DLACZEGO NIE OGOLĘ NÓG? WYJAŚNIENIE DLA FACETA.



         Facet chciałby, żeby ona  była gładka niczym pupa niemowlaka. Zawsze i w każdych okolicznościach. Najlepiej szorty, abo kusa spódniczka ukazująca ponętne nóżki. Albo plaża, bikini... Podobają się marzenia? To teraz podam ci kilka argumentów za tym, by twoja dziewczyna zachaszczyła się na maksa. Już nigdy nie poprosisz jej o ogolenie nóg, ani niczego innego po przeczytaniu tego posta.


GOLENIE NÓG.

Są różne opcje: maszynka, krem do depilacji, depilacja kremem pod prysznicem, wosk, laser...
Super, dziękuję za pełen wachlarz narzędzi tortur, które mogę wykorzystać. Teraz usiądź wygodnie, a ja ogolę ci nogi na mydło (pianka się właśnie skończyła). Oj, nie podoba się? Ta maszynka robi dopiero trzecie golenie, dziś lekko czerwone nóżki, a jutro milion bordowych kropeczek. A za dwa dni trzeba powtórzyć, bo odrastają szorstkie. Nie? Dobra mam krem do depilacji. Piecze? Śmierdzi? Wypala włosy? To co? Przecież nóżki maj być gładkie. Wosk. Raz pociągnę i po bólu. No dobra, po bólu w tym miejscu, ale szybko minie, jeszcze trzydzieści plastrów... Laser? Luz, poczekamy do jesieni, wiosna czy lato to nieodpowiednie pory na takie zabiegi.
Po co więc golić, jak można nosić długie spódnice lub spodnie? Przecież i tak nie widać.


GOLENIE PACH.

Nikt nie lubi, gdy posklejane potem pachy śmierdzą. Widok mało estetyczny, zmysł węchu podrażniony. Zalecane ogolenie. Ok, mój miły zaczynamy. Maszynkę mamy po goleniu nóg, jak pamiętasz. Darcie nią i tak spowoduje odrosty już za kilka godzin, a użycie antyperspirantu porównasz z wylaniem kwasu na pachę. Może wosk? Włoski odrosną dopiero po trzech tygodniach. Spoko, Raz pociągnę i będzie po kłopocie. Boli? Oj tam, Przytnę ci znienacka palec drzwiami i wyprę jeden ból drugim. Dasz radę. To może zostawiamy te włosy w spokoju?



WŁOSY NA DUŻYM PALUCHU.

Piękna letnia hybryda na paznokciach, nowe klapeczki i kępka włosów na paluchu. Noż kurwa, mało apetyczne. Chodź, maszynka sprawi, że i tak będzie widać punkciki, jedziemy woskiem. Nie bój się, wyrwanie to lekki dyskomfort porównywalny do usunięcia migdałka na żywca. To, co? Rwiemy czy może zostać?


FUTRO WOKOŁO PĘPKA.

A ty nie masz tam włosów? To co się dziwisz? Są. Najpierw ty, potem ja. Co wolisz? Znasz już metody, ale mogę po jednym wyrwać pensetą. To tylko kilka minut wyrywania pojedynczych włosków. Jesteś dużym chłopcem, dasz radę.


BRWI.

Nie podobają ci się grube i geste? Sam wyglądasz niczym Breżniew, zaczniemy od ciebie. Nie ważne, że masz wrażliwe oczy, zrobimy ci delikatniejsze rysy, twarz nabierze wyrazu. To przytniemy, tam wyrwiemy i będzie ślicznie. Boisz się pensety? Wosk za jednym pociągnięciem załatwi sprawę. Jutro przestanie piec i nawet opuchlizna zejdzie.

Nie jest źle, schodzimy coraz niżej, polub mnie.
                                               


OKOLICE BIKINI.

Czekasz na plażowe szaleństwa? Najpierw ogarniemy ci plecy, byś nie smażył się w futrze na słońcu, a potem dotrzemy do okolic intymnych. Nie chcesz maszynką? Znasz ból odrastających włosków, swędzenia i krosteczek? Luz, na to jest fajny kremik, złagodzimy. Wolisz wosk? Raz a porządnie. Nie bój się o te włoseczki na jajkach? Zostawimy je na koniec. Na pierwszy ogień pójdzie rowek i odbyt. Jak szaleć to szaleć. Rwiemy wszystko. Nie? No co ty.  To tylko ból porównywalny w przytrzaśnięciem w drzwiach interesu. Dasz radę, wierzę w ciebie. To, jak może ta maszynka, co już na nogach się stępiła?

