogodnienie, gdyż pamiętam, jak ciągle otulałam nosidło kocem, podczas przenoszenia dziecka.

Na dole tego wpisu dwie niespodzianki dla młodych rodziców, a teraz zapraszam na rozmowę z położną Monika Jodłowską, która zgodziła się na odpowiedzenie na wasze pytania związane z opieką nad maluszkiem.

-A co jeśli sobie nie poradzę?

Początkujące mamy mają dużo wątpliwości czy aby na pewno będą w stanie podołać nowemu wyzwaniu jakim jest pojawienie się noworodka w domu. W byciu mamą nie chodzi o to, aby być mamą idealną, ale najlepszą mamą dla swojego dziecka! Praktycznie każda z nas ma chwilę zwątpienia i przygnębienia. Zdarzają się momenty, kiedy czujemy się bezradne wobec nieustającego płaczu dziecka. Nachodzą nas myśli, że nie damy rady…. Wszystkie tego typu emocje są naturalne, ważne aby kobieta umiała odnaleźć się w danej sytuacji i jej zaradzić. Mniej istotne natomiast są wyprasowane śpioszki, umyta podłoga czy kolejny laktator - ważne jest aby po prostu czuć się mamą. Warto próbować zrozumieć potrzeby noworodka, umieć postawić siebie w sytuacji dziecka. Czwarty kocyk w upał nie pomoże, ani kąpanie w wanience prawie pustej. Dziecko płacze nie tylko dlatego, że chce jeść i ma brudną pieluszkę. Powodów może być tysiące, tak jak u dorosłego człowieka. Maluch ma obniżony nastrój danego dnia, krzywo założoną skarpetkę, chce być przytulone albo nagle dostrzegło potwora wyłaniającego się z szafy. Tak, mam na myśli małego człowieka z całym wachlarzem doznań i emocji. Wszelakie potrzeby dziecko komunikuje zawsze w ten sam sposób. Dlatego pozwólmy działać naszemu instynktowi, rozmawiajmy ze specjalistami: położnymi, lekarzami, ale też nie wstydźmy się zapytać o nurtujące nas sprawy koleżanki, przyjaciółki lub kogoś bliskiego z rodziny. Nagle okazuje się, że jest wyjście z trudnej sytuacji i instynktownie wybieramy najlepsze rozwiązania, przecież to właśnie mama jest najlepszym ekspertem swojego dziecka.


-Do kiedy mogę prosić położną o wsparcie?

Według ustawy o zawodzie położnej, położna środowiskowa sprawuję opiekę nad kobietą przez całe jej życie, jeśli chodzi o noworodki płci męskiej to do 28 dnia życia dziecka. Jeśli kobieta potrzebuje wsparcia np. z dziedziny laktacji nie ma znaczenia płeć czy wiek dziecka. Zaufana położna zawsze powinna wesprzeć mamę.


-Czy jest możliwość wykupienia wizyt położnej w pierwszych tygodniach życia maluszka?

Istnieje wiele firm świadczących usługi u pacjenta w domu, w swojej ofercie nieliczne mają położne. W prywatnej opiece medycznej to pacjent/klient decyduje o ilości spotkań. Warto zweryfikować doświadczenie i praktykę położnej.

-Czy z każdą wątpliwością mam zgłaszać się do lekarza?


Lekarz zajmuje się stanami patologicznymi, takimi jak m.in.: podwyższona temperatura ciała, krew w kupce czy infekcja u dziecka. Warto konsultować wątpliwości z zaufaną położną ale też z innymi mami. Młoda mama ma swój rozum i każdą informację czy radę, którą otrzyma powinna zweryfikować przez pryzmat potrzeb swojego dziecka. Profesor, teściowa czy forum internetowe nie znają tak dobrze malucha jak ona i jeśli instynktownie czuje, że proponowane postępowanie nie będzie dobre dla jej dziecka, powinna skonsultować to z innym specjalistą. Ważne jest aby mieć zaufanie do lekarza czy do położnej. Powinni oni podsuwać kilka propozycji a nie dyrektywnie określać postępowanie.


-Jak sprawdzić czy nie przegrzewam dziecka?
Złota zasada mówi, że niezależnie od pory roku malucha ubieramy o jedną warstwę więcej niż siebie. Sprawdzamy po karku lub po klatce piersiowej czy dziecko jest ciepłe. Rączki i stópki najczęściej będą chłodne, ponieważ krążenie u noworodka zaopatruje ważne życiowo organy, natomiast części dystalne (rączki, nóżki) są zaopatrywane w krew nieco mniej wydajniej.


-Skąd będę wiedziała, że na dworze nie jest mu za zimno?


Nie ma jednej wystandaryzowanej zasady, rekomendacji dotyczącej określonej temperatury otoczenia i wieku dziecka do jakiej można bądź nie wychodzić na dwór. Przyjmuje się najczęściej regułę, iż z noworodkiem nie wychodzimy na dwór jeśli temperatura spada poniżej 1 stopnia. Z niemowlęciem około 3 miesiąca życia można już wyjść na dwór w bezwietrzny, słoneczny dzień jeśli temperatura spada do minus 3 stopni. Natomiast z dzieckiem powyżej pół roku śmiało można iść na zimowy spacer. Zawsze obserwujemy dziecko podczas spaceru. Jeśli niemowlę potrzebujemy przetransportować w zimny dzień to zadbajmy o to, aby droga z domu do auta była szybka, a auto nie było nagrzane do 28 st.

W momencie, kiedy malec zaczyna samodzielnie się poruszać, to ubieramy go o jedną warstwę mniej niż siebie. Przegrzewanie dzieci wywołuje bowiem infekcje. Spacery w deszczowe, chłodne dni bardziej sprzyjają odporności, niż szalejące w domu bakterie z kaloryferów.


