Konkurs kosmetyczny.



Dziś mija pierwszy tydzień nowego roku,
zima, choć z oporami jednak nadeszła.
 W tym szczególnym okresie nasza skóra wymaga szczególnej pielęgnacji.
Z tej okazji razem
z zaprzyjaźnionym blogiem kosmetycznym organizujemy dla was konkurs,
w którym do wygrania kosmetyki do pielęgnacji.

ZASADY:

1.NALEŻY POLUBIĆ sponsorów 

                                                           
                                                         
                                                        

2.Będzie nam miło jeśli udostępnicie info o konkursie wraz z plakatem na fb.

3. Zadanie konkursowe: opisz, jak pielęgnujesz swoją skórę.

4. Odpowiedzi należy wpisać w komentarze pod tym postem.

5. Wygrywają dwie osoby.

6. Wygranych wybierają sponsorzy.

7.Wyniki zostaną ogłoszone w  komentarzach najpóźniej dwa dni po zakończeniu konkursu.
*termin ogłoszenia wyników z przyczyn losowych może ulec zmianie

8. Nagrody wysłane będą na terenie Polski.

9.  Konkurs odbywa się na blogu mama-trojki.pl.


POWODZENIA.

CONVERSATION

54 komentarze:

  1. pielegnacja mojej skóry to
    1. picie sporej ilości wody mineralnej ( za mało tu miejsca by opisac dlaczego jest to skuteczne w pielegnacji skóry , i wazne )
    2. porządny demakijaż, peelinigi i maseczki 2 razy w tygodniu ( na twarz a na ciało balsam codziennie)
    3. na twarz porządny krem , lepiej jeden a droższy niz kilka dziadowskich

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam. Mam trudną skórę, staram się robić tak, żeby sprostać jej wymaganiom. Cerę na twarzy mam tłustą, czasem mieszaną i skłonną do pryszczy, niedoskonałosci, rozszerzonych porów, szczególnie w okolicach brody. Nie mam dzieci, więc do tematu nawiązać w żaden sposób nie mogę, co więcej, dzieci mnie czesto po prostu irytują. szczera jestem też.tak :) A co do ciała, to non stop wrastają mi włosy po depilacji i to jest katorga. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy nastała cisza błoga,moje ciało o pielęgnację woła! Wtedy do łazienki wchodzę, zabieram ze sobą wszystkie świece,jakie widzę na swej drodze.Gaszę światło,świece zapalam,spokojną muzyką się napawam. Nalewam wody po brzegi wanny,dodaję pachnące sole i olejki zapachowe.Wchodzę do wanny pełnej piany, zamykam oczy i relaks gwarantowany. W tak pięknej bajkowej chwili,dolewam do wody mojej ulubionej oliwki. Fajnie nawilża i zmiękcza ciało,czuję się wspaniale że ciągle mi mało! Peeling gruboziarnisty to cud dla zrogowaciałego naskórka.Nakładam go na wszystkie partie ciała,bo pięknie zawsze wyglądać bym chciała. Po długiej spokojnej kąpieli,czas wychodzić i