ZIMOWE HERBATKI ROZGRZEWAJĄCE-5 PRZEPISÓW

czwartek, 23 listopada 2017

      Herbaty lubią wszyscy. Jest ich tyle rodzajów, które dodatkowo można mieszać ze sobą, że w sumie powstaje nieograniczona ilość kompozycji. Herbaty mogą mieć działanie chłodzące, gaszące pragnienie, odprężające, lecznicze, łagodzące, pobudzające, uspokajające, odchudzające, pobudzające apetyt, moczopędne, napotne, wykrztuśne, hamujące kaszel, odmładzające, zapobiegające wzdęciom, antybakteryjne, przeciwzapalne, nawet stymulujące doznania erotyczne, stosowane, jako afrodyzjak. 

WYMYŚLONY PRZYJACIEL-MARTWIĆ SIĘ CZY CIESZYĆ?

poniedziałek, 20 listopada 2017
worek z uszami diy

         Dzieci w wieku przedszkolnym często bawią się ze zmyślonymi przyjaciółmi. Nie powinno to być niepokojące dla opiekunów czy rodziców. Wymyślony przyjaciel to naturalny etap rozwoju dziecka. W sumie przestałam na to zwracać uwagę, gdyż moje dzieci w tym wieku wcielały się w role. Jednego dnia budziły się, jako kotki, pieski, hipopotamki lub chrząszczyki. Zawsze musiała uczestniczyć w tym cała rodzina.

5 SPOSOBÓW NA POZBYCIE SIĘ ALERGENÓW Z ODZIEŻY

środa, 15 listopada 2017


    Pranie ubrań oraz bielizny pościelowej jest moją codziennością. W ciągu tygodnia wstawiam sześć podstawowych pralek prania. To dwie pralki ubrań jasnych, dwie ubrań ciemnych, ręczniki i pościel. Do tego dochodzi pranie obrusów i koców. Firanek i zasłonek nie posiadam. Wyeliminowałam łapacze kurzu przez alergię dziecka na kurz domowy. W domu mam dwa dywaniki, plecione ze sznurka. Je również piorę regularnie profesjonalnym sprzętem. Tak samo, jak narożnik i fotele oraz krzesła przy biurkach. Poza alergią na kurz domowy dochodzi alergia pokarmowa oraz na detergenty. Jeśli ma w domu osobę, którą też alergia dotknęła, koniecznie przeczytaj ten artykuł. Opowiem ci o sposobach na pozbycie się alergenów z odzieży oraz domowych przedmiotów codziennego użytku.

TRZYMAJ PION - BY TWÓJ NASTOLATEK BYŁ TRZEŹWY, CZYLI JAK ROZMAWIAĆ Z DZIECKIEM O ALKOHOLU

sobota, 11 listopada 2017


     Wychowałam się w czasach, kiedy wszyscy pili. Alkohol był tak naturalny, że nie wzbudzał żadnych kontrowersji. Był traktowany jako uniwersalny środek na pocieszenie czy świętowanie. W sumie każdy powód był dobry, by się napić. Jedna z przyjaciółek była wyznaczona na pilnowanie drugiej pijącej. Trzeźwa koleżanka nie tylko pełniła role obrończyni cnoty pijanej, ale również dbała by ta druga zwyczajnie nie zarzygała sobie włosów, kiedy już przeholuje. Brutalne? Prawdziwe. Picie do nieprzytomności nie jest słodkie, ani urocze. Zwyczajnie upadla i pokazuje najgorszą z możliwych stron natury. Czy zdarzyło mi się upić? Tak. Czy urwał mi się film? Nie.

SMAKI MAZURSKIEJ SPIŻARNI, BICIE PIANY I KRADZIEŻ ROBAKÓW

środa, 8 listopada 2017
spotkanie blogerów
    Jadąc ma Mazury wiedziałam czego mogę się spodziewać. Słysząc o planie dnia rozpoczynającym niedzielę już o 6 rano, kiedy to impreza integracyjna w sobotę miała trwać do białego rana, wszystko było jasne. Organizatorki postanowiły wielkomiejskie pańcie przeorać po mazurskich wsiach. Uzbrojona w kalosze i profilaktycznie dwie butelki domowego winaczku, ruszyłam na starcie z Mazurami. Cztery godziny snu to jednak nie wystarczająca ilość czasu na regenerację i logiczne myślenie, dobrze, że miałam kierowcę Marcina i współtowarzyszki podróży Anię i Klaudię.

DLACZEGO NIE CHCĘ ZOSTAĆ BABCIĄ?

poniedziałek, 6 listopada 2017
mama trójki
      

     Przez pierwsze 12 lat życia syna słyszałam powtarzające się pytanie "jak to nie brat, syn? żartujesz?". Oczywiście przez ten czas musiałam wyglądać niebywale komicznie, skoro 80% z moich rozmówców zadawało mi je. Nie wiem, jakie cechy powinna mieć standardowa matka, widocznie ich nie miałam. Kiedy Adi poszedł do gimnazjum, temat się zmienił "teraz to już moment i zostaniesz babcią...". Od kabaretowego wyglądu gładko przeszłam w typową babcię-emerytkę, bujającą się w fotelu, z kotem i kłębkiem wełny przy nodze.Wspomniałam, że właśnie w tym czasie osiągnęłam ten starczy wiek? 31 lat...

Od 20lat słyszę pobożne życzenia wokoło, jakby to co aktualnie robię, z kim jestem, w jakim związku oraz ilość moich dzieci miała wyznaczyć czyjąś drogę. Co więcej, zauważyłam, że proroctwa mojego szybkiego zostania babcią sprawiają ludziom niebywałą frajdę, cóż... może to nowy sport narodowy?

RODZICU, JAKĄ POSTACIĄ Z BAJKI JESTEŚ?

niedziela, 5 listopada 2017
   
postacie z bajek


Każdy rodzic ma wiele twarzy, zmienia maski, jak rękawiczki, żongluje rolami, robi z siebie wariata, a wszystko to dla swojego dziecka. Nie wierzysz? Robisz to samo. Właśnie dla ciebie zrobiłam małe podsumowanie postaci Rodzic jako:

Bob budowniczy.