-Czy tata pod moją nieobecność poradzi sobie z dzieckiem?


Mama karmiąca piersią będzie miała utrudnioną możliwość zostawiania dziecka pod opieką taty. Maluch, który przyjmuje pokarm tylko z piersi, może nie zaakceptować butelki. Warto uczyć dziecko wcześniej pobierania pokarmu z butelki nie zaburzającej procesu karmienia, jeśli mama wie, że będzie musiała w przyszłości wychodzić z domu. Procedurę pozyskiwania i przechowywania mleka powinna podpowiedzieć położna środowiskowa. Pozostawienie dziecka z ojcem to również doskonały moment do budowani więzi między ojcem a dzieckiem, co zapewne zaprocentuje w przyszłości dobrymi relacjami. Zaufanie do partnera to również budowanie prawidłowych relacji pary.


-Od kiedy pozwalać mężowi na zajmowanie się dzieckiem?


Od momentu poczęcia. Tata powinien głaskać ciężarny brzuch, mówić do maleństwa. Dziecko poznaje wtedy głos taty, oswaja się z nim. Jeśli związek jest partnerski rodzice razem uczestniczą w porodzie i razem wychowują potomstwo. Dobre rezultaty przynosi podział obowiązków np. mama karmi piersią, tata gotuje. Jeśli nie jest to jego mocną stroną to może posprzątać, przewinąć, zrobić zakupy, zaopiekować się dzieckiem, kiedy partnerka się kąpie. Bardzo często w naszych polskich domach obowiązuje zasada, że to właśnie tata kąpie dziecko. Proponuję wybrać dla tej czynności jedną godzinę, np. 20:00 i trzymać się ustalonego rytmu dnia. W tym samym czasie mama może oddać się swoim przyjemnościom lub po prostu zjeść spokojnie kolacje.


-Kolki u tygodniowego dziecka, jak pomóc?

Kolki są, były i niestety będą. Część dzieci cierpi na nie niezależnie od wysiłków rodziców i specjalistów. Według badań naukowych nie ma lekarstwa na tą dolegliwość. Jej przyczyną może być niedojrzałość układu pokarmowego, słabe napięcie mięśniowe brzuszka (jak u każdego noworodka) lub inne przyczyny dotychczas niepoznane przez medycynę. Ulgę mogą przynieść m.in. probiotyki, kangurowanie lub lekkie kołysanie niemowlęcia, wszystko to może skracać czas płaczu dziecka. Dodatkowo karmiąca piersią mama powinna odżywiać się zdrowo, jeść warzywa, owoce, ryby, mięso aby dostarczać dziecku niezbędnych składników zapewniających zdrowy rozwój jelit. Należy unikać alkoholu, narkotyków i tzw. śmieciowego jedzenia: kolorowych napojów gazowanych, kiepskiej jakości wędliny, czy pokarmów przygotowywanych na smalcu.


-Co to jest "przełamanie dziecka" i co robić, żeby tego nie zrobić?
Takie stwierdzenie nie funkcjonuje w nomenklaturze medycznej.


-Boje się kolek, tyle o nich słyszałam, że nie wiem czy będę umiała sobie poradzić, kiedy nadejdą. Za miesiąc rodzę, a mam tyle wątpliwości. Nie wiem, czy będę umiała wykąpać córeczkę. Ubieranie w zimowy kombinezon mnie przeraża. czy jest jakiś sposób, by wyzbyć się tych lęków?

Patrz punkt dotyczący kolki.


-Od kiedy wieszać nad łóżeczkiem dziecka karuzelę?

Dziecko najlepiej stymuluje swój rozwój poprzez kubki smakowe. Jeśli mama karmiąca piersią zachowuje bogatą dietę, czyli po prostu odżywia się tak, jak w ciąży, maluch właśnie wtedy najlepiej stymuluje swój mózg. Zabawki powinno się dziecku proponować kiedy rodzice zauważą, że dziecko wodzi wzrokiem, nawiązuje kontakt wzrokowy, jest zainteresowane otoczeniem, potrafi skoordynować świadomie swoje rączki.


-Co robić, gdy dziecko dostanie potówek?

Zmiany na skórze noworodka są fizjologiczne. Wszelakie białe czy czerwone kropki powinny ustąpić samoistnie mniej więcej do pierwszego lub drugiego miesiąca po porodzie. Potówki są efektem przegrzania i złej higieny dziecka. Maluszka kąpiemy codziennie lub częściej w razie potrzeby, ubieramy o jedną warstwę więcej niż siebie (do momentu aż samo nie zacznie się przemieszczać). W pomieszczeniach powinna panować temperatur około 18-20 st. Nie powinno nagrzewać się dodatkowo łazienki do kąpieli.


-Jakie pierwsze pieluszki? Na co zwrócić uwagę przy wyborze?

Rodzice powinni kupować pieluszki rozmiarowo odpowiadające wiekowi dziecka. Pieluszki ekologiczne są droższe, wielorazowe wymagają więcej zaangażowania rodziców, są bardziej przyjazne dla skóry dziecka i chronią nasze środowisko. Pieluszki maja chronić przed wydostaniem się treści na zewnątrz, nie powodować reakcji alergicznych i odparzeń na delikatnej skórze dziecka. Jeśli ta się dzieje, należy wypróbować pieluszki innego producenta.


-Czy wizyty kontrolne u lekarza są konieczne?

