Doradca chustowy odpowiada na wasze pytania.

niedziela, 21 czerwca 2015

         W dniu 30 maja w Gminnym Domu Kultury w Chynowie odbyło się drugie z cyklicznych spotkań pod hasłem "Zmieniamy na lepsze-głodni zmian". Wydarzenie "Głodni zmian", to projekt stworzony przez blogerów, w którym rodzice wraz z dietetykami łączą siły w trosce o zdrowie młodego pokolenia. Inicjatywę wspiera Fundacja "My Pacjenci", która wspiera organizacje pacjenckie w skutecznej partycypacji w procesie podejmowania decyzji w ochronie zdrowia.

Stworzyłyśmy cykl tematycznych spotkań we wszystkich miastach wojewódzkich (i nie tylko), które mają na celu uświadamianie społeczeństwa, jakim problemem jest otyłość, oraz złe nawyki żywieniowe u dzieci. Razem z dietetykami, oraz lekarzami pokazujemy młodym rodzicom, jak żywić maluchy, oraz jak zmieniać złe nawyki żywieniowe, by jak najlepiej dbać o zdrowie swojej rodziny. propagujemy również prawidłowy rozwój pycho-fizyczny, równowagę w podejmowaniu decyzji wychowawczych oraz żywieniowych, jak również wdrażamy w życie plan szerokiego przekazu wiedzy, która zdobywany na warsztatach.
Jedną ze wspaniałych osób, które zgodziły się przeprowadzić z nami warsztaty jest Aleksandra Wilk-Przybysz DORADCA CHUSTOWY.
Po co nosić w chuście?
Chusta pomaga rodzicom i dzieciom na wiele sposobów. Dzięki niej możemy odpowiadać na naturalną potrzebę bliskości dziecka mając je tuż przy swoim sercu. Maluszek kołysze się w rytm naszych kroków, patrzy na świat z naszej perspektywy. Ta bliskość i ta relacja która budowana jest z pomocą chusty wpływa bardzo pozytywnie na naszą pewność siebie jako rodziców, pozwala nam bardziej wsłuchiwać się w dziecko .Chusta pozwala nam też na aktywne życie, możemy podróżować tam, gdzie wózek nie dałby rady. Nie bez znaczenia jest też fakt, że dzięki chuście mamy dwie ręce wolne wiec możemy sprawnie funkcjonować a chusta w tym czasie otula nasze maleństwo i zapewnia mu zdrową pozycję.

Dlaczego nosisz?
Noszę bo to kocham, po prostu. Dla mnie noszenie w chuście to wielka wygoda. Nie chodzi tylko o to, że wiele razy unikałam znoszenia ciężkiego wózka (choć to niewątpliwie jeden z powodów dla którego chusta wg mnie wygrywa z wózkami;)) ale o to, że ułatwia mi ona codzienne życie. Jest idealna na szybkie wyjścia, gdy to nawet nie opłacałoby się dotykać wózka. Jest wspaniała na długie spacery po lesie. Jest świetną opcją przy dwójce dzieci gdy jedno ma porę drzemki a drugie w tym czasie ucieka na rowerku biegowym. Pomaga utulić do snu podczas bolesnego ząbkowania czy po dniu pełnym wrażeń. Jest też świetnym kompanem podróży- zajmuje mało miejsca i ekspresowo pomaga uwolnić ręce i dać maluszkowi wygodne miejsce do odpoczynku.

Od początku wiedziałaś, że będziesz nosić?
Zanim zostałam mamą urzekał mnie widok zamotanych rodziców. Chciałam spróbować o co w tym wszystkim chodzi ale na pewno nie spodziewałam się, że ten temat aż tak mnie pochłonie. Dzięki chuście mogłam szybko wrócić do aktywnego życia, łatwiej mi było opracować nową rutynę. A z każdym dniem odnajdywałam coraz to więcej korzyści i dla mnie i dla córek.

Dlaczego uczysz ludzi noszenia/motania i dlaczego prawidłowe wiązanie/motanie jest tak ważne?
Nie trudno jest założyć chustę na siebie i dziecko tak, aby dziecko było do nas przymocowane. Jednak w noszeniu w chuście poza bliskością ważne jest też to, aby nadać dziecku dobrą i zdrową pozycję w zależności od wieku i dojrzałości maluszka. Uczę rodziców jak nadawać taką pozycję dziecku i jak ją utrzymywać z pomocą chusty. Na zajęciach dobieramy wiązania które będą odpowiednie dla dziecka i wygodne dla rodzica noszącego oraz uczymy się ich tak, aby rodzic był pewny tego, że da sobie samodzielnie z nimi radę.

Od kiedy można nosić dziecko w chuście?
Dziecko możemy nosić od samego początku, o ile nie ma żadnych przeciwwskazań medycznych a my czujemy się już dobrze po porodzie. Warto spotkać się z doradcą noszenia dzieci aby rozwiać wszelkie wątpliwości, odpowiedzieć na pytania i nauczyć się nosić dziecko w odpowiedniej, korzystnej dla rozwoju maluszka pozycji. Dziecko w prawidłowo zamotanej chuście jest w pozycji pionowej ale nie dochodzi do jego pionizacji (nie dostaje ono nacisków które mogłyby mu zaszkodzić).