To nie jest złośliwość z mojej strony, ale zanim zapytasz o jakąkolwiek część ciała wygoloną, pomyśl ile kobieta musi wycierpieć, by dla ciebie pozbyć się futra.



PODOBNE ARTYKUŁY











CONVERSATION

40 komentarze:

  1. buhahahahha padłam :)))). Golenie powiadasz? toż to cały poemat na temat zarostu! Dobrze, przydała mi się porządna dawka humoru :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejnym etapem będzie poemat do zarostu ;)

      Usuń
    2. Najlepsze co przeczytała przez ostatnie kilka dni !!! :):):):)
      Dzięki wielkie :)

      Usuń
  2. Jeden z plusów związku na odległość i spotkań raz w miesiącu to to, że maszynki trzeba użyć też tylko raz na miesiąc xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre kobiety robią to ze względu na higienę, a nie z konieczności... ale one też na ogół nie są na poziomie "związków na odległość", więc wszystko się zgadza.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę że komuś wosk starcza na trzy tygodnie :) Po tygodniu już spódnicy nie założę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz pewnie ciemne włosy, blondynkom łatwiej.

      Usuń
  5. Dobre, dobre:) i jeszcze te wszystkie "zabiegi" najczęściej muszą trwać dosłownie sekundę, bo po chwili w łazience wpadają dzieci i mamy towarzystwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uśmiałam się a tego potrzebowałam. Ja bym jeszcze dodała u faceta wyrywanie włoskó w nosie i uszach, jak szalec to na całego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten problem poruszę, gdy zrobię wpis o tym, czego kobieta wymaga od faceta ;)

      Usuń
  7. Już widzę jak ślubny się tu i tam wygala :-p

    OdpowiedzUsuń
  8. Z doświadczenia kosmetologa (praca na żywej kobiecie) 90% was kobiet nie goli się i depiluje dla facetów - ni w większości maja to gdzieś, chyba że zawsze było gładko a nagle się zapuściłyście. Te 90% kobiet robi to dla innych kobiet, żeby pokazać im że sa ładniejsze, bardziej zadbane itd. Wiem że zaprzeczycie temu, ale wiem co słyszę jak przychodzicie na depilację do salonów "musiałam juz przyjść bo zośka za biurkiem obok już przyszła w spódniczce i widać było że ma gładkie nogi" to bardzo częsty powód zmienia się najczęściej imię Zośki lub praca na szkołę, czy inne miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekałam na taki komentarz, wiele kobiet chce dobrze wyglądać, by nie wyglądać gorzej o "konkurencji" ;)

      Usuń
    2. Coś w tym jest. Kontrowersyjnie powiem, że dla swojego ukochanego chcę dobrze wyglądać w łóżku - urwę Wam niesmak - choćby gdy mam krótkie szorty przy pidżamce, oglądamy film i przytulając się do niego nie chcę go kłuć odrastającymi włoskami (albo siebie samej gdy śpię bez niego) :P Aczkolwiek idąc na miasto czy plażę po prostu chcę wyglądać kobieco, ale nie gorzej niż inne panie, które mijam na ulicy ;)

      Usuń
    3. Piękne podejście, nie robimy nic dla kogoś innego tylko dla siebie :)))

      Usuń
  9. Ha ha :) Kłaki na dużym paluchu :) Jestem tą szczęściarą, że mam bardzo jasne włosy i niewielką ich ilość na nogach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duży paluch musi być reprezentacyjny ;)

      Usuń
  10. Takie prawdziwe :') I ten ból kiedy godzinę po goleniu nóg maszynką idę pobiegać ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo na drugi dzień i odrastające włoski wczepiają się w legginsy, brrr...