nasmarować swoje ciało balsamem nawilżającym.Po gorącej kąpieli wszystkie aktywne składniki lepiej się wchłaniają i dla mej skóry cudownie działają. Na twarz nakładam maseczkę oczyszczającą.Działa na moją cerę bardzo kojąco.Następnie krem na dzień matujący.Bo moja cera to element dość "świecący".Taki zabieg humor mi poprawi i na mej twarzy uśmiech pozostawi;) Bo nie ma nic lepszego od wypoczynku i relaksu długiego. Moje ciało zimą potrzebuje nawilżenia,muśnięciem olejku ukojenia...Moja skóra,chociaż sucha,kocha "topić"się w luksusach... A luksusem dla mnie są olejki do ciała.Ciągle coraz więcej bym ich kupowała. Posiadają one właściwości nawilżające. To połączenie bardzo kuszące. Gdy smaruję swe wrażliwe partie ciała takim olejkiem ,on jest dla mnie super przyjacielem. W jego obecności czuję długie chwile błogości. Rozpieszcza mą skórę nie tylko na moment ,ale także gdy z łazienki wychodzę. Zapach na ciele pozostaje na bardzo długo,to ogromna zaleta! Czuć go nawet jak wracam z pracy padnięta:) Wspaniały aromat roznosi się po całej łazience,a mama krzyczy :daj mi nim chociaż posmarować ręce!Nie pożyczam go tak łatwo nikomu,no chyba że mam spory zapas w domu. Najlepsze na zimę i nie tylko są właśnie produkty w formie olejku do ciała.Najlepsze kosmetyki na świecie polecam je wszystkim w moim powiecie ! Chciała bym móc kosmetyki do wygrania w tym konkursie wypróbować -potem szczerze zrecenzować. Idealnie się do tego nadaję, bo mam na punkcie pielęgnacji ciała wielką manię!:) Dlatego fajnie było by gdybyście dali szansę mi ,abym zobaczyła jak ma skóra cudnie lśni ,w te zimowe mroźne dni:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z racji tego, ze jestem w ciazy moja codzienna pielegnacja skory skupia sie teraz na szybko powiekszajacym sie brzuszku, chociaz oczywisice nie zapominam tez o twarzy i reszcie ciala, ale moje wysilki skupiaja sie na skorze brzucha, aby nie dopuscic do nieestetycznych rozstepow, w pierwszej ciazy sie udalo, wiec jestem dobrej mysli i mam nadzieje, ze i tym razem sie uda. Marzy mi sie koncentrat na rozstepy Oillan, aby wspomogl mnie w tej walce, uelastycznil i wzmoncil mocno naciagnieta juz skore. Smaruje brzuszek balsamem na rozstepy starannie 3 razy dziennie, uwzgledniam tez piersi, plecy i posladki, poza tym delikatnie masuje skore pod prysznicem, aby zluszczyc martwy naskorek. 3 razy w tygodniu dodatkowo smaruje brzuch olejkiem dla kobiet w ciazy, ktory nawilza i mocno odzywia napieta skore. Pozdrawiam serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybrałam twoją odpowiedź, proszę o zgłoszenie się do mnie i podanie adresu, gratuluję.

