CO JEST PIĘKNEGO WE WROCŁAWIU?


                  Do Wrocławia poleciałam, jak na skrzydłach. Choć cała podróż minęła w deszczu, wreszcie wyszło słońce. Przyjazd dzień wcześniej pozwolił mi na spokojne przygotowanie na sobotnie spotkanie. Przyjechałam na warsztaty, które miały odbyć się na II Wrocławskim Spotkaniu Blogerek. Warto było pokonać 350 km, by chłonąć całą wiedzę.  W swoje progi przyjęła nas Pizza Hut, z przepysznymi przystawkami i obiadem. Jako pierwsza wystąpiła pani Joanna z Kancelarii Mnich i Wojewoda kancelaria Radców Prawnych. pani Joanna pozwoliła na pytania, nie była świadoma, ile ich się zrodzi. Po niej wystąpiła pani Ela ze sklepu PaTaToy. Wiedzieliście, że ta marka jest na rynku dopiero rok? Niebywałe, znam ją tak dobrze, że myślałam, że co najmniej pięć. Po prezentacji nowości oraz dobrze znanych nam hitów przyszła kolej na trzecią niespodziankę. Była nią przesympatyczna Karolina Szymczak. Modelka, aktorka i założycielka Be Unique. Międzynarodowa sława gwiazdy nie przysłania jej otwartości oraz ciepła, które ze sobą niesie. Zmotywowała nas, pokazała, jak być piękniejsza przed obiektywem i pod jej czujnym okiem każda z nas stanęła do zdjęć, które robił Rafał Ryziński. Nie byłabym sobą, gdybym się nie pochwaliła. Wygrałam u Karoliny warsztaty w be Unique oraz sesję zdjęciową z profesjonalna oprawą i opieką. To spowoduje ponowne odwiedziny Wrocławia i być może lepsze poznanie tego malowniczego miasta i jego atrakcji. Serdecznie dziękuję za warsztaty, wiedzę, prezenty oraz nowe znajomości. Dzięki wam Wrocław zagościł w moim serduchu.

              Muszę jednak przelać swoje prywatne przemyślenia. Elwira Zabiegana mama przygotowała wartościowe spotkanie, z którego każda z uczestniczek wyniosła wiedzę, za która płaci się grube pieniądze. Postawiła na warsztat i wartościowych sponsorów. Elwira zorganizowała wszystko z niemowlęciem przy piersi. Na piętnaście zaproszonych blogerek, przybyło osiem. Wstyd mi za was. Przejechałam  pół Polski, a miejscowe się nie zjawiły. W dobie smsmów, maili, natychmiastowej komunikacji przez messenger, żadna z nich nie powiadomiła, że jej nie będzie. TZN, poza jedną, która zwyczajnie złapała jelitówkę i dzień wcześniej zadzwoniła. Sama jestem organizatorką spotkań i wiem, ile osób spośród zgłoszeń muszę odrzucić. Na wasze miejsca były chętne, pozostały jednak zmarnowane. Przykre, że organizatorka, prelegenci i sponsorzy  się postarali, a osiem blogerek zlekceważyło te starania. Zabrakło szacunku dla cudzych starań i pracy. Brak mi na to słów.


















Organizatorka: Elwira "Zabiegana mama"

Miejsce: Pizza Hut

Prelegenci:
Karolina "Be Unique"
pani Joanna Kancelaria Mnich i Wojewoda
pani Ela "PaTaToy"

Sponsorzy:
Pizza Hut
Depilacja.pl
Poki
SnapBook
Farma Iluzji
PaTaToy
Oriflame
Chemia domowa
Oilan
Be Unique

Fotografia: Karolina i Rafał Ryzińscy FOTOGRU

Jeszcze raz serdecznie dziękuję I zapraszam na nasz spacer po Wrocławskim rynku. A co jest pięknego we Wrocławiu? Oczywiście MY.


                    Po spotkaniu nasza rodzina poszła szlakiem krasnali na wrocławskim rynku.



                                       
Lubisz już mnie? Polub
                                                          








CONVERSATION

8 komentarze:

  1. Super spotkanie, szkoda że nie mogłam wtedy przyjechać do Wrocławia, byśmy się spotkały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choroba nie wybiera, ale za to miałam czas na spacer po rynku :*

      Usuń
  2. Wspaniałe spotkanie, żałuję, że mnie nie było bo...przegapiłam zapisy na nie. Ups. Jestem mistrzynią w omijaniu fajnych spotkań :( Nie rozumiem jak można nie odezwać się do organizatorów, przecież nikt by nie nakrzyczał, nie robił afery, wystarczy po ludzku dać znać, żeby inni też mieli szansę przyjechać, bo przecież wolnych było aż 8 miejsc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, osiem pustych krzeseł :( O kolejnych ci powiem wcześniej :*

      Usuń
  3. Wrocław piękny ,kocham go, nie lubię takich sytuacji z brakiem odpowiedzi o swej nieobecności. Wiem, różnie bywa ale w dobie internetu no heloł coś tu nie tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta ogólna dostępność do środków natychmiastowej komunikacji w całej sytuacji jest wręcz boląca. Jedna osoba, dwie, ale osiem? :(

      Usuń
  4. Dziękuję za cudną relację i spacer ;) Widzę, że nawet moje głodomory ciągle jedzące się na fotki załapały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zszokowana tym, że PaTaToy jest na rynku od roku!!! Też przysięgłabym, że zdecydowanie dłużej.
    A jeżeli chodzi o osoby, które nie dojechały, to niesmak jaki wzbudziły w blogerskim świecie jest nie do opisania...

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.