      Usuń
  11. Ty to zawsze wynajdziesz perełki;)
    Podobno najlepsze maszynki dla mężczyzn, próbowałaś?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, od lat używam tylko męskich maszynek, inne są do bani ;)

      Usuń
  12. To takie prawdziwe, że aż nie wiem co napisać.
    Ja mam ciemne włosy, więc ogólnie pozbywanie się włosów z nóg powinno odbywać się codziennie przy zabawach z maszynką, bo jeśli ogolę nogi rano, pod wieczór będą już jak mały jeż. Kiedyś postanowiłam zakupić plastry, niesiona marzeniem łydek gładkich jak niemowlęca pupa, jak to się przedstawia w reklamach. Zrobiły mi się siniaki na nogach. Nigdy więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siniaki, pajączki, nawet żylaki pojawiają się po wosku :(((

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  13. Hahaha bardzo dobrze napisane :) Mąż dwa razy w życiu dał mi tzw grube brwi wyrwać :) pincetą od tej pory sam sobie przycina, ja tam wole depilator na nogi ale najlepiej w stanie % bo mniej czuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś zraziłam się, do depilatorów, ale może teraz są lepsze niż 10 lat temu ;)

      Usuń
  14. Jestem blondynką i nie widać mi tak bardzo włosków ale tak co drugi dzień trzeba golić nogi :( niecierpie golenia :(

    OdpowiedzUsuń
  15. :-) Ja jestem brunetką, taką na maksa brunetką. I jak zrobię depilację to już NA DRUGI DZIEŃ czuć odrost. Nic mnie bardziej nie wkurwia niż golenie. No może jeszcze komary też mnie doprowadzają do szewskiej pasji :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja w tym roku odkryłam pastę cukrową, mniej boli niż wosk. Ostatnio zamknęłam się w łazience z pastą i butelką wina, wyszłam bez owłosienie, bez wina i kompletnie trzeźwa i zła na siebie za ból :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dosadnie i boska ujęła Pani temat ;D. Pytanie z ciekawości: Goli Pani ciało?

    OdpowiedzUsuń
  18. padłam :) :) :) świetny tekst
    Kamila Szymańska

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczerze mówiąc w ogóle mnie nie rozbawił ten tekst i nie wiem co autorka miała na myśli, ale średnio sobie wyobrażam, że kobiety mogłyby się przestać zupełnie golić. I nie sądzę aby robiły depilację tylko dla facetów! No chyba, że idą na randkę pierwszą, drugą, trzecią i nie chcą się pokazać z tej niby "gorszej" strony. Potem, im dłużej są w związku każda przestaje zwracać na to uwagę. I nie sądzę,aby faceci wypominali kilkudniowy zarost. Chciałam również zauważyć, ze w dzisiejszych czasach Panowie również golą pachy (bądź strzygą). Co raz częściej spotykam się również z tym, że faceci usuwają laserowo włosy na plecach, a czasem i klatach (jeśli mają sweterek jak u niedźwiedzia). Mam wielu znajomych, którzy zastosowali ten zabieg (czasem na prośbę swoich kobiet, ale w większosci przypadków była to ich decyzja). Nie wyobrażam sobie również, że mogłabym nie ogolić pach. Nie robię tego dla faceta tylko dla własnego komfortu. Podobnie z miejscami intymnymi. Być może jestem szczęściarą bo mam miękki zarost i raczej rośnie mi powoli, tym samym w porze zimowej nogi golę raz w tyg, a porze letniej 2 razy w tyg. No chyba ze mam super ważna okazję to wtedy ogolę się. Jestem brunetka więc to chyba nie ma znaczenia. Nie używam kremów, depilatorów, wosku itp! Korzystam ze zwykłej maszynki i mydła bądź płynu dla dzieci, nie podrażnia skóry. Natomiast nawet gdybym miała ściernisko, nie wyobrażam sobie aby doprowadzić siebie do takiego stanu, żeby ludzie dookoła to widzieli. Jesteśmy kobietami, został stworzony jakiś podział. W jakiś sposób musimy się wyróżniać, i to my zostałyśmy nazwane płcią piękną! I nie wyobrażam sobie, żeby mój facet miał ogolone nogi, natomiast nie mieści mi się w głowie jak bardzo kobiety o siebie nie dbają. Zwłaszcza kobiety, które wyszły za mąć i mają dzieci. Ja lubię o siebie dbać, robię to wyłącznie dla siebie i mam w nosie, czy mój partner natrafi akurat na zarost gdziekolwiek na moim ciele, nigdy z tego powodu nie dostałam żadnej uwagi! Ale dla mnie to ten sam proces co malowanie paznokci, makijażu czy korzystanie z usług fryzjera. Lubie mieć zadbane ciało dla siebie! Lepiej się taka czuję. Dla jasności jestem pracującą mamą po rozwodzie, i nikt mi nie wmówi, że nie znajdziemy czasu na takie zabiegi! Ani, że z tego powodu musimy tak cierpieć. To bzdura!

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.