Wizyty u lekarza są konieczne. Na wizycie lekarz obejrzy dziecko, zbada, zarekomenduje szczepionki a przy okazji mama będzie miała możliwość porozmawiać ze specjalistą na temat rozwoju dziecka lub dręczących ją tematów związanych z dzieckiem. Wyjście do przychodni jest również dobrym pretekstem do spaceru o każdej porze roku.


-Czy jeśli przez tydzień nie mogę karmić piersią, bo biorę leki, to czy po tym czasie synek zechce jeszcze pierś?

Zalecając leki mamie karmiącej powinno się sprawdzić ich poziom bezpieczeństwa zgodnie z klasyfikacją prof. Hale’a. Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, iż trzeba będzie na jakiś czas przerwać karmienie piersią, można wtedy stosować alternatywne sposoby karmienia noworodka, takie jak palec i strzykawka, kubeczek czy butelka nie zaburzająca karmienia (np. Calma Medeli). Trzeba pamiętać również o regularnym ściąganiu pokarmu w tym okresie aby nie zaburzyć procesu laktacji. W dużej mierze od zaangażowania i determinacji mamy zależy to czy maluch powróci do piersi.

Monika Jodłowska Medbest Care







Medbest Care jest podmiotem leczniczym, który tworzy zespół ludzi zawodowo związanych z opieką nad matką i noworodkiem – położnych, pielęgniarek, lekarzy, fizjoterapeutów, dietetyków.
Celem firmy jest szukanie nowych rozwiązań i skutecznych sposobów, które najlepiej służą rozwojowi dzieci i ułatwiają życie rodzicom. W związku z tym specjaliści Medbest Care zaprojektowali linię produktów niezbędnych w codziennym użyciu dla rodziców oraz najmłodszych: m.in. unikatowy otulacz dla dzieci, który uspokaja, utula i ułatwia zasypianie, koszulki do kangurowania wcześniaków oraz niemowląt umożliwiające jakże ważny kontakt „skóra do skory”, koszule do porodu i karmienia piersią. Specjaliści Medbest Care dążą do tego, by dzięki ich działaniom, ten świat okazał się lepszym i bardziej przyjaznym miejscem dla każdego dziecka.

Zaletą wymienionych produktów jest fakt, iż zostały zaprojektowane przez ekspertów medycznych, co uzasadnia ich medyczne zastosowanie np.:
- koszulka do kangurowania umożliwia kontakt „skóra do skóry”. Metoda ta jest zalecana oficjalnie od 2003 roku przez Światową Organizację Zdrowia. Obecnie zaleca się kangurowanie nie tylko dzieci urodzonych przedwcześnie, ale także niemowląt. Na uwagę zasługuje fakt, iż zgodnie z przepisami polskimi, nowe książeczki zdrowia dziecka, zawierają punkt dotyczący zastosowania w szpitalu tejże metody zaraz po urodzeniu dziecka. Koszulka męska do kangurowania umożliwia taki kontakt ojcu po urodzeniu dziecka poprzez cięcie cesarskie,
- otulacz Medbest realizuje założenia dr Harvey`a Karpa (amerykańskiego pediatry, specjalisty od uspokajania niemowląt) przypominając dziecku bezpieczną, ograniczoną przestrzeń w macicy utrzymując jednocześnie stałą, komfortową temperaturę ciała. Otulacz jest zalecany dla dzieci z AZS. Dzięki jego unikatowemu kształtowi jest zalecany przez pediatrów oraz fizjoterapeutów, jako jedyny tego typu produkt w Polsce, wspomagający fizjologiczny rozwój stawów biodrowych.

Co wyróżnia Medbest:
- jest podmiotem leczniczym
- wszystkie produkty zostały zaprojektowane przez położne
- wszystkie produkty są szyte w Polsce w naszej szwalni
- wszystkie wykorzystywane materiały są produkowane w Polsce i posiadają niezbędne certyfikaty bezpieczeństwa np. „bezpieczne dla dziecka”
- wszystkie produkty zostały przetestowane w warszawskich szpitalach

KONKURS DLA MOICH CZYTELNIKÓW

Lubisz już mnie? Polub
                                                      
 

ZASADY
Do wygrania wielofunkcyjne ponczo i otulacz
Wygrywają dwie osoby.
W komentarzu na blogu napisz, co wybierasz i dlaczego.
Konkurs trwa od 29.01-03.02.2017r
Wyniki w zaktualizowanym wpisie.

Plakat konkursowy na FB TU-KLIK


Zapraszam do kontaktu
Wiola Skawińska
Zuza Bielecka
Gratki dziewczny, oby wam służyły :)

FAWORKI BEZGLUTENOWE I TRADYCYJNE

sobota, 28 stycznia 2017

             Zazwyczaj na przełomie stycznia i lutego nasz dom wypełniają zapachy karnawałowych, słodkich przysmaków. Wśród nich znajdziesz faworki. Zwane również chrustami, chruścikami czy kreplami, to kruche ciasteczka układane w kształt kokardek. Środek zimy umilają nam domowe pyszności. Mistrzynią w robieniu faworków jest teściowa, jednak modyfikuję jej sprawdzone przepisy i robię z nich pyszności dla moich alergików.  Jeśli się zmobilizujesz za 40 minut będziesz cieszyć się swoimi faworkami,.

Składniki:

- 250 g mąki ryżowej /opcja klasyczna-maka pszenna/
- 150  ml gęstej, kwaśnej śmietany 18%
- 4 żółtka /opcja bez jajek-len mielony, papka z gotowanego siemienia lnianego, mąka ziemniaczana/
- 10 g masła
- ½ łyżeczki cukru
- ¼ łyżeczki soli
- 1 łyżka octu jabłkowego-każdy inny również się nada

Dla pięcioosobowej rodziny porcje mnożę razy cztery, żeby każdy miał szanse pojeść sobie do woli.
Do smażenia tłuszcz. Smażyłam na oleju rzepakowym, choć tradycyjnie smaży się na smalcu.

