Wideo sponsorowane: MamaMiałaRację

czwartek, 30 kwietnia 2015

          Nikt nie lubi być pouczany, a tak przeważnie odbieramy tak zwane "dobre rady". Jak wiele musisz zmienić w sobie, żeby zadowolić innych? Zmieniając się zatracasz siebie i żyjesz w masce. Jednak nikt tak doskonale nie dopasowuje się do otoczenia, jak matka, jednocześnie niczym lwica broniąc swojego zdania.

          Znudzona emerytka zamiast podzielić się doświadczeniem krytykuje działania młodych. Młodzi natomiast ignorują jej słowa, traktując to, jako czcze gadanie. Dlaczego? Dlatego, że mama też wciąż mówiła, a żadna z nas tak naprawdę jej nie słuchała. Mam dla ciebie krótki poradnik, jak nie słuchać mamy:

Ignoruj każdą  poradę, jaką uzyskasz, przecież mama jest "nieżyciowa", zresztą, co ona tam wie?

Zastanawiasz się, jak mama może dawać ci razy skoro jest już starszą osoba (w nastoletnim wieku ludzie po trzydziestce postrzegani są jako starcy), wychowani w innej epoce, "po staremu". Przecież w ich czasach żyło się inaczej. Po co doradzać komuś kto jest mądrzejszy?

Powtarzaj, jak mantrę: skończ już.

 Masz dość słuchania o jednym i tym samym, chcesz się od tego odciąć. czy mama naprawdę ma tyle samo zaparcia, że pomimo twojego definitywnego zakończenia rozmowy wciąż powtarza swoje rady?


Udawaj, że nie słuchasz-szybciej odpuści

Ignorowanie nie jest takie złe. Każda osoba , którą olejesz wcześniej, czy później da sobie spokój. czy mama jest wytrwalsza od innych, da za wygraną, gdy zobaczy, że jej słowa odbijają się od muru?

         Można by rzec, że te trzy sposoby mogą wpłynąć na twoje relacje z mamą, jednak nie. Rodzicielka jest z natury wyposażona w pancerz ochronny na ignorancję, uporczywe wymigiwanie oraz nie słuchanie.  nawet jeśli pomyślisz sobie, że gdy zdarzy się, że zostaniesz mamą będziesz swojemu dziecku tak "truła".

          Jako nastolatka nie rozumiałam tego, co mówiła mama.Słuchałam jednym uchem, drugim wypuszczałam. Jednak kilka słów zapadło mi w pamięć: "zrozumiesz, jak będziesz mieć dzieci". Nie rozumiałam. Teraz jestem mamą. Rozumiem. Strach, obawy, troskę.Dorosłam i doceniam to, co do mnie mówiła, choć nie słuchałam, pamiętam. Mama miała rację.


    Post sponsorowany przez markę NIVEA.






Polub, ja lubię moich czytelników.
                         



                   

                                                     

Jak ubrać dziecko na podróż?

środa, 29 kwietnia 2015
           
               Przed wyjazdem zawsze zwracam uwagę na to, co ubierają na siebie moje córki. Mając na względzie ich komfort, zazwyczaj proponuję dresy. Nie zawsze moje wizje są zgodne z ich i czasem zdarza się, że któraś z uporem maniaka zakłada coś, co kompletnie nie pasuje mi na długą podróż-ale nie urządzam scen przed wyjazdem. Sprytne pakuje na przebranie-zapas.

             Ubranie musi być przede wszystkim wygodne i oddychające, bez zbędnych elementów ozdobnych na tylnych kieszeniach (nie da się siedzieć kilka godzin na jakiś ćwiekach). Najlepiej wybrać opcje na cebulkę. Koszulka, bluza, ocieplacz/kurtka w razie zmiany pogody. Skarpetki nie mogą mieć ciasnych ściągaczy (to akurat stosujemy na co dzień).

                Jeśli masz długowłosa córkę zadbaj o fryzurę, nie musi być ładna, ma być wygodna. Włosy nie mogą wchodzić na twarz i powinno dać się w niej spać. Pod głowę przydają się rogale do spania oraz cienki kocyk., pomocne bywają ulubione zabawki (oprócz pluszaków preferuję tablety, smartfony, dvd-muszę się jakoś bronić przed ich nudą).