      Usuń
  5. nawilżamy skórę kremami. ubieramy rękawiczki oraz ciepłe ubrania. Jemy marchew i pijemy soki oraz herbatki na skórę, dodatkowo robimy sobie kąpiel nawilżającą i relaksującą ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Cera moja to niestety sucha i ze sklonnosciami do zmarszczek ktorych nie cierpie.
    Dlatego codziennie staram sie wypijac duza ilosc wody.
    Woda tu woda tam wszedzie wode z soba mam.
    Woda jednak to za malo wiec do lazienki wyruszam w tan
    Siegam po moje kosmetyki ktore nawilza moja cere do tego uzywam olejku nawilzajacego oraz kremu pod oczy i kremu do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dbam o swoją skórę? Hmmm nie robię nic nadzwyczajnego...przede wszystkim myję, czasami peelinguję i nawilżam. Lubię np takie żele /płyny/ pod prysznic, które nawilżają skórę. Jeśli chodzi o twarz zwracam uwagę na odpowiednio dobrany krem oraz dbam o to żeby na twarzy często gościł uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zebym dobrze sie w swej skurze czula poprostu myje nawilrzam wspomagam jej odnowe ,niepale i niepije srodkow rozweselajacyj i stresu jej ''zaluje'' ....

    OdpowiedzUsuń
  9. - Nie palę papierosów
    -Śpię od 7-8 godzin dziennie
    -Staram się zdrowo odżywiać, jem owoce i warzywa z własnego gospodarstwa
    -Piję około 8 szklanek dziennie wody
    -Ubieram się odpowiednio do pogody panującej w danej porze roku
    -Po kąpieli wycieram ciało ręcznikiem do sucha
    -Do kąpieli używam wody letniej, nie gorącej
    -Przy codziennym oczyszczaniu skóry, stosuję mydła bogate w lipidy
    -Nie wychodzę na słońce bez ochrony- nakładam krem z filtrem

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ma konta więc Anonimowo...no cóż nie robię nic nadzwyczajnego :) mam cerę wrażliwą, naczynkową i suchą...rano przemywam płynem miecelarnym i aplikuję krem ( zimą półtłusty, latem nawilżający). Wieczorem demakijaż, na początku myję twarz delikatnym mydłem, potem używam płynu micelarnego, następnie krem odżywczo regenerujący. Raz w tygodniu robię peeling enzymatyczny i 2 razy w tyg stosuję maseczkę (głównie nawilżające lub odżywcze) i to cała moja "filozofia" :) moje dane : Justyna Łuczka, mail j.misiek@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako ze nie wskazane podawac markę to powiem,tylko w jaki sposób i co robie nie powiem,czym :Twarz myje letnią woda (o ile nie bylo makijażu ) nie pocieram nie szoruje delikatnie myje kolistymi ruchami po umyciu trzeba osuszyć twarz i tu tez bez żadnych pocierań czy innych takich po tym,następuje tonizacja (u mnie tonik dwufazowy) delikatnie wklepywany za pomocą wacika po tym zabiegu odczekuje 5min i wklepuje odpowiednie do pory dnia kremy najpierw pod oczy i tu uwaga.! Nie za blisko samego oka bo podrażnia malyn paluszkiem delikatnie wklepuje pod jednym i drugim okiem metoda od nosa w stronę ucha (u mnie żel z czarnym kawiorem) po minucie swych od tego zabiegu wklepuje krem odpowiedni do pory dnia na twarz i dekolt robie to,za pomocą swych palców raz przy razie . Demakijaż Wykonuje przy pomocy dwufazowego płynu do demakijażu z bławatkiem nasączam piątek kosmetyczny płynem po czym na minutę przykładam do zamkniętego oka po tym czasie jednym zdecydowanym ruchem przecieram od nosa w stronę ucha po zmyciu oczu biore kolejne 4 płatki i delikatnie przecieram twarz i dekolt . Ciało myje gąbką naturalna z żelem antycellulitowym po dokładnym wysuszeniu uzywam,olejku do ciała dwufazowego (wygodnie sie rozprowadza za pomocą pompki) dłonie po osuszeniu wklepuje duza ilosc kremu i na 15min. Nakładam rękawiczki bawełniane stopy podobnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam bardzo problematyczną skórę, więc muszę o nią naprawdę dbać. Przedewszystkim to wizyta u dematologa i kosmetyczki a potem kosmetyki wskazane przez profesjonalnych ludzi. Poza tym dużo wody i swieżego powietrza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczyszczam skórę używając ciepłej ale broń Boże nie gorącą wodą,musi być letnia z żelami do mycia ciała najlepiej kremowymi .Po osuszeniu skóry wmasowuję krem ,który stosuję od kilkunastu lat-krem z wymion ,pozostawia na ciele taką powłoczkę silikonu,bardzo fajnie się wchłania i pielęgnuje.Od czasu do czasu peelinguję używając zwykłego cukru i zmielonej kawy

