Twoje dziecko musi to mieć wiosną!

         Z utęsknieniem czekałam na ciepłe dni, kiedy wraz z dziećmi będę mogła wyjść z domu na dłużej niż pół godziny. Pogoda dopisuje, jednak co robić całe dnie na dworze? mając w domu kilkulatka musisz wykazać się kreatywnością, bo on nie zabawi się niczym na dłużej. Dlatego warto zaopatrzyć się w kilka rozwojowych zabawek, które posłużą dwa-trzy lata.

            Naszym hitem od kilku dni są rolki. Wrotki/rolki można już kupić dla dziecka dwuletniego, mają regulacje, więc posłużą ze trzy sezony. Do niezbędny jest kask-warto kupić z regulacją obwodu głowy-zakup na kilka sezonów, posłuży na: rolki/wrotki, rowerek, jeździk, deskorolkę, parki linowy i wielu innych sportowych zabaw. Niezbędnikiem są również ochraniacze na kolana, łokcie i nadgarstki (przy zakupie warto zwrócić uwagę na rozmiar, Dla Meli kupiłam xxs. Kolejnym hitem jednak zachwycającym nas od jesieni są jeździk plasma car i rowerek biegowy. Miłym i praktycznym dodatkiem wycieczkowicza-spacerowicza jest plecaczek i bidon, dla rolkowicza futerał na rolki. Od dwóch dni cieszymy się z ochraniaczy na buty, nie tylko mam pewność, ze Melka nie pozdziera butów na jeździiku, czy rowerku, ale również mam pewny zakup na dłużej, rozmiar uniwersalny to 21-28. naszym niezbędnikiem odzieżowym jest kombinezon przeciwwiatrowy, widoczna na zdjęciu czerwona buźka, to plecaczek, w który kombinezonik się wwija i w razie potrzeby szybko wyjmuje i zakłada.
    











Szczegółowe opisy pojazdów
Rolki dla malucha
Jeździk plasma car

Chcesz wiedzieć więcej? Spytaj i polub.
Napisz koniecznie, na czym wy jeździcie.
                                                              

CONVERSATION

19 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Super, koleżanki syn śmigał na biegówce, wsiadł na rower z pedałami i tego samego dnia już jeździł, Gaba nie miała biegowego i nauczyła się jeździć dopiero, jako ośmiolatka.

      Usuń
    2. Za mojej starszej też nie było rowerków biegowych, ale mimo to szybko nauczyła się na normalnym. Miała 4,5 roku, wcześniej na trójkołowych jeździła ;) Ale młodszej nie omieszkam kupić biegowego ;)

      Usuń
  2. jaki rewelacyjny kombinezon :))) co do sprzętu to my mamy już chyba wszystko mój czterolatek przerobił: jeździk, rowerek biegowy, rowerek na trzech kółkach, hulajnogę, deskorolkę wrotki a teraz męczy rower z dodatkowymi kółkami /Denisek mysli jakby to było bez doczepianych kół/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w sumie dwa jeździki, hulajnoga i mini quad do kompletu ;)

      Usuń
  3. U nas nie ma takich miejsc, gdzie dziecko mogłoby jeździć, a tak mi się marzy rowerek dla Mili :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnych? My wykorzystujemy plac przy urzędzie gminy po godzinach pracy.

      Usuń
  4. planuję zakup rolek i dla siebie i dla córy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również myślę o sobie, tylko obawiam się, że na chirurgii zabiją mnie śmiechem, jak połamię się w tym wieku przy nauce jazdy ;)

      Usuń
  5. Moje chłopaki jeżdżą na rowerach, hulajnodze i deskorolce 😊 na rolkach jeżdżę ja 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adi zdecydowanie przeniósł się na deskorolkę jakieś dwa lala temu, młodsze mu ja podkradają.

      Usuń
  6. nie pozostaje nic innego, jak aktywny wypoczynek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale świetne gadżety. Nas czekają podobne zakupy za rok. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij już w tym roku lub zrób listę na urodziny i święta, jednorazowo bije po kieszeni.

      Usuń
  8. Mój starszy jak przesiadłem się z biegowego na pedały to jeździł od razu:) na drugi dzień już bez problemu sam hamowal:))) dlatego polecam rowerki biegowe!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój starszy jak przesiadłem się z biegowego na pedały to jeździł od razu:) na drugi dzień już bez problemu sam hamowal:))) dlatego polecam rowerki biegowe!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ochroniacze na buty gdzie je kupiłaś? Starsza mi już drugą parę butów zdarła tej wiosny na hulajnodze... A jeździmy na wrotkach, rolkach, biegówce, hulajnogach i rowerach zwykłych :D

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.