MASZ DZIECI? WYRZUĆ Z DOMU ZABÓJCZE KWIATKI!

środa, 1 kwietnia 2015
          Zdecydowana większość ludzi ma w domu kwiaty doniczkowe, u mnie również są na parapetach. Lubię je choć szanse na przetrwanie mają tylko odporne gatunki, bo albo je zasuszam, albo topię. Ale naprawdę czuję do nich sympatię i one chyba siłą woli rosną za to. Gdy miała się urodzić średnia córka wprowadziliśmy się do teściów. Teściowa miała cudowne okazy kwiatów, które  wyrzuciła, żeby dziecku nie przyszło do głowy polizać, czy zjeść. Szkoda ich było, ale postąpiła roztropnie.

          Wiesz, ze twoje rośliny mogą być niebezpieczne dla zdrowia i życia twojego dziecka? Znasz swoje kwiaty? Sprawdź, których powinnaś się pozbyć.

PSIANKA (Solanum)
Wszystkie części rośliny są trujące, zawierają trujący glikozyd-solaninę, dodatkowym zagrożeniem jest atrakcyjny wygląd kolorowych kuleczek (czerwone, pomarańczowe, żółte) do złudzenia przypominających koktajlowe pomidorki.



PAPRYCZKA OZDOBNA (Capcicum annuum)
W tej roślinie trujące są liście, owoce, czyli mini papryczki,  mają bardzo pikantny smak. Przez zawartą w nich kapsaicynę mogą powodować bolesne podrażnienie ust, gardła i oczu.



BIELUŃ (Datura)
Cała roślina jest trująca, zjedzenie powoduje halucynacje, drgawki, zatrzymanie akcji serca, utrudnione oddychanie.



 KORTON (codiaeum)
jest tak silnie trujący, że nawet po dotknięciu go i polizaniu palca może wystąpić zatrucie, powoduje ostry ból brzucha i mdłości. Biały mleczny sok, wywołuje wysypkę, zaczerwienienia, pieczenie przełyku, łzawienie oczu.


OLEANDR
JEST SILNIE TRUJĄCA! Zjedzenie choćby małego kawałeczka może spowodować silne zatrucie, zaburzenia widzenia, a nawet śmierć.  PRZY DZIECIACH W DOMU NIE MOŻE JEJ BYĆ.



GWIAZDA BETLEJEMSKA (Poinsettia)
Kupowana prawie przez wszystkich w okresie przed świątecznym, stawiana na wigilijnym stole. W miejscach uszkodzeń liści wypuszcza biały-trujący sok.Powoduje podrażnienia skóry, wysypkę, zaczerwienienia. Połknięcie powoduje gwałtowną biegunkę.
RÓŻA PUSTYNI (Adenium obesum)
Cała roślina silnie trująca. Umiarkowanie trujące są liście i kwiaty, zjedzenie och może powodować nudności, biegunkę, ból brzucha, jednak silnie trujący jest sok, który powoduje porażenie czynności serca.



DIFENBAFIA (Dieffenbachia)
Silnie podrażnia skórę, powoduje pieczenie i ból ust i gardła, skrajnie może spowodować paraliż strun głosowych.


CYKLAMEN (Cyclamen)
Silnie podrażnia skórę, w razie połknięcia może powodować zaburzenia układu nerwowego i oddechowego.



BLUSZCZ (Hedra)
Podrażnia skórę, oczy, po połknięciu może powodować  biegunkę, drgawki, problemy z oddychaniem


ANTURIUM (Anthurium) tzw. ozor teściowej
Sok tej rośliny podrażnia skórę, po połknięciu powoduje obrzęk, a także zaburzenia rytmu serca.



KONWALIA MAJOWA (Convallaria majalis)
Piękna roślina często przynoszona do domu z lasu lub hodowana w ogródku. Cała roślina jest silnie trują, zarówno zjedzenie jej, jak i wypicie wody z wazonu, w której stały konwalie jest dla dziecka śmiertelne. Jeśli zdecydujesz się przynieść ją do domu musisz bardzo uważać, by dziecko nie miało do niej dostępu.


Można stworzyc imponująca listę roślin, nie tylko doniczkowych, które są dla nas bardzo szkodliwe, wręcz śmiertelne. Do najbardziej szkodliwych roślin zaliczamy m.in. : adenium, cis pospolity, fasolę ozdobną, jaskółcze ziele, heliotrop, kalmie, konwalie majową, ligustr, lilie, lobelię, mak, miechunkę, naparstnicę, oleander, ostróżkę, paprykę roczną, pieris, rabarbar, rącznik, tojad, skrzydłokwiat, solandrę, wawrzynek wilczełyko, wiciokrzew, zimowit, złotokap.
Ciekawostka, warta uwagi.


