5300 POWODÓW, DLA KTÓRYCH KOCHAM MĘŻA.

         

    Nadszedł dzień, w którym stwierdziłam, że mam jakieś trzy tysiące powodów, żeby kochać męża. jednak on pokazał mi,  że mam ich więcej. Mam ich całe 5300 .........................................................................................................................................................................
........................................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................................
........................................................................................................................................................................
........................................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................................
........................................................................................................................................................................
........................................................................................................................................................................
.........................................................................................................................................................................
.....................................................................................................................................................................
.....................................................................................................................................................................
....................................................................................................................................................................
....................................................................................................................................................................


                                            jest mój, a już za chwilę z nowym obiektywem <3


Postarał się chłopina, daj mu lajka.
                                                               

CONVERSATION

17 komentarze:

  1. jaki obiektyw uzywacie? ;) i bedziecie mieli? ;) również fotografuje nikonem.. ale d90 + stałka 50 mm 1.4 (którą kocham nad życie) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja poluję na 3200 i ten sam obiektyw :) Już wkrótce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. też mam! Jak tu nie kochać męża!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szał! <3. Ja mam 3200, ale choruję na obiektyw, niestety wyprawka dla brzuszkowego rozwiewa mi trochę moje marzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. A w perspektywie jeszcze więcej ;) I niech mi nikt nie wmawia, że kocha się za nić ;) ;) ;)

      Usuń
  6. O Matko :) Ja tam jakąś zwykłą cyfrówką się posługuję, więc w temacie obiektywów jestem zielona. Jednak taki mąż to skarb :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory i ja cyfrówką kompaktową się posługiwałam.

      Usuń
  7. właśnie mi uświadomiłaś , że ja mam ich aż 3200 :D :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.