Jak długo dziecko może przebywać w chuście?
Do kilku godzin dziennie. Wiadomo- jednego dnia nosimy więcej, innego mniej. Najważniejsze jest jednak to, aby zapewnić maluszkowi możliwość ruchu i ćwiczenia nowych pozycji poza chustą czyli jeśli maluszek nie potrzebuje być już zamotany przy nas odkładajmy go płasko na przykład na matę aby mógł ćwiczyć podnoszenie główki, obroty etc.

Na co zwracać uwagę przy wyborze nosidła dla dzieci?
Rynek nosideł jest faktycznie ogromny i nie dziwię się rodzicom, że czują się z nim zagubieni. Warto jednak przy zakupie nosidła pamiętać o paru ważnych rzeczach:
-Nosidła (jeśli mówimy o zdrowym noszeniu) odpowiednie są dla dzieci samodzielnie siadających. Wynika to z tego, że pozycja w nosidle prowokuje duże odwiedzenie nóżek i obciążenie dolnego odcinka kręgosłupa oraz przykleja miednicę dziecka do noszącego a co za tym idzie- wymusza pozycję niekorzystną dla maluszka i jego jeszcze nie dojrzałego kręgosłupa (taką jak byśmy dziecko posadzili mimo braku jego gotowości). Wiele nosideł posiada także klamry na poziomie środka pleców- one dodatkowo naciskają na plecy dziecka powodując niekorzystne dla niego odchylenie się do tyłu.
-To, co jest drogie nie zawsze idzie w parze z jakością. Wiele jest nosideł na rynku reklamowanych jako odpowiednie od urodzenia, z atestami i pozytywnymi opiniami nie-wiadomo-kogo. My powinniśmy jednak kierować się nie ceną czy marką ale tym, czy w danym nosidle jesteśmy w stanie uzyskać pozycję dobrą i dobraną do dojrzałości naszego dziecka. W nieodpowiednio dobranym nosidle dziecko albo ma nadane za duże odwiedzenie nóżek i obciąża mocno cały kręgosłup (przy zbyt wczesnym wsadzeniu dziecka do nosidła ergonomicznego) albo też wisi na kroczu gdyż panel nosidła jest wąski i cały ciężar ciała idzie właśnie między nóżki maluszka.
-Wkładki noworodkowe do nosideł to tylko chwyt marketingowy. Otulają mocno malucha aby sprawić, że dziecko nie będzie luźno latało w za dużym na siebie nosidle. Nie ma tu jednak mowy o fizjologicznej pozycji.

Tatusiowie chętnie angażują się na warsztatach?
Z radością zauważam, że noszących tatusiów jest coraz więcej! To niesamowita sprawa. Dzięki temu mogą od samego początku budować inny wymiar bliskości ze swoim dzieckiem, włączyć sie jeszcze aktywniej w opiekę nad maluszkiem. I nie da się ukryć- noszący mężczyźni mają +20000% do męskości. Wspaniały widok!

Temat wcześniak: nosić, czy nie?
Oczywiście, że nosić. Wcześniaki jak mało które maluszki potrzebują noszenia i ciepła naszego ciała. Przy noszeniu dzieci urodzonych przedwcześnie należy jednak pamiętać by uprzednio skontaktować się z lekarzem prowadzącym i upewnić się jakie są specjalne zalecenia dotyczące noszenia i pielęgnacji maluszka. Zanim dziecko osiągnie odpowiednią dojrzałość i wagę aby móc być wkładane do chusty możemy i powinniśmy jak najwięcej je kangurować- kłaść nagie na naszym nagim ciele i mocno otulić, na przykład specjalną elastyczną opaską.

Do jakiego wieku nosić?
Nosimy dopóki my i dziecko tego potrzebujemy i dobrze się z tym czujemy. Ważne, aby wsłuchiwać się w potrzeby swoje czy dziecka a nie w oczekiwania i uwagi otoczenia. Niektóre dzieci wcześniej a inne później rezygnują z chusty. Z czasem też noszenie jest coraz rzadsze / krótsze z racji tego, że dziecko woli biegać, jeździć na rowerze. Ale nawet wtedy chusta może okazać się świetnym gadżetem, na przykład dla malucha zmęczonego długą wyprawą.

Serdecznie dziękuję za warsztat oraz wywiad. Ole znajdziecie na FACEBOOKU.





Podobny artykuł

Nosisz, motasz, jakie masz doświadczenia?
Może miałaś/miałeś zabawną historie związaną z noszeniem?
                                                         

5 komentarze

  1. Chusty ostatnio coraz bardziej popularne. Tyle wzorów i kolorów, a i dzieci wyglądają na szczęśliwe, więc dlaczego nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem całym sercem za chustonoszeniem. Wspaniale, że możemy zaczerpnąć wiedzy jak nosić/motać, by nie zrobić dziecku krzywdy. Wspaniały wywiad!

    OdpowiedzUsuń
  3. Będąc mamą na pewno będę zwolenniczką chustonoszenia! Szczególnie po wykładzie jaki dała nam Pani Ola! Wspaniała dziewczyna ! Bardzo sie ciesze,ze mialam okazje byc w Chynowie i wysłuchać jej cennych rad :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nadii nie nosiłam w chuście, myślę jednak że możliwe że przy drugim dziecku się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy gdy jest bardzo gorąco dziecku nie jest gorzej gdy jeszcze bije ciepło od ciała drugiej osoby a nosi się je pare godzin?

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.