OGÓLNE OBJAWY ZATRUCIA ROŚLINAMI (RÓWNIEŻ GRZYBAMI) to nudności, biegunka, wymioty, w przypadku przeniknięcia do krwi: zaburzenia krążenia, oddychania, ślinotok, drętwienie kończyn, drgawki.

JAK POMÓC?
-jeśli ma w ustach resztki rośliny wyjmij ją

-postaraj się wywołać u dziecka wymioty (jeśli dziecko jest nieprzytomne nie rób tego)
-najszybciej przewieź do szpitala
-postaraj się pamiętać, jakie wystąpiły objawy

JAK WYWOŁAĆ WYMIOTY?
-pierwsze co przychodzi do głowy to wsadzenie palców do gardła
-masz jednak wybór: podanie mocno osolonej wody z dodatkiem węgla aktywnego

Dobrze jeśli zbierzesz wymiociny, by dać je do analizy.

Jeśli dziecko miało tylko kontakt przez dotyk należy dokładnie wymyć ręce dziecko, w przypadku dotknięcia do oka-wypłukać bieżąca wodą. Udać się niezwłocznie do lekarza.



 To jak? Zostawiasz w domu kwiaty, czy właśnie je wyrzucasz?
Polub mnie.
                                                           

22 komentarze

  1. Wystarczy kwiatka wyżej postawić i po problemie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre dzieci, jak moje bardzo kreatywnie się wspinają ;)

      Usuń
    2. Moje wspina się praktycznie od kiedy skończyło rok ;) Kwiatki stoją na lodówce i są bezpieczne ;)

      Usuń
    3. najmłodsza nauczyła się juz wieże ze stołków budować

      Usuń
  2. My nie mamy kwiatków w doniczkach. Żaden u nas nie przetrwa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. rany nawet cyklamen trujący jest ; cóż trzeba przeczekać az dziecko przestanie się interesowac kwiatami :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Taaaaak, krotona dałam swego czasu teściowej. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurcze nie wiedziałam, że aż tyle roślin i to takich, które mamy w domu jest trująca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ich znacznie więcej, wybrałam te najbardziej popularne.

      Usuń
  6. Ciekawy post, nie miałam pojęcia, a kilka z nich faktycznie bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczescie mam sklonnosc do usmiercania kwiatkow glownie zapominajac ze potrzebuja wody. I glownie dlatego nie mam ani jednego. Za to moja mama ma totalnego fiola i ma ich nie malo. Aczkolwiek nie zdazylo sie zeby mala cos u niej zjadla. A przebywala tam dosc czesto jako maluch.

    OdpowiedzUsuń
  8. My akurat większości tych roślin nie mamy (ale za to mamy parę innych trujących), uczymy małą, co można jeść, a co nie. W końcu chodzi z nami na grzyby i jakoś muchomorów nie tyka. Czyli da się nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowaną większość dzieci da się nauczyć, chyba, że ktoś ma takiego gryzonia, jak moja najmłodsza, która z lubością ogryzała meble jeszcze miesiąc temu, w takim przypadku tłumaczenie nic nie daje, po prostu wciąż muszę na nią uważać, bo wszystko bierze do buzi.

      Usuń
  9. U mnie na szczęście kwiatki stoją poza zasięgiem Młodego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Masakra. Nas nigdy do kwiatów nie ciągnęło, jednak wiele ludzi nawet pewnie sobie nie zdaje sprawy z zagrożenia, jakie roślinki mogą nieść.

    OdpowiedzUsuń
  11. w sumie dobrze że u mnie w wiekszości to sztuczne kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. korton i oleandr- nie mam ich w domu, a oczy i tak bolą

    OdpowiedzUsuń
  13. A czy rośliny egzotyczne, i drzewka cytrusowe też są niebezpieczne dla dzieci? Zamówiłam wczoraj ze sklepu http://roslinyegzotyczne.pl/ i po przeczytaniu tego postu, nie wiem czy dobrze zrobiłam. Proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka ulga że na liście szkodliwych nie ma roślin cytrusowych. Jako długoletni hodowca i tata małego szkraba byłbym zdruzgotany:) Z tego co wiem to cytrusy jako drzewka mają raczej pozytywny wpływ na domowników, kiedy są usytuowane w mieszkaniu. Są (zwłaszcza większe krzewy) bardzo dobrym producentem tlenu. A właśnie... może by tak artykuł o roślinach, które mają pozytywny wpływ na nas w mieszkaniach? Wracając do cytrusów to niebezpieczne dla naszych maleństw - z wiadomego powodu - mogą być odmiany z kolcami... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.