                Dlaczego poruszam temat komfortu dzieci w podróży? Nigdy nie przewidzisz, jak długa będzie podróż, ani jakie okoliczności wydłużą jej czas dwukrotnie. Mając na względzie moją podróż do Białegostoku i z powrotem (230km w jedną stronę) oraz cztery potężne korki, w których wracając staliśmy cieszę się, że ubrałam dzieci wygodnie, a nie wizytowo. 

                Dziecko podczas podróży szybko zaczyna się nudzić, każdy dodatkowy bodziec, który spowoduje dyskomfort drażni je. Niewygodne ubranko mogłoby tylko spotęgować drażliwość. Co oczywiście nie jest wskazane w aucie. Maluch zaczyna płakać, starszak marudzić bez końca. A tego wolę uniknąć.











W co ubrane są dziewczyny?
Mela
bluzka, spodnie- benetton
skarpetki-miejscowy sklep
bluza-5 10 15
buty-puma
kamizelka-smyk

Gaba
bluzka, kamizelka, spodnie-smyk
skarpetki-lidl
bluza, buty-decathlon

PODOBNE ARTYKUŁY

Jak przygotowujesz się do podróży z dzieckiem?
Masz tajny sposób na spokojną podróż? Podziel się nim i polub.

                                                              

GOTUJESZ Z DZIECKIEM?-UGOTUJ MI RAZEM

wtorek, 28 kwietnia 2015
   
         na zdjęciu mała Gaba
                 W kuchni lubię przebywać sama, relaksuje mnie to. Jednak moje dzieci od początku relaksowało dokładnie to samo, kuchnia stałą się dość zatłoczonym pomieszczeniem. Babcia uwielbia piec ciasta i oczywiście robi to w towarzystwie i ze znaczną pomocą dziewczynek.
     
                 Dlaczego pozwalam dzieciakom pomagać? Przynosi to fantastyczne skutki. Syn potrafi kilka rzeczy ugotować, przygotować kanapki, zrobić naleśniki, jajecznicę, spagetti.  Gdy muszę wyjechać radzi sobie. Średnia córka szykuje sobie i najmłodszej śniadania dzieci są na tyle samodzielne, że gdybym nie mogła z jakiegoś powodu przygotować posiłku one dałby sobie z tym radę.

                    

                 Mela garnie się do pomocy. Specjalnie w tym celu kupiłam plastikowe owoce do krojenia.




Dlaczego pisze o wspólnym gotowaniu? Wspieram akcję UGOTOWANI.TV ugotuj mi razem
oraz dlatego, że wspólne gotowanie to fajna zabawa.

                                                                         Warsztat kulinarny
 Lubisz towarzystwo w kuchni? Pozwalasz dzieciom pomagać? Napisz i polub.
                                                                 

TEKSTY KAŻDEJ MATKI.

poniedziałek, 27 kwietnia 2015
       
         Od pokoleń matki maja swój język oraz powiedzonka, którymi dręczą potomstwo po dziś dzień. Zarzekałam się niczym żaba błota, że absolutnie, ani pod żadnym pozorem nie powiem nigdy żadnego z nich swoim dzieciom. Szczerze? Udaje mi się ze skutkiem mniejszym niż większym, Tak głęboko wyryte w pamięć, że czasem palnę coś bezwiednie, choć bardzo się pilnuję. Dziś przedstawiam listę moich hitów z dzieciństwa oraz mojej interpretacji.

RĄK NA LOTERII NIE WYGRAŁAM

Sztandarowe hasło zdecydowanej większości matek, które są urobione po łokcie, a potomstwo ma gdzieś ich działania.  Moje domysły zawsze wybiegały gdzieś dalej, i słysząc o rękach wygranych na loterii miałam obraz: przynoszę do domu dwie ociekające krwią ręce, upierdzielone poniżej łokci  i mówię: "wygrałam dla ciebie na loterii". Snując nadal domysły, na co komu takie ręce? Bujna wyobraźnie zawsze mi towarzyszyła.


ZOBACZYSZ, JAK BĘDZIESZ MIEĆ DZIECI

To rozwalało mnie zawsze. Przecież normalne dziecko/nastolatek ma odrazę do wszystkiego, co jest mniejsze od niego. Nie chce mieć dzieci, nie lubi dzieci i wie na 1000%, że nigdy ich mieć nie będzie. Argument totalnie z dupy, bo skoro dzieci mieć nie będę, to co zobaczę?


NIE BĄDŹ TAKA MĄDRA

Przed znajomymi/sąsiadami/rodziną, przy każdej uroczystości mniejszej lub większej było wymuszanie popisów: recytatorskich, wokalnych i innych żenad, by mogli wszyscy achać i ochać, jakie to mądre dziecko. Jednakże już po pierwszych słowach każdej dyskusji oraz braku argumentów padało : "nie bądź taka mądra". To jak to jest? Mam być mądra umiarkowanie? Słodka lolitka do popisów z wykutymi dwoma lekkimi wierszykami, ale nie wdająca się w dyskusję? Dzięki wielkie za takie podstawy edukacji.


BO TAK POWIEDZIAŁAM.

Kolejny argument z dupy, zawsze definitywnie kończący dyskusję. Dyktatura absolutna. Pani i władczyni zadecydowała, nawet nie ma chęci podania przyczyny odmowy, powiedziała i koniec. Zero dyskusji.


NIE RÓB TAKIEJ MINY,BO CI TAK ZOSTANIE

Ale, że niby jak?  Chyba po to mam mimikę twarzy, żeby od czasu do czasu ją wykorzystać. Rozumiem, że poważna twarz zimnej suki jest ideałem, bezwiedny wygląd masy akceptowany przez otoczenie, a wygłupy z marszu karcone, ale jak?-pytam, jak może mi tak zostać?


ROZBIERZ SIĘ I UBRANIA PILNUJ

Zapewne pierwsze takie słowa padły z ust żony ciecia, potem rozprzestrzeniło się na resztę. Kolejne powiedzonko, nad którym głowiłam się latami. jak pilnowanie ubrania ma pomóc w nudzie? Co takiego pasjonującego jest w pilnowaniu nago?


JEDZ BO CHCĘ POZMYWAĆ

A czy ja ci bronię zmywać ? Co to w ogóle za pomysł jedzenia na akord? Potem te wszystkie nad programowe kilogramy biorą się  znikąd. Ale jeśli większość życia człowieka poganiano przy jedzeniu to na zdrowie to nie wyszło. Nadal nie doszłam, co wspólnego z szybkim jedzeniem ma zmywanie?


NIE JESTEM TWOJĄ SŁUŻĄCĄ

 Wynieś, przynieś, pozamiataj... Sorry, to działa w obie strony. Dziecko nie jest tanią siłą robocza i obowiązki domowe powinny być rozłożone równomiernie. Z drugiej strony, jeśli matka od pierwszego dnia podtyka wszytko pod noc, to czemu potem w wieku nastoletnim dziwi się, że latorośl nadal tego oczekuje?

POGADAMY, JAK OJCIEC WRÓCI

Taaak, nie ma to jak odraczanie kary ze znacząca w głosie groźbą. Osobiście nigdy tego nie słyszałam, bo ojciec zawsze był w domu, ale u znajomych tak było. Jednak zawsze mnie to zastanawiało. Pierwsza godzina oczekiwania-strachu, druga godzina oczekiwania-niepewności,  trzecia godzina-lekkiego zapominania, czwarta całkowitego rozluźnienia, piąta-dobrej zabawy, szósta-ojciec wraca.  I co? Wraca styrany po robocie, tęskni za dziećmi i od progu ma dać w dupę, bo matka siedem godzin temu poległą wychowawczo?


Znasz to? A może masz inne teksty, którymi rodzicielka cię raczyła?
Podziel się nimi i polub.
                                                                

Syrop z sosny.

sobota, 25 kwietnia 2015
    
    Sosnowy syrop z domowej apteki może być twój za kilka tygodni, jeśli już dziś zaczniesz go przygotowywać. Jakie ma działanie?  jest bakteriobójczy, pomaga na zapalenie gardła oraz problemach górnych dróg oddechowych. Nawet jeśli nigdy tego nie robiłeś , łatwo sam go przygotujesz.





  • dopadło cię przeziębienie;





  • masz kaszel i chrypkę;





  • cierpisz na zapalenie gardła;





  • masz zdiagnozowane zapalenie oskrzeli;





  • chorujesz na grypę;





  • masz katar;





  • czujesz się osłabiony;





  • masz dreszcze i czujesz przejmujące zimno.



  • http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/syrop-z-sosny-wlasciwosci-i-zastosowanie-jak-dawkowac-syrop-czy jest trudny w przygotowaniu? Dziecinnie prosty.

    Potrzebujesz:
    -duży słój
    -młode pędy sosny (nowiutkie przyrosty)
    -cukier
    -słoneczny parapet

    Młode pędy powinny mieć długość ok 10-12cm,  odcinasz je sekatorem (najlepiej z kilku drzew, żeby jednemu nie zaszkodzić), płukasz,  kroisz je na drobne kawałki (ok 1cm), w słoju układaj warstwowo przesypując cukrem, możesz dodać odrobinę gotowanej wody, zakręcasz i odstawiasz na tydzień-dwa (zależy od kaprysu słońca). Przecedzając zlewasz do buteleczek i możesz go przechowywać nawet kilka lat.

    Możesz stosować pijąc po łyżeczce lub dodawać do herbaty, moim ulubionych zestawem są naleśniki z .syropem sosnowym-pycha.

    Na zdrowie.

    Podobne artykuły z przepisami
    Syrop i miód z mlecza właśnie możesz zbierać i robić

     Masz swoje przepisy na apteczkę z natury? Podziel się nimi i polub.
                                                                    


    KULE COTTONOVE LOVE-ŚWIATEŁKO, KTÓRE POKOCHASZ

    czwartek, 23 kwietnia 2015
              
                         Gdy pierwszy raz zobaczyłam Cottonove Love wiedziałam, że chcę je mieć. Jednak musiałam wstrzymać się, bo widziałam, że będę zmieniała pokój Gaby na pokój Gaby i Meli. Zmiana koloru nie była określona, więc dodatki również. Pierwsze zaskoczenie było tuż po otrzymaniu paczki. Starannie wykonane, idealnie symetryczne, kolory idealnie pasujące do mojej wizji.

                          Dostałam małą podpowiedź: cottonove love może służyć, jako lampka nocna. czy aby na pewno? Po dwóch tygodniach spokojnego snu dziewczynek we własnych łóżeczkach potwierdzam. jakie mam korzyści ze świecacych kul?
    1. Odzyskałam sypialnię-dziewczynki śpią w swoim pokoju, nie migrują w nocy.
    2. odzyskałam lampkę nocną-Gaba przed cotonove love zawłaszczyła moja, twierdząc, że jej-dziecinna, nie spełnia oczekiwań.
    3. Mam pewność, że gdy któraś się przebudzi,nie będzie strachu przed ciemnością.
    4. Przyjemne światełko zapewnia bezpieczny sen.
    5. Mój sen również jest znacznie spokojniejszy wiedząc, że dziewczynki czują się bezpiecznie.

                         Pokój nadal będzie ewoluował, gdyż jego obecny wygląd nie jest jeszcze efektem końcowym.
    Musi zmienić się wygląd łóżeczka Meli, oraz ściana nad łóżkiem Gaby. Pełny wygląd pokoju TU. 
    Zmiany zobaczycie już na początku maja, również wtedy określę faktycznie miejsce kul, na razie są piękną ozdoba przy oknie.

            Kule możesz nabyć TU    
           
    Już za tydzień porządek w kuchni.
        
    Podobne artykuły
    Dodatki za grosze, które zmienią twój salon
    Jak zaprowadzić i utrzymać porządek w szafie?
    Jak układać ubranka dziecka?  

    Masz pomysł, gdzie powinny być kule w pokoju dziewczynek? Napisz i polub.
                                       


    7 najgorszych momentów seksu rodziców, czyli tzw. stosunek przerywany.

    środa, 22 kwietnia 2015


    1. Nagła potrzeba mamy... w trakcie.

    I nie chodzi tu o nacisk na pęcherz, po wypiciu kieliszka wina, tylko wrzask dziecka: "mamaoooo!". Oczywiście pierwszy raz od dwóch miesięcy dziecko poczuło tęsknotę za rodzicielką, w TYM momencie. Nawet jeśli zaśnie po piętnastu minutach i tak nic z tego.  Wybiliście się z rytmu.

    2. Za każdym razem okres.

    Niby częsty kontakt rodziców ze sobą, niby wspólne łóżko, jednak jak przychodzi co do czego, mama zawsze ma okres. Kiedy już miną wszelkie migreny, bezsenne noce sponsorowane przez potomstwo nadchodzą TE dni. Oczywiście dzieci złośliwie przez trzy noce z rzędu śpią jak aniołki, jednak z seksu nici.

    3. Zasnęliście.

    Cudowny wieczór, wspaniale zaplanowany (potomstwo oddane do babci, żeby nie zakłóciło waszej sielanki). Kolacyjka, wino,  komedia romantyczna. Dawno tak dobrze nie spaliście, prawda? Komentarz zbędny.

    4. Goście za ścianą.

    Jedyna okazja, bo dzieci po prostu z nadmiaru emocji i biegów padły, śpią niczym zabite. Dzień był miły, bezstresowy, pełen relaks, jednak jak zacząć działać w kierunku dzikiego romantyzmu, gdy ściany kartonowo-gipsowe, a za ścianą śpią goście?

    5. Pilot od tv.

    Pijawki zasnęły, okolica ucichła, nawet jakimś cudem psy nie ujadają pod oknem. Miły, niczym nie zmącony wieczór. Tv wyłączone, światło stłumione-warunki na małe sam na sam idealne. Podczas przytulanek jedno z was trafi tyłkiem na pilota, oczywiście opcja pogłoszenia. Ryk reklamy tabletek  na prostatę wyrywa ze snu dzieci. Kurwa, to za mało.

    6. Pozytywka, czy inny głośny gad.

    Strefa bezpieczeństwa zapewniona, odgrodzeniem się od  pilotów, dzieci i innych wywołujących hałas urządzeń. Sypialnia jest azylem. Do czasu, aż nie znajdziesz pod kołdrą tej cholernej pozytywki, bez opcji wyłączenia, która skutecznie zniechęci cię do amorów.

    7. Telefon.

    Nieco sfrustrowani, jednak panujecie nad sytuacją. Stworzenie sympatycznej atmosfery nie jest trudne. Rodzicom też się należy.  W najmniej odpowiednim momencie telefon (zapomnieliście wyciszyć). Jest kurwa północ, jakie radio w samochodzie? O co w ogóle chodzi o tej porze?

    Dobra, innym razem ;)

    Podobny artykuł

    Znasz to? Polub.
                                                                 

    5300 POWODÓW, DLA KTÓRYCH KOCHAM MĘŻA.

    wtorek, 21 kwietnia 2015
    dom
             
        Nadszedł dzień, w którym stwierdziłam, że mam jakieś trzy tysiące powodów, żeby kochać męża. jednak on pokazał mi,  że mam ich więcej. Mam ich całe 5300 .........................................................................................................................................................................
    ........................................................................................................................................................................
    .......................................................................................................................................................................
    ........................................................................................................................................................................
    ........................................................................................................................................................................
    .......................................................................................................................................................................
    ........................................................................................................................................................................
    ........................................................................................................................................................................
    .........................................................................................................................................................................
    .....................................................................................................................................................................
    .....................................................................................................................................................................
    ....................................................................................................................................................................
    ....................................................................................................................................................................


                                                jest mój, a już za chwilę z nowym obiektywem <3


    Postarał się chłopina, daj mu lajka.
                                                                   

    Jakie pierwsze rolki dla małego dziecka?

    poniedziałek, 20 kwietnia 2015

            Po licznych prośbach, żebraniu, skamleniu oraz spazmatycznych atakach płaczu uległam najmłodszej i kupiłam jej rolki. Adi uczył się jazdy jako pięcio-sześcio latek, Gaba ok czterolatka, Mela ma dwa i pół roku. Podpatrując wyczyny rodzeństwa wciąż wołała o swoje rolki. Jeździk i rowerek jej w pełni nie zadowalały. Myślałam, że jest za mała na rolki.

            Zapadła decyzja: jedziemy po rolki dla maluszka. Decathlon jest dla nas miejscem, któremu ufamy, jeśli chodzi o sprzęty do rekreacyjnego sportu. Najpierw wybraliśmy kask. Można dobrać regulowany i okazało się, że dziewczynki z sześcioletnią różnica wieku maja ten sam rozmiar, dopasowanie to kwestia regulacji.

              Pierwsze rolki. Dlaczego tak ważne jest, żeby były na pewno z oznaczeniem początkowym? Niezależnie od rozmiaru, te pierwsze mają ciaśniej skręcone kółka, nie napędzają się tak, jak te dla zaawansowanych. Czy maluch może jeździć i czy się utrzyma na rolkach? Tu również napotkaliśmy przyjazny model. Pierwsze rolki Melki, mają z tyło dwa boczne kółeczka (tak jak wrotki), jednak producent zadbał o kieszeń rodziców dołączając do zestawu śrubki, dzięki którym można zmienić ich położenie na jedna linię.

             Szczerze?  Nie wierzyłam w powodzenie w najbliższym półroczu, jednak Mela mnie zaskoczyła i zaledwie po dwóch założeniach rolek (przypomnę: kupiliśmy je wczoraj) potrafi utrzymać równowagę, suwa nóżkami naprzemiennie, przesuwając się, nie boi się upadków, potrafi się samodzielnie podnieść i utrzymać.
    Wiemy tez na pewno,  że musimy kupić jak najszybciej nowe ochraniacze, gdyż te po Gabi są wyeksploatowane.












     Podobne artykuły


    Na czym jeździ twoje dziecko i kiedy zaczęło? Napisz i polub.
                                                                  

    KREM Hi Density /marka Kemon, linia Hair Manya/ NAJLEPSZĄ ODŻYWKĄ

    niedziela, 19 kwietnia 2015

             Dostaję wiele pytań na temat włosów w mojej rodzinie.Często słyszę: "chce się wam?", "jak je pielęgnujecie?", "łatwo je rozczesać?" itp. Powszechny zachwyt wzbudzają włosy dzieciaków, w sumie się nie dziwię. Syn-długie, gęste, niepowtarzalnie-naturalnie rude, Córka średnia, wyjątkowo gęste, bardzo długie, najmłodsza, wyjątkowo długie i gęste, jak na dwa i pół roku.

            Do czesana używamy drewnianej szczotki z mieszanym włosiem, do mycia szampon łopianowy, naszym hitem odżywczym stał się krem do włosów. Tak-krem Hi Density (marka Kemon, linia  Hair Manya). Krem jest na zwiększenie obiętości włosów jednak idealnie nadaje się, do stylizacji oraz rozczesywania tuz po umyciu.. Wyjątkowo wydajny (zaledwie kropla wielkości ziarenka grochu starcza na wygładzenie włosów, by stały się miękkie, łatwo rozczesujące oraz gładkie i lśniące).

             Dlaczego właśnie ten krem? Kocham maski do włosów, odżywki, oleje itp, jednak bądźmy szczerzy, gdybym była bezdzietną panną, może miałabym na nie czas, jednak mając troje długowłosych dzieci muszę mieć kosmetyk działający szybko. Krem wystarczy nałożyć na lekko osuszone ręcznikiem końcówki włosów i rozprowadzić go rozczesując (niewykonalne na mokrych włosach? przed nim też tak twierdziłam).

            By podzielić się z wami faktyczną opinią potrzebowałam prawie miesiąca obserwacji. Krem jest nawet lepszy niż opis u producenta. Sprawdza się u naszej, długowłosej czwórki. Włosy są miękkie i nie splątane, u moich dzieciaków niepuszące (maja tendencje do puszenia). Co najważniejsze, dzięki kremowi hi density można wygniatać włosy susząc je, osiągając podobny efekt, jak u fryzjera. Przez ponad 3 tygodnie zużyliśmy we czworo ok 1/10 zawartości opakowania. Jestem bardzo zadowolona z efektów, moje włosy są lśniące, pachnące, zdrowe i łatwe do rozczesania.

         Typy włosów, na których go sprawdzałam:
    - sztywne, gęste, puszące się rude
    -miękkie, puszące się z tendencją do kręcenia, bardzo gęste blond
    -miękkie, młodziutkie, długie (do połowy pleców dziecka), podkręcające się ciemny blond
    -włosy kobiety podwójnie pełnoletniej, proste, cienkie, z tendencją do plątania, ciemny blond (naturalne).
     Hi Density -mój typ.

    Po wielu wiadomościach z pytaniami o cenę i sklep podaję fryzjer.info cena 89zł


    POLECANY PODOBNY ARTYKUŁ

    Masz problemy z włosami? Opowiedz o nich i polub.
                                                              

    Jak uszyć nosidło dla dziecka? DIY

    piątek, 17 kwietnia 2015
               Broniłam się przed chustonoszeniem przez dwa i pół roku, nie dlatego, że byłam przeciwna, Melka nie chciała. Kupiłam dwie chusty-sprzedałam, miałam również dwa nosidła- sprzedałam. Jednak po kilku kilometrach noszenia córci na rękach w dużym mieście, postanowiłam zafundować nam nosidło. Nie byle jakie-uszyte własnoręcznie. Tak oto po godzinie (łącznie z namysłem) powstało nasze.


            Nie wiem dlaczego z uszyciem czekałam, aż dwa i pół roku. Mela uwielbia to nosidło. Nie buntuje się podczas długich spacerów i co najważniejsze potrafi przytulona zasnąć (wiemy wszyscy, jak funkcjonuje niewyspane dziecko, zwłaszcza poza domem). Było mi potrzebne do uszycia nosidła: grubszy materiał o wymiarach 200cmx140cm (chciałam mieć taśmy z jednego kawałka).  Należy uciąć trzy pasy o szerokości 20cm, dł 200cm, każdy z nich należy podkleić flizeliną, składając na pół, zaprasować (muszą powstać pasy o szer 10cm. Kolejnym etapem będzie wycięcie dwóch prostokątów o wymiarach 49cmx39cm (wycięłam to z jednego kawałka, długą taśmę wszyłam od dołu). Górne narożniki każdego prostokąta należy ściąć, bo łatwiej było zamocować naramienne pasy. Zanim zszyjemy pasy należy przyłożyć je do siebie i w miejscu, gdzie wypadną na ramionach wszyć dodatkowy pasek owaty lub gąbki  (miękkie naramienniki ułatwia noszenie dziecka). Każdy pas zszywany podwójnie, najlepiej grubszą nitką (taką jak do dżinsów). W siedzisko również zalecane jest wklejenie flizeliny lub wszycie owaty. Gdy pasy są gotowe wystarczy połączyć je  siedziskiem. Miejsce łączeń oczywiście przeszywamy podwójnie, dla bezpieczeństwa dziecka.

            Jaki jest koszt nosidła, gdy szyjesz je sama? Materiał, którego zostało mi jeszcze na dwie fajne torby kosztował 30zł, nici 8zł, owata5zł, flizelina 10zł+twój czas. Czy warto samej podejmować się szycia? Jasne, jest o fajna przygoda, doświadczenie oraz pewność, że twoje nosidło będzie niepowtarzalne.

     wymiary znalazłam w sieci




     pierwsze próby wiązania


             
    To jak? Trudne? Podejmujesz się i szyjesz? Polub.
                                                                 

    Mała kuchnia na poddaszu.

    czwartek, 16 kwietnia 2015

            Kiedy mieliśmy wprowadzić się na górę od początku był jasny plan na kuchnię. Wizja na okap i kuchenkę z czarnego szkła niech pozostanie bez komentarza. Zanim stanęły w niej sprzęty i meble chciałam skuwać ściany i podłogę. Moje plany ze słonecznego mieszkania zmieniły się na odbijające światło (kolejnym krokiem zmian będzie zmiana płytek na szkło).

          Mała kuchnia pod skosami. Pakowna, z miejscem na blat roboczy. Sześć stojących szafek, z czego dwie maga pojemne narożne, dwa kargo, cztery szuflady, trzy wiszące szafki. Stół i duża lodówka. Blat pod dachowym oknem ukrywa przenośny stolik dla dziecka, w planie mam zabudowę tego fragmentu.

          Co bym zmieniła? Zmywarkę na większą, mam taką możliwość, gdyż wystarczy zdemontować jedno kargo i mogę wstawić nową. Fronty drzwiczek, by pozbyć się relingów. Kuchenki gazowej, która zbiera każdy pyłek, kurz oraz tłuszcz. Okap na pięć razy tańszy.

           









    Polecane artykuły

    Artykuł okazał się pomocny, zainspirował? Polub.