Potrzebne akcesoria:

- wałek-śmiało możesz zastąpić go butelką
- radełko do wykrawania-spokojnie możesz użyć zwykłego noża
- stolnica-tak samo będzie ci się wałkowało na blacie stołu lub szafki kuchennej.

Na blacie lub stolnicy wymieszaj składniki i zagnieć na elastyczna masę. Przy opcji bez jajecznej zamiennika dodaj odrobinę więcej niż miało by objętość jajko. Jeśli robisz opcje bezglutenową możesz dodać również uniwersalnej mąki bezglutenowej, jednak ryżową dostaniesz w każdym spożywczym sklepie. Faworki bezglutenowe będą nieco bardziej kruche niż tradycyjne, ale przecież w faworkach chodzi o kruchość.

Odkrawaj potrzebne ci ciasto, resztę zawiń w ściereczkę, żeby nie wysychało. Rozwałkowane krój na placki, te dziel na paski radełkiem lub nożem.  Paski powinny mieć ok 2,5-3 cm szerokości, 10-12 cm długości. Po środku każdego zrób nacięcie, żeby można było je wywijać w klasyczny kształt faworków.

Możesz też przy użyciu dwóch szklanek zrobić różyczki. Szklanki powinny być w dwóch rozmiarach. Brzegi kółeczek należy postrzępić nacinając w odstępach ok 1 cm. Mniejsze kółeczko połóż na większym, dociśnij środek. Na niego daj odrobinę marmolady. Temperatura sprawi, że twoje różyczki rozkwitną.

Smaż je w głębokim tłuszczu. Żeby tłuszcz się nie "palił" wkładaj do smażenia po kawałku obranego ziemniaka. Schłodzi on nieco rozgrzany tłuszcz. Pilnuj faworków, żeby nie rumieniły się zbytnio, chyba ze wolisz mocno przypieczone.

chrusty

chrusty
                                                               
                                                             Lubisz już mnie? Polub
                                                 
chrusty

MATKO, WYLUZUJ

piątek, 27 stycznia 2017
dom
                 

                       Dzieci do szkoły i przedszkola, mąż do pracy. Pranie, prasowanie, parowanie miliona skarpetek, sprzątanie, gotowanie, pęd do perfekcji. Dzieci czyste, najedzone, w odprasowanych ubrankach. Lekcje poodrabiane, lektury przeczytane, odmiana przez przypadki wyuczona, nawet dzielenie z resztą wytłumaczone. Antybiotyki taśmowo powydawane, inhalacje kontynuowane, soki z porzeczki i jeżyny prawie wypite. Zioła parzone jedne po drugich, bo kolejka do nich długa. Dla każdego, co innego. Dopiero dziewiąta rano, a mam wrażenie, że już późne popołudnie. W sumie przy takiej ilości wykonanej pracy tak by wypadało. Co dalej? Po nocnych rewolucjach oraz gorączce dwie zmiany pościeli do prania, dwie kołdry, cztery poduszki. Ręczniki na dwa rzuty. Pralka majtek i skarpetek. Reszta poczeka do jutra. Dzwonek do drzwi, kurier. Zmywarka załadowana, czas ją nastawić.  Cholera! Wyłączyli prąd. Powrót do przeszłości, zamiatanie domu, zamiast odkurzania. Mycie podłogi, ścieranie kurzy. O, jest prąd. Gaba wciąż woła pić, niedobrze, gorąco, zimno. Biegam między kuchnią, łazienką, jej pokojem, dzwonkiem do drzwi, a piwnicą. Dochodzi dziesiąta. sprawdzam maile. Na szybko odpisuję. Dzwonek do drzwi, listonosz. Biegnę do piwnicy, rozwiesić pranie i nastawić kolejne. Gaba znów ma gorączkę. Zbijam syropem i okładami. Po czterdziestu minutach poci się. Prysznic, zmiana piżamy. Pies szczeka nad miską. Przy okazji karmię szynszyle. Dzwonek do drzwi...

                   Matko! Mam jeszcze tyle pracy, a  zaraz muszę Marcina do pracy wyprawić! Szybki mix szpinaku z bananem, koktajl gotowy. Do torby pakuję mu śledzika na raz i jabłko. Trudno, Taki klimat. Dzwonek do drzwi, kurier. Biegnę przy okazji sprawdzić czas prania. Jeszcze ze dwadzieścia minut. Siadam do maili. 3/4 ląduje w spamie. Nastawiam żelazko, ta fura rzeczy jednak musi wylądować w szafach. Przebieram je. Nie jest źle, tylko kilka do prasowania, reszta ujdzie. Gaba woła pić. Oszaleję. To trwa już ponad miesiąc! Najpierw jedno chore, potem drugie, ja, znów pierwsze, teraz Gaba. Nie dam rady. Mam dość. Wróćmy do początku wpisu. Poranny kocioł ze śniadaniem, Marcin odwozi Melę. W tym czasie szybko się odświeżam, makijaż, włosy-zajmuje mi to 15 minut. Kiedy wraca, jestem w dżinsach, zamiast w dresie,

