MAMY SUPER PRZEPIS NA CZAS Z DZIEĆMI

poniedziałek, 21 listopada 2016
   
                Kiedy w naszym domu pada hasło: "robimy ciasteczka", dziewczynki stoją już gotowe z podwiniętymi rękawami. Jedna wyjmuje mąkę z szafki, druga masło i jajka z lodówki. Tym razem zaskakuję je inną formą ciasteczek. Mela w piskiem wybiega z kuchni, przynosi do pomocy lalę, która ostatnio wszędzie jej towarzyszy. Z zaciekawieniem patrzy na materiał w kwiatki. Mówię: "przymierz". Przede mną stoi mała kuchareczka w czapce i fartuszku. Wygląda cudownie. Nie ważne, że grubo po północy skończyłam szyć jej ten strój. Radość w jej oczach wynagradza urwany czas na sen.  Na stole mamy czekolady, posypki, ciastka, jogurt, dżem wiśniowy i wiele innych potrzebnych rzeczy. Nagle z łoskotem upada mi Fabryka lizaków. Wraz z nią na podłogę sypią się kolorowe posypki. Kuleczki turlają się we wszystkie zakamarki. Nie ogarniamy tego z Melą boimy  się ruszyć, bo posypka rozgniata się pod naszymi stopami. Szurając kapciami wychodzę z kuchni po odkurzacz. W tym czasie Mela z sunią wyjadają cukiereczki z podłogi.

                Sytuacja opanowana. Choć odkurzanie maleńkich kuleczek to hardkor. Pod wpływem podmuchu, odskakują na boki. Nie przeszkadza to nam jednak rozpoczęciu działań. Woda w pojemniczkach roztopiła już czekoladę. Napełniamy foremki, by zrobić pralinki i lizaki.  Jesteśmy umazane w czekoladach, posypce i lukrze. Wciąż podjadamy, humory dopisują. Gaba z Wiką wracają ze szkoły i od progu krzyczą, że one też chcą robić ciasteczka, godzinę później dołącza do nich Lenusia. Mamy osiem chętnych rak do pracy. Dziewczynki dzielą się przygotowaniami, pomagają sobie wzajemnie. Starsze uczą małe, tak, jak jeszcze kilka lat temu uczyła je babcia. Miło patrzeć, jak sobie radzą praktycznie bez pomocy.

            Regularnie celebrujemy takie chwile. Dzieci pomagają nie tylko przy słodkich ciastach, ale również przy pieczeni, pasztetach, czy pierogach. Dzięki temu mamy pretekst do bycia razem, ale też dzieciaki uczą się samodzielności i kreatywności w kuchni. Syn również od zawsze pomagał podczas przygotowywania potraw i deserów. Teraz w dorosłym życiu nie ma problemów przygotowaniem sobie samodzielnie obiadu. Jego popisowym deserem jest czekoladowe ciasto z mikrofalówki. Efekty widać niżej.

            Dużymi krokami zbliża się okres przedświątecznych przygotowań. W gorączkowej krzątaninie podaruj swoim bliskim siebie. Poproś o pomoc w przygotowywaniu potraw i ciast, a na pewno ten czas zapadnie wszystkim w pamięć. Tak by twoje dzieci będąc już dorosłe, również chciały w ten sposób przygotowywać się do świąt.

           Dla tych, którzy doczytali do końca mam niespodziankę, na dole znajdziecie konkurs, w którym do wygrania jest zestaw 4 pudełek kreatywnych zabawek SMOBY, w sam raz na prezent dla dziecka.


















                                           Tu znajdziesz mój przepis na pyszne lizaki KLIK






















Lubisz już mnie? Polub
                                                      


ZASADY

Konkurs odbywa się na blogu Mama trójki

W konkursie mogą wziąć udział wszyscy  czytelnicy bloga Mama trójki

Zadanie konkursowe: PODAJ SWÓJ PRZEPIS NA ŁAKOCIE, KTÓRE ZROBISZ Z DZIECKIEM PRZY POMOCY JEDNEGO Z ZESTAWÓW

Plakat konkursowy możesz znaleźć również na fb KLIK

Wygrywa jedna osoba

Wysyłka nagrody na terenie kraju

Konkurs trwa od 21-26.11.2016r

Wyniki w zaktualizowanym wpisie najpóźniej do 4 dni roboczych po zakończeniu konkursu

Powodzenia

Serdecznie dziękuję wszystkim za zabawę i przepisy,
na pewno część z nim zagości u nas, bo lubimy zabawy z ciastami.
Do podania mailem adresu zapraszam panią
Magdalenę Wojtan.
Gratuluję.

P.S. W poście List od Mikołaja za minute będą wyniki, więc pędźcie sprawdzić komu dopisało szczęście, a już jutro kolejna zabawa. Zdradzę wam, że do świąt mam dla was jeszcze kilka równie fajnych konkursów.

