CO ZROBISZ DLA CHWILI CISZY?



       Dom dzieci, wrzask, pisk, jazdot psa, kłótnia, bajka w tle... znasz to? Każdy rodzic zna. Są jednak dni, że nie jesteś w stanie wytrwać w takim miejscu, a uciec z niego się nie da. Szukasz sposobu, który pozwoli ci na chwilę ciszy i spokoju wśród twojej rozwydrzonej gromadki (uwierz czasem dwoje dzieci potrafi dać tak popalić, jak pięcioro, a czasami  wystarczy jedno). Kasą nie dają się przekupić, bo jeszcze za małe, kolejna zabawka idzie w kat po minucie. Co zrobić, by mieć chwilę ciszy i spokoju?  Zaraz usłyszę: "przy dzieciach się nie da". Da. Zależy to tylko od twojej elastyczności. Mam kilka sposobów, jak zająć dzieciaki nawet na godzinę:


PASTA DO ZĘBÓW.

Niekoniecznie muszą sprawdzić, jak jej dużo mieści się w tubce ogłaszając, że od łazienki do samego salonu, ale mogą się nią spokojnie pobawić. Wystarczy duża kartka papieru, najlepiej w ciemnym kolorze, biała pasta i paluszki dziecka. Rysowanie bałwanków i śnieżynek placami zajmuje naprawdę dużo czasu (dla własnego spokoju zdejmij dywan lub rozłóż na mim folię malarską.

PAPIER TOALETOWY

Daj dzieciom kilka rolek do zabawy, co z tego, że go porwą? Wiesz ile zyskasz wolnego czasu? Podpowiedz, że mogą pobawić się w mumie i popołudnie masz dla siebie.

WŁÓCZKA

Idealna zabawka do każdego malucha i starszaka. Zaplątywanie, motanie oraz owijanie pozwoli na stworzenie fantastycznej sieci, do tego dzieciaki mogą się później pobawić w przechodzenie pod nią.

ROLKI PO PAPIERZE TOALETOWYM

Masz ich całe pudło? Każdy ma. Budowanie z nich wieży, jest tak samo fajne i zajmujące, jak układanie lego.

PUDŁO

Masz karton, pudło, kosz? Super, postaw je w pokoju dzieci i wyjdź, znajdą milion zastosowań.

KOSZ ZE SKARPETAMI DO PAROWANIA.

Po praniu czeka cię parowanie skarpet. Lubisz? Ja wręcz mam na to alergię. Skarpetki są złośliwe, zawsze jakiejś brakuje. Daj dzieciom do zabawy, niech znajdą pary, pół godziny masz z głowy i skarpetki złożone. Daj spokój, możesz założyć, że to para, nawet, jak jest razem biała z czerwoną.

PUDEŁKO Z CHUSTECZKAMI

Co prawda zajmuje najwyżej na piętnaście minut, ale skutecznie. Dzieci wyciągną, co do jednej, a jak zobaczą dno, zaczną jej upychać do środka. Potem pudełko wyląduje na półce, jakby nigdy nic.


OBRUS lub PRZEŚCIERADŁO

Co jest najlepszego? Budowanie bazy. Rzuć na stolik lub biurko obrus lub prześcieradło i powiedz, że tam jest kryjówka. Istnieje opcja, że w nocy tam właśnie będzie łóżko,.

CIASTOLINA

Dzieci  uwielbiają, jej wielkim plusem, jest to, że jak zaschnie szybciej można się jej pozbyć, spiera się z ubrań, dzieci mogą bawić się nią w nieskończoność, a ty spokojnie odpoczniesz przy kawie. Jeśli nie masz gadżetów do niej daj dziecku foremki do ciastek.

FOLIA BĄBELKOWA.

Dzieci w każdym wieku zajmą się nią nad wyraz skutecznie, może nie jest to najcichszy sposób na zabawę, ale jakże skuteczny. Pękające bąbelki są jak narkotyk, trzeba je zgniatać.

A jakie są twoje sposoby?

                                                 

Przy okazji zapraszam na konkurs, w którym do wygrania jest sesja zdjęciowa
             

CONVERSATION

21 komentarze:

  1. Dla chwili ciszy jesteśmy w stanie zrobić naprawdę dużo. Ja popełniłam OGROMNY błąd! Dałam do ręki dziecku telefon. Teraz muszę z tym walczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wręcz przeciwnie,m wciskam im tablety i telefony, a one z uporem maniaka z nich nie korzystają :P

      Usuń
  2. Ja dałam mojemu kredki. Błąd po kartkach malować nie lubi ale ściany dzis mi pięknie ozdobił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomaluj jedną ścianę w pokoju farbą kredową, kup kredę (teraz kredy się nie "sypią" i masz problem rozwiązany.

      Usuń
  3. Folia z bąbelkami. Nie wiem jak dzieci, ale ja uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ze o tym piszesz. Wszystkie zaliczone. Dawalam corce jeszcze suchy makaron do zabawy albo ryz I przesypywala go z miski do sloja I innych wiekszych naczyn. Sposob mojej babci na zajecie starszaka bylo przelewanie wody z naczynia do naczynia. Dochodzi sie do takiej perfekcji ze nawet kropla nie kapnie a zajmuje na kilka godz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryż preparowany :) można jeść, nie kruszy się, idealny do gotowania w dziecięcej kuchni :)))

      Usuń
  5. Opcję z namiotem stosowała moja sp. mama :) Jest jeszcze liczenie frędzli od dywanu, torebki itp. :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Wciągające dla moich córek jest wspólne pieczenie ciasteczek - wycinanie foremkami, tworzenie własnych kształtów. A po upieczeniu dekorowanie kolorowymi lukrami. Wystarczą trzy kolory i cisza przy kuchennym stole jak makiem zasiadł. Słychać tylko mlaskanie ( bo podjadanie ciasteczek i samego lukru oczywiście dozwolone). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też lubią piec, z babcią, to w sumie też czas wolny dla mnie :)))

      Usuń
  7. U mnie sprawdza się budowanie bazy pod stołem albo pod postawionymi na głowie fotelami. Dzieciaki uwielbiają się ukrywać, znosić tam przeróżne pierdoły, włazić tam i wyłazić :) ale bez przesady godziny nie wytrzymają, o całym popołudniu to jednak mogę sobie jeszcze długo pomarzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mela złote dziecię, siądzie i bawi się...sama :)))

      Usuń
  8. U nas ryza papieru, klej z brokatem, naklejki i kolorowa taśma klejąca pozwalają ostatnio mi na spokojne wypicie kawy i upieczenie muffinek ;) Ciasto na muffinki koniecznie mieszać musi młodszy. Świetnie sprawdzają się też gazetki reklamowe, oni cały rok potrafią z nich wycinać zabawki, które ma im przytargać Święty Mikołaj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super pomysł z wycinaniem zabawek do listu (Y)

      Usuń
  9. Sposoby fajne, ale mam w domu typ dziecka, które do każdej prawie zabawy potrzebuje towarzystwa i tego jej nie umiem nauczyć - bawić się samodzielnie :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Wykorzystując je naprzemiennie można wygospodarować naprawdę dużo czasu. Na pewno zapamiętamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kilka z tych inspiracji wartych jest grzechu :) Część znam, część na pewno wypróbuję przy najbliższej nadarzającej się chwili chaosu ;)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.