               Lekcje, szkoła, bla, bla, bla. Zrobione na tyle, na ile dała radę Gaba. Mela w przedszkolu, mam czas do 15-tej. Gaba ma wodę w termosie i soki w kubkach, na chwilę jej wystarczy. Pies nakarmiony, wybiegany. Kulki oporządzone, nawet wybawione przez Gabę. Koktajl zrobiony rano w większej ilości. No co? Mi też coś się od życia należy. Kiedy dochodzi 11-ta zwalniam. Pozwalam sobie na czas dla siebie. Wyciągam z tajemnego miejsca kilka ciastek, które kupiłam na wagę. Układam je misternie. Robię sobie zbożową kawę. Nie lubię mleka, ale spienione do kawusi toleruję. Wybieram filiżankę. Mam ich całą szafkę. Siadam spokojnie delektując się widokiem. Dzwonek do drzwi odpięłam z kontaktu, kurier zostawi paczkę na werandzie. Siadam i gapię się na ciastka, jak sroka w gnat. Zjem jedno lub wszystkie. Jeszcze nie zdecydowałam. Lista spraw do zrobienia ciągnie się niczym star guma w gaciach. Spokojnie, nie wszystko na raz. Mam tylko dwie ręce.

             Jeśli pościel nie wyschnie, będziemy spać pod kocem. Z ręcznikami luz, mamy jeszcze kilka w zapasie. Dom i tak jest zbyt czysty, jak na czas chorób, psa i szynszyle w domu oraz dziki tłum mieszkańców. Olewam pucowanie blatów. Dziś nawet nie położę narzuty na łóżko. Kto to zobaczy? Po jaka cholerę codziennie układam te narzuty, milion poduszek i zamykam za sobą drzwi do wieczora? Dziś odpuszczam. Siadam do kawy i nic nie robię. Mam chwilę dla siebie. Patrze na moją listę. Na czerwono zaznaczam rzeczy pilne, reszta poczeka. Napełnia mnie spokój. Odpuściłam. Ostatni miesiąc dał mi w kość. Poza problemami zdrowotnymi, nawarstwiło się kilka innych. Za dużo wzięłam na siebie, choć w sumie kto poza mną to zrobi?  Postanowiłam nie szaleć z perfekcją.
Brudny kubek w zlewie nie czyni ze mnie złej gospodyni. W dniu, w którym powiedziałam sobie "matko, wyluzuj" poczułam się wolna. O wiele przyjemniej pracuje się, gdy się chce, a nie musi.









Lubisz już mnie? Polub
                                                      





CO NASTOLATEK WIE O SEXIE?

czwartek, 26 stycznia 2017


                 Dwadzieścia kilka lat temu edukacja seksualna w szkole polegała na kwitowaniu wszystkiego: nie interesuj się. Nasza wiedza brała się od kolegów i koleżanek, którzy mieli starsze rodzeństwo. Metodą szeptaną roznosiły się nieprawdopodobne plotki, od których wyskakiwały nam wypieki na policzkach. Oczywiście 98% z nich było kompletnymi bzdurami, ale chyba jednak mniejszymi niż to, co młodzież teraz ma na wyciągnięcie reki. Bravo girl na ostatnich stronach radziło, jak ukoić spękane serce i oddać się miłości francuskiej, jakiego tamponu użyć oraz jak wygląda penis. Wiedzę, jak dogodzić mężczyźnie, który pozostawał w marzeniach, bo wokoło jak na złość było tylko stado nadpobudliwych rówieśników, czerpało się z "lekarza domowego".

            Obecna możliwość wygooglowania sobie informacji jest bajecznie prosta. Jednak młodzież ma tendencje do komplikowania i fachowych porad szuka na samosi tudzież na innych "wiarygodnych" stronach.

Tak żyją w przekonaniu "sprawdzonych metod antykoncepcyjnych":
- podczas pierwszego stosunku nie można zajść w ciążę (!),
- metoda przerywana jest w 100% skuteczna (!),
- w konkretnych godzinach również nie można zajść w ciążę (?!),
-i tym podobne głupoty.

Nie wierząc w to, co jawi się na portalach natykam się na kolejne rewelacje, tym razem rada, jak zachować czystość do dnia ślubu:

"by zachować dziewictwo wystarczy uprawiać sex analny oraz oralny" (zapewne kościół poprze taką formę czystości).

Kolejna teoria głosi, że dziewictwo jest pasee. Gimnazjalistki po weekendzie w szkolnych toaletach łykają po kilka pigułek antykoncepcyjnych (nie ważne jakich, muszą być tylko dwu składnikowe), według wskazówek należy je zażyć 72 h po stosunku. Biorą po kolei, bo przecież wstyd się przyznać takiej 13-latce, że nikt jej tej soboty nie puknął.

Oczywistą konsekwencją wybiórczej antykoncepcji są potem twz. niespodzianki, jak już któraś faktycznie znajdzie  kochanka (takie szumne określenie 13-14 latka, który sprawdza, czy mu stanie w towarzystwie pryszczatej koleżanki na dłużej niż 10 sekund). Zastanawia mnie skąd ten ciemnogróg i brak faktów o sexie i konsekwencjach, skoro w szkołach edukacja seksualna jest przedmiotem obowiązkowym (przynajmniej do gimnazjum ).

Podobny artykuł

Lubisz już mnie? Polub
                                                         

SUPERQUIZ PIENIĄDZE

środa, 25 stycznia 2017
gry

        SuperQUIZ Pieniądze to początek fascynującej przygody z ekonomią, rozumianą jako dziedzina wiedzy, w której ludzkie potrzeby są nieskończone. Zawiera mnóstwo istotnych informacji, m.in. jak zarządzać finansami, aby nie popaść w tarapaty finansowe, co znaczą tajemnicze słowa „brutto” i „netto”, jak zyskać niezależność finansową i jak radzili sobie ludzie, zanim wymyślono pieniądze. Proste przykłady z życia pozwolą zrozumieć nawet trudniejsze zagadnienia finansowe, takie jak: inflacja, podaż, popyt czy dywidenda. Gra dla dzieci 7+-takie przeczytałam informacje. Skoro dziecko w pierwszej klasie szkoły podstawowej może już brać czynny udział w grze, to warto się jej przyjrzeć. Rynek nie oferuje zbyt wielu gier i zabaw dla dzieci w wieku szkolnym.

