Fotoksiążka PRINTU-chcesz?

środa, 15 kwietnia 2015
         Pamiętasz czasy, gdy zdjęcia robiło się aparatem z kliszą, czekało na wywołanie i odbierało z rolki kilka zdjęć nadających się do albumu? Moment ekscytacji, gdy ktoś oglądał je, a potem rozczarowanie, gdy ktoś zabierał najlepsze zdjęcie dla siebie? Młodsi się zaśmieją, ale dzięki takim praktykom właściwie nie mam zdjęć z czasów dzieciństwa.

           Nadeszła era aparatów cyfrowych, zdjęć było dużo. Radość dobrych ujęć bez marnowania kliszy. jednak wywołało to nawyk magazynowania zdjęć na komputerach lub urządzeniach przenośnych. Zaczęliśmy tęsknic za przyjemnym szelestem pod palcami. Myśl o formie papierowej zdjęć stało się znów kusząca. PRINTU  idąc krok dalej stworzyło książkę. Jej głównymi bohaterami możemy być my lub nasi bliscy. Jako matka, chcąc zachować najwspanialsze chwile minionego roku stworzyłam fotoksiążkę dzieciaków.

             Jako niebywały antytalent techniczny, panicznie bojący się nowości podjęłam się wyboru zdjęć i stworzenia pamiątkowej książki dla dzieci. Zajęło mi to niecałe pół godziny. Klarowne komunikaty, łatwe wybory, pomocne wskazówki, wspaniały efekt końcowy w postaci pięknego rodzinnego wydania.  Jest to nasza pierwsza fotoksiążka, ale nie ostatnia. Czeka nas niedługo rodzinna uroczystość, którą już zaplanowałam uwiecznić w książkach, dla siebie i najbliższych, bo Printu drukuje emocje.




MAM DLA WAS WIADOMOŚĆ EKSTRA,
ZNIżKA PRZY ZAMÓWIENIU NA HASŁO mamatrojki
- kod -30% na wszystko na hasło: mamatrojki, ważny do 15.05
i / lub
- -50 zł na pierwsze zamówienie (bez formatu 19x13), 
kod do pobrania ze strony: http://printu.pl/lp/blogi-zblizaja-mamy
pobrany kod jest ważny 30 dni


Masz już swoją fotoksiążke? Planujesz stworzyć? 
Polub i opowiedz o tym.
                                                          

6 komentarze

  1. U nas przy okazji każdej komuni mieliśmy fotoksiazki super sprawa

    OdpowiedzUsuń
  2. O ale fajnie, my często kalendarze z naszymi zdjęciami robimy. Taka fotoksiążka to rewelacyjne rozwiązanie na upamiętnienie ważnych momentów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super są te fotoksiążki. Ja zamawiałam kiedyś z Empiku i Olemole. A od czasu do czasu lubię wywołać zdjęcia tradycyjnie i układać w albumie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna jest taka forma albumu :-).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio właśnie rozmawiałyśmy o aparatach z kliszami. Fotoksiążki są super, w domu mamy na razie dwie, ale planujemy kolejne.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.