Między pierwszym a drugim łykiem kawy, z zamkniętymi oczami buduję most, potem gładko powstaje dom, kawiarnia, zagroda lub dwie, domek misia i szkoła. Nadchodzi tsunami i buduję zagrodę, zaganiając do niej niezdyscyplinowane stado, domek dla misia, traktorek, szkołę. Wielka

PYSZNE OBIADY

wtorek, 31 października 2017
jurorzy masterchefa

         Anna Starmach to jurorka MasterChef i MasterChef Junior prowadzi autorki program kulinarny w TVN Style, gotuje w dzień Dobry TVN oraz jest autorką kilku kucharskich książek. Aktualnie jestem pod wrażeniem najnowszej PYSZNE OBIADY. Podkreśla, że uwielbia obiady, bo to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Celebruje je z rodziną. U mnie wygląda to podobnie. Codziennie jadamy obiad składający się z dwóch dań. Jeśli to możliwe to wspólnie. Nasze rodzinne zwyczaje możecie podglądać na instagramie, gdzie często pokazuję misternie przygotowane dekoracje stołu w jadalni.

CAŁA PRAWDA O HALLOWEEN

poniedziałek, 30 października 2017
skąd pochodzi, skąd się wzięło

           Halloween budzi zarówno duże zainteresowanie, jak i kontrowersję.  Przez jednych uznawane za powód do dobrej zabawy, przez innych potępiane. Prawdopodobnie Halloween wywodzi się od święta Samhain . Było to najważniejsze celtyckie święto związane z zakończeniem roku oraz żniw. Było obchodzone z 31 października na 1 listopada. Czczono wtedy duchy. Celtowie wierzyli, że tej

DŻENTELMEN W MOSKWIE

niedziela, 29 października 2017
recenzja

       
       Kiedy powieść "Dżentelmen w Moskwie" trafiła w moje ręce, odczułam potrzebę celebrowania chwil spędzonych w towarzystwie tej książki. Wymusiła na mnie picie kawy z filiżanki oraz zmianę dresu na strój bardziej wyjściowy. Kolorystyka okładki wzbudza potrzebę otaczania się rzeczami ładnymi. Treść tylko pogłębia te doznania. Główny bohater, hrabia Rostow, z człowieka wolnego i majętnego, przyzwyczajonego do luksusów, staje się więźniem. Skazany na dożywotni areszt zmienia luksusowy apartament na pokój na poddaszu. Zamiast przestronnego okna ma do dyspozycji otwór wielkości koperty, a jego cały świat ogranicza się do 10 m2. Pokój dla służby w najbardziej luksusowym hotelu staje teraz centrum jego świata. 

BABCINE SPOSOBY NA POROST WŁOSÓW

czwartek, 26 października 2017
kosmetyki babuszki agafi

           Nasze babki nie myły włosów w bieżącej wodzie. Nie miały masek i odżywek ekskluzywnych marek. Nie łykały garściami witamin. Mimo to ich włosy były gęste, lśniące oraz zdrowe. W świecie, gdzie liczy się tu i teraz, często zapominamy o tym, że natura nam sprzyja. Zapominasz, że sprzyja tobie. Wyhamuj odrobinę. Zrób chwilę przerwy i zacznij stosować naturalne środki, by pobudzić do życia swoje włosy. Oto kilka prostych przepisów na naturalne piękno.

CHLEB SODOWY MAZURSKIEGO WYPIEKU

środa, 25 października 2017
chleb sodowy przepis

            Do tej pory znałam trzy rodzaje chleba. Klasyczny na zakwasie, na drożdżach oraz z kaszy gryczanej. W sumie tych trzech zebrało się jeszcze kilka wariacji z różnymi dodatkami, ale podstawowe przepisy zawsze były te same, zmieniały się tylko dodatki. Ostanio poznałam nowy przepis na chleb bez drożdży i bez zakwasu. Chleb, który wykonuje się w 10 min, piecze 50 i po chwili można go jeść.  Dla mnie to wspaniała alternatywa, gdyż nie kupuję chleba na drożdżach, a  tego na zakwasie nie umiem piec. Przepis jest prosty, wykonanie szybkie, a efekt spektakularny. Czego chcieć więcej? Poniższy przepis to moje kompozycja, opcja która powstała metoda prób  o błędów. 

5 PRZEDSIĘBIORCZYCH UMIEJĘTNOŚCI, KTÓRE MUSI POZNAĆ TWOJE DZIECKO.

poniedziałek, 23 października 2017
jak oszczędzać pieniądze


       Chcesz, by Twoje dziecko potrafiło wykorzystywać okazje? Pragniesz, aby nauczyło się poszukiwania nowych rozwiązań? Jeśli zależy Ci na tym, aby wychować człowieka, który przystępuje do działania zamiast narzekania, postaw na naukę przedsiębiorczości! 

Z powodzeniem można stwierdzić, że przedsiębiorczość jest rodzajem życiowej postawy, polegającej na dostrzeganiu i aktywnym wykorzystywaniu szans i okazji, jakie stawia przed nami życie. Przedsiębiorczość to działanie, proaktywność oraz umiejętność konstruktywnego rozwiązywania problemów. 

Dlaczego warto uczyć dzieci przedsiębiorczości?

Pomyśl o wszystkich, którzy na co dzień narzekają na to, jak wygląda ich życie finansowe.

JAK POWIEDZIEĆ DZIECKU O ŚMIERCI PUPILA? WŁAŚNIE MUSZĘ TO ZROBIĆ...