         SuperQuiz Pieniądze jest w formie poręcznej książeczki na sprężynce. Dzięki temu strony można  łatwo przekładać, by iść do kolejnych pytań. Mnie jednak interesuje forma gry, gdyż pieniądze dla dzieci w tym wieku są czymś abstrakcyjnym. Dzieci mają wyobrażenie, że pieniądze wydaje nam bankomat, karta płaci za wszystko, a one mogą z tego bez ograniczeń czerpać. Kapitan Nauka i tym razem mnie nie zawiódł. SuperOqizem o pieniądzach w prosty i bezpośredni sposób przedstawił ich definicję, wartość, środowisko ekonomiczne i rynek. Zwroty, które dziecko słyszy z wiadomości lub rozmów dorosłych,nagle przestają mieć otoczkę czarnej magii.

          Forma SuperQuizu Pieniądze jest bardzo prosta. To książeczka pełna ciekawostek i zagadek z gotowymi odpowiedziami. To wprowadzenie do świata dorosłych, odczarowanie niezrozumiałych zwrotów i nauka wartości pieniędzy. Może poprzez zabawę, któreś z waszych dzieci zostanie księgowym , bankierem lub maklerem giełdowym, a jeśli nie to po prostu szybciej zrozumie szeroki mechanizm spieniężonego świata. Do tej pory obce im były zagadnienia: anioł biznesu, filantrop, bezrobocie, kredyt, długi, ryzyko, loteria, czy giełda? Dzięki SuperQuizowi Piniądze dowiedzą się tego oraz wielu innych zagadnień. Jednak uwaga te z dzieci, które nie dostają kieszonkowego, dowiedzą się również o tym mechanizmie. Choć z zaznaczeniem, że dawanie kieszonkowego nie jest obowiązkiem rodziców.

SuperQuiz Pieniadze-KAPITAN NAUKA
Cena 16,49 zł-24,99 zł
Wiek 7+ (w mojej ocenie 10+)
Ocena: świetna forma przekazania dziecku, że pieniądze nie biorą się z bankomatu, czy karty. Nauka poprzez czytanie ciekawostek i zabawę w rozwiązywanie quizu. Forma zgadywanek zachęci do zabawny nawet największego sceptyka. W mojej ocenie to gra dla nieco starszego dziecka, powiedzmy 10+.

Poniżej konkurs, w którym do wygrania 5 różnych Super Quizów.






Lubisz już mnie? Polub
                                                      

5 OSÓB WYGRYWA!!!

KONKURS

Do wygrania dowolny, dostępny SuperQuiz.
Wygrywa, aż 5 osób!
Konkurs odbywa się na blogu Mama trójki.
Sponsorem konkursu jest wydawca SuperQiuz Pieniadze.
Konkurs trwa od 25.01-31.01.2017r
Wyniki ogłoszone będą w zaktualizowanym poście na blogu.
ZADANIE KONKURSOWE: Napisz, który SuperQuiz twoim zdaniem jest najciekawszy?
Plakat konkursowy tu KLIK

Gratuluję i zapraszam do kontaktu
LARYSA VILANDRA
KRÓLKA M
ANNA HAŁUSZCZAK
MIRAGA
EWA UDAŁA

JAK SZYBKO ZARAZIĆ SIĘ OD CHOREGO DZIECKA?

niedziela, 22 stycznia 2017


                Tegoroczny sezon chorobowy cię nie dotyczy? Wszelkie zarazy omijają cię szerokim łukiem. Nie zostawiasz fortuny w aptece, a twoje noce są spokojne i pełne zdrowego snu? Zmień to w szybki sposób. Oto 5 niezawodnych sposobów, jak skutecznie zarazić się od chorego dziecka:

DOJADAJ PO DZIECKU

Kiedy dziecko choruje dajesz mu wszystko, by tylko zechciało zjeść. Zazwyczaj tak się wysilisz kulinarnie, ze  Gesslerowa dałaby ci medal za to dzieło. A dziecię skubnie i odstawi. Jesz to oczami. Ślinotok jest tak silny, że postanawiasz naprawdę zjeść. Na efekt czekasz max dwa dni. W tym czasie ma szansę zaatakować cię piękna angina.

DOPIJAJ PO DZIECKU

Podczas choroby podajesz dziecku domowe soki najwyższej jakości. Własnoręcznie zbierane maliny, jeżyny, porzeczka, czy aronia to idealne źródła witamin. Robisz z nich soki, by zimą wspierały odporność twojej rodziny.  Dziecko wypija łyk, może dwa i zostawia. Taki rarytas nie może się przecież zmarnować. Dopijasz. Na efekt nie musisz długo czekać.

POZWALAJ SIĘ CAŁOWAĆ

Każde dziecko, które jest chore zaczyna się kleić do rodzica. Nawet jeśli nie przepada za tulaskami i całusami, w momencie choroby uzna, że to jego największe hobby. Oczywiście nie odtrącisz chorego dziecka i pozwalasz się ośliniać. Nie musisz robić nic. Samo do ciebie przyjdzie.


SŁUŻ JAKO CHUSTECZKA

Przytulanie i całowanie to dopiero pierwszy etap. Plucie w twarz kaszlem i mazanie smarkami po twoim ubraniu zaczyna być standardem. Oczywiście chociaż sto razy na godzinę przypominasz o myciu rąk i używaniu chusteczki, to wycieranie smarków ręką, którą za chwilę masz na twarzy jest wpisane w pakiet chorobowy.

