GDY DZIECKO MA DZIECKO...

wtorek, 20 września 2016

                        Kiedyś w szóstej klasie, ośmioletniej wówczas szkoły podstawowej, szczytem dojrzałości było to, że dziewczyna zamiast plecaka nosiła torbę na ramię. Znaczyło to, że jest za duża na dziecinny tornister, nawet na neonowy plecak. Nosiłyśmy tak te torby, dźwigając kilogramy wiedzy na jednym ramieniu. Część z nas nawet przestawała już być płaska niczym deski. Te, które były pulchniejsze, nosiły już nawet staniki w rozmiarze miseczki A. Reszta miała lekko sterczące sutki, klujące się pod przykusymi koszulkami. Zaczynały się niewybredne żarty rówieśników o rosnących cyckach.  Kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, wiem, że nie było w tym nic złośliwego. Nikt z nami nie rozmawiał o dojrzewaniu. Temat włosów łonowych, rosnących piersi czy masturbacji, był tematem tabu. Kiedy miałam 12 lat zrealizowałam marzenie swojego życia: kupiłam sobie lalkę Barbie-w Pewexie. W radio leciało Roxette i Mc Hammer. Mama właśnie kupiła kolorowy telewizor, mieliśmy kablówkę i MTV.  Przeczytałam też najgrubszą lekturę szkolną  roku "Ten obcy".  Szósta klasa była też dla mnie najbardziej zapamiętaną klasą.

                       W wieku dwunastu lat dostałam pierwszą miesiączkę. Podpaski były wielkości poduchy z pierza. Komfort użytkowania nie wchodził w grę. Zaczęły się ciemne spodnie, by w te dni nie zaliczyć plamy, gdy  siedzieliśmy w  szkole po siedem godzin. Na lekcji w-f zgłaszałyśmy tylko "niedysponowana"-nie musiałyśmy wtedy ćwiczyć. Pisałam klasówki, bawiłam się po szkole lalkami, łaziłam po drzewach. Koleżanki podobnie, Nie było internetu, a to czy ktoś jest w  domu, sprawdzało się idąc po prostu do niego. Starsi chłopcy interesowali się już wtedy sexem. pamiętam, jak o dwa, czy trzy lata starszy brat koleżanki oglądał latem z kolegami pornosa na wideo rodziców. Nas to wtedy nie obeszło, pobiegłyśmy bawić się lalkami. Nasze cycki dopiero kiełkowały. Oni, około piętnastoletni, zainteresowani byli plakatami Pameli Anderson ze "Słonecznego patrolu". Koleżanka, jako trzecia czy czwarta dostała okres w szkole. Miała na taką okoliczność podpaskę w torbie. Przykleiła ja odwrotnie... Jak wspomniałam nikt z nami nie rozmawiał o dojrzewaniu.

                        Dziś przeczytałam na kilku portalach o 12-latce, która URODZIŁA. Rozumiecie?
 U-R-O-D-Z-I-Ł-A. Oznacza to, że w wieku lat jedenastu uprawiała sex. Jak donoszą media, ojcem dziecka jest 29-latek. Dziecko ma dziecko z dorosłym. Jakim trzeba być wypaczonym by dopuścić się kontaktów seksualnych z DZIECKIEM??? Dziewczynka była zbyt drobna, by mogła urodzić siłami natury. Była poddana operacji cesarskiego cięcia. W każdym opisie czytam, że personel medyczny twierdzi,  że nie współpracowała. Jak, kurwa!, miała współpracować, kiedy dzieci w tym wieku boją się zastrzyków? Młode, nieletnie matki to dramat wychowawczy. Brak wsparcia, czasem szukanie drogą sexu miłości. Młode-nieletnie, ale nie dzieci!!! Dwunastoletnia dziewczynka to dziecko. Może właśnie dostała pierwszą miesiączkę, może była tuż przed, gdy zaszłą w ciążę. Kiedy ona będzie osiągała wiek pełnoletni i powinna kończyć liceum, zacznie wtedy chodzić na wywiadówki do własnego dziecka... Dlaczego mnie ten temat tak rusza? Mam dziesięcioletnią córkę. Biega, jeździ na rolkach, gra w piłkę. Układa i przebiera lalki. Rysuje i tańczy, takie powinno być dzieciństwo. Wdzieranie się dorosłego i burzenie takiego życia jest ZŁE. Dramat. Inaczej nie umiem tego nazwać.


