3 PAŹDZIERNIKA STRAJK KOBIET, BO JESZCZE MAMY PRAWO


                Cofamy się. Tak bardzo cofamy. Smutne jest to, co rząd chce nam zgotować. Obecna ustawa aborcyjna jest rozsądnym kompromisem. Mamy prawo gotować się ze złości, bo proponowana ustawa ma na celu zrobienie z nas inkubatorów. Za wszelka cenę! Kobieta sprowadzona do nosiciela. Nowa ustawa chce nam zabrać wszelkie prawa: godność, zdrowie i życie. Gdyby została wprowadzona zniszczyłaby kobiety psychicznie i fizyczne. Jej zapisy mówią, że kobieta ma rodzić, gdy w ciążę zajdzie w wyniku gwałtu, kazirodztwa i nawet, gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie chory  Życie kobiety ma być nic nie warte, za wszelka cenę chroniony ma być płód. W praktyce oznaczać to będzie, że pracodawcy będą obawiać się zatrudniać kobiet, bo gdy te zajdą w ciążę od razu będą wysyłane na zwolnienia lekarskie. Dlaczego? Nikt nie będzie chciał brać odpowiedzialności za ewentualne zagrożenie poronieniem. A to wg nowej ustawy ma być nawet karane pozbawieniem wolności kobiety oraz każdej osoby, która mogła się do tego przyczynić.

              Miałam dwie zagrożone ciąże. Leżąc w szpitalu widziałam dramaty kobiet, które roniły na różnych etapach ciąż, Najsmutniejszym obrazkiem było to, że mając świadomość, że ich dzieci już nie żyją, musiały je rodzić. My, podpięte pod KTG leżałyśmy z nimi na jednej sali. Echem niosło się miarowe bicie serduszek naszych maluszków. One czekały na wywołanie porodu, którego finałem był pogrzeb. Dramat każdej z nich, był również naszym dramatem. Wszystkie wymagałyśmy pomocy psychologicznej. I co? Według proponowanych zmian w ustawie zamiast wsparcia rodziny i psychologa proces? Nie pozwólmy na to!  Chcemy żyć w państwie, które szanuje nas: matki, kobiety.
Nie pozwólmy pod presją fanatyków na rozbijanie rodzin. Rząd planuje za zabójstwo prenatalne (tak nazwane jest poronienie!) karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Dla kobiety, która poroniła, dla znajomych, rodziny, czy lekarza który mógł się w jakikolwiek, nawet nieświadomy sposób do tego przyczynić. Co więcej. Kobieta, ciężarna, która zostanie zgłoszona, jako taka, która może zagrozić ciąży również zostanie pozbawiona wolności. Poza leżeniem chyba nic nie będzie  bezpieczne.
 Zapoznaj się z projektem bezwzględnej ustawy antyaborcyjnej

Obecna ustawa jest dobrym kompromisem. Pozwala ona czuć się kobietom bezpiecznie. Aborcja dozwolona jest w trzech przypadkach:

-ciąża jest wynikiem gwałtu,

-ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety,

-ciężkie i nieodwracalne uszkodzenia płodu oraz nieuleczalna choroba zagrażająca jego życiu.

Po zmianie, każda kobieta będzie zmuszona do bycia matką za wszelka cenę. Mam troje dzieci. Nie poświęcę życia dla czwartej ciąży, bo odgórnie będzie nakazane rodzić, gdyż dostęp do antykoncepcji może zostać zamknięty. Nie godzę się, by moje córki żyły w strachu. Nie jesteśmy nieświadomym narodem, dlaczego próbujemy się cofać? Rząd nie może mówić nam co mamy robić z własnymi ciałami, czego robić nie możemy, a co MUSIMY! Dlatego przypominam: jutro
  03.10 odbędą się strajki kobiet.

Z powodu rażącej próby łamania praw kobiet powstała inicjatywa "Ratujmy kobiety"
Zapoznaj się z projektem ustawy komitetu "Ratujmy kobiety"

Mam troje dzieci, które bardzo kocham, nie jestem za aborcją, a za rozsądkiem.



CONVERSATION

8 komentarze:

  1. Jestem przeciwko temu co wymyśla pis i kk. Według mnie oni już się skończyli. Nie wolno nam dopuścić, żeby ta patologia nadal się rozwijała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaspamowało się, przepraszam. To tak jak się pisze ze smartfona. ;)

      Usuń
  2. Jestem przeciwko temu co wymyśla pis i kk. Według mnie oni już się skończyli. Nie wolno nam dopuścić, żeby ta patologia nadal się rozwijała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogarnia mnie dzisiaj taki wzrusz i przepełnia nadzieja, że nie jestem w stanie nic napisać poza "dziękuję". Pozdrawiam Bożena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, jestem kobietą, mam dwie córki moim obowiązkiem jest mówić głośno o tym, ze źle się zadziać może jak będziemy siedzieć cicho.

      Usuń
  4. To jest tak trudny temat... Boli mnie to, że politycy i media jak zwykle robią z tego "wojnę" polityczną zapominając o tym co najważniejsze. Ja też uważam, że nie powinno się wprowadzać zmian w ustawie obecnie obowiązującej. Jestem przeciwnikiem aborcji ale nie wiem co bym zrobiła gdyby się okazało, że ciąża zagraża mojemu życiu, nie wiem co bym zrobiła gdyby ktoś w przyszłości zgwałcił moją córkę i okazałoby się, że musi donosić i urodzić dziecko a psychicznie odbiłoby się to najbardziej na niej. Nie wiem, dlatego kobiety powinny mieć wybór jak znajdą się w takiej sytuacji (najlepiej żeby takie sytuacje nie miały miejsca, ale niestety wszyscy wiemy, że to niemożliwe), czy chcą, czy mogą, czy są w stanie urodzić... Jeszcze raz napiszę: trudny temat i trudno mi wyrazić słowami to co myślę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dzisiaj też o tym pisałam. Cieszę się, że mogłam zobaczyć jak Ty to postrzegasz.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.