ŚPIJ Z DZIECKIEM

Unikasz dojadania, dopijania, całowania i osmarkiwania. Nie uchroni ci to jednak przed zarażeniem.
Wstawianie co dziesięć minut w nocy męczy cię tak, że idziesz spać w dziecka pokoju. To właśnie idealnie prosta droga do zarażenia się. Spanie w jednym łóżku z dzieckiem zapewni dobry przepływ smarków i śliny.


Jednak jeśli  twoim celem nie jest zarażenie się od chorego dziecka stosuj proste metody zapobiegawcze:
-częste mycie rąk
-częsta zmiana szklanki i kubka
-zmiana pościeli średnio, co dwa dni (to zalecenie przy większych infekcjach)
-unikanie całowania
-kichanie i kaszel w chusteczkę
-zminimalizowanie bezpośredniego kontaktu
-wyparzanie zabawek (część z nich można wyparzyć w zmywarce, resztę w pralce)
-wietrzenie mieszkania
-częsta zmiana ręczników
-rozłożenie w domu pokrojonej cebuli
Tu więcej o domowych sposobach na przeziębienie, w tym również o cebuli

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

Jakie są twoje sposoby na unikanie wzajemnego zarażania domowników?

7 WKURZAJĄCYCH TYPÓW MATEK

czwartek, 19 stycznia 2017

                           Matkę spotkasz wszędzie. W parku, sklepie, na ulicy. Poznasz ją po prowadzonym lub niesionym dziecku lub typowo dziecięcych zakupach. Zobaczysz ją pędzącą z paczką mokrych chusteczek w kierunku usmarowanego dziecka lub po tym, że zbyt głośno chwali się, jak to jej potomek w wieku czterech miesięcy zaczął siedzieć, a  w wieku dziewięciu  już chodził. Poznasz ja po tym, ze cie po prostu wkurza. Oto siedem typów wkurzających matek:

MŁODA MAMA

Jej niedoświadczenie sprawia, że zanim coś zrobi upewnia się, że zrobi to dobrze. Radzi się na forach i grupach. Boi się przeciwstawić teściowej i chodzi wiecznie niezadowolona. Młoda mam nie ufa własnemu instynktowi, za to wujek google jest dla niej nieomylny. Choćby najbardziej niedorzeczne rady czytała, wciela je w życie. Uważa się za doinformowaną i rozważną w działaniach. Jednak już po 10 latach macierzyństwa, sama ma sobie chęć strzelić w łeb za swoje poczynania na początku.

MATKA DZIAŁACZKA

Zbiórka odzieży dla biednych, trójka klasowa, walka o kisiel w stołówce i bardziej zielone liście na drzewach. Jej cel życiowy to poprawa wszystkiego. W ferworze walki o bambusowe słomki do mleka, często zapomina o własnym dziecku i jego potrzebach. Działa w szkole, przedszkolu, komitecie mieszkaniowym i związku miłośników zaostrzonych ołówków.


MATKA CHUSTECZKOWA

Mokre chusteczki są jakby przyrośnięte do jej dłoni. Latami odkrywa ich miliony zastosowań i choć dzieci mają już po 20 lat, ona nadal kupuje je wagonami. Czyści nimi dosłownie wszystko, a te wyschnięte stosuje zamiast chusteczek do łapania kolorów przy praniu. Na placu zabaw gania  za dziećmi czyszcząc im buzie i ręce. Na pytanie czy ktoś ma chusteczki, zawsze rzuca się ze swoją paczką pierwsza.

Lubisz już mnie? Polub
                                                      


MATKA MĘCZENNICA

Wstaje na długo przed resztą rodziny. Z uporem maniaka sprząta czysty dom, szykuje każdemu oddzielne śniadanie. Każde z dzieci ma wyprasowane skarpetki i bieliznę. Po wyprawieniu dzieci do placówek edukacyjnych, cały dzień ogrania dom. W nocy doprasowuje dzieciom ubranka, pada zmęczona na pysk. Ale wszystko dla dzieci. Każdemu wokoło powtarza, jak to poświęca się dla dobra rodziny. Choć jej dzieci maja już po 20 lat ona nadal robi za nich wszystko.  Po opuszczeniu przez nich rodzinnego domu, załamana biadoli nad tym, jak to nikt jej nie docenia, a ona całe życie poświęciła... Wspomniałam o poświeceniu?

MATKA KAWOMANIACZKA

Z nią temat jest prosty. Dostanie poranna kawę i funkcjonuje. Wcześniej łazi niczym zombie i nawet nie próbuje być ogarnięta.  Poranne klęski zwala na brak kawy. Natomiast czarny płyn działa na nią jak baterie duracela na króliczka. Do południa wypija dzbanek kawy, By potem narzekać na zgagę, ciśnienie i palpitacje serca.

WIELOMATKA

Ona wie wszystko. Ogrania temat w kilka sekund. Rzeczy niemożliwe załatwia od reki, na cuda potrzebuje jakiś dwóch minut. Wszystko kupuje w hurtowych ilościach, a i tak zawsze czegoś brakuje.  W domu poza dziećmi przeważnie pałęta się stado różnych zwierzaków. Choć teoretycznie robi rzeczy niewykonalne, mieście się ze wszystkim w czasie. Jej sprzymierzeńcem jest kalendarz. Nie planuje z góry niczego, bo zawsze któreś z dzieci ma katar, kaszel lub sraczkę. Wyjazdy gdziekolwiek wyglądają u niej, jak wyprawa na biegun. Wielomatka zawsze ma zapasowe ubranek dla dzieci, także cudzych, mokre chusteczki łakocie w torbie,.