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie piję alkoholu,nie palę!Zdrowo się odżywiam,piję wodę,chodzę na spacery.Rano i wieczorem smaruje twarz kremem przeznaczonym odpowiednio do pory dnia,także pod oczy.W zimie czy w lecie również o to dbam :) Raz w tygodniu robię piling,nakładam maseczkę.Całe ciało smaruję kremem nawilżającym :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Staram się dbać najlepiej jak potrafię o swoją skórę bowiem ona jest moją wizytówką. Tak więc zdrowo się odżywiam i piję przynajmniej 2 litry wody mineralnej. Poza tym sporo się ruszam wraz z mężem biegam, szwagrem pływam a z dziećmi i psem spaceruje.Ponadto regularnie odwiedzam kosmetyczkę. W swojej łazience mam takie przydomowe spa i dwa razy w tygodniu wykonuje peeling całego ciała, raz w tygodniu nakładam na twarz maseczkę oczyszczającą.Do tego codziennie balsamuje skórę i nakładam na twarz olejki (polecam są świetne) Pamiętam również wychodząc z domu by nałożyć krem ochronny zarówno na twarz jak i dłonie dzięki czemu mogę pochwalić się piękną i zadbaną skórą:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam cerę trądzikową. Moja pielęgnacja opiera się na naturalnych składnikach. Rano przemywam twarz samodzielenie robionym tonikiem z octem, potem smaruję twarz lekkim kremem brzozowym Sylveco. Do makijażu używam 100%-ego podkładu mineralnego. Wieczorem zmywam twarz mieszanką olejów i nakładam na twarz krem brzozowo-nagietkowy z betuliną. Dzięki takiej pielęgnacji stan mojej twarzy poprawia się.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hym przy dzieciach to rożnie bywa czasem ochlapie twarz zimna woda aby sie obudzić , Eliza poklepie po policzkach i od razu dostaje rumieńców, Aurelka wycałuje nim pudzie do przedszkola co dziala kojąco jak krem.
    A gdy mam wiecej czasu :
    1. mycie woda na przemian zimna i ciepła z żelem do twarzy
    2. tonik
    3. krem odżywczy
    Staram sie choć raz w tyg, nałożyć maseczkę , a raz na 3 m-c ide do kosmetyczki na kwasy i oczyszczanie ! A RACZEJ kosmetyczka przychodzi do mnie Moja siostra :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Izabela Rogala (na facebook)
    Przez to, że mam chorobę Hasimoto czy jak to tam się pisze :P Moja skóra jest sucha i mało elastyczna, wiec pomijając już to, że różne tabletki łykam to jeszcze staram się nie przesuszać dodatkowo skóry. Szczególnie zimową porą nosze cały czas rękawiczki. Bo wystarczy krótki spacer jak nie założer rekawiczek to dłonie opłakany stan...wręcz rany mi się robią. Jeśli do tego stanu dopuszcze (bo zapomne rękawiczek) to robie domowe okłady z lnu, zakręcam dłonie gazą na noc (nasiąknieta gaza lnem). Rece z rana jakl nówki, Tak szybko działa. Smaruje za dnia naswilżającymi kremami i olejkami ręce, ciało buzie. Staram się na buzie robić maseczki oczyszczające, piegnujące. Niezawodny jest płyn miceralny. Ja mam cere (skóre) podatną na alergie, wiec z doborem kosmetyków musze uważać bo większość u mnie powoduje alergie, staram się testować dużo, ale z rozsądkiem. Najpierw sprawdzam skład czy nie zawiera tego co na pewno mnie uczula.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie ma dwóch takich samych płatków śniegu i nie ma dwóch takich samych kobiet. Ale potrzeby ich skóry podczas zimy są podobne, dlatego warto otoczyć ją szczególną troską. A jak ja dbam zimą o swoją skórę? RANO zamiast mydła stosuję żel do mycia twarzy i tonik z alantoiną. Dzięki nim nie pozbywam się warstewki sebum chroniącej moją buzię przed zimnem. Nakładam krem ochronny (koniecznie z filtrami!!!) i pamiętam, aby nie wychodzić na zewnątrz wcześniej niż pół godziny po jego nałożeniu. Mój zimowy MAKIJAŻ składa się z podkładu i pudru, które nie tylko upiększają moją twarz, ale także stanowią płaszcz ochronny dla skóry. CIAŁO - warto zastąpić balsamy bardziej natłuszczającymi masłami do ciała. A domowy peeling na bazie oliwy i cukru idealnie wygładzi i pozostawi nawilżoną skórę przez długi czas. Nie przesadzajmy jednak - raz na tydzień wystarczy. USTA są szczególnie narażone na zimno (nie raz się o tym przekonałam). Pomaga mi ochronna pomadka a w ekstremalnych przypadkach przysmak Kubusia Puchatka - miód. DŁONIE - o nie dbam szczególnie. Przekonałam się, że częste smarowanie nawet najtańszym kremem do rąk daje rewelacyjne efekty. Oczywiście nie zapominam o rękawiczkach za każdym razem, gdy wychodzę z domu. STOPY - aby szybko stały się gładkie, wystarczy nałożyć dużo kremu, wmasować i założyć skarpetki do spania. A co do ich ochrony przed zimnem, warto przy zakupie obuwia kierować się nie tylko wyglądem, ale także tym, jak bardzo marzną nam nogi. Dla mnie, zimowego zmarzlucha, najodpowiedniejsze są buty typu emo. DOM - warto pamiętać o zapewnieniu odpowiedniej wilgotności powietrza, to też jest ważne dla naszej skóry. DIETA - dołączyłam do niej dużą ilość warzyw, owoców i olei roślinnych.

