ŚWINKA PEPPA-LEK NA WSZYSTKO

niedziela, 23 października 2016


                    Kiedy mała różowa świnia charakterystycznie akcentując wypowiada: "ty musisz się pobawić gdzieś indziej..." dostaję białej gorączki. Jest przemądrzała, wiecznie uświniona błotem i ma za nic swojego tatusia kretyna. Jej ojciec to zniewieściały niemota. Prawdopodobnie jego pierwowzorem był Jaś Fasola. Z racji swojego gatunku zachowuje się, jak typowa świnia. Żre u teściów ziemniaki i tapla się w błocie. Mama świnka jest twarda za dwoje rodziców, znacznie mądrzejsza od taty świnki i tak bezczelna, .ze prawdopodobnie jest blogerką (pracuje w domu, przy komputerze).Traktuje swojego męża, jak popychadło. Kiedy dzieci płaczą, że ich piłka moknie na dworze to wysyła swego męża po nią. Oczywiście tata świnka dostaje zapalenia płuc i wszyscy udają współczucie. Piłka natomiast jest uratowana.  Odnoszę wrażenie, że mama Peppy w jakimś pijanym  zwidzie poszła do łóżka  z tatą świnką w wyniku czego, jakoś tak z nim została. Niedługo po Peppie urodził się braciszek. Obserwuję tego prosiaka od osmu lat. Chyba, jak tata jest niedorozwojem. Umie tylko wycedzić przez zęby "dinozauur", wymuszać wszystko płaczem i taplać się w błocie. Dziadek to chyba emerytowany żołnierz lub marynarz, ogrania rzeczy niemożliwe, rozwiązuje konflikty i jest cudotwórcą. pamiętacie odcinek, kiedy Peppa zasiała ziarenko? Wyrosło. Świńska rodzinka ma sąsiadów i przyjaciół. Moją faworytka jest pani Królik. Pierwowzorem była chyba Irena Kwiatkowska w roli kobiety pracującej. Pani Królik robi wszystko. Wykonuje wszystkie zawody, powszechnie uważane za męskie. Raz nawet chce złomować auto taty świnki-tu akurat współczuje, sama do niedawna jeździłam 25-letnim. Nie tylko mama świnka, Peppa, ale i pani Królik pokazuje regularnie tacie śwince jakim jest niedorozwojem. Kiedy tata świnka myślał, że z auta ukradziono mu silnik, pani Królik pokazała mu, że jest z tyłu. Nas co tata świnka wyryczał: zapasowyyy?

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

                      Mogłabym tak długo prać brudy tej dysfunkcyjnej rodziny. Rozcierać ją w proch i zniechęcać. Ba, nawet mogłabym nasłać na nich MOPS. Chociaż za bycie idiotą chyba nie ma kary.
Jednakże, ta patologiczna rodzinka jest ulubioną bajka mojej córki. Od niedawna również moją. Z moich obserwacji wynika, że mała świnka to lek na całe zło. Nie wierzysz?

- pobudka o piątej rano-Peppa na YT-spokojne dwie godziny snu rodziców
- jazda autem-wrzask: boli nóżka, główka, brzuszek-Peppa  na YT-spokojnie dojeżdżamy do domu, nawet dwie-trzy godziny
- gorączka dziecka , ból gardła, bostonka-Peppa na YT-dwa tygodnie w domu da się znieść (z butelką wina dla matki)
- tęsknota za przyjaciółką-Peppa na YT
- nie chcę obiadu -Peppa na YT
- chcę słodycze-Peppa na YT
- zacięło się DVD- Peppa na YT

Po pewnym czasie obserwacji i płaczu podczas wczorajszego powrotu z Wrocławia, stwierdzam, że mogę śmiało nadać śwince Peppie certyfikat uzdrowiciela. Pomaga na wszystko. Amen.

Masz doświadczenia z Peppa? Napisz o nich

23 komentarze

  1. Ciekawa bajka, muszę zobaczyć jeśli ma szansę mnie uleczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas Peppa uzdrowicielka już minęła miała takiesamo działanie. Obecnie taka moc posiada Psi Patrol I Marta mówi.

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas Peppa uzdrowicielka już minęła miała takiesamo działanie. Obecnie taka moc posiada Psi Patrol I Marta mówi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mela lubi psi patrol, jak Peepa nie da rady zapodam jej go :*

      Usuń
  4. U mnie dokładnie to samo :D Dzięki Peppie i jej ekipie mogę spokojnie iść za potrzebą i wiem, że zatanę moje dziecko w tej samej pozycji, w której je zostawiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magnes jakiś, hipnoza? Co ta Peppa w sobie ma?

      Usuń
  5. uważajcie jak włączacie Peppe i zostawiacie dzieci przed komputerem na dłużej :) Ja tak raz zrobiłam i nie świadoma odwracam się a tam " przerobiona" bajka i zabijanki wśród świnek.. od tamtej pory zaglądam do komputera co odcinek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, niefajnie :( U nas YT to w sytuacjach kryzysowych.

      Usuń
  6. Mam tylko nadzieje ze Twoja opinia Mamo Trojki jest sarkazmem a pro po bajki pt Swinka Peppa? Jezeli nie to ciekawi mnie ile razy uslyszala Pani od swoich rodzicow, ze oglada Pani bzdury a Pani sama byla zachwycona? .. Powiem tak: moj synek kocha Peppe i mi to bardzo odpowiada. W moim mniemaniu Tata Swinka pokazuje, ze ojciec rowniez popelnia bledy, ale dla dzieci zrobi wszystko nawet kosztem zapalenia pluc, mama swinka mimo utrzymywania domu uswiadamia rodzine, ze tez ma wlasna prace (nawet jesli to blogowanie) i musi miec spokoj zeby sie niej w pelni poswiecic. Dziadkowie sa od nauki i zabawy - chociazby odcinek z perfumami - cenia u dzieci kreatynosc i maja duzo wiecej cierpliwosci niz rodzice. Pani krolik to akurat po prostu ciekawa postac, ktora ukazuje dziecku, ze moze zostac w przyszlosci kim tylko zapragnie o ile bedzie ciezko pracowac i ze warto imac sie wielu zajec aby znalesc swoje ukochane w przyszlosci.. Sama Peppa troszczy sie o braciszka i jest zawsze przy nim, mimo iz czasem sie kloca na koncu jest pokazane ze sie kochaja.. Moj synek nauczyl sie sam z siebie wielu slow po angielsku ogladajac 'przemadrzala' Peppe, sam z siebie powiedzial, ze musi miec kalosze zeby skakac po kaluzach (ma dopiero 2 lata), lubi dinozaury i rozroznia zabawki dziewczece od chlopiecych. W oczach czesci rodzicow moze i to przyglupia baja (nie w moich), natomiast sugeruje zapamietac, ze dziecko nie analizuje tak 'dorosle' jak w owym poscie, kocha kolory, prosty chumor, proste przejzyste dialogi i brak agresji w bajc.. I ot cala magia Peppy :) Pozdrawiam cieplo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim skomentujesz czytasz opis nad polem do komentarza? :*

      Usuń
  7. Bożena, rozłożyłaś mnie na łopatki tą analizą rodziny Peppy :)))
    Chyba każdy rodzic ma jakąś znienawidzoną bajkę, u mnie to "Maks i Rubi" - jak ja tego nie cierpię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maks i Rubi mnie rozwala tym, że w bajce jest dwoje dzieci,a jedno z nich jest tym dorosłym. Nie ogarniam zamysłu, ale Mela ją lubi.

      Usuń
  8. Mieliśmy pół roku z Peppą, łączę się w bólu. Na szczęście dziecko przestawiło się na kucyponki, przy czym głównie na zabawki i komiksy, a nie na oglądanie bajek.Po rodzinie Peppy wydają się intelektualistami. ;) Nie podoba mi się w rodzinie Peppy chyba wszystko. Pan pierdoła, żona, która robi wszystko, bo patrz punkt pierwszy, dzieci myślące głównie o sobie. Taplanie w błocie to chyba jeden z nielicznych wesołych aspektów tej bajki. Ale jest na poziomie danego dziecka i trza się z tym pogodzić. Choć z dwojga złego wolałam już Teletubisie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taplanie w błocie leży w świńskiej naturze i nie jest złe. Turlamy się ze śmiechu, jak Mela zaczyna oglądać Peppę. Na początku wszystkie świnie chrumkają, ale Mela tylko chrumka/charczy z tata świnką-niezapomniane doznania ;)

      Usuń
  9. kurde ! szkoda, że u mnie żadna bajka nie ma takich mocy nad moim dzieckiem :( :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj czegoś, co cię wyjątkowo drażni, a okaże się, ze to ta ulubiona ;)

      Usuń
  10. U nas też Świnka Peppa króluje, mąż trochę się złości jak przedstawia ojca-męża, ale co tam... Aneta ją lubi i chyba wszystkie odcinki zna już na pamięć ;-) Ogląda w różnych językach: angielski, hiszpański i chyba francuski ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojjj tak u nas również Peppa jest the Best! Max i Ruby również! Baa..czasami ben i Holly :-p

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja już mam jej czasami po dziurki w nosie, bo moja nauczyła się mówić "peppa" i staje przed tv i tylko tę bajkę chcę oglądać :D Ale czego nie robi się dla swoich dzieci - oczywiście z umiarem. Chociaż nie jestem lepsza bo ostatnio dostaje rownież ubrania z motywem peppy :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.