TANIA ŁAJZO MARSZ DO SKLEPU!!!

piątek, 1 maja 2015
 *źródło zdjęcia wikipedia

               Chodziłam do szkoły w spranych teksasach, wyrośniętych sweterkach i wszystkim, co mama dostała po dzieciach od koleżanek. W sklepach towar był spod lady, półki i wieszaki puste, a to, że ojciec pił na umór nie poprawiało naszej sytuacji. Byłam czysta, zadbana, ale biedna, na tle innych. Nikt mi z tego powodu nie dokuczał, czułam to wewnętrznie.

                Mama zarabiała bardzo dobrze, jednak to na jej głowie było utrzymanie domu, a ojciec wyłudzał większą część jej wypłaty na tanie wino. Mając go w domu wiecznie śmierdzącego alkoholem, widząc walające się obok łóżka puste butelki czułam się gorsza. Inni w domach nie mieli patologii, a może mieli tylko nie mówili o tym głośno?

                Nikt nigdy nie wysłał mnie do domu za gorszy strój. Może w latach 80tych było łatwiej, każdy miał nonajronowy fartuszek i nie było widać, co ma pod spodem. A na lekcjach w-f-u? Nikt nie nosił spodenek ni koszulek z pewexu.


                Dlaczego wracam do tych czasów? Za sprawą reklamy jednego z gdańskich centrów handlowych. Po usłyszeniu tych słów: " A co to wchodzenie na salę bez dobrych, markowych ubrań do ćwiczeń? I po zajęciach też nie możecie wyglądać, jak łajzy. Włączam stoper, a ty, ty i ty Nowak szorujecie na zakupy. Jazda mi..."  Że kurwa pytam CO?

                 Dla ścisłości, definicja słowa ŁAJZA to m.in.: włóczęga, powsinoga, łachudra, psubrat, pijaczyna. Serio? Ktoś chyba w pijanym zwidzie wymyślił takie hasło reklamowe, a kolejny na niezłym haju zaakceptował. Jaki do kurwy nędzy ma być przekaz? Jesteś dziadem wypierdalaj? Łajzy bez metek won?
Sorry, ale wyższy poziom prezentują dwa poprzednie zdania tego posta.

Masz ochotę dać karnego kutasa twórcom reklamy? Polub.
                                                              
                                                       
                                           Od środy reklamę emitowały Radio Gdańsk i Radio Plus,
 została ona jednak zdjęta z anteny.

29 komentarze

  1. masz w zupełności rację. Ktoś kogo nie stać na markowe rzeczy ma być gorszy? co się dzieje w tej Polsce..
    http://klaudynkasb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontrowersja zaczyna być mylona z chamstwem :(

      Usuń
  2. Super to ujęłaś. Pięknie to napisałaś i w 100% zgadzam się z tobą.

    http://cityofflowersfotoblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie? No ja przepraszam ale nie uważam ten rynsztok za piekny. Można było napisać mocno nie rzucając bluzgiem!

      Usuń
    2. Pięknie? No ja przepraszam ale nie uważam ten rynsztok za piekny. Można było napisać mocno nie rzucając bluzgiem!

      Usuń
  3. Alez sie od rana zdenerwowałam nóż mi sie w kieszeni otwiera jak ! Ale to tylko reklama . Niestety na codzien jestem swiadkiem takich akcji w szkole na podwórku boisku placu zabaw ocenianie dzieci przez inne dzieci ale tez i ich mamuśki przez pryzmat posiadanej ilości markowych metek . Gdzie sie ja pytam człowieczeństwo?

    OdpowiedzUsuń
  4. Te czasy sa o wiele gorsze, kazdy jest scinany wzrokiem innych-tych lepszych. Bo przeciez jak ma bogatych rodzicow jest lepszy... Cudowny post, dobrze to wszystko ulozylas w spojna calosc.
    www.taraspatrycja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście nie słyszałam reklamy- całe szczęście nie emitują - powiem tylko- na pewno zabolało - jak można oceniać po markach ciuchów - ale niestety nie tylko w reklamie tak jest. Ż życia wzięte- i niestety- w szkole klasie gimnazjalnej- dzieci- o przepraszam młodzież wprawdzie jednostki ale są 2-3 osoby z klasy najstarszej córki właśnie tak oceniają koleżanki - tyle tylko,że nazywane są "pustakami" mimo,że dobrze się uczą, wiedzą wiele. Ale niestety - przykład rodziców bardzo duży w tych przypadkach - mamusia jednej nie wychodziła niemal z domu będąc w ciąży bo nie będzie się taka gruba ludziom pokazywać. Koszmar jakiś - ciuchy podstawą oceny człowieka to w ogóle porażka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko kochana !!!
    Kto tą reklamę stworzył. Metki, wszędzie tylko metki, a reszta to łajzy?
    Tylko, że Fashion House jest nie tylko w Gdańsku, ale też w Wawie, Krakowie, Łodzi... nie wiadomo kto wymyślił tą durnotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie doszłam do wniosku, że jeśli twórca reklamy nieopatrznie nie ubrał się od góry do dołu w markowe ciuchy i np założył pierwsze z brzegu majtki czy skarpetki bez METKI to sam wyszedł an łajzę :P