środa, 18 października 2017

          Wczoraj wieczorem odkryłam otwartą klatkę szynszyli. Sekundę później jedna z nich przebiegła mi po stopie do klatki, a drugą zobaczyłam na podłodze. Leżała. Miała otwarte oczka. Kiedy ją chciałam wziąć, ruszyła się. Od razu wiedziałam, że coś się stało. Poszłam po polarek, by ją otulić. Nie było sensu jechać do weterynarza. Dogorywała. Po zawinięciu w polarek zamknęła oczy. Pół minuty później już była wiotka. Umarła mi na reku. Ślady w pokoju wskazują, że biegała po łóżku. Domyślam się, że z niego spadła i skręciła kark. Dramat całej rodziny, bo każdy nasz zwierzak to domownik. Gaba poradziła sobie ze stratą od razu, bo była przy tym, jak Majeczka odchodziła. Mela już spała.

JAK SIĘ DOBRZE ROZWIEŚĆ? PORADNIK DLA NIEZDECYDOWANYCH.

poniedziałek, 16 października 2017

      Kiedy opada kurz po strzepaniu z firan resztek godności, jedyne uczucie, jaki ci towarzyszy to pogarda. Widzisz pustkę. W dniu, w którym on nie może cię już bardziej zranić, czujesz ulgę. Nie ból, który zadał ci psychicznie i fizycznie. Brak emocji, uczuć, pustkę. Z serca i barków masz zdjęty ciężar poczucia winy. Jeden gest, słowo, postępek. O jeden za dużo. To przelewa czarę goryczy. Nie czujesz już nic. Śladu po miłości i nienawiści. Zwyczajnie nic. Choć próbowałaś ratować związek, który cię niszczył, poza słowami, które cięły jak nóż, nie było niczego. Czasem nie warto już walczyć. Odpuszczenie i obranie nowej drogi uzdrawia. Życie masz tylko jedno, nie marnuj go z kimś, kto cię poniewiera. Każdy ma prawo do szacunku i godności. Rozwód jest czasem jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Jednak zanim o nim pomyślisz, przeczytaj, jak go przeprowadzić, by twój były nie utrudniał ci życia.

POLKI WSTYDZĄ SIĘ MIEĆ DZIECI

piątek, 13 października 2017
ciąża to wstyd

      W moim otoczeniu rozkwitło ostatnio kilka ciąż. Zdecydowana większość z nich była planowana od dawna. Od pewnego czasu przewijały się w rozmowach słowa: planujemy, staramy się, jak tylko młodsze podrośnie, spróbujemy. Jeszcze rok-dwa wstecz, było to kwitowane przez rozmówców skinieniem głowy, słowami uznania, uśmiechem wyrażającym aprobatę oraz świadomością, że świadome rodzicielstwo to zaplanowanie budżetu, w którym uwzględnione są koszty utrzymania kolejnego dziecka. Teraz kiedy ciąże trwają lub są już zakończone szczęśliwymi rozwiązaniami, moje koleżanki są mniej entuzjastyczne. Nie chwalą się, boja się chwalić ciążą lub nowo narodzonym dzieckiem.

MIASTO W GÓRACH GODZINĘ DROGI OD WARSZAWY

czwartek, 12 października 2017

         Jeśli mieszkasz w centrum Polski i nie masz pomysłów na weekend, to zapraszam cię w góry położone zaledwie godzinę drogi od stolicy. Kielce to miasto znajdujące się w Górach Świętokrzyskich, nad rzeką Silnicą. Miasto to traktowałam zawsze po macoszemu. Wyjazd do Kiec kojarzył mi się w targami. W sumie poza hala targową i obwodnicą niewiele więcej widziałam. Wiosną tego roku po raz kolejny zawitam do Kielc, tak poznałam Jakuba Juszyńskiego autora bloga tymrazem.pl oraz organizatora konferencji BLOGOTOK. Temat Kielc powrócił, kiedy spotkaliśmy się w Gdyni. Po chwili rozmowy byliśmy zaproszeni na zwiedzanie miasta. To był pierwszy raz, kiedy zaprosiło nas do siebie miasto.

JEŚLI CHCĘ USŁUGIWAĆ MĘŻOWI TO MOJA SPRAWA!

poniedziałek, 9 października 2017
służebnica pańska

           Kobieta wina posłuszeństwo swojemu mężowi. Jeśli ślubowała, to w słowach przysięgi padło „na dobre i na złe". Tylko pytanie, gdzie to źle się kończy? Czasy związków małżeńskich oraz reguł w nich panujących uległy zmianie. Kobiety nie chcą być już tylko żonami i matkami. Chcą być traktowane na równi z mężczyznami. Normalnie w dupach im się przewraca. Zamiast jedna z drugą miłować męża swego, czcić go i mu usługiwać, ośmiela się wysłać go ze śmieciami lub opróżnienie zmywarki. Powszechnie wiadomo, że te czynności uwłaczają jego godności. Śmieci gromadzą się same, a wynosi je żona. Brudne gary same znikają, zmywarka samoczynnie się opróżnia, a sterta prasowania za dotknięciem czarodziejskiej różdżki się sama składa idealnie wyprasowana. Kobiety nie godzą się na taki obraz samych siebie. Wychowane na telewizji śniadaniowej, szczute na forach i karmione wyzwoleniem uprawiają bunt. Wielkie oburzenie z powodu zwyczajnej scenki rodzinnej na bilbordzie popularnej sieci handlowej. Nadinterpretowane i wyplute jako obelga w stosunku do kobiet.

NIE CHCĘ TWOICH CHORYCH DZIECI!

środa, 4 października 2017

      Sezon chorobowy uważam oficjalnie za otwarty. Na szczęście nie u nas. Jeszcze. Do tego lada moment dojdziemy. Na razie przyglądam się zjawisku wypychania dzieci na siłę do przedszkola. Wciąż czytam o kolejnej matce, która pisze, że ma w domu szpital. Dzieci chodzą do przedszkola chore, zarażają inne, te kolejne. Kiedy dziecko jest już tak chore, że zielone gile wiszą do pasa, wymiotuje co 20 min, to matki jeszcze nafaszerują je syropem przeciwzapalnym i wypychają do przedszkola. Nieco bardziej ogarnięte, zostawiają dzieci na kilka dni w domu. To jednak nic nie daje, bo nieco zaleczone lub tuż po infekcji, znów łapią coś od tych, które przyszły chore. Masło maślane? Nie. Realna sytuacja w placówkach.