                                                      



*zdj.medexpresspl

39 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Nie umiem opisać słowami, jak wielki. Nie mam takiej szufladki w głowie, która ogarnęłaby to :(

      Usuń
  2. Bożena, wiesz, że urodziłam kilka miesięcy przed 17 urodzinami, bo rozmawiałyśmy o tym. Wiesz, że mam córkę i wiesz, że jestem tragicznie zmartwiona tym, dokąd to zmierza.. ja pierwszą miesiączkę dostałam wcześnie, bo miałam 9 lat, ale no kuźwa.. zaszłam w ciążę mając 16, nie 11. jak miałam 11 skakałam po straganach po zamknięciu targu z innymi dzieciakami z podwórka. układałam domki z klocków i bawiłam się lalkami. wiedziałam, że jest coś takiego jak seks, ale w życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby w tym wieku.. pooglądaj sobie kanały na youtube 11-12 latek. to, że ta jedna była w ciąży nie znaczy, że tylko ona uprawia w tym wieku seks, więc.. ja się boję co będzie za kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zataczamy koło. Błędne koło. Nasze pra pra babki rodziły wieku 15lat. Świadomość społeczeństwa wzrosła. Jednak jak widać zaczęła szalenie spadać :(

      Usuń
    2. Zmierza o tyle, że w latach 90 nastoletnich mam było kilkukrotnie więcej niż obecnie. Między rokiem 2002 a 2015 procentowo liczba matek przed 19 rokiem życia spadła o połowę. Większość dziewcząt rodzących przed 14 rokiem życia to właśnie Romki.

      Usuń
    3. To chore :( Przed 14 rokiem życia to nie nastolatki, to dzieci :(

      Usuń
    4. Dla mnie - dziewiętnastolatki - przerażające są wypowiedzi dziewczątek 14-15letnich mówiących że "patrzą na ten rocznik 03 i nie wyobrażają sobie ich w łóżku bo są zdziecinniali, gdzie ktoś popełnił błąd?".
      Przeraża mnie to.

      Usuń
  3. Ja mam 21 lat i 4 miesieczną córkę... I wszyscy twierdzą że to i tak za wczesnie (ja czuję inaczej) a co dopiero ma zrobić taka dziewczynka...

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi się to po prostu w głowie nie mieści .. Do mnie to zwyczajnie nie dociera .. Dokąd zmierza ten świat ??
    Rozumiem gdyby była "wyrośnięta" jak na swój wiek (jak ja miałam 13 lat , ludzie myśleli że mam spokojnie 18 skończone) , skłamała z czystej ciekawości "co to ten seks?" , ale skoro lekarze mówią że była zbyt drobna żeby urodzić , to mogła wręcz wyglądać na młodszą niż była w rzeczywistości .. Boję się co będzie z moimi dziećmi (jeden syn 5 lat , drugi 8 miesięcy) , nie wiem czego mogę się spodziewać za 10-15 lat , boję się tego na kogo wyrosną .. Moje dziecko nie siedzi przed komputerem , ma swój który włącza na godzinę tygodniowo , nieraz nawet rzadziej , biega po podwórku i bawi się patykami , jeździ na rowerze , hulajnodze , "tapla" się w kałużach .. Boję się że jak pójdzie do szkoły będzie traktowany jak kosmita , który nie zna najnowszych gier komputerowych , nigdy nie widział filmu dla dorosłych i nie wie co to seks .. Nie chcę żeby wiedział to wszystko , żeby dorósł za szybko , ale też nie chcę żeby moje dziecko było w szkole "odludkiem" , samotnikiem , bo nie będzie znał tego wszystkiego co znają jego rówieśnicy .. Nie wiem gdzie znaleźć "złoty środek" .. i nie wiem czy za 10 lat nie będzie jeszcze gorzej niż jest teraz ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co ty, Sporo dzieci woli inne zajęcie niż komputer ;) Złotego środka nie ma, zapewne nikt go nigdy nie znajdzie:(

      Usuń
    2. A co miała do gadania? Została wydana za mąż, bo dostała pierwszą miesiączkę. Nie wszyscy Romowie to popierają, większość czeka ze ślubem, aż dziewczyna skończy 14-15 lat, ale zdarzają się i takie historie.