      Usuń
  7. Rynsztokowy poziom Twojej wypowiedzi "mamo" oraz poziom słownictwa jest jeszcze gorszy od tej reklamy. Aż swterek wyrasta na grzbiecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochodzenie jest głęboko zakorzenione, patologia tak ma, ale nie musisz tu zaglądać skoro poziom ci nie odpowiada :P

      Usuń
    2. Anonimowy troll. Urocze. Pewnie nigdy nie bluzga :P

      Usuń
    3. Bluzgi są częste na tym blogu...

      Usuń
    4. Bluzgi są częste na tym blogu...

      Usuń
  8. Serio ktoś wymyślił taką reklamę? Kiedy przyglądam się temu, co się dzieje na świecie naprawdę współczuję moim dzieciom. Kiedyś tak jak piszesz, dzieciaki nie zwracały uwagi na to jak ubrani są inni. Dziś z każdej strony atakują metki. Dlatego nie chodzę do centrów handlowych, co by na łajzę nie wyjść ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Reklama rzeczywiście nie ma miejscu, ale po co te wulgaryzmy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moich wypowiedziach często znajdziesz wulgaryzmy, nie dlatego nie nie potrafię inaczej się wysłowić, ale dlatego, że nic tak nie oczyszcza, jak rzucenie dobra kurwą.

      Usuń
  10. Wczoraj też o tym czytałam i zastanawiam się co trzeba mieć w głowie, żeby po pierwsze zrobić taką reklamę a po drugie jak stacja mogła zaakceptować takie coś... kasa, kasa, kasa

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie słyszałyśmy tej reklamy. Przekaz jest kontrowersyjny,. ale z drugiej strony ktoś nie pomyślał, zanim to wymyślił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś pomyślał, miało być na tyle kontrowersyjnie, żeby zwróciło uwagę, a wyszło do dupy :(

      Usuń
  12. niestety takie czasy nastały... starsze dzieci sa wyśmiewane w szkole za brak markowych ubrań i juz coraz młodsze dzieci są ubierane markowo, żeby np. ktoś je polubił...;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zjawisku ubrania markowo, żeby ktoś je polubił nie słyszałam-straszne :(

      Usuń
  13. Ludziom już całkiem odbija! Nie mam zamiaru dostosowywać się do tej mody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie szata zdobi człowieka" tylko marka ;)

      Usuń
  14. Jak to czytam to aż nie mogę sobie wyobrazić jak.głupi musi być ten, kto to wymyślił... Ja w większości ubieram moje dzieciaki w lumpku, na 2 miejscu Pepco i raczej to koniec "firmowek " :) mam nadzieje że tak będzie jak najdłużej, ale bez picu chyba jak ktoś się będzie śmiał z moich dzieci to wyjdę przypierd***ć rodzicom takiego dzieciaka w podziekowaniu że wychowali takiego metkowca. Strach się bać co to będzie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wychowałam się na osiedlu, gdzie nowobbogackie dzieci mieszały się z biednymi, powiem Ci, że nie ciuchem, nawet ołówkiem z gumką można było przyszpanować, byle by był zagraniczny. Teraz tak jest w każdej szkole, nawet w przedszkolach. Pocieszam się, że moje dziecko jest "bezpieczne", ma za dużo ciuchów zza granicy, rodzina przywozi, może nie-markowe, ale nadal bardzo trendy. To jednak przypominam sobie swoje dzieciństwo i mnie bierze obrzydzenie na samą myśl o tym, jak wiele znaczyło, co się ma pod fartuszkiem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ubieram córkę w lumpeksie i sprawia mi taką satysfakcję jak upoluję coś wystrzałowego, że działa na mnie lepiej niż wypicie dobrego wina. I nie czuję się gorsza przez to. A inne ciuszki staram się uszyć ;) dzięki temu mam pięknie ubrane dziecko :)
    Nie szata czyni człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ręce, nogi i wszelkie inne członki mi opadły. Zdecydowanie wolałem lata 80, a gdzie rada etyki mediów, że taką reklamę wyemitowano?

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.