DLACZEGO BYCIE CHUJOWĄ JEST CHUJOWE?

poniedziałek, 2 października 2017

             Od pewnego czasu obserwuję trend na chujowość. Nie ma to nic wspólnego z niezdarnością, czy nieumiejętnością wykonania czegoś. To bardziej kwestia pokazania innym, jak bardzo umiem coś spieprzyć. Popadacie z jednej skrajności w drugą. Rozumiem rzyganie na widok sterylnie białych mieszkań. Blogerki uraczyły was nienagannymi wnętrzami. Z milionem bibelotów równo ułożonych w rzędach. Dzieci uśmiechnięte, spokojnie bawiące się zabawką, zgodnie z jej przeznaczeniem. Mogło się to przejeść. Ulać, a nawet odbić czkawką, ale dlaczego nagle nastała moda na skrajną chujowość?

BRWI- NAJNOWSZE TRENDY, KRÓTKA HISTORIA I NAJWIĘKSZE WPADKI.

niedziela, 1 października 2017

        Moda na kształt brwi zmieniała się na przestrzeni wieku. Lata 20 te zapoczątkowały trend na makijaż. Wcześniej malowały się tylko panie lekkich obyczajów. W tym okresie brwi podkreślano kreską w miarę płaską jakby odrysowana od talerza. W latach 30 tych były to cienkie kreski, jednak bardziej okrągłe. Marlena Dietrich zgoliła brwi i zapoczątkowała trend tych kresek.

NIEZŁE ZIÓŁKA-RODZINNA GRA KARCIANA

sobota, 30 września 2017

              Moje zamiłowanie do ziół znają prawie wszyscy. Interesuję się zielarstwem od ponad 20 lat. Zbieram ziła, suszę. Od niedawna nawet sama sieję i hoduję. Aromat świeżych ziół, suszony oraz syropów i nalewek, czuć zawsze  w  mojej kuchni. Zioła to samo zdrowie. Oczywiście odpowiednio dobrane. Zioła to często również przyprawy, codziennie stosowane do dań. Mój dzień rozpoczyna filiżanka gojnika ze świerkiem i majerankiem.  Dzieci pija do śniadania nagietek, rumianek, macierzankę, anyż i koper włoski. To mieszanka na wzmocnienie odporności.  Zioła to również wspaniała baza do wytwarzania olejków, octów, aromatyzowanej oliwy oraz inhalacji. Dlatego, kiedy zobaczyłam grę Niezłe ziółka, wiedziałam, ze chce ja poznać.

Niezłe ziółka to rodzinna gra karciana. Można jednak rozegrać ją w pojedynkę. To daje możliwość zagospodarowania sobie chwili dla siebie. Gra polega na tworzeniu ogródków, wspólnego i prywatnego. Polega na przesadzaniu roślin. Do dyspozycji jest duża donica, drewniana skrzynka, małe doniczki i szklany wazon. Gracz, który pierwszy umieści wszystkie rodzaje ziół specjalnych w wazonie, dostaje kartę ciastka. Dzięki niej, zyskuje dodatkowe punkty. Gra toczy się do momentu wyczerpania możliwości przesadzania. 

Dla kogo jest przeznaczona gra? Dla dzieci powyżej 8 roku życia, dla dorosłych. Gracze nie muszą być pasjonatami zielarstwa.  Mogą jednak wyczytać z kart ciekawostki i informacje na temat ziół i przypraw na co dzień używanych w gospodarstwie domowym. To właśnie gra Niezłe ziółka może pokazać ci, że hodowanie ziół jest proste i bez tajemnic.

Wydawnictwo GRANNA
Ilość graczy 1-4
Czas rozgrywki 20 min
Wiek graczy 8+
Zawartość pudełka:
-72 kart ziół
-16 kart naczyń
-1 karta ciastka ziołowego
- 1 karta osiągnięć
- instrukcja
- 10 kart o ziołach

Chcesz zgarnąć grę? Szczegóły niżej.




ZASADY

Zabawa przeznaczona jest dla czytelników bloga Mama trójki.
Do zgarnięcia jest dwie gry
Zadanie: w komentarzu napisz dlaczego chce grę?
TU możesz zaprosić innych do zabawy
Bawimy się od 30.09-2.10.2017r
Wyniki w zaktualizowanym wpisie na blogu

Powodzenia.

BUBA BAJDOCJA i ROPHSON
gratuluję i zapraszam do kontaktu

SIEDZISZ W DOMU, CO TY MASZ DO ROBOTY?

piątek, 29 września 2017

        Powszechnie wiadomo, że kobieta w domu leży i pachnie. Samo się pierze, sprząta, gotuje, samo śmieci wynosi. Wychowując dzieci, dbając o dom, kobieta siedzi w domu. Będąc praczką, sprzątaczką, kucharką, ekspertem-dietetykiem, negocjatorem, psychologiem, nauczycielem, animatorką, przy jednoczesnym byciu żoną, kochanką, zaopatrzeniowcem, księgową... zwyczajnie siedzi w domu. Zastanawiam się, kto wymyślił określenie urlop macierzyński? Był to na pewno facet, bo tylko on niezniszczalne kombo, gotowe do działania 24/7 jest w stanie określić urlopem.

Nic nie działa mi bardziej na nerwy niż to, że mój prywatny, osobisty mąż, któremu zdarzy się powiedzieć „wyniosłem ci śmieci”, „umyłem ci kubki”, „wstawiłem ci zmywarkę”, „sprzątnąłem ci łazienkę"... Mi. Rozumiecie? Mi. Mieszkam w domu sama, śmieci gromadzą się same, gary do zmywania też, sama również korzystam z toalety, wiec posprzątał Mi! Wiesz, jak wygląda dzień zwykłej matki?

