GOTUJESZ Z DZIECKIEM?-UGOTUJ MI RAZEM

wtorek, 28 kwietnia 2015
   
         na zdjęciu mała Gaba
                 W kuchni lubię przebywać sama, relaksuje mnie to. Jednak moje dzieci od początku relaksowało dokładnie to samo, kuchnia stałą się dość zatłoczonym pomieszczeniem. Babcia uwielbia piec ciasta i oczywiście robi to w towarzystwie i ze znaczną pomocą dziewczynek.
     
                 Dlaczego pozwalam dzieciakom pomagać? Przynosi to fantastyczne skutki. Syn potrafi kilka rzeczy ugotować, przygotować kanapki, zrobić naleśniki, jajecznicę, spagetti.  Gdy muszę wyjechać radzi sobie. Średnia córka szykuje sobie i najmłodszej śniadania dzieci są na tyle samodzielne, że gdybym nie mogła z jakiegoś powodu przygotować posiłku one dałby sobie z tym radę.

                    

                 Mela garnie się do pomocy. Specjalnie w tym celu kupiłam plastikowe owoce do krojenia.




Dlaczego pisze o wspólnym gotowaniu? Wspieram akcję UGOTOWANI.TV ugotuj mi razem
oraz dlatego, że wspólne gotowanie to fajna zabawa.

                                                                         Warsztat kulinarny
 Lubisz towarzystwo w kuchni? Pozwalasz dzieciom pomagać? Napisz i polub.
                                                                 

11 komentarze

  1. Nie mogę się doczekać, gdy mój Młody będzie ze mną gotował :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozsypywał makę, zjadał surowe ciasto, tłukł jajaka... ;)

      Usuń
    2. Będzie miał cudowne wspomnienia z tego okresu, fajnie, że już to planujesz :)

      Usuń
  2. Niedługo wszystko będziemy gotować razem. Teraz staram się Zosię angażować i jej pokazywać, co robię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Melę stawiałam w leżaczku na blacie podczas prac kuchennych :)

      Usuń
    2. U nas też wspólne gotowanie zaczęło się od leżaczka i podglądania, później stukanie po garnkach a teraz to już nawet jakbym chciała sama gotować, to nie wyjdą :) czego i tobie życzę kochana

      Usuń
  3. Mila zjada mi surową mąkę i obżera z bułki tartej nieusmażone kotlety. Dlatego szybko przeganiam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adi wyjadał mielone mięso przed usmażeniem, a farsz z ruskich pierogów potrafił zjeść przed obiadem, dziewczyny tylko, tak jak i ja, zjadają surowe ciasto ;)

      Usuń
    2. ja jadłam piach z piaskownicy i tynk ze ściany, wszystko dla ludzi :)

      Usuń
  4. Nas jakoś nie ciągnęło nigdy do kuchni, ostatnio się to zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.