      Usuń
    3. O, tu daję link do poczytania o sytuacji kobiet romskich http://www.romowie.com/instytut/io2009_gierlinski_jakimik.pdf

      Usuń
    4. Czytałam. Wiem o średniej życia, co nie zmienia faktu, że nie akceptuje takiego stanu rzeczy.

      Usuń
  5. Ja urodziłam córkę w wieku 27 lat i też nie byłam na to gotowa. Jak sobie pomyśle że za 10 lat mogę zostać babcia to mnie mdli. Boję się dorastania mojej Małej, boję się że nie dam rady jej przygotować na to wszystko. A dziś jestem w totalnym szoku takie wiadomości się w głowie nie mieszczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mam urodziła mnie mając 28. Też twierdziła, że za wcześnie. Nie była gotowa.

      Usuń
  6. nie znajduję słów, nie ogarniam ...mam dziecko w tym wieku
    Zajebała bym gołymi rękami skurwysyna, który zrobił by to mojej córce. Ja się pytam gdzie była matka tego dziecka? Co się kurwa dzieję z tymi ludźmi?
    Szit!
    Niepojęte #!#$*(!*&^!!%$#@!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona była chyba pod opieką placówki wychowawczej.

      Usuń
    2. Niezależnie pod czyją opieką była, to nie zmienia jej metryki.

      Usuń
    3. wszystko jedno pod jaką opieką i kogo była. Ktoś tego dziecka nie ochronił i doprowadził do tragedii. :(

      Usuń
  7. Ostatnio porządkowałam strych. Znalazłam mnóstwo czasopism "Kaczor Donald". Były z 1998 lub 1999 roku - czytając je miałam 12 lat. Po szkole bawiłam się lalkami, grałyśmy w gumę. Czy interesowałyśmy się chłopakami? Pewnie tak, ale bardziej na zasadzie, że któryś nam się "podoba". Od kiedy jestem mamą często zastanawiam się, jak bardzo zmieniły się czasy, jak bardzo zmieniło się dzieciństwo. I kto ponosi za to winę... Miałam koleżankę, która urodziła dziecko w wieku 15 lat i pamiętam, że był to dla nas szok. A tu 12latka... W głowie się to nie mieści :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja najmłodsza koleżanka urodziła maja 16lat, rówieśnica ze szkoły, jako 15-latka. To było bardzo wcześnie. 12 lat to nie nastolatka, to dziecko :(

      Usuń
  8. To byli Romowie. Taka kultura. Jak dziewczyna dostaje okres, najdalej po pół roku jest wydawana za mąż. Przykre, ale nikt z tym nic nie robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze to Romka. Jednak nie zmiana to faktu, że 12 lat to nadal dziecko :(

      Usuń
  9. Niektórzy ludzie to idioci.
    Robią, to co robią, bo to lubią, nie patrzą na to czy inni nie cierpią.
    A potem jak co do czego trafiają do więzienia na krócej niż osoba, która się broniła, ukradła coś by przeżyć...Trudno mi coś takiego skomentować, ale niektórzy ludzie nie mają pohamowania. Jedynie co mogę dodać, to to, że współczuję, bo to jest prawda :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam 18 lat i juz dwojke dzieci. Nastarszego synka urodzilam miesiac przed 17 urodzinami. Bylam juz wtedy gotowa na to aby byc matka. Jednak nie wyobraz sobie zostac nia w wieku 12 lat. Toc wtedy to ja ja jeszcze bawilam sie sama w piaskownicy z kolezankami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedno co mogę powiedzieć na temat dorosłego robiącego dziecko dziecku, nawet jeszcze nie wyrośniętej nastolatce, pedofil.
    Raczej też nigdy nie uwierzę w gadanie dziewczyn "Mam 17 lat, mam dziecko, byłam na nie gotowa". Taka panna była gotowa, fakt, ale na seks bez mózgu. Oczywiście nie do końca winie je za to, bo i teraz seks czy rosnące piersi są tematem tabu, a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak dyskutowałabym nad sexem 17-latki, a 11-latki :( Świat, media, muzyka, prasa-wszystko ocieka sexem. nastolatki tez chcą spróbować. jednak 12-letnia mama? To przecież dziecko :(