6.30 pobudka
7.00 toaleta i śniadanie dla dzieci
8.00 odstawienie potomstwa do placówek edukacyjnych
8.30 ścielenie łóżek
8.35 sprzątanie u gryzoni- tak, posiadam takowe, masakrycznie syfią
8.50 wyniesienie psa na dwór-jeśli pada następuje to o 13-ej, wcześniej nie wyjdzie
8.57 przygotowanie kawy zbożowej
8.55 pierwsze nastawienie prania
9.00 odpalenie laptopa
9.05 odkurzanie domu
9.15 mycie podłogi
9.40 zakupy spożywcze
10.00 wieszanie prania, nastawienie kolejnej pralki
10.10 odpisanie na maile
10.59 pierwszy łyk zimnej zbożówki
11.00 kolejna zmiana prania
11.10 praca zawodowa co 5 min przerywana dzwonkiem do drzwi
15.00 zebranie tego, co wyschło, pozostawienie na sporej kupce z rzeczami do prasowania
15.40 pójście po najmłodsze dziecko
16.00 odgrzanie obiadu-dla mnie to śniadanie
16.10 obiad
16.50 ogarnięcie kuchni po inwazji
17.00 kolejna fala maili
17.50 praca zawodowa przerywana co 2 minuty donośnym MAMOOOO!!!
19.30 kąpanie dzieci
19.50 kolacja-dla dzieci
20.00 dopicie mrożonej zbożówki
20.01 praca w ciszy, a nie, małżonek chce porozmawiać, bo cały dzień się nie widzicie
do 23.30 naprzemiennie MAMO!
00.00-1.30 praca zawodowa
6.30 pobudka...

No to się nasiedziałam. Do tego dochodzą nieprzewidziane wyjazdy, wycieczki, spotkania organizacyjne, zajęcia pozalekcyjne itp. Ale kobieta to SIEDZI w domu. Siedzi, a on wszystko jej robi. Nie dla domu, nie dla rodziny, nie dla dzieci. Robi jej.

IMIONKI-GRA DLA DZIECI 5+

wtorek, 26 września 2017
GRANNA

           Zdarza ci się, że twoje dziecko zalewa cię potokiem słów? Wymyśla zabawne historyjki, bajki i nadaje imiona swoim lalom lub pluszakom? Wydawnictwo Granna wyszło naprzeciw oczekiwaniom twojego dziecka. Wesołe i przyjazne stworki czekają na nadanie im imion. Czy będzie to Pan Zimniak, Kuleczka, Ciastek, a może Surfinka? Wszystko zależy od wyobraźni graczy. Ale pamiętaj, nadanie imion to nie koniec gry. Musisz zapamiętać imiona pozostałych Imionków i nazwać je poprawnie, zanim zrobią to pozostali uczestnicy gry.

Imionki to gra z wymagająca użycia wyobraźni, zapamiętywania nazw i kolejności oraz refleksu. Choć może wydawać się prosta, wcale taka nie jest. Kiedy masz 55 kart, a na nich 11 rodzajów Imionków, za każdym razem nazywanych inaczej, to nie jest takie proste. Ta z pozoru prosta gra dostarcza emocji nie tylko dzieciom, ale również dorosłym jako gra towarzyska. U nas Kulfonosy Ziemniak i Ciastek Małouszy doprowadziły nas do łez ze śmiechu.

Zawartość pudełka: 55 kar Imionków + instrukcja.

Liczba graczy: 2-6.
Czas gry: 20 min.
Wiek graczy 5+


Dla zainteresowanych grą niespodzianka na dole wpisu.

JEŚLI NIE INTERESUJE CIĘ UDZIAŁ W ZABAWIE, 
NAPISZ JAKA JEST TWOJA ULUBIONA GRA PLANSZOWA. 

GRANNA

GRANNA

GRANNA

ZASADY

Zabawa odbywa się na blogu Mama trójki.
Sponsorem zabawy jest Granna
Do zdobycia są dwa egzemplarze gry IMIONKI
W komentarzu na blogu wymyśl/wybierz imię dla jednego z Inionków uzasadnij wybór.
Bawimy się od 26-30.09.2017r
Wyniki zabawy w zaktualizowanym poście na blogu, ogłoszę je również na fb

Powodzenia


Justyna Komada i Renata Pabich, zapraszam do kontaktu,
wasze wymyślone imiona mnie rozbawiły.
Gratuluję


JAK UCZNIOWIE ODCZULI ZMIANĘ SYSTEMU?

czwartek, 21 września 2017
mapa Polski

         
          Dla uczniów szkół podstawowych nowy rok szkolny zapoczątkował szereg zmian. Uczniowie klas siódmych przeszli tłumnie do budynków byłych gimnazjów. W naszej szkole taką zmianę mają już uczniowie klas czwartych. Ostatnie dwa roczniki gimnazjalistów, czyli 15-16 latkowie, uczą się w jednym budynku z dziećmi w wieku lat 9. Dla obecnego systemu edukacji to nowość. Tak różne grupy wiekowe powodują wiele obaw rodziców oraz samych uczniów. Nie demonizowałabym jednak tematu. Kiedy chodziłam do szkoły, w jednym budynku uczyły się sześciolatki z zerówki oraz uczniowie klas ósmych. Było nawet kilku tak kochających szkołę, że tkwili w niej do osiemnastki. Nagle po wprowadzeniu reformy z gimnazjami, ten sam budynek oddzielono kratami, a na korytarzu zamiast woźnej stanął ochroniarz. Te same dzieci, ten sam budynek, a jednak okoliczności zmusiły dyrekcję do zainstalowania kraty i postawienia faceta na straży.

