CO SPAKOWAĆ NA WAKACJE, CZYLI NASZ WYJAZD Z DZIEĆMI

niedziela, 31 lipca 2016


                    Tego lata postanowiliśmy wakacje, a właściwie dwutygodniowy urlop spędzić inaczej niż dotychczas. Dzięki uprzejmości znajomych, którzy nas nocowali mieliśmy większy budżet na jadę i zwiedzanie. Oczywiście wykorzystaliśmy to. Najpierw blisko i z przypadku. Okazało się, że między spotkaniem ze znajomymi w stolicy, a odbiorem starszej córki z kolonii mamy trochę czasu. odwiedziliśmy Muzeum Techniki w Pałacu Kultury i Nauki. Szybkie dopakowanie i wyjechaliśmy do Gdyni. Drogę umilały nam śpiewy córek i przydatne gadżety. Sopot, Gdynia, Orłowo, Gniewno (tu znaleźliśmy bezpłatną atrakcję turystyczną STOLEMY),Łeba, Gdańsk-tak odwiedziliśmy je wszystkie. Molo, plaże, Muzeum Marynarki Wojennej i Dar Pomorza. Pogoda była kapryśna niczym kobieta. Od upalnego słońca, po ulewny deszcz. Jednak daliśmy radę, przygotowani na wszelkie warunki atmosferyczne.

               Kolejną atrakcją naszego urlopu byli goście, którzy przyjechali do nas. Szybki powrót, dobra organizacja sprawiła, że spotkanie wypadło idealnie, a my zdążyliśmy przepakować ciuchy na dalszą drogę. Nastęnym punktem naszej podróży było Podlasie. Białystok, Tykocin, Kiermusy. Park Branickich, synagoga , żubry, Narwiński Park Krajobrazowy-to zaledwie dwa dni jazdy.
 W czternaście dni przejechaliśmy ponad dwa i pół tysiąca kilometrów. Podczas podróży sprawdziły nam się rogale, poduszeczki, kocyki, plecaki, nakładki na pasy w aucie, walizka na milion zabawek, która w aucie służyła jako podnóżek. Oczywiście każdy gadżet, który jest w  stanie ułatwić rodzicom podróż z dziećmi jest u nas mile widziany, dlatego możemy polecić zestaw Trunki od Marco. W chwilach zwątpienia wysiadaliśmy z auta, braliśmy walizkę i woziliśmy na niej Melę, jak na jeździku. Potem pakowaliśmy ją i zabawki do auta i ruszaliśmy dalej. Pomagało też zamienianie dziewczynek miejscami-droga po dwóch stronach wygląda inaczej.

               Jeśli planujesz długa podróż z dziećmi, musisz wyposażyć się w foteliki, plecaki, nakładki na pasy, jednorazowe nocniki, nakładki na sedes, płyty z bajkami i piosenkami, wygodne ubranka i buty, przekąski, kocyki, poduszeczki, malowanki, gry, czapki lub kapelusze, kurtki przeciwdeszczowe, picie, przekąski, tabletki lub syrop na chorobę lokomocyjną, podręczna apteczkę i dużo cierpliwości. Maluchy w aucie się nudzą, musisz być kreatywny w wymyślaniu zabaw podczas jazdy. Jeździsz z dzieciakami? Napisz, co sprawdza się u ciebie?

       Zobacz nasz krótki filmik

Oglądasz? Daj suba i łapkę w górę.

8 komentarze

  1. U nas w samochodzie sprawdza się płyta z ulubionymi piosenkami dzieci, audiobook, puzzle, przekąski, blok i ołówek. Opowiadamy z mężem nasze historyjki z dzieciństwa lub bajki. Ta zmiana miejsc to fajny pomysł. Musimy wypróbować. Puki co najdłuższa droga jaką pokonujemy to wizyty u pradziadkow 30 km od domu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze zabawa w zawód, imię, zwierzę, miasto itp na ostatnia literę poprzedniego słowa ;)

      Usuń
  2. No świetnie wyposaźeni byliście😊

    OdpowiedzUsuń
  3. No świetnie wyposaźeni byliście😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dołożyłabym jeszcze stolik do rysowania na kolejną taka wyprawę ;)

      Usuń
  4. Świetne wyposażenie :) Dawno nie byłam na wakacjach z dziećmi, ale pamiętam że zabieraliśmy pół domu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ pięknie pozwiedzaliscie! Te rzeczy, które opisałas są swietne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czeka nas wyjazd, czytam z zaciekawieniem i notuję :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.