JAK USZYĆ SUKIENKĘ W 15 MINUT? DIY

środa, 20 kwietnia 2016

                Jakiś czas temu kupiłam wzorzyste dresówki. od kilku tygodni nosiłam się z zamiarem uszycia tuniki i spodenek dla Meli. Jednak na tuniczkę zostawiłam liski, a na spodenki niedźwiedzie (ale o tym innym razem). Zabierałam się do tego, jak do jeża, a wszystko, łącznie z krojeniem zajęło mi piętnaście minut. Jeśli nie chcesz kupować materiału, żeby sprawdzić swoje umiejętności na próbę zrób pierwszy kój z koszulki męża (tak, tyle wystarczy na cała sukienkę dla dziecka). Jak zrobić odpowiedni krój? Użyłam do tego celu tuniki Meli w podobnym kształcie-ma kształt literki A i dłuższe boki.  Oczywiście sukienka jest nico inna niż tunika, dlatego zmodyfikowałam wzór. 

             Złożyłam tunikę na pół i odrysowałam kształt na lewej stronie dresówki (najpierw przód). brzegi rękawów, dekolt i dół obcięłam dokładnie po kresce, którą narysowałam, do reszty dodałam po 1 cm na szew. Łącznie wyszło pięć szwów-nie musisz mieć maszyny, taki kawałek uszyjesz ręcznie.
Kolejnym krokiem był tył sukienki, chciałam by się "ciągnął". Wykroiłam górę (czwarte zdjęcie poniżej), by następnie zrobić długi dół tyłu. By sukienka była szeroka i zwiewna, tył musi być szerszy ok 15 cm niż przód. Żeby przód i tył ładnie się łączyły wystarczy brzegi wykroić odwrotnie, przód wklęśle, tył wypukle (po kolei na zdjęciach). Dresówki nie obszywałam, nie strzępi się.

               Wykorzystując stary podkoszulek nie tracisz funduszy na materiał, a zyskujesz fajną sukienkę-tunikę. Podejmujesz wyzwanie uszycia w czasie krótszym niż piętnaście minut?

                                                         Podobny artykuł
                            Czapka w 5 minut-DIY



Polubiłaś już?
                                                  








24 komentarze

  1. Super ubranie, masz ciekawe pomysły jak ubierać dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najbardziej zadowolona jestem z bandamek, które an lato zamówiłam, dziewczyny nie wiedzą, którą najpierw wybrać ;)

      Usuń
  2. Zainspirowana ciuszkami Tosinkowo? :) Cudnie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, już ja ozłociłam komplementami, jak ostatnio zjawiskowo z córkami wyglądała :)

      Usuń
  3. Wyszła swietnie. My mamy spodnie i bluzę z tego materiału ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodnie będę robiła z niedźwiedzi (czapkę Gabie z tego szyłam)

      Usuń
  4. Jestem pod wrażeniem! Ja się bronię jak mogę przed szyciem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale superaśna :) A ja tyle mam w domu materiału. Czasu zazwyczaj brak, ale 15 minut to co innego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niby proste do zrobienia,może i ja kiedyś spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna sukienka. Podobno maszyna do szycia powinna być dla kobiety jak wiertarka dla faceta!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie obszywa krawędzi, jesteś u pani! ;) Co do dresówek i dzianin, to ostatnio recyklinguję nieużywane domowe tshirty. Zrobiłam już dwie fajne sukienki młodej przy ich użyciu. Odcinam rękawy oraz dolną częśc koszulki na falbanę, a reszta jest z kawałka kupionej dzianiny. Robota tylko przy wszywaniu rękawów i dekolcie. Dresówka jest fajna, ale ja jednak wolę wykańczać, bo mnie denerwują siepiące się krawędzie. Niby się nie prują, ale po jakimś czasie brzeg wygląda niefajnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdolna bestia! Wyszła obłędnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdolna bestia! Wyszła obłędnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Toż to jest przebajer! Ekstra:) Pozdrawiam i gratuluję kreatywności!
    http://spodziewajka.pl/

    OdpowiedzUsuń
  12. Brawo!
    Szkoda, ze mam chlopca... ;)
    Paolina paolina

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.