Co stało się z dzieciakami w momencie pojawienia się gimnazjów? Czy ich likwidacja poprawi bezpieczeństwo i komfort nauki? Na chwilę obecną mam odniesienie do jednej z grójeckich szkół oraz do naszej wiejskiej placówki. Uważam, że szkoła w mniejszej miejscowości jest zwyczajnie bezpieczniejsza. Zarówno córka, jak i jej koleżanki są zachwycone nowym budynkiem, klasami oraz nauczycielami. Co się zmieniło? Z dnia na dzień wydoroślały. Świadomość społecznego awansu z malucha na pełnoprawnego ucznia starszej podstawówki wywołuje w nich dumę oraz podnosi świadomość, że żarty z nauką się skończyły. Tu nauczyciel nie da piętnastej szansy. Od początku sprawa jest prosta: umiesz, masz dobre oceny, a wiadomo, że nie wolno zaprzepaścić pierwszego wrażenia, bo opinia zostanie do samego końca szkoły. W przeorganizowanych placówkach nauczyciele również uczą się nowego systemu. Materiału jest dużo, a uczeń ma tylko jedną głowę, by pomieścić całą wiedzę.

Każdy ma inny sposób. Mój jest genialny w swej prostocie. Pokój ucznia powinien być minimalistyczny i uporządkowany. Wszelkie bibeloty i ozdoby rozpraszają tylko i zachęcają do odrywania się od lekcji. Czy zatem pokój ma być jasny i pusty? Absolutnie nie. Jednak zanim zdecydujesz się na ozdobienie ścian modnymi naklejkami, zastanów się, czy to one są tym, czego potrzebuje twój uczeń? Dekoracje ścienne, zwłaszcza kolorowe, potrafią skutecznie odciągnąć od nauki. Co zatem powiesić na surowe ściany? Pomoce naukowe, które estetycznym wyglądem ozdobią pokój, ale go nie przytłoczą. Jak ja pomagam swojej uczennicy klasy piątej w usystematyzowaniu wiadomości? 

Najważniejsze informacje znajdują się na ścianach. Nad biurkiem przyklejona jest tabliczka mnożenia, odmiana przez przypadki oraz plan lekcji i zajęć dodatkowych. Na jednej ze ścian jest mapa świata na kolejnej poczet królów i książąt polskich. Pokazywałam je już w zeszłym roku, ale możesz wrócić do tego ----> tablice edukacyjne. Nauka mimochodem.  

Obecnie naszą kolekcję praktycznych dekoracji zasiliła mapa Polski. Czym wyróżniają się te tablice? Mapa świata otoczona jest flagami państw. By ułatwić ich lokalizację, tła oznaczone są kolorami kontynentów. Poczet królów i książąt polskich to przystępnie przekazane najważniejsze informacje z datami i koligacjami rodzinnymi. Portrety królów są przyjazne i na tyle wesołe, że nie odstraszają nobliwymi podobiznami. Wreszcie skupiłam się na mapie Polski. Poza standardową mapą z oznaczeniem większych miast, rzek, ukształtowaniem terenu i podziału na województwa, część tablicy zajmują ciekawe i przydatne informacje. Odkrywanie symboli narodowych nigdy nie było tak łatwe. Teraz o fladze czy hymnie, Gaba czyta, leżąc w łóżku. Każdą z tych tablic charakteryzuje to, że są naprawdę estetycznie wykonane, spokojnie mogą służyć jako dekoracja ścienna, by przy okazji uczyć poprzez patrzenie na nie. Nawet jeśli dziecko będzie je na początku ignorowało, to po jakimś czasie z ciekawości zacznie sprawdzać, co się na nich znajduje. Jestem wzrokowcem, moja córka również. Obie uważamy, że to najlepsza forma nauki bez nauki.

mapa Polski

mapa Plski

mapa Polski

mapa Polski

 Uprzedzając pytania, tablice edukacyjne eduart.eu, znajdziesz TU.

NOC W LEŚNEJ SZKOLE.

środa, 20 września 2017

        Każdy z nas ma obawy przed nowościami. Dzieci boją się zmian bardziej niż dorośli. Początek szkoły lub jej zmiana niesie ze sobą dużo stresu dla ucznia. Zdarza się, że spokojne dziecko nagle staje się klasowym rozrabiaką. Innym razem wesołe i pogodne, zaczyna być milczące i zdystansowane. Zazwyczaj dzieje się tak, kiedy nowy uczeń przychodzi do klasy, w której już wszyscy się znają. Obserwacja dziecka to rola nauczycieli, ale przede wszystkim rodziców. Jeśli dziecko rozpiera energia, należy znaleźć takie zajęcia, by mogło ją spożytkować. W przypadku zainteresowania śpiewem lub tańcem, dobrym posunięciem jest zapisanie dziecka na lekcje rozwijające jego pasje. A co z uczniami, którzy uczą gdzieś w głębokiej puszczy? Myślisz, że takie szkoły nie istnieją? Chodź, zobacz, co dzieje się w Leśnej Szkole.

Leśna Szkoła mieści się w środku rozległej puszczy. Jak w każdej szkole, uczniowie różnią się od siebie. Jedni są spokojni, drudzy wręcz przeciwnie. Inni bardzo towarzyscy, kolejni to samotnicy. Jest też klasowy zgrywus. To dzięki niemu poznamy leśną Szkołę w warunkach dotąd niezbadanych przez nikogo. Achilles, bo o nim mowa, swoimi żartami zamęczał każdego. Pewnego dnia tak przeholował z wygłupami, że nauczycielka odesłała go do pustej klasy. Dla kreatywnego ucznia nie była to żadna kara. On miał już wizję najlepszej pod słońcem zabawy. Właściwie to pod księżycem. Miał zamiar spędzić najbliższą noc w szkole. Achilles postanowił tak się schować, by wszyscy o nim zapomnieli. Pod osłoną nocy miał zamiar zrealizować najdziksze pomysły, w których nikt mu nie będzie przeszkadzał.