MATKA BLOGERKA

Jej objawiona prawda jest najmojsza i najparwdziwiej prawdziwa. Jest matką totalną. Jak karmi piersią, to wmawia innym że jest to jedyny słuszny wybór. I karmi do podstawówki. Wózek? A po co? Matka blogerka tylko w  chuście nosi, do 10 lat co najmniej. Zabawki? Tylko drewniane. Z surowego drewna, żadnych barwników. Czym karmi? Cieciorką i szpinakiem. Jedynymi słodyczami są pieczone jabłka i suszona żurawina. Matka blogerka szczepi swoje dzieci. Aktywnie promuje książki i sztukę. Tylko czasem po kątach wyjada czekoladę ogląda bajki dla dzieci w  samotności i bawi się plastikowym pajacykiem.

A ty jaką matką jesteś?

EAT PRETTY- JEDZ I BĄDŹ PIĘKNA

wtorek, 17 stycznia 2017

              "Wyobraź sobie, że jesteś redaktorką działu urody w popularnym czasopiśmie. masz dostęp do wszystkich kosmetyków-produktów do stylizacji, lakierów do paznokci, najnowszych preparatów pielęgnacyjnych i perfum, jakich zdołasz użyć. Dostajesz je zanim trafią do twoich przyjaciół i rodziny. Wspomniałam już, że nic cię nie kosztują, bo dostawanie ich to twoja praca? Możesz zadzwonić do dowolnej firmy kosmetycznej, a jej pracownicy z radością wyślą ci produkt, którego pragniesz oraz sześć innych. Poza tym regularnie chodzisz na zabiegi na twarz, układanie włosów, strzyżenie, masaże, manicure (w razie potrzeby wykonywany przy twoim biurku), pedicure i tym podobne-i to w godzinach pracy. Niektórzy powiedzieliby, że masz wszystko. Wszystko, z wyjątkiem jednej rzeczy, której pragniesz najbardziej-czystej cery.
                  Witaj w moim koszmarze."

               Pomimo nieograniczonego dostępu do najnowszych osiągnięć kosmetycznych na rynku, Jolen Hart miała problemy z  cerą. Tak ją to dręczyło, że postanowiła działać na innej płaszczyźnie. Zmiana myślenia i nawyków żywieniowych pozwoliły osiągnąć cel pięknej cery, a ubocznym efektem okazała się szczupła sylwetka. Odkryła oczywistą prawdę, o której wiele z nas również zapomniało. Niewłaściwa dieta jest szkodliwa. Pustoszy organizm od wewnątrz, uaktywnia chorobowe geny, zaostrza stany zapalne, uszkadza DNA, sprawi większą podatność na szkodliwe działanie promieni UV. Nie jest to jednak wyrok. Dokładnie odwrotne-DOBROCZYNNE i uzdrawiające działanie może spowodować właściwa dieta. Czytając "Eat pretty-jedz i bądź piękna" zrozumiałam, że wrogów wdzięku można pokonać. Dowiaduję się z niej, że odpowiednia dieta może sterować organizmem poprzez geny. Dobre składniki powodują pohamowanie starzenia. Nie kosmetyki za miliony pieniążków. Wygląd skóry, włosów, paznokci oraz figura, zmienia się tylko dzięki zmianom nawyków żywieniowych. 

              Kolejne strony książki to wskazówki krok po kroku co jest dobre, czego unikać. Wsłuchanie się w siebie, życie w zgodzie z porami roku, praca nad sobą, która staje się nawykiem. Zachęcanie oraz wskazówki do domowych posiłków, wreszcie obłędne przepisy, które nie dość, że zachwycają smakiem, to realnie upiększają. Strona z listą przeciwstarzeniowych ziół i przypraw utwierdziła mnie w przekonaniu, że weszłam na dobrą drogę. Nieskromnie powiem, że wiedziałam o tym i od dawna wszystkie stosuję. Dokładny plan oczyszczenia organizmu na wiosnę to nie wskazówka, a lista z punktami do wykonania. Książka nie jest tylko mglistą poradą w jakim kierunku pójść. To dokładnie przemyślana instrukcja. Piękno podane na talerzu. Książkę uzupełnia kalendarz, który jest instrukcją do pięknego stylu życia. Tak, jak książka jest utrzymany w pastelowych kolorach i uroczą grafika. Piękne, kobiece i przedstawiające filozofię piękna w sposób jasny i łatwy do wprowadzenia w życie.

             Książka i kalendarz trafiły w  moje ręce w szczególnym dla mnie okresie. Od ponad pół roku walczę o zdrową wagę męża i całkowita zmianę własnych nawyków. Do tej pory działałam intuicyjnie, od prawie tygodnia z kalendarzem w ręku poprawiam i naprawiam świadomie. 

Autor Jolene Hart
Tytuł Eat Pretty. Jedz i bądź piękna
Liczba stron: 208
Wydawnictwo Znak literanova
Format: 160x200mm
Cena katalogowa: 36,90 zł

Dla zainteresowanych na dole wpisu niespodzianka









Do wygrania książka i kalendarz


ZASADY

Do wygrania książka i kalendarz EAT PRETTY-jedz i bądź piękna.

W komentarzu pod tym wpisem napisz, co chcesz osiągnąć dzięki książce?

Konkurs trwa od 17-21.01.2017r

Wyniki w zaktualizowanym poście.

Lubisz już mnie?
                                                      

Wysyłka wyłącznie na terenie kraju.


Karolina Ryszka gratuluje i zapraszam do kontaktu.