33 komentarze

  1. Ale super zabawa! :) Muszę się przespać z tym pytaniem, chociaż jak byłam dzieckiem nie potrzebowałam przepisu, wystarczyła mi szafka mamy i trochę fantazji, a ciasto było zżarte jeszcze na gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zestawy świetne. Szczególnie podoba się nam ten do pralinki i lizaków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zestaw do pralinek i lizaków musi być nasz <3 Zrobimy w nim trufle z fasoli, które są zdrowe i uwielbiane przez dzieci. O dziwo fasoli w nich się nie czuje, a czekoladowe kuleczki same wskakują do brzuszka :) Przepis: 1 szklankę ugotowanej białej fasoli lub w wersji dla zabieganych puszka z taką fasolą 😉
    200g czekolady pokrojonej na drobno
    100g płatków migdałowych
    2 łyżki miodu
    kakao, wiórki lub orzechy do obtoczenia trufli
    opcjonalnie: migdały w całości do środka
    Z podanej porcji wyjdzie Wam ok. 16-18 trufli.
    Wykonanie:
    Fasolę, czekoladę, płatki migdałów i miód wrzucamy do blendera lub thermomixa, dokładnie miksujemy na papkę. Następnie wilgotną dłonią formujemy trufle, obtaczamy je w kakao/wiórkach/posiekanych orzechach i gotowe! Nie zajmie Wam to więcej niż 10 minut! A smakuje obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiamy z córką czekoladę i wiórka kokosowe, a ona dodatkowo te wszystkie kolorowe posypki;) dlatego też wykorzystałybyśmy przepis na trufle, do zrobienia pysznych truflowych lizaków oblanych czekoladą i posypanych kolorowymi posypkami :) uwielbiamy ten przepis :
    *2/3 szkl wiórków kokosowych
    *125 g masła
    *1 łyżka nutelli
    *1/3 szkl cukru pudru
    *kilka kropel aromatu waniliowego
    *1 szkl mleka w proszku
    Wykonanie: Najpierw rozpuszczamy połowę masła na patelni, wsypujemy wiórki i zezłocić. Odstawić do wystygnięcia.
    Pozostałe masło utrzeć z cukrem pudrem, nutellą i aromatem waniliowym. Cały czas ucierając dodawać wiórki i dosypywać mleko w proszku. Po utarciu odrywać kawałki masy i formować z nich kulki, które należy odstawić na godzinę do lodówki. Przed podaniem obtoczyć w cukrze pudrze, bądź jak my w czekoladzie ;) Pychota :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba się zakochaliśmy w tych zestawach! <3
    Kochamy wspólne rodzinne wypieki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie będę ukrywać, że mój ślubny lepiej sobie radzi w kuchni ;)jednak synek lubi uczestniczyć w gotowaniu i pieczeniu wszystkiego ;) Uwielbia z mężem robić naleśniki, stawiamy na dość proste potrawy żeby Wiktorek mógł jak najwięcej pomagać ;)Każde dziecko kocha słodkości, zestaw do lizaków byłby spełnieniem marzeń każdego małego mistrza kuchni ;) dużego też ;)My zaproponujemy "Pomarańczowe pączusie", które też można nabić na patyk i podać jako lizak ;)Skł. 3 marchewki starte na grubych oczkach, 2 jajka, sok z 2 pomarańczy, 2 łyżki cukru pudru, 3/4 szkl.mąki, łyżeczka proszku do pieczenia, 1/4 szkl. mleka, olej do smażenia. Przygotowanie; Marchew blanszujemy w wodzie ok 5 min., żółtka ucieramy z cukrem pudrem na puszysta masę, dodajemy mąkę, proszek do pieczenia, sok z pomarańczy, mleko i marchewkę. Całość mieszamy, dodajemy ubite na sztywno białko, formujemy kuleczki, smażymy (najłatwiej) we frytkownicy na złoty kolor ;)Można pączusie polać rozpuszczoną czekoladą oraz posypać startymi orzechami ;)Smaczne, szybkie i proste ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam sprawdzony przepis na szybkie ciasto z mikrofalówki.
    2 łyżki stołowe mąki
    2 łyżki stołowe cukru (jeśli chcecie mniej słodkie to sypiecie mniej)
    1 łyżka kakao
    1 łyżka kawy zbożowej inki
    1 jajko
    szczypta soli
    duża szczypta proszku do pieczenia
    2 kostki mlecznej czekolady starte na tarce
    1 łyżka stołowa oleju lub roztopionego masła
    2-3 łyżki stołowe mleka
    cukier puder do posypania
    W jednej miseczce mieszam suche składniki, w drugiej pozostałe. Mieszam wszystko, dokładnie mieszam. Przelewam do kubeczków i wstawiam do mikrofalówki na 2.5 minuty najwyższe obroty.
    Do ozdoby:
    10 pianek marshmallows
    2 łyżki wody
    szkl cukru pudru
    Wodę gotuję w większym garnku. W rondelku gotuję 2 łyżki wody, do niej wrzucam pianki, mieszam intensywnie.Zdejmuje z wodnej kąpieli.Stopniowo dosypuję cukru i cały czas mieszam, potem zaczynam wyrabiać. Z gotowej wykrawam wzorki, np motylki i kwiatki, dekoruję babeczki.
    Przygotowanie to max 15 min pracy, a efekt WOW :)
    Magdalena Wojtan

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam markę Smoby. Synek ma kuchnię mini Tefal i jest każdego dnia używana. Pewnie te zestawy też są super :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. a my z córką akurat zakupiłyśmy książkę "Mikołajek i słodkie przekąski", czyli stertę słodkich przepisów do wykonania wspólnie z dzieckiem! Wasze zestawy i nagroda spadłaby nam więc jak z nieba.