Pusty, szkolny korytarz był najlepszą ślizgawką. Szaleńcza zabawa prowadziła go wprost do pomieszczenia, o którym śnił nocami. Gabinetu dyrektora. To tam leżały elektroniczne zabawki, które zostały skonfiskowane uczniom. Achilles miał je na wyciągnięcie reki. Tylko dla siebie. Już sięgał do szafy z fantami, gdy drzwi gabinetu zaczęły się otwierać. Chłopiec wstrzymał oddech. Wiedział, że zostanie przyłapany i czekają go poważne kłopoty... W drzwiach stanął ktoś, kto na zawsze odmienił życie Achillesa. Ten niespodziewany gość okazał się idealnym towarzyszem do ostrzału Europy, wiernym giermkiem swego króla oraz odważnym pogromca Rosynata. Który w sumie okazał się oswojony. Jednak kiedy opuszczą szkolne i przedzierając się przez leśne knieje, spotkają potwora. Zostaną poddani próbie, po której dowiedzą się, czym jest prawdziwa przyjaźń.

Książka jest napisana prostym językiem. Ilustracje zajmują w niej znaczące miejsce. Autor, który również ją zilustrował, obrazem dopowiada tło i wątki wydarzeń. Charakterystyczną dla siebie kreską bawi się barwą i cieniem, budując napięcie. To lekka i przyjemna lektura z przygodą w tle. Pokazuje, jak przypadkowe z pozoru zdarzenia, wpływają na losy bohaterów. Nowe okoliczności sprzyjają rozwojowi przyjaźni oraz przemianie wewnętrznej młodego buntownika.

Warto nadmienić, że patronem książki jest portal Qlturka.pl.

TYTUŁ Noc w Leśnej Szkole
AUTOR Max Ducos
OPRAWA twarda
WYDAWNICTWO Polarny Lis
CENA 37,90 zł







CZYM MOŻESZ WKURZYĆ INNĄ MATKĘ?

poniedziałek, 18 września 2017

       
         Okazuje się, że temat macierzyństwa jest tak śliski, jak wspomnienie randki z liceum. Niby piękne i magiczne, a w rzeczywistości nieporozumienie. Choć nie ma jednoznacznie wyznaczonej ścieżki wychowania potomstwa i każda kobieta powinna działać intuicyjne, to jednak wzbiera w nas uczucie, że to MY wychowujemy lepiej niż inne. Mając na uwadze cudze dobro, staramy się dawać rady, widząc błędy wychowawcze, usiłujemy je korygować, a co jeśli ktoś próbuje zmienić nasze metody? Obrastamy w kolce i bronimy swojego terytorium, czy potulnie słuchamy i dalej robimy swoje?
Oto kilka przykładów czym możesz wkurzyć inne matki:

URODZENIE DZIECKA

Tak, już sam fakt urodzenia jest sporny, Okazuje się, że niby wszyscy równi, niby szacunek, a jednak można rodzić lepiej i gorzej. Gorzej ponoć przez cc, ale to przecie, że nie poród. To tylko wydobycie dziecka. To takim wydobyciu, kobieta już po godzinie śmiga niczym młoda łania. Bo tylko te, co rodziły 19 godzin, wiedzą co znaczy rodzić. Tiaaa... Więcej o wydobycinach macie TU


KARMIENIE DZIECKA

Urodziłaś, zderzyłaś się z rzeczywistością? To dopiero początek. Dziecko musi jeść. Tu zaczynają się schody. Nawet jeśli nie masz chęci karmić, z jakiegoś powodu nie możesz lub zwyczajnie dziecko nie zasysa, masz przesrane. Karmić musisz, choćbyś miała wpaść przez to w depresję Prawdziwa matka tylko kp. Ten temat przerobiłyśmy.TU

PRZEWIJANIE

Dziecko jak to dziecko. Zesra się w najmniej odpowiednim momencie. Jeżeli jest to sekundę przed wyjściem, ale minutę po założeniu kombinezonu to najmniejszy problem. Potomek wymaga przewinięcia także w miejscach publicznych. Tu zaczyna się jazda z miejscem. Matki terrorystki będą wręcz nakazywały ci na zrobienie prowizorycznego przewijaka na głównej sali w restauracji, bo jako matka MASZ OBOWIĄZEK pokazać, jaka jesteś wspaniała. Lecz zdrowy rozsądek podpowie ci, że bagażnik twojego kombiaka jest znacznie bardziej wygodny. Zdania jednak są podzielone.

NOSZENIE

Nosisz, źle, bo przyzwyczaisz. Nie nosisz jeszcze gorzej, jak możesz nie nosić? Jednak jeśli już nosisz, to na pewno używasz wisiadła, choćby producent przedstawił 500 certyfikatów, to nosidło będzie wisiadłem. Jedyne słuszne noszenie jest w nosidle szytym przez babę z drugiego końca świata, wszak ona ma największą wiedzę, jak nosić. Kiedy przebrniesz przez szereg kłód rzuconych ci pod nogi noszenia, dojdziesz do chust. Te muszą być w chuj eko, w chuj modne i w chuj drogie. Inaczej się nie liczy.

RAJSTOPKI

To, że połowę dzieciństwa śmigaliśmy w rajstopkach to było błędem. Matki i babki zdejmowały wierzchnie spodenki i spódniczki dla naszej wygody. Dziś okazuje się, że to był brak poszanowania naszej godności i jeśli my puszczamy dzieci w samych rajstopkach na sale do przedszkola lub salę zabaw, to ośmieszamy je nie szanujemy. 

STREFY WOLNE OD DZIECI

To jedna z najlepszych rzeczy, jakie zostały wymyślone. Skoro są miejsca przyjazne rodzinom, sale zabaw, kawiarenki z kącikami dla dzieci itp. to naturalne jest, że powstają strefy wolne od dzieci. Nie każdy ma życzenie spożywać posiłek lub prowadzić spotkanie biznesowe w akompaniamencie rozwytego berbecia. O strefach wolnych od dzieci pisałam TU

SZCZEPIENIE

Tu antyszczepionkowcy są w stanie skoczyć z zębami do tętnicy za to, ze powiesz, ze szczepisz. Szczepiłam i szczepię.  Sama również byłam szczepiona.  Uważam, że robię dla dziecka to, co najlepsze, jeśli masz inne zdanie, zachowaj je dla siebie. 