      Usuń
  12. Panie powyżej piszą że miały tam po 17 czy 21 lat jak urodziły. TO jest jednak nieco więcej niż 12 LAT! Ja w wieku tej dziewczynki dopiero zaczęłam miesiączkować, nie pamiętam żebym wtedy myślała o jakimkolwiek związku z płcią przeciwną a co dopiero o seksie! Dla mnie to już jakaś patologia. Ja w jej wieku uczyłam się, poznawałam nowe rzeczy, bawiłam się ze znajomymi w chowanego (tak, jeszcze się w to bawiliśmy w tym wieku). Nie raz czytając różne blogi można znaleźć jak młode dziewczyny poniżej 15 roku życia smucą się z powodu zawodów miłosnych (i chodzi mi tutaj już o seks - ostatnio przeczytałam u takiej jednej że to jest jej sprawa co robi a nie innych). Dla mnie coś takiego jest żałosne i nie powinno mieć miejsca. Każdy zawsze pyta gdzie są rodzice jak dzieje się to tuż pod ich nosem? No gdzie? Obok! Ostatni hit youtube - sexmasterka. Nie obchodzi mnie co robi i w jaki sposób chce zarabiać, ale OGLĄDAJĄ JĄ MAŁE DZIECI. Na portalu Youtube można znaleźć nawet o młodej sexmasterce, która chce naśladować starszą... Z chęcią link przekażę... Normalnie mną aż zatrzęsło! https://www.youtube.com/watch?v=uMcdsKLnUsc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Sylwio, rozumiem Pani rozgoryczenie i wiem, że chciałaby Pani jak najlepiej, jednak nie ma Pani racji. W krajach rozwiniętych, gdzie dobrze radzą sobie z problemem młodych matek, treści o tematyce seksualnej są bardzo łatwo dostępne np. w szkołach na wczesnym etapie nauczania. Paradoksalnie to brak poruszania tematyki seksu, traktowanie jako tematu tabu prowadzi do patologii. Wystarczy porównać skalę zjawiska w krajach rozwiniętych z krajami rozwijającymi się oraz spojrzeć na dostępność do informacji o tematyce seksualnej. Okazuje się i wiadomo to nie od ostatnich kilku lat, że tabu przynosi więcej szkody niż otwarty temat w różnorakiej formie.

      Usuń
  13. Jeszcze dodam, że nie rozumiem dlaczego tą sprawą się nikt nie zainteresuje. Pewnie znowu wszyscy czekają aż zdarzy się nieszczęście.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasami boję się tego świata, zaczyna mnie przerażać to co dzieje się wokół nas :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyta się to ze smutkiem,można powiedzieć, ze łzami w oczach. Ja chodziłam 8 lat do podstawówki i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa i była dokładnie tak jak to opisałaś, był wstyd..Teraz to moze nie wina gimnazjum (choć moim zdaniem po części też), ale błedy wychowawcze, brak miłości, brak rozmów i dzieci szukają tego wszystkiego na zewnątrz

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja mam coś jeszcze , ten świat schodzi na psy http://www.bilgorajska.pl/aktualnosc,12595,0,0,0,Pijany-12-latek-spadl-z-roweru-Trafil-do-szpitala.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne popis przed kolegami "co ja się nie napiję?" :(

      Usuń
  17. W tym tempie to w moim wieku byłoby mi już blisko do ... prababci... a ja tu w pierwszej ciąży... ło jeżu kolczasty - biedna Mała

    OdpowiedzUsuń
  18. http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/mniej-mlodych-matek,680123.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie bylo w Twoich czasach edukacji seksualnej w szkolach a jakoś ciąż nie bylo a teraz edukacja niby jest i ciąże są. Szczerze to nie chciałabym żeby kogos w mojej rodzinie spotkała ciąza w wieku 12lat bo to tragedia.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.