CZYM DLA DZIECKA JEST PRZEDSZKOLNA GRUPA STARSZAKÓW?



                        Jestem starszakiem-dla dziecka w przedszkolu to brzmi dumnie. Czuje się już duże, przeszło właśnie do starszej grupy. Nie jest już maluszkiem. Kiedy Mela miała po raz pierwszy iść do przedszkola, dobrze wiedziałam, jak pomóc jej w pierwszych dniach , w adaptacji. Wiedziona doświadczeniem doskonale wiedziała, czego nie robić. Popełniłam nawet antyporadnik: Jak skutecznie zepsuć dziecku pierwsze dni w przedszkolu? Moja wiedza, ani pozytywne podejście na nic się nie przydały. Mela, mimo tego, że lubiła przedszkole i dzieci, nie chciała tam chodzić. O tym, jaki błąd popełniłam pisałam w lutym. Nie umiałam pomóc dziecku, które z jednej strony chciało iść do dzieci, z drugiej broniło się przed tym. Po długich miesiącach udało nam się wypracować zastąpienie płaczu uśmiechem. Była to ciężka praca z naszej strony, ze strony przedszkola oraz samej Meli. Bardzo pomagały przyjaciółki, które z radością witały ją w drzwiach. 

                        Kiedy nadeszły wakacje, grupy przedszkolne zmalały. Część dzieci została już w domu. Zdarzało się, że grupa maluszków do śniadania bawiła się ze starszakami w ich grupie. Mela zaczęła znów mieć opory przed wejściem do sali. Nowe panie, nowe dzieci, nieznane. Pomimo, iż szła niepewnie, nie płakała. To bardzo wrażliwe dziecko, potrzebuje dłuższej chwili na zapoznanie się z nową sytuacją. Dlatego postanowiłam umilić jej pierwsze dni w nowej roli-roli starszaka. By pokazać, jaka jest już duża i samodzielna, mogła wybrać sobie akcesoria do przedszkola. Zaczęłyśmy przeglądać strony sklepów z plecakami, lunchboxami i bidonami. Wybór nie był łatwy, gdyż rynek zalany jest gadżetami do szkoły i przedszkola.  Jak bumerang wróciłam do jednego z moich ulubionych sklepów Babyandtravel. Termobidon z tego sklepu nas nie zawiódł i dzielnie towarzyszy w chłodne dni, więc postanowiłam tam poszukać wyprawki. Oczywiście Mela przebierała, jak w  ulęgałkach. Wreszcie zakochała się w miętowo-różowych ananasach Penny. Gdybym szła do przedszkola sama bym się w nich zakochała. Gabka nie jest chętna do szukania rzeczy ładnych, ona szukała tylko praktycznych. Mela jest inna. Poza funkcjonalnością, odczuwa potrzebę otaczania się tym, co jej sprawi przyjemność. Kiedy zobaczyła tornister, wykrzyknęła: "Mamo! Ten, nareszcie zmieści mi się wszystko". Oczywiście każdy rodzic wie, jak ważne jest taszczenie do przedszkola całej masy lalek, autek i innych niezbędnych dziecku rzeczy. Ze zrozumieniem przytaknęłam Meli.

                       Dobrze zaopatrzone, uzbrojone w dobre humory czekamy już na rozpoczęcie roku przedszkolnego. Mela wie, że część koleżanek i kolegów pójdzie z nią do starszaków. Siedzi pakując swój tornister, sadza lale i misie w rzędzie i bawi się w przedszkole. Jej pluszaki też weszły na wyższy poziom, nie są już maluszkami. Dla wrażliwego dziecka to ważny etap. Emocje są duże, ale radość jeszcze większa. Spytacie zapewne po co Meli lunchbox, skoro w przedszkolu są podawane posiłki.  Mela jest alergikiem. Z diety musieliśmy wyeliminować drożdże spożywcze. Mela nosi swoje pieczywo, owoce oraz przekąski. Nie zawsze może zjeść to, co serwuje kuchnia. Mimo, iż catering bardzo się stara o odpowiedni dobór potraw, to wciąż jesteśmy na etapie eliminowania kolejnych produktów.  




Lubisz już mnie? Polub.
                                                      















Jak pakujesz dziecko do przedszkola?
Dajesz wodę i przekąski?

/EDIT/
Zobaczcie dlaczego między innymi Penny Scallan,
Magda najlepiej wam to wyjaśni


CONVERSATION

8 komentarze:

  1. Cudna ona. U nas Jaś niestety zostaje w młodszej grupe ale do przedszkola poszedł jako 2 latek. Więc teraz będzie w swojej grupie wiekowej. Piękna wyprawka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gaba poszła jako dwulatka. Doszła w listopadzie do grupy. Potem do tej grupy zaczął dołączać jej rocznik. Do trzech lat miała w grupie sporo rówieśników :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia ;) Dla nas sprawy przedszkolne to jeszcze daleko przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie pamiętam żebym pakowała do przedszkola, ale do szkoły już tak. Śliczne są te rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje dzieci może nie miały alergii, teraz nieco trudniej z żywieniem ;)

      Usuń
  4. Śliczne zdjęcia. My również wędrujemy do olejnej grupy :) Na szczęście najlepszy przyjaciel Kornela również!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja Julcia przeszla do starszakow i tak mi to dziś z dumą opowiadała ze aż lezka mi się zakrecila ��

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.