    Pozdrawiam
    Magdalena Durdyn

    OdpowiedzUsuń
  20. Codziennie dbam o swoją skórę,lubię jej naturalnie gładką fakturę. Gdybym o nią nie dbała,bardzo bym ją zaniedbała. Pielęgnuje ją masażem wiernie i kocham wciąż niezmiernie. Parę minut na to poświęcam,od tych czynności się nie wykręcam.Uelastycznia on skórę i jej kondycję zaprawia,dzięki temu żaden specjalista jej nie poprawia. Gdy konieczność jest maseczki nałożenia,wykorzystuje owoce do jej zrobienia. Truskawki rozgniatam,śmietanę dodaje,ten specyfik się do oczyszczania świetnie nadaje. Nakładam szybko,potem spłukuje,dar natury mi piękną cerę funduje. Raz na jakiś czas ciepłem wody i rumianku zadziałam,tym zabiegiem pory oczyszczone sobie sprawiam. Tonikiem delikatnym przemywam pory, ogórka plaster kładę na zmęczone pod oczami wory. Gdy kremem twarz wypielęgnuje,od razu inaczej się czuje. Po tych zabiegach -promienna i elastyczna,jej kondycja prawie fantastyczna. Wody 2 litry dziennie wypije,suchą skórę tym pobije! Wysypianie się to priorytetowa sprawa,wrogiem skóry całonocna zabawa. Niezmycie make-upu to kolejny grzeszek drobny,jednak w skutkach do poprzedniego podobny. Zdarza się i tak że skóra nie jest do końca idealna,jednak dzięki Sylveco nigdy nie będzie fatalna.

    Karolina,na fb- Karo Lina

    OdpowiedzUsuń
  21. Używam tylko oliwki dla dzieci do nawilżenia całego ciała i w ten sposób moja skóra jest jędrna tylko nie wiem jak sobie poradzi z rosnącym brzuszkiem dlatego też przydałoby się coś na rozstępy. Czasami też podbieram mojemu dziecku balsam do ciała właśnie z firmy Oilan bo po nim skóra jest naprawdę bardzo gładka.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmmmmm, nie napiszę elaboratu, nie napiszę wierszowanki - bo po co?
    Napiszę po prostu..... - zero makijażu, jedynie henna raz w miesiącu ( i tak mi oczy łzawią to po co, skoro wszystko się rozmyje?), jedynie krem tonujący, wyrównujący koloryt.
    Rano, po zwykłym umyciu DOBRY krem, odpowiedni dla programu 50+ ( niestety,buuuuuu) i....jak coś ważniejszego ma się zadziać to właśnie krem tonujący, dla lepszego kolorytu i wyrównania niedoskonałości bo zmarszczek ( choć na szczęście ich niewiele jest - jeszcze) wyrównać do zera się nie da a wszelakie zabiegi inwazyjne uważam za totalnie niepotrzebne, to bez sensu na siłę ( i na pokaz) się odmładzać - ważne jest, na ile czujemy się w duszy a nie ile zmarszczek mamy ;)

    Wieczorkiem zmywam twarz dobrym mleczkiem.......a na to równie dobry krem, tym razem mocniejszy, na noc i również odpowiedni dla wieku.
    A raz w tygodniu totalny relaks dla ciała, aromatyczna kąpiel, peeling twarzy, potem dobry balsam - oczywiście cudnie pachnący.

