5 KŁAMSTW NASTOLATKA MIESZKAJĄCEGO POZA DOMEM

środa, 10 sierpnia 2016

             Dorastający lub dorosły nastolatek to nadal duże dziecko. Wielu czterdziestolatków tkwi nadal na tym etapie emocjonalnym. Wiec czemu dziwić się siedemnasto-dziewiętnasto latkowi? Wolność, chęć zabawy, przekonanie o własnej wartości i zdobyciu świata. Starsi-dorośli są zgredkami. Wzięli kredyty, wrąbali się na sto pięćdziesiąt lat w długi. Po co? Wystarczy wiatr we włosach, chłodny browar i brak przymusu na do czegokolwiek. Lato sprzyja wyjazdom, pierwszym próbom usamodzielniania się, szukania własnego ja. A jak to widzi rodzić? Oto pięć klasycznych kłamstw, które powie każdy nastolatek mieszkający poza domem:

NIE JESTEM GŁODNY

Mieszkając w domu, w pełnej lodówce nawet za sałatą nie widzi jedzenia, albo wręcz odwrotnie. Pochłania na raz tyle, co średniej wielkości państewko. Jego przejście prze lodówkę można porównać do szarańczy. Choć szarańcza więcej zostawia. Zobaczy co na obiad i zrywa się do robienia własnego. Przecież gyros już mu się przejadł, pizzę to on robi z lepszymi dodatkami, a klasyczny schabowy to tortura, nie jedzenie. Poza domem żywi się energią kosmiczną.

MAM NA BILET

Jeździ, włóczy się, przemieszcza z jednego końca miasta na drugi. Codziennie. Karty miejskiej na pewno nie posiada, bo i skąd? Jak jeździ? Za co? Ponoć ma na bilet/bilety. Mandaty do domu nie przychodzą, już nie. Może i ma na ten bilet.


SPOKO, MAM GDZIE SPAĆ

Teoretycznie tak. Praktycznie zdarzyło się nieraz wytrzepywać piasek z ubrań przed praniem. Ponoć to taka zabawa ze skakaniem na deskorolce. Na plaży? Dawne dzieje. Teraz jest nowa forma noclegowni: pilnowanie mieszkań znajomych, gdy oni wyjeżdżają. Sprytne.

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

TE CIUCHY SA JESZCZE CZYSTE

Czasem wyjeżdża z torbą ciuchów, czasem tak, jak stoi. Tydzień w nich chodzi? W praniu znajduję obce rzeczy. Przyjeżdża też często w nieswoich. Kiedy przyjedzie z kimś, to zawsze ta osoba wyjeżdża od nas w jego ciuchach. Dziś jest to dla mnie niepojęte, ale dwadzieścia pięć lat temu robiłam tak samo. Wymiana ciuchów ze znajomymi była chlebem powszednim. Standardowo nastolatek dzieli rzeczy na: "jeszcze czyste", "da się założyć" i "no dobra, ostatnio raz noszę". Mój nastolatek w domu przebiera się po kilka razy i od razu wrzuca rzeczy do prania. Poza domem, nie wiem...


MAM DOŁADOWANY TELEFON

Nie zadzwoni, nie napisze... Żyje, czy włóczył się gdzieś i... Kiedyś miał telefon, który nigdzie nie miał zasięgu. Nie odbierał, nie dzwonił. Zmieniliśmy sieć. Dorósł. Ponoć ma rozładowany telefon. Rozładowany, czy niedoładowany? Życie...
*wszelkie podobieństwo do mojego syna jest całkowicie przypadkowe



Podobne artykuły:




Nastolatek kontra pralka

Podoba ci się? Udostępnij, podziel się z innymi tym wpisem

15 komentarze

  1. Skądś to znam, chociaż mam same dziewczyny. U starszej były jeszcze podpisywane usprawiedliwienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie usprawiedliwienia? Od rodziców znajomych, ze byłą u nich, czy skzolne?

      Usuń
  2. No aź się boję kiedy u mnie pojawi się ten wiek i nastolatek w domu😮Dobrze znać kłamstewka😉

    OdpowiedzUsuń
  3. No aź się boję kiedy u mnie pojawi się ten wiek i nastolatek w domu😮Dobrze znać kłamstewka😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim ci podrośnie, mogą pojawić się nowe ;)

      Usuń
  4. Znam to choć nie mam jeszcze dziecka w tym wieku. To jednak znam te kłamstwa od strony młodszego brata. Nic nie poradzisz taka jest dorastająca młodzież.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dorastająca młodzież ma swoje "prawa" ;)

      Usuń
  5. Mój nastolatek mieszka w.domu ale pierwsze trzy to są jego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet na wakacje nie wyjeżdża nigdzie? Może pomieszkuje u was jakiś znajomy nastolatka? Kiedy miałam 15-18 lat wciąż pomieszkiwałam u przyjaciółki. Całe liceum jej mama uwzględniała mnie w racja żywnościowych. Uznawała, że jak ja zjem to ona przy mnie też cokolwiek ruszy ;)

      Usuń
  6. Świetny wpis, rzeczywiście są takie małe kłamstewska, które nastolatki powtarzają swoim rodzicom, a co gorsze niektóre z nich (np. mam kasę) zostają aż do życia dorosłego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy po prostu nigdy nie dorastają ;)

      Usuń
    2. No tak, ale czasem odpowiedź typu "nie brakuje mi pieniędzy" w dorosłym życiu nie świadczy przecież o pozostaniu nastolatkiem tylko np. o braku chęci nadwyrężania budżetu rodziców :-)

      Usuń
  7. To ja chyba nigdy nie byłam nastolatką. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja byłem gorszy. I to znacznie gorszy. :D

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.