    U nas czekolada roztopiona ze słodką śmietanką i owocowym nadziejem już od miesięcy skutecznie zastępuje czekoladowe mikołaje z kalendarzy adwentowych, jakie pokochała i puścić nie chciała moja córcia. Żebyśmy jednak nie wyszły na totalne słodko-niezdrowe łasuchy podaję nasz przepis na owsiane kuleczki na miodzie - sama słodycz, ale i przy okazji samo zdrowie :)
    składniki (podaję tak na oko):
    - 1 jajko
    - ćwierć szklanki miodu
    - po 1/4 szklanki: rodzynek, słonecznika, siemienia lnianego, suszonej żurawiny lub innych ulubionych bakalii (orzechy, suszone morele etc.)
    - po 1 szklance: płatków owsianych błyskawicznych i zwykłych

    Wszystko ładnie mieszamy ze sobą, odstawiamy na 10-15 minut. Formułujemy małe kulki i pieczemy na papierze około 15 minut w 150st.
    Potem już tylko ułożyć na paterze na przemian z kokosowo-rumowymi ziemniaczkami i ucztę mamy gotową!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem mąma 21miesięcznej córeczki i razem z nią krolujemy w kuchni. Narazie zaczynamy naszą przygodę dlatego też nie mamy zbyt wielu przepisow. Jednak naszym ulubionym i sprawdzonym w każdej sytuacji jest przepis na miłość! Do tego potrzebujemy
    2 malutkie rączki (i 2 większe w razie pomocy)
    2 tupiące nóżki (kolejne 2 większe siedzące ;-))
    2 pary oczu
    2 uśmiechy od ucha do ucha
    2 noski co to wywachaja każdą słodycz

    Wszystki składniki mieszamy mieszamy do uzyskania cudownego śmiechu
    Dorzucamy szczyptę wyrozumiałości na ten cały kuchenny bałagan oraz cierpliwosci (czasem przydaje sie podwójna dawka).
    I mamy przepis na słodycz doskonałą!

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak! Już widzę jak przyrządzam z moją córeczką cudowne NIEBO NA TALERZU! Cudowne , okrągłe ciasteczka, udekorowane czekoladą, kolorową posypką bądź kawałkami owoców! Pycha!

    SKŁADNIKI :
    1 kg dziecięcego entuzjazmu
    20 pokruszonych herbatników
    50 dag uśmiechu
    0,5 szklanki mleka w proszku i 0,4 szklanki świeżego mleka
    1 tabliczka czekolady (mleczna, ewentualnie gorzka)
    1 łyżka curku

    Wszystkie składniki oprócz masła i czekolady razem ugniatamy,
    już wtedy świetną zabawę wszak mamy ! Czekolade z masłem rozpuszczamy,
    i już w wygranej maszynce kulki podwajamy ! Kąpiemy w rozpuszczonej czekoladzie,
    i ozdabiamy w naszym, rodzinnym nieładzie !

    Zabawka która pozwoli na wspólne przygotowanie słodkości,
    mam nadzieję że na święta właśnie u mnie zagości.
    Niesamowita, czarująca, która wzmocni więzi rodzinne,
    a łakocie przygotowane? będą pyszne, a rączki podczas jedzenia-zwinne!
    Uwielbiamy kuleczki zrobione z herbatników albo resztek ciasta,
    to "słodkości" które uwielbia każda osoba ze wsi i miasta!

    I czasem ciężko mi dotrzeć do córci, dzięki tej zabawce by się to zmieniło, w końcu znalazłybyśmy wspólny język, więcej czasu spędziły razem! I to oczekiwanie na kuriera, ta energia i radość która się wzbiera! O rety ! Można by rzec że jedna z tych maszynek może spełnić nasze największe marzenia. A na pewno i dla Mikołaja starczyłoby łakoci . Lecz czy zmieściłby się przez komin ? ;)

    Z pomocą takich przyżądów wiele przygotować można,
    zabawa to świetna, pełna rozwoju i kreatywności .
    Pozdrawiam, Mama, Edyta :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem fanką zdrowego odżywiania się, rzecz jasna w rozsądnej dawce… ;) Swojej córze staram się nie dawać cukru, bo jest dzieckiem tak szalenie żywiołowym, że po cukrze dostaje po prostu skrajnej głupawki… ;) Niestety po swoich rodzicach odziedziczyła zamiłowanie do wszystkiego, co słodkie. Od czasu do czasu staramy się zatem wprowadzić do naszej codziennej diety coś słodkiego, ale nie do końca niezdrowego. Robimy mnóstwo ciasteczek owsianych i ciastek innego rodzaju, bo mamy sporo fajnych foremek, które dostarczają nam mnóstwo zabawy. Ale przepisy postanowiłam podać na coś, z czym zabawy jest jeszcze więcej… Nie mogłam się zdecydować, który lepszy, więc podaję dwa. Będzie KOKOSOWO! :) Myślę, że zestawy od Smoby pomogłyby w dekoracji takich pyszności… :)

    Pierwszy przepis:

    BOUNTY W CZEKOLADZIE (GORZKIEJ)

    -200 ml mleczka kokosowego (wstrząsnąć, zmieszać)
    -100 g wiórków kokosowych,
    - 1 lub 2 łyżki miodu,
    - ok. 3/4 tabliczki gorzkiej czekolady (min. 70% kakao!)

    Wykonanie:

    Wiórki wrzucić do mleczka kokosowego, dodać miód, wymieszać wszystko i odczekać, aż wiórki wchłoną wilgoć. Uformować kulki (zwykle wychodzi ok. 10 dużych kulek, ale można zrobić więcej malutkich), włożyć do zamrażarki na 15min. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, a później polewać nią kulki lub smarować je po wierzchu pędzelkiem. Odłożyć do lodówki żeby czekolada zastygła. Później wcinać… :D

    Nawet dla małego dziecka jest super, bo bez cukru! :) Drugi przepis niestety już ma w sobie cukier, ale bez niego kulki nie byłyby smaczne.

    Drugi przepis:

    KULECZKI RAFAELLO domowej roboty (wielu uważa, że lepsze niż oryginał)

    Składniki:

    - 100 g wiórków kokosowych do środka,
    - 100 g wiórków kokosowych do obtoczenia przygotowanych kulek,
    - 200 g masła,
    - 200 g cukru kryształu,
    - 125 ml wody,
    - 250 g mleka w proszku (najlepsze jest to w ciemnoniebieskim opakowaniu),
    - 2 płaty wafla (pokruszyć drobno),
    - Migdały.

    Wykonanie:

    Wodę zagotować, rozpuścić w niej cukier i ostudzić. Po ostudzeniu wlać ją do miski, dodać 100 g wiórków kokosowych, miękkie masło, mleko w proszku i bardzo drobno pokruszony wafel. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać mikserem. Masę odstawić do lodówki na około 30 minut, by lekko stężała.

    W tym czasie sparzyć migdały wrzątkiem i obrać ze skórek (chyba że kupiło się obrane).
    Z masy formować kulki wielkości Rafaello, do środka każdej z nich włożyć 1 migdała. Na koniec kulki obtaczać w kokosie lub posypać je nim po wierzchu.

    Monika Półbratek
    sol4me@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam ��
    Jestem mamą 4-letniego miłośnika babeczek. Pieczemy je bardzo często gdyż synek uwielbia je dekorować.. Wiec zawsze mamy zapas dekoracji w domu �� maly najchętniej by nie wychodził z kuchni. Najczęściej pieczemy według przepisu : Skladniki na 12 sztuk:
    *60 g masła
    *niecałe 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
    *2 duże jajka
    *1,5 szklanki mąki pszennej
    *pół szklanki zmielonych migdałów
    *1 łyżeczka proszku do pieczenia
    *pół łyżeczki sody oczyszczonej
    *1 szklanka jogurtu naturalnego lub greckiego
    *1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    *250 g truskawek, pokrojonych na kawałki

    Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę pszenną przesiać z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną, wymieszać z migdałami i odłożyć.

    W misie miksera umieścić masło z cukrem. Utrzeć do powstania jasnej i puszystej masy maślanej. Dodawać jajka, jedno po drugim, ucierając po każdym dodaniu. Dodać ekstrakty, zmiksować. Dodać przesiane suche składniki na zmianę z jogurtem, wymieszać szpatułką do połączenia.

    Formę do muffinów wyłożyć papilotkami. Do każdej z nich nałożyć ciasta, wypełniając papilotki prawie do pełna (pół cm od ich górnej krawędzi). W babeczki powciskać truskawki. Piec w temperaturze 165ºC przez około 25 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić na kratce

    OdpowiedzUsuń
  14. Zestawy wyglądają bardzo ciekawie. Z pewnością zestaw z zamkiem świetnie sprawdziłby się podczas zabaw kulinarnych z moją córcią. Ponieważ nadchodzi czas świąteczny, upikłybyśmy zamek z ciasta korzennego. Zestaw do robienia lizaków jest również imponujący, jak prawdziwa fabryka lizaków. Moja Trójka uwielbia czekoladę, podobnie jak i ich rodzice, dlatego myślę, że wykonalibyśmy lizaki czekoladowo-jeżynowe (z mrożonych zbiorów z lata). Potrzebne byłyby nam następujące składniki:
    - 100 g czekolady mlecznej
    - 25 g czekolady deserowej (albo dla dzieci, które nie przepadają za gorzką czekoladą, zrobiłabym ze 125 g czekolady mlecznej)
    - 12 ml śmietanki 30%
    - 1 łyżeczka miodu
    - 15 g miękkiego masła
    - 20-30 g jeżyn (mogą być również malinki)
    Do dekoracji potrzebna będzie czekolada biała oraz drobno posiekane orzechy (np. laskowe, pistacje, migdały itp.) lub słodkie, kolorowe posypki - wg uznania.
    Jeżyny zblendować i zagotować ze śmietanką i miodem. Dodać czekolady i mieszać do rozpuszczenia. Następnie zmiksować masę, dodając do niej masło. Całość zostawić do wystygnięcia i wstawić do lodówki na co najmniej 2 h. Następnie wyjąć i formować kulki (wielkość wg uznania, ale takie, żeby utrzymały się na patyku; im większe, tym cięższe i trudniej utrzymujące się na patyku). Ułożyć je na papierze do pieczenia, wbić w nie patyczki i ponownie włożyć do lodówki (podczas robienia kulek masa staje się miękka, więc musi zastygnąć). Jeśli lizaki będą już dosyć twarde, zanurzać je w rozpuszczonej białej czekoladzie i dekorować różnymi bakaliami lub słodkimi posypkami. Mniam!!! Już mi ślinka leci :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie osobiście zafascynował Zestaw do robienia lizaków i mam taki prosty przepis, który praktykuję już z córką od bardzo dawna :)

    Składniki:

    1/2 opakowania wafli ryżowych,
    1/2 opakowania lukru różowego,
    1/2 opakowania białej polewy,
    1/2 opakowania czekoladowej polewy,
    posypki kolorowe i wiórki kokosowe.