    I tyle.....i starczy - no, może jeszcze woda, ale przyznam się, że w kwestii ilości jej wypijanej mam duże zaległości,buuuuuuuuu
    No, nie.....nie - i tyle....bo czasem mam ochotę na maseczkę, najlepiej czekoladową, a czasem z kolei na relaks w SPA........jakiś masażyk, algi, insze inszości - ale......ale t czasem, jak baaaardzo potrzebuję relaksu.

    Bo do codziennej pielęgnacji skóry dużo mi nie potrzeba, choć taki zestaw kosmetyków z pewnością by się przydał :)


    Pozdrawiam:)
    Ina 2602

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię jako Wiola R.
    Obserwuję blog jako Anais Roue

    ODPOWIEDŹ
    W okresie zimowym stosuje jak najbardziej naturalną pielęgnację twarzy, dłoni i ciała. Oczyszczam skórę delikatnymi preparatami, zimą zamieniam typowy żel na emulsję lub kremowy żel do mycia. Unikam gorącej wody, dokładnie osuszam twarz po umyciu. Tonizuje skórę przy użyciu ziołowych naparów, wykorzystuje w tym celu suszone kwiaty nagietka, bratka, rumianku lub lipy. Odpowiedni krem na dzień zapewnia mi ochronę i komfort, szczególnie podczas długich pobytów na świeżym powietrzu. Dobieram go odpowiednio do typu cery. Krem nakładam min. pół godziny przed planowanym wyjściem na mróz. Skórę wokół oczu – w tym okresie – pielęgnuje bogato natłuszczonymi kremami. Czasami używam czystych maseł roślinnych (masło karite). Usta natłuszczam natomiast ochronnym balsamem lub pomadką, tak często, jak zachodzi potrzeba. Codziennie wieczorem funduje skórze porcję porządnego odżywienia i nawilżenia. Po demakijażu, oczyszczeniu i użyciu toniku lub ziołowego naparu, nakładam krem, bogaty w składniki nawilżające, regenerujące, witaminy. Przed nałożeniem kremu, 2-3 razy w tygodniu wmasowuje w skórę serum lub robię maseczkę (np. z awokado, które zawiera dużo witamin i minerałów). 1-2 razy w tygodniu wykonuje, także peeling z kawy lub cukru z dodatkiem olejków.

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja skóra...to moja wizytówka :) Dlatego dbam o nią jak o największy skarb i stosuję kilka prostych zasad:
    - Każdego ranka z łóżka wstajemyę niezmiennie prawą nogą i ze szczerym uśmiechem, w końu stres nijak nie służy naszej skórze, a szczęście - owszem;
    - Systematycznie nawilżam organizm wodą mineralną i odżywiam go smacznymi i zdrwoymi posiłkami, pełnymi witamin i minerałów, w końcu prawdziwe piękno i zdrowie płyną z wnętrza, a kosmetyki jedynie je eksponują;);
    - Z resztek snu skórę oczyszczam bezalkoholowym żelem, potem wklepujemę w nią krem nawilżający (lub półtłusty, jeśli akurat borykam się z zimą), nie zapominam o filtrach UV - w końcu opalenizna ma nas odmłodzić a nie postarzeć;
    - Ubieram się stosownie do pory roku - zimą warto "uzbroić się" w ciepły korzuch, rękawiczki i czapkę, nawet kosztem estetyki;
    - Po ciężkim dniu obie, ja i moja skóra, jesteśmy bardzo zmęczone i z radością wskakujemy do ciepłej, ale nigdy gorącej kąpieli z pianą, olejkami i podczas specjalnych okazji nawet z relaksacyjna muzyką i świecami...;
    - Domowe maseczki, domowe peelingi, domowe szczęście dla skóry - nierzadko zdarza mi się podkradać z kuchni oliwę z oliwek i wklepywać ja w skórę. Oliwa funkcjonuje w branży kosmetycznej już od tysięcy
    lat i warto również dzisiaj korzystać z jej usług: odmładza, nawilża,
    regeneruje, nadaje piękny koloryt...;
    - Na noc posilam skórę odżywczym, nawilżającym kremem, przeciwzmarszczkowym serum, kremem pod oczy;
    - Na koniec głęboki, odprężający sen, podczas którego cały organizm, w tym skóra, największy organ ciała, regenerują się, nabieraja sił, po prostu odpoczywaja...:)
    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  25. Codziennie wieczorem nakładam na całe ciało balsam do skóry suchej i wrażliwej. Raz w tygodniu staram się robić peeling z kawy, soli bądź cukru i cynamonu. Czasem zamiast mydła czy płynu do kąpieli dodaje do niego oliwy z oliwek. Wtedy już nie muszę się dodatkowo balsamować. Po takim peelingu skóra jest jędrna, nawilżona, promienista i pachnąca a ja cudownie odprężona:))

