Do czego ci domowe przyrządy do ćwiczeń?

                Nakłoniona pytaniami pokażę ci dziś, jakie mam przyrządy do domowych ćwiczeń. Lekkie, nie wydałam na nie majątku i czasami nawet przydatne. Jednak od razu ostrzegam:

KUPIENIE SOBIE SZAFY ZABAWEK NIE SPRAWI, ŻE SCHUDNIESZ CZY UJĘDRNISZ SIĘ!

               Prawda jest taka, że musisz ruszyć dupsko i zacząć ćwiczyć.  Jeżeli jesteś typem lenia ćwicz z grupą, na zajęciach-to motywuje. Dodatkowo w domu uzupełniaj dni bez grupowych treningów ćwiczeniami z płyty, czy you tube-sama/sam nie dasz rady, musisz mieć kogoś, kto ci pokaże, jak i co ćwiczyć.

                Dlaczego pokazuję ci moje przyrządy? Bo tak naprawdę wcale ich nie potrzebujesz, żeby zacząć.
Jedyne czego ci trzeba to CHĘĆ ZMIANY: wyglądu oraz nawyków żywieniowych.

 AGRAFKA.
 To fajny i przydatny gadżet, mogę ćwiczyć np. mięśnie ud pisząc tego posta.
ok 30-30zł


PIŁKA do pilates.
Często używam jej zamiast krzesła, zmusza to do prostowania pleców oraz napinania mięśni brzucha podczas siedzenia. Jednak docelowo kupiłam do ćwiczeń.
ok 25-30zł


 ROWER STACJONARNY.
 Po pierwszym zapale i tygodniu zabawy, kurzy się na dole w salonie-tyle w temacie.
ok 500zł
 SKAKANKA.
Wole skakać na dworze niż w domu, dlatego zimą mało jej używam.
ok 8zł

STEP.
Jeden z moich ulubionych. Ćwiczę na nim raz, dwa razy w tygodniu.
ok 60zł


 HANTLE.
Zgrabne, przydatne, jednak nieco je odstawiłam.
ok 20zł

GUMY.
Fajne, lekkie, zajmują mało miejsca, ćwiczę nimi raz w tygodniu.
ok 15-30zł



 OBCIĄŻNIKI NA NADGARSTKI I KOSTKI NÓG.
Zdecydowanie wolę od hantli.
20-30zł

KOŁYSKA.
Rozłożyłam poćwiczyłam tydzień lub dwa i spakowałam-jakieś cztery lata temu.
ok 50zł

KARIMATA.
Jest ci niezbędna do podstawowych ćwiczeń-jeśli chcesz ćwiczyć musisz ją mieć.
ok 15-20zł

UCHWYTY DO POMPEK.
...yyy... dobrze, że chociaż syn używa.
 ok 30 zł

*podałam najniższe ceny

           Rozumiesz już? Na przestrzeni kilku lat wydałam prawie 1000zł,  które nie procentuje. Jedyne czego ci potrzeba to kop w dupę dla motywacji.Gdy już zaczniesz nie przestaniesz. Po kilku tygodniach pokochasz pot i wysiłek. Zmień koniecznie nawyki żywieniowe. Dodatkowo używaj ujędrniających balsamów, to przygotuje skórę na lato oraz uelastyczni ją (każda nawilżona skóra wygląda znacznie lepiej niż sucha).

 
 Jakie zbędne przyrządy chowasz w szafie?
Polub i opowiedz o twoim słomianym zapale.
                                                            

Podobny artykuł

CONVERSATION

21 komentarze:

  1. Yyy... No widzisz... Zależy co kto uważa za trening.. Dla mnie wszystko co wymieniłaś. (prócz maty do ćwiczeń i skakanki) to zupełnie zbędne gadżety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości u mnie się kurzą, dlatego zachęcam po prostu do ćwiczeń,a nie gromadzenia gadżetów ;)

      Usuń
  2. U mnie to lipa niestety nawet grupowe ćwiczenia jestem typem przywódcy niestety i grupa pod moja wodzą ulega presji tzw leżingu co do tych fantastycznych zabawek każdej potrafie inne zastosowanie znaleźć Np.rower treningowy wieszak na plecaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że masz siłę przebicia i presję do leżingu potrafisz wywrzeć ;)

      Usuń
  3. A ja roweru używam. No dobra, czasami, ale odłogiem nie stoi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To. Ja poproszę takiego kopa 3 razy w tygodniu 😄😃😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, z elektrowstrząsami, czy łagodnie wystarczy?

      Usuń
  5. Ja zaczęłam ćwiczyć od nie dawna nie wiem czy wytrwam zobaczymy , ja mam orbitrek który kupiłam 7 lat temu ,i ćwiczę brzuch tyle , Mama zamiar wprowadzić skalpel jak przestana mięśnie
    bolec :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (Y) orbitrek fajna sprawa, może i ja kupię, szwagierka ma i faktycznie od prawie 10lat ćwiczy na nim.

      Usuń
  6. Masz rację, że szafa pełna przyrządów nie pomoże, od samego patrzenia się nie chudnie :) Ja toleruję tylko dwa "przyrządy" - rower i kijki :) Choć piłką bym nie pogardziła, bo na kręgosłup mi dobrze robi :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wspomniałam o kijkach, chyba całkiem pajęczyna zarosły...

      Usuń
  7. Ja uwielbiam kijki i taka aktywność mi wystarczy :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam kupić rower miejski, mąż zdecydował, że kupujemy parkę, bardziej terenowe, jeździłam chyba ze trzy razy w sezonie...

      Usuń
  8. Ja mam hantelki, karimatę i ciężarki na nogi. Używam prawie do każdych ćwiczeń. Ale chciałabym mieć jeszcze step, bo nie mam nic niewysokiego i stabilnego do wielu ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stek jest używany u nas nie tylko do ćwiczeń, małą robi sobie z niego krzesełko w szafie i używa jako podestu, żeby po coś sięgnąć. Mój jest taki, jak na zdjęciu, ma możliwość ustawienia 2 możliwości wysokości-to ważne przy niewielkim wzroście.

      Usuń
  9. Bardzo mnie dziwi, że w niniejszym zestawieniu nie ma kettlebells. Idealne do domu, a daje lepsze rezultaty niz wiele zestawów do ćwiczeń razem wziętych. Jeżeli więc autorka nie zna, to polecam się zapoznać, szczególnie z metodą hardstyle Pavla Tsatsouline'a!

    Zapraszam też po stokroć do mnie http://poradnikmajsterkowicza.com.pl/
    :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam, ale nie mam, pisałam tylko o tym, co posiadam, jak mi się sprawdza w użytku i czy było warto kupić. Najbardziej zależało mi na uświadomieniu czytelnikom, ze żeby zacząć potrzeba tylko trochę chęci nic poza tym.

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie my nigdy nie byłyśmy super zapalone do ćwiczeń, dlatego nie chowamy w szafie zbędnych przedmiotów :P Jedynie karimatę z czasów, gdy jeździłyśmy na biwaki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam ćwiczenia z piłką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie się zastanawiam, czy warto kupować takie dodatki do domu do ćwiczeń. Troszkę się boje, że ja wydam na to kasę i nie będę korzystała

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.