    Przygotowanie:

    Wafelki kroimy na 4 części. Każdą część nadziewamy delikatnie na wykałaczkę. Polewy i lukier rozpuszczamy w gorącej wodzie.
    Odcinamy róg i powoli polewamy wafelki różnymi polewami. posypujemy je posypkami kolorowymi, czekoladowymi i wiórkami kokosowymi. Odstawiamy na 5 minut do zastygnięcia. Najlepsze są od razu po zrobieniu.

    PS Zdjęcie można zobaczyć na stronie mojego bloga: http://kolorowowkuchni.blogspot.com/search?q=lizaki

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam :) świetne zestawy :) z moją 4-letnią córcią na pewno będziemy robić pierniczki i babeczki świąteczne a taki zestaw byłby w sam raz do naszego wspólnego pichcenia w kuchni :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierniczki szybkie i pewne
    Składniki:
    1. 300 g. mąki pszennej
    2. 100 g mąki żytniej pełnoziarnistej
    3. 130 g cukru pudru
    4. 100 g łagodnego (lipowy) miodu (najlepiej płynnego)
    5. 100 g. masła – roztopionego i przestudzonego
    6. 2 duże całe jajka
    7. 1 łyżka przyprawy do piernika (korzennej)
    8. 1 łyżka kakao
    9. 1 łyżeczka sody oczyszczonej
    Wykonanie:
    1. Piekarnik włączyć na 180oC – grzanie góra, dół, bez termoobiegu
    2. Połączyć obie mąki, dodać cukier puder, przyprawę, sodę, kakao wymieszać na stolnicy, uformować kopczyk, zrobić wgłębienie
    3. Wlać do wgłębienia masło, miód i jajka
    4. Wymieszać, wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto – w razie potrzeby bardzo delikatnie podsypywać mąką; jeżeli jest za wolne i klejące – na chwilkę wstawić do lodówki, żeby stężało (ja nie wstawiam)
    5. Podzielić ciasto na dwie części (wyłącznie dla wygody)
    6. Rozwałkować na grubość ok. 4 mm (nie cieńsze, bo się spieką) – czasie wałkowania można bardzo delikatnie podsypać mąką
    7. Wygniatać kształty. Pozostałości po wykrawaniu dodać do drugie części i razem zagnieść
    8. Układać na blaszce, pomiędzy ciasteczkami zostawić odstępy 3-5 mm, żeby w trakcie pieczenia się nie posklejały
    9. Drugą porcję ciasta potraktować tak samo, a okrawki zagniatać, wałkować i wycinać aż do ostatka
    10. Piec w temp. 180oC 8-10 minut (nie więcej, bo dłużej pieczone będą twardnieć!)
    Dekorować dowolnie
    1. Lukier podstawa:
    szklanka cukru pudru i 2-3 łyżki soku wyciśniętego z pomarańczy (przecedzonego). Barwnikami spożywczymi można barwić lukier
    2. Czekolada gorzka – połamać czekoladę i rozpuścić w kąpieli gorącej
    Pierniczki „malować” po wierzchu lukrem lub czekoladą najlepiej pędzelkiem (nawet grubszym takim do farbek). Jeśli mają być posypywane, to na gorącą polewę. Jeśli dodatkowo malowane, to po zastygnięciu pierwszej warstwy

    Smacznego

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierniczki szybkie i pewne
    Składniki:
    1. 300 g. mąki pszennej
    2. 100 g mąki żytniej pełnoziarnistej
    3. 130 g cukru pudru
    4. 100 g łagodnego (lipowy) miodu (najlepiej płynnego)
    5. 100 g. masła – roztopionego i przestudzonego
    6. 2 duże całe jajka
    7. 1 łyżka przyprawy do piernika (korzennej)
    8. 1 łyżka kakao
    9. 1 łyżeczka sody oczyszczonej
    Wykonanie:
    1. Piekarnik włączyć na 180oC – grzanie góra, dół, bez termoobiegu
    2. Połączyć obie mąki, dodać cukier puder, przyprawę, sodę, kakao wymieszać na stolnicy, uformować kopczyk, zrobić wgłębienie
    3. Wlać do wgłębienia masło, miód i jajka
    4. Wymieszać, wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto – w razie potrzeby bardzo delikatnie podsypywać mąką; jeżeli jest za wolne i klejące – na chwilkę wstawić do lodówki, żeby stężało (ja nie wstawiam)
    5. Podzielić ciasto na dwie części (wyłącznie dla wygody)
    6. Rozwałkować na grubość ok. 4 mm (nie cieńsze, bo się spieką) – czasie wałkowania można bardzo delikatnie podsypać mąką
    7. Wygniatać kształty. Pozostałości po wykrawaniu dodać do drugie części i razem zagnieść
    8. Układać na blaszce, pomiędzy ciasteczkami zostawić odstępy 3-5 mm, żeby w trakcie pieczenia się nie posklejały
    9. Drugą porcję ciasta potraktować tak samo, a okrawki zagniatać, wałkować i wycinać aż do ostatka
    10. Piec w temp. 180oC 8-10 minut (nie więcej, bo dłużej pieczone będą twardnieć!)
    Dekorować dowolnie
    1. Lukier podstawa:
    szklanka cukru pudru i 2-3 łyżki soku wyciśniętego z pomarańczy (przecedzonego). Barwnikami spożywczymi można barwić lukier
    2. Czekolada gorzka – połamać czekoladę i rozpuścić w kąpieli gorącej
    Pierniczki „malować” po wierzchu lukrem lub czekoladą najlepiej pędzelkiem (nawet grubszym takim do farbek). Jeśli mają być posypywane, to na gorącą polewę. Jeśli dodatkowo malowane, to po zastygnięciu pierwszej warstwy

    Smacznego

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje chłopaki uwielbiają przyrządzać słodkości, bezkonkurencyjne są muffiny i lizaki( przepis z bloga mama - trójki) Czas przygotowania tych słodkości jest cudowny i magiczny, lubimy tak spedzac wolne popołudnia, ale do sprzątania zostaję już niestety sama.
    Składniki na muffiny:
    Żeby cokolwiek wyszło w kuchni musi panować zgodna i wesoła atmosfera, wiec niezastąpiony jest dziecięcy uśmiech i entuzjam , ważna jest także fantazja i kreatywność bo bez tego dekorowanie jest nudą.
    2 szklanki mąki
    1/2 szklanki cukru
    3 łyżeczki proszku do pieczenia
    2 lyzki kakao
    1/2 szklanki oleju
    1 jajko
    1 szklanka mleka
    Czekolada
    Prócz tego male rączki do pomocy i jak na taką ilość składników to ok 2 kg MIŁOŚCI bez tego nie ma szans!!!
    Mieszamy składniki, nalewamy do połowy foremek, nagrzewamy piekarnik , Pieczemy 20 min. 180 stopni
    Wyciągamy , i przestudzone dekorujemy, teraz przydadzą się wspaniale torebeczki z kreatywnością, ale także z cierpliwością i wyrozumiałością- gdyż kuchnia zmienia się nie do poznania....
    Zestawy są super, zabawa z nimi byłaby z pewnością wspaniala, a przygotowania do świąt jeszcze bardziej magiczne.. jest to wspaniały czas nigdy nie udało nam się wygrać więc liczymy na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem totalnym antytalenciem kulinarnym (wstyd się przyznawać!!) Mój Franek pierwszy raz w tym roku uczestniczył przy robieniu piernikow z babcią <3 Sam ugniatał ciasto, rozwałkowywał wykrawał i później oczywiście zdobil ;-) mnóstwo radości przy tym. Tym bardziej myślę, że mega by się ucieszył gdyby udało się wygrać taki zestaw z formami zamku ;DD Przepisu niestety nie znam( tajemnicza receptura) ale myślę, że kochana babcia zdradziłaby sekret na poczet tak pięknych wyrobów jakie moglibyśmy z Synkiem razem zrobić ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Galaretkowe lizaki z odrobina czekolady, z posypka orzechowa, a w srodku mala niespodzianka, rodzynka albo inny maly owoc ��

    OdpowiedzUsuń
  22. Ze względu na zbliżające się święta upiekłabym z siostrzenicą pierniczki. Zrobiłybyśmy piernikowy zamek, miałaby swój prywatny zamek, jak na księżniczkę przystało, dodatkowo pewnie ozdobiłaby go na różowo. :) Przepis jest bardzo prosty i każdemu z pewnością wyjdzie. :) Przy pieczeniu było by pewnie dużo zabawy i uśmiechu, ale co najważniejsze to czas spędzony razem. :)
    Przepis:
    1 kg mąki
    1 kostka margaryny
    1 szklanka miodu
    1,5 szklanki cukru
    2 jajka
    3 żółtka
    2 łyżki sody
    0,5 szklanki śmietany
    1 paczka przyprawy do pierników
    1-2 łyżki kakao
    Miód zagotować z cukrem i margaryną. Ostudzić. Dodać pozostałe składniki. Pozostawić na ok 1 godzinę w lodówce. Piec przez ok 10 minut w temperaturze 180 stopni. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdecydowanie zestaw z zamkiem pomógłby nam upiec zamek dla Anny i Elzy z Krainy Lodu, który jest hitem odkąd upiekłam go na urodzinki córeczki wśród jej koleżanek:)

    Składniki na tort:

    Biszkopt na dużą tortownicę:

    4 jajka x 3
    4 łyżki cukru x3
    4 łyżki mąki tortowej x3
    1/2 łyżeczki proszku do pieczenia x 3
    szczypta soli x 3
    szczypta niebieskiego barwnika w proszku x 3


    Biszkopt na dużą blaszkę:

    4 jajka x 2
    4 łyżki cukru x 2
    4 łyżki mąki tortowej x 2
    1/2 łyżeczki proszku do pieczenia x 2
    szczypta soli x 2
    szczypta niebieskiego barwnika w proszku x 2


    Masa:

    2 kostki masła temperatura pokojowa
    5 żółtek
    5 łyżek mąki tortowej
    2 cukry waniliowe lub esensja waniliowa
    2 szklanki cukru
    2 budynie waniliowe
    1 liter mleka
    1 szkl. kawy cappuccino w proszku o smaku orzechowym


    Lukier królewski:

    4 białka
    6 szklanek cukru pudru
    barwnik spożywczy w proszku kolor niebieski


    Podstawowa masa lukrowa:

    25 dag masła x 4 temperatura pokojowa
    1/2 kg cukru pudru x 4
    niebieski barwnik spożywczy w proszku


    Ponadto:

    4 małe kubeczki do lodów w kształcie stożka
    5 dużych kubeczków do lodów w kształcie stożka
    długie patyczki do szaszłyków

    OdpowiedzUsuń
  24. c.d.
    Przygotowanie tortu zamek jak z Krainy Lodu

    Białka ubijamy na sztywna pianę z dodatkiem soli. Do ubitych białek dodajemy po jednym żółtku i po łyżce cukru cały czas ubijając. Następnie dodajemy szczyptę niebieskiego barwnika i proszek do pieczenia, miksujemy. Na końcu dodajemy przesianą mąkę. Wszystko dokładnie, ale delikatnie mieszamy i wylewamy na tortownicę, której spód wyłożony jest papierem do pieczenia. Biszkopty pieczemy w piekarniku nagrzanym do temp. 200'C przez około 30 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest już upieczone. Po upieczeniu biszkopty studzimy na kratce.
    Robimy masę budyniową. Do mleka dodajemy żółtka, mąkę, budynie, cukier oraz cukier waniliowy. Wszystko dokładnie mieszamy i gotujemy budyń na wolnym ogniu cały czas mieszając, tak aby nam masa nie przywarła do dna. Po ugotowaniu odstawiamy budyń do ostygnięcia najlepiej pod przykryciem.

    Z lukru królewskiego robimy wieże do zamku; Białka mieszamy z cukrem pudrem do chwili aż powstanie nam gęsty, ale lejący się lukier. Gdy lukier będzie już gotowy odkładamy 1/3 do miseczki, a do reszty dodajemy niebieski barwnik, w takiej ilości aby uzyskać odpowiadający nam kolor. Dokładnie mieszamy i maczamy w nim wszystkie 9 kubeczków do lodów i odstawiamy do zastygnięcia. Białym lukrem na każdym stożku robimy imitację śnieżnych szczytów.

    Kiedy wszystkie biszkopty będą już upieczone, a budyń wystudzony wówczas zabieramy się za masę. Masło na masę ucieramy na gładko. Stopniowo do masła dodajemy wystudzony budyń i miksujemy. Na końcu do masy dodajemy kawę cappuccino i miksujemy. Na biszkopt z tortownicy nakładamy 1/3 masy, rozprowadzamy po całości i nakładamy na to drugi biszkopt z tortownicy. Na ten również nakładamy 1/3 masy, rozprowadzamy po całości i nakładamy ostatni okrągły biszkopt.

    Na tym etapie robimy masę lukrową: Masło(50 dag) na masę lukrową miksujemy, a następnie dodajemy do niego połowę cukru pudru(50 dag) , miksujemy a następnie dodajemy drugą połowę cukru pudru(50dag) i dalej miksujemy(około2-3 minuty) aż masa będzie biała i puszysta. 1/3 masy odkładamy i dodajemy do niej niebieski barwnik. Niebieska masę nakładamy na dolną część tortu, a na resztę białą. Jeżeli masa podczas ozdabiania zbyt nam zgęstnieje wówczas wkładamy ją na kilka sekund nie dłużej do mikrofalówki żeby się nam trochę roztopiła, bo przecież to samo masło z cukrem.

    W podłużnych biszkoptach za pomocą okrągłych foremek wycinamy kształty na wieże. 5 dużych kół i 2 małe kółka na środkowa wieżę. 12 średnich kół i 12 małych kółek na boczne wieże. Środkową wieżę przekładamy cieniutko masą kawową czyli 5 dużych kółek jeden za drugim a na wierzchu dwa małe całą wieżę przebijamy dużym patyczkiem od szaszłyków aby nam się nie rozsypała. Robimy kolejną porcję masy lukrowej tak jak poprzednio najpierw miksujemy masło, a potem dodajemy stopniowo cukier puder w takich samych proporcjach, tylko z tą różnicą że odkładamy tylko 2 łyżki masy do której dodajemy niebieski barwiki i tą że masą smarujemy środkową wieżę tak samo jak tort czyli niebieska od spodu a na górze biała masa. Boczne wieże robimy z trzech kółek biszkopta, czyli trzy średnie przekładamy masą kawową a następnie smarujemy taką wierze białą masą lukrową, z małymi wieżami robimy tak samo czyli trzy małe kółka przekładamy masa kawową, a następnie smarujemy wieżyczkę białą masą lukrową jak na zdjęciach. Muszą nam powstać 4 średnie wieżyczki i 4 małe wieżyczki.

    Na środek tortu nakładamy środkową wieżę i wbijamy do końca patyczek aby dobrze przymocować ją do tortu. Na szczyt nakładamy duży stożek lodowy. A łączenia stożka z wieżą dekorujemy masa lukrową. Średnie wierze ustawiamy po czterech bokach tortu. Na nie również nakładamy duże stożki od lodów. I również dekorujemy łączenia za pomocą masy lukrowej. Małe wieże ustawiamy na torcie a obok środkowej wierzy również z czterech stron. Na małe wieże nakładamy małe stożki po lodach i tak samo łączenia dekorujemy przy użyciu masy lukrowej. Drzwi do zamku robimy za pomocą lukru królewskiego białego. Tort dekorujemy resztą masy lukrowej.

    OdpowiedzUsuń
  25. marzenie moich dzieci
    może kiedyś do nas przyleci
    wypieki razem bardzo lubimy zawsze tym czasem
    bardzo się cieszymy
    nie ważne że potem sprzątania sterta
    gdy mama z uśmiechem na dzieci zerka
    nie ważne że potem prania cała masa
    gdy zabawa z dziecmi pierwsza klasa
    na nosku czekolada na włosach krem
    super zabawa nie martwię się
    bo kazda mama mimo zmeczenia
    lubi pielegnąwać takie wspomnienia
    co roku pierniczki robimy na swieta
    niech moja dziatwa później to pamięta
    a przepis na lizaki taki oto mamy
    ze do czekolady pszenicy i ryzu dodamy
    takie preparowane jak w domku robimy
    zawsze się przy tym super ubrudzimy
    najważniejszy składnik naszych słodkości to coś czegonigdy nie może zabraknąć czyli MIŁOSCI
    z miłości zrobione są każde słodycze
    i takiej miłośći wam kochani życzę bo nie długo święta nawet gdy nie wygramy mamy coś lepszego
    mocno się kochamy i Was teraz wszystkich ciepło pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  26. Mateusz, mój ośmioletni synek, ma masę pomysłów na domowe czekoladki. Sam wymyśla przepisy, są proste i oczywiście przepyszne. Jego ulubiony przepis to:
    100g białej czekolady
    3 żelki o smaku coli
    3 żelki o smaku limonki
    3 żelki o smaku pomarańczy
    Przygotowanie:
    1. Żelki kroimy na małe kawałeczki.
    2. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
    3. Do połowy wysokości foremek wlewamy rozpuszczoną czekoladę. W czekoladę wkładamy żelki wedle uznania (mieszane smakują najlepiej- komentarz autora) i dolewamy czekolady do pełna foremki.
    4. Odstawiamy czekoladki do zastygnięcia.
    5. Delektujemy się czekoladkami :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja i moja córeczka uwielbiamy razem pichcić jeden z naszych ulubionych przepisów jest na muffinki orzechwe z niespodzianką :-) Pyszne, wilgotne po prostu palce lizać! ♡
    SKŁADNIKI:
    75g oleju
    85g cukru
    1 cukier waniliowy
    2 jaka
    175g mąki
    5 łyżek mleka
    3 łyżki zmielonych orzechów włoskich
    1 łyżeczka proszku do pieczenia
    DODATKOWO:
    250 ml śmietanki 36%
    3 batonik milky way
    Białka ubijania z cukrem i, dodajemy żółtka, olej i przesiąść mąkę. Na koniec dodać orzechy i mleko. Foremki napełnia do 3/4 wysokości i wciskamy do środka kawałek batonik (tę część moja córka lubi szczególnie; -) )Pieczemy w temp. 175 stopniach ok 25 min. NO I SMACZNEGO

    OdpowiedzUsuń
  28. Oczywiście śmietankę ubijamy z cukrem pudrem i deorujemy nasze muffinki, my lubimy czekoladowe gwiazdki i połówki orzechów :-))))

    OdpowiedzUsuń
  29. Zazdroszczę Wam tego czasu spędzonego w kuchni razem. Moje dzieciaki bardzo szybko się zniechęcają i na polu bitwy zostaje sama.Gdybyśmy otrzymali taki zestaw może byłoby to niezłą zachętą i początkiem do wspólnej pracy w kuchni?
    Zrobilibyśmy na pewno trufle czekoladowo-malinowe na patyczkach (wyglądają jak lizaki)
    200 g czekolady mlecznej
    25 g czekolady deserowej
    25 ml śmietanki UHT 30%
    20 g miodu
    30 g miękkiego masła
    40 g malin mrożonych(zmiksować i przetrzeć przez sito)
    Polewa:
    200 g czekolady białej,mlecznej lub deserowej
    Dekoracja:
    pokrojone pistacje lub inne orzechy
    Wykonanie:
    Śmietankę zagotowujemy z miodem i przetartymi malinami. dodajemy pokruszoną czekoladę mleczną i deserową i czekamy aż się rozpuści.to miksujemy, stopniowo dodajemy miękkie masło i miksujemy.Wstawiamy do lodówki do całkowitego zastygnięcia.Formujemy kulki o średnicy 2 cm. Układamy na papierze do pieczenia.W kulki wbijamy grube patyczki lub wykałaczki. wkładamy ponownie do lodówki.Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej,, studzimy aż będzie chłodna. Trufle zanurzamy w czekoladzie. Dekorujemy orzeszkami, pistacjami.Mmmmmmm pychotka. Mama Adasia i Kacpra.

    OdpowiedzUsuń
  30. Teraz przeczytałam wpis wyżej, widzę że robimy z tego samego przepisu!
    Pozdrawiam :) Mama Adasia i Kacpra.

    OdpowiedzUsuń
  31. My z racji diety BEZ-owej (bezglutenowej, bezmlecznej, bezsojowej i jeszcze kilka BEZ-ów) robilibyśmy pyszne lizaki, takie jakie Króliki będą mogły jeść :-) Szybka masa daktylowo- bakaliowa (daktyle namoczone w wodzie i zblendowane, bezglutenowe płatki owsiane, pestki słonecznika albo zamiast daktyli - morele)- wszystko razem zblenowane.... Pychota...Wariantów jest sporo. Można dodać wiórki kokosowe, poping amarantusowy, karob... Do tego polewa z gorzkiej bezglutenowej, bezmlecznej czekolady... Już widzę te zadowolone miny. Na razie niestrety jeszcze orzechów i migdałów nie możemy, ale gdybyśmy mogli - też idealnie się komponują. Polecamy!

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.