Kobiety są okrutne i niesprawiedliwe w ocenie wobec innych kobiet. Znacznie bardziej zawzięte w osadach i prowokacjach niż faceci. Wystarczy, że jesteś matką. Nie musisz nic robić, a i tak niektóre już wkurzasz. Jestem kobietą, nie idealną, ale i nie najgorszą. Cóż mogę powiedzieć? Żyj i pozwól żyć innych. Niech każda matka kocha po swojemu. 

WIERCHOMLA DWIE DOLINY-HOTEL, KTÓRY Z PRZYJEMNOŚCIĄ GOŚCI DZIECI.

niedziela, 17 września 2017
Wierchomla Dwie Doliny hotel

            Tego lata ominęliśmy morze szerokim łukiem. Urlop podzieliliśmy na kilka części. Na początku pojechaliśmy w Bieszczady, kolejnym punktem było Podlasie, Beskidy, Czechy, Sudety i Kielce wraz z okolicą. Większość czasu spędziliśmy na zwiedzaniu, mimo że tylko początek i koniec urlopu dopisał z pogodą. Postawiliśmy na szlaki, muzea i atrakcje turystyczne związane z historią danego regionu. Jadąc na urlop w drugiej połowie sierpnia, zaplanowane mieliśmy Beskidy. Konkretnie Wierchomlę, znaną większości z zimowych wypadów na narty. Mimo upału zapakowaliśmy odzież na każdą porę roku. Już po godzinie jazdy temperatura uległa spadkowi i zaczął padać deszcz, który towarzyszył nam przez całe 4 dni pobytu. Hotel Wierchomla Dwie Doliny zaskoczył nas przestrzenią dla dzieci. Po zainstalowaniu się w apartamencie poszliśmy na obiadokolację. Wcześniej telefonicznie i mailowo uprzedzałam, że dziecko ma alergię i nie jada niektórych rzeczy. Tu kuchnia wykazała się kreatywnością i codziennie, oprócz dużego wyboru dan na sali, miałam dla Meli osobną zupę i drugie danie. Marzyło nam się zjeść choć raz na tarasie, jednak deszcz i 12 stopni nie zachęcały do biesiadowania na dworze. Brak takiej możliwości rekompensowały nam świeżo wyciskane soki i desery.

Za hotelem jest fajnie wyposażony plac zabaw dla młodszych dzieci oraz "dmuchańce". Tuż za placem zabaw jest mała zagródka, w której są kozy i króliki. Widząc ilość powrzucanych do środka marchewek, chyba każde dziecko w hotelu je dokarmiało. Przy hotelowej ścianie, wśród kamieni mieszka jaszczurka. Trzeciego dnia uchwyciliśmy kilka promieni słońca oraz wypatrzyliśmy ją, gdy wygrzewała się na kostce. Korzystając z tego dnia, postanowiliśmy wjechać wyciągiem krzesełkowym na Stację Narciarską Wierchomla SKI. Na górze zamówiliśmy gofry, które spakowaliśmy na drogę i zaczęliśmy schodzić na dół. Zejście zajęło nam ok. 1,5 godziny. Robiąc kółko, wyszliśmy tuż za hotelem. Była to idealna pora na obiad, po nim basen i spa dla dziewczynek. Mela z Gabą postanowiły zaszaleć i poszły na manicure. Jedna wybrała brokatowe lakiery, druga wzorki z ręcznie namalowanymi kotkami. W tym czasie Marcin relaksował się masażem, ja natomiast zażywałam w ciszy kąpieli w wannie.

Hotel posiada dobrze zaopatrzoną kuchnię, w której można dokupić dodatkowe posiłki, poza śniadaniami i obiadokolacjami. O każdej porze jest szeroki wybór dań, nie ma powtarzalności. Codziennie jest inny zestaw w menu. Zarówno w recepcji, jak i w barze można kupić wodę na wyjście. Strefa SPA to basen, czynny od godziny 16-20 dla wszystkich, 20-21 tylko dla dorosłych, masaże i manicure-na zapisy, sauna, siłownia. Sala zabaw, w której animatorki umilają czas dzieciom od godziny 9-17. Dziewczynki z radości korzystały z tej opcji. Panie wykazywały duże zainteresowanie opieką nad dziećmi. Dziewczynki przynosiły różnorodne prace plastyczne i origami. Hitem było malowanie na plastrach drzewa. Podczas rezerwacji warto zaznaczyć, że posiada się KDR, hotel jest partnerem projektu.

Poza hotelem, basenem, spa i wyciągiem, do obiektu hotelowego należą domki drewniane. Znajdują się one kawałek za obiektem. W pierwszej wersji mieliśmy zajmować taki domek, jednak nasze plany uległy zmianie, co przy panujących warunkach pogodowych, było dobrym posunięciem.

Blisko Wierchomli jest kilka atrakcji turystycznych, które udało nam się odwiedzić:
- Pijalnia wód w Krynicy-można tam usiąść, spokojnie posiedzieć wśród zieleni i napić się wód leczniczych.
- Muzeum zabawek w Krynicy-honoruje KDR-jest nieduże, ale bogato wyposażone. Jego zaletą są ruchome makiety, które dziecko uruchamia, przyciskając wyznaczony guzik.
- Krynica Górska wjazd na górę Parkową, PKL- nie ma zniżki na KDR, podczas deszczu zbędny wydatek. Wjazd wagonikiem trwa jakieś 5 min, podobnie zjazd. Akurat padało. Na górze w taką pogodę nie ma co robić.
- Mufeta blisko Muszyny
- Jaworzyna Krynicka-wjazd wagonikiem na górę, PKL-nie ma zniżki na KDR. Oczywiście padało, więc zakręciliśmy się chwilę, zjedliśmy w restauracji obiad i zjechaliśmy na dół.
- Ogrody Biblijne koło Muszyny
- Ogród Zmysłów w Muszynie-warto wejść tam na wieżę widokową.
























SERDECZNIE ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA FILMIKU Z DRONA.
MY JESTEŚMY ZAUROCZENI WIDOKIEM.