    Pozdrawiam Iza

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie ma to jak "czuć się dobrze we własnej skórze.." Warto zatem o nią systematycznie i mądrze dbać, a odwdzięczy się nam pięknym i zdrowym wyglądem. Pielęgnuję moje ciało i twarz na dwa sposoby – zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie. Wybieram kosmetyki dostosowane do potrzeb mojej skóry i jak najbardziej naturalne w swoim składzie. Zwracam szczególną uwagę, aby nie zawierały kontrowersyjnych parabenów, sztucznych aromatów (często wywołują podrażnienia), silikonów i pochodnych ropy naftowej (m.in.utrudniają wchłanianie bezcennych składników odżywczych). Ufam naturalnym składnikom i często robię również domowe kosmetyki np. odświeżający tonik z octu jabłkowego, peeling do stóp i rąk z soli morskiej i oliwy z oliwek, maseczki na bazie ekologicznych warzyw i owoców. Zimą kiedy kaloryfery mocno grzeją staram się mocno nawilżać ciało dobrymi balsamami na bazie naturalnych olejków, które znakomicie ją odżywiają i zatrzymują w niej wilgoć.Myjąc skórę używam szorstkiej rękawicy, którą w łagodny sposób masuję całe ciało pozbawiając się przy okazji martwego naskórka. Twarz myję delikatnymi środkami (bez SLSów) oraz płynem micelarnym (porządny demakijaż jest absolutną podstawą), przywracam cerze właściwe ph wklepując tonik i nakładam krem ze składnikami odżywczymi. Dwa razy w tygodniu stosuję peeling enzymatyczny, maseczkę oczyszczającą i nawilżającą.
    Moja dieta opiera się na kuchni sezonowej, przede wszystkim na warzywach. Dbam o regularne dostarczanie do organizmu kwasów Omega-3 (orzechy, ryby, sezam, siemię lniane, olej rzepakowy), witamin i minerałów. Suplementuję wit. D3. Unikam używek, fast-foodów, stresów i staram się wysypiać. Dużo się uśmiecham, często bawię się z dziećmi i z optymizmem witam każdy dzień.
    Pozdrawiam
    Małgorzata Kamińska maje@vp.pl (na Fb jako Małgorzata Kamińska)

    OdpowiedzUsuń
  27. Codziennie rano i wieczoem przemywam twarz zelem do mycia twarzy Nivea Aqua Efecct. Nastepnie intensywnie ja nawilzam kremem Nivea Soft. Dwa do trzech razy w tygodniu obmywam twarz peelingiem z sola morska z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ubrania wielowarstwowo nakładamy zimą więc nie przepuszczają powietrza i skóra nie oddycha, poza tym grzejniki dokładają balast suchego powietrza przez co mamy zbyt mała zawartosc wody w organiźmie więc przede wszystkim nawadniamy się i bierzemy witaminki A oraz E,uzywamy mydełka delikatnego natłuszczajacego skóre i ewentualnie troszke podkradam oliweczki i dolewam do kapieli ,a po kapieli balsamujