MIŁOŚĆ RODZEŃSTWA.

niedziela, 10 stycznia 2016
                                                                *zdjęcie Plums Photography
   

          Każdy marzy o starszym bracie, bo wiecie, starszy brat jest duży. Budzi respekt. Na podwórku czy w szkole ma się poważanie. W razie zagrożenia można zawołać go na pomoc, a on rozwiąże konflikt. Podobną funkcję pełni starsza siostra. Jest wzorem, maluch plącze się krok w krok za nią, a ona go odpędza. Nagle po trzech latach stwierdzam, że mała jest na poziomie intelektualnym o kilka stopni wyżej niż jej starsze rodzeństwo w tym wieku. Dlaczego? Czyżby nadzwyczaj inteligentne dziecko? Nie , po prostu tak chłonie wiedzę od nich i stara się im dorównać, że rozwija się szybciej.  Kiedy miała się urodzić Gaba, młody cieszył się niczym  szczeniak z kości. Jednak po tym, jak wyciągnął ją z wózka, gdy miała kilka dni (bardzo płakała, a on chciał pomóc) skutecznie go od niej odstraszyliśmy. Do dziś mają słabszy kontakt niż z najmłodszą. Co daje Gabie starszy brat? Nauczył ją grać w GTA, robić jajecznicę i płatki na śniadanie, pokazał You Tube, popijać po kryjomu colę oraz ukradkiem wcinać chipsy.

Polub, każdy lajk to dla mnie ogromna radość.
                                              

       Co robi Gaba? Doszkala Melę. Nauczyła ja samoobsługi w kuchni, rysowania, wycinania, pyskowania oraz wielu innych, pożytecznych dla trzylatki rzeczy. Adi w szkoleniu również ma swój udział. Mela od pierwszych miesięcy była gwiazdką, Młody podrywał na nią koleżanki, a malutka wdzięczyła się do kamerki. Teraz, jako dziecię obeznane z nagrywaniem, pozuje do lustra. Najmłodsza jest  maskotką. Niby wszyscy pieją, jaka mądra, jaka duża, a traktowana jest, jak maluszek. Ona zaskakuje każdego dnia zaradnością i pomysłowością. Sama co rano wybiera sobie ubranie. Zazwyczaj to perłowe balerinki, szare spodnie dresowe i korona. Jest indywidualistką, która świetnie dobiera kolory i twierdzi, że do siebie pasują. Zazwyczaj ma rację.

         Duża różnica wieku, odmienne zainteresowania, różne potrzeby. Jednak mimo tego, że wciąż się kłócą i przegania jedno drugie, to bardzo się kochają. Mela jest niczym mała iskierka, Gaba-tajfun,a  Adi-to Adi. Kiedy brat połamał się i miał wrócić ze szpitala to dziewczyny czekały na niego przed bramą. Gdy Gaba pojechała na kolonie, Mela miejsca sobie nie umiała znaleźć.  Adi czasem pomaga Gabie w lekcjach,  z Melą bawi się w gotowanie w jej kuchni. We troje też bawią się, nawet nieźle dogadują. I bardzo kochają. Kiedyś chciałam tylko jedno dziecko, cieszę się, że dojrzałam do decyzji o trójce.


                        Masz dzieci? W jakim wieku? Dogadują się, czy wręcz przeciwnie?

27 komentarze

  1. U mnie jest podobnie. Wywalają się pokoi, krzyczą a jak przyjdzie co do czego to jeden za drugim w ogień. 5 lat różnicy niby nie dużo a jednak wiele.

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja jestem lepsza agentka, bo myślałam, że wcale nie będę miała a mam... sześcioro :) I choć na ogół omal się nie pozabijają, zawiązują grupowe spiski, intrygi i sojusze, to w sytuacji kryzysowej stają za sobą murem mimo aktualnych animacji:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja jestem lepsza agentka, bo myślałam, że wcale nie będę miała a mam... sześcioro :) I choć na ogół omal się nie pozabijają, zawiązują grupowe spiski, intrygi i sojusze, to w sytuacji kryzysowej stają za sobą murem mimo aktualnych animacji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie, popłynęłaś, to nałóg?;)

      Usuń
  4. mam trójkę ale w całkiem podobnym wieku :) i też zauważyłam to, że młodsza jest "mądrzejsza" od swojego brata gdy ten był w jej wieku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo najmłodsze robi wszystko, żeby dorównać reszcie.

      Usuń
  5. Tak mocno jak się potrafią potłuc, pogniewać, tak samo mocno za sobą tęsknią, tak samo mocno się tulą, tak samo sobie pomagają. Nie wyobrażam sobie życia z mniejszą ilością dzieci niż nasza ekipa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafią dać tyle radości, co nerwów ;)

      Usuń
  6. Ojejy jak ci zazdraszczam.....chociaz drugie jeszcze żebym tak mogła mieć....siostra narzeka, że chłopaki wciąż się kłócą, biją młodszy uczy się od starszego pyskówek i innych zagrywek, ale ja wiem, że miec rodzeństwo to skarb!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiadomo, co nas czeka, Gaba 9 lat młodsza od Adiego.

      Usuń
  7. Mam dwóch synów. 5 i pół roku i 2 lata. Decyzja o rodzeństwie była najlepszą decyzja w moim życiu. Kłócą się, tłuka, ale kochają się, to widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym polega rodzeństwo, ale ile szybciej w dorosłym życiu będą potrafili rozwiązywać konflikty ;)

      Usuń
  8. U nas różnica to 5 lat. Młodszy jest zapatrzony a w starszą siostrę bez reszty (o czym nomen omen ostatnio pisałam) a ona traktuje go jak słodziaki, któremu jeszcze ;) wiele potrafi wybaczyć. Póki co miłość kwitnie. Zobaczymy co będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój brat tez pięć lat młodszy, wciąż się tłukliśmy.

      Usuń
  9. Ja mam syna 8lat i corka4. Do Hubert przychodza koledzy , a Melka razem z chlopakami😊 i co mnie zdziwilo koledzy lubia bawic sie tez z Melka. W sumie dzieciaki bardzo są za sobą kochaja sie bardzo,ale tez czesto sie kłócą i Melka bije starszego.😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie, jak u nas, przychodzą znajomy Adiego, a moje dziewczyny już tam są ;)

      Usuń
  10. Fajnie jest mieć rodzeństwo, moje córki nadal się razem wspierają i to jest piękne :) Ja jestem najmłodsza, i choć kontakt trochę osłabł, nadal czuję, że nade mną czuwają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najmłodsze z rodzeństwa zawsze ma lepiej ;)

      Usuń
  11. Rodzeństwo to skarb, mimo że czasem się pokłócą czy obrażą to jednak zawsze się kochają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czy zawsze się kochają zależy od wychowania.

      Usuń
  12. Za każdym razem gdy czytam takie wpisy ściska mnie gardło. Czuję gul nie do przełknięcia. Chciałabym móc porównać, móc spojrzeć na jedno dziecko i drugie a nawet trzecie i porównać ich charaktery, upodobania, umiejętności... a nie mogę. Bo mam tylko jedno dziecko... i nadzieję, że jednak los pozwoli nam kiedyś na powiększenie rodziny.

    Wam serdecznie zazdroszczę :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne foto... a co do rodzeństwa... choć mnie Pati wkurza jak nikt, to nie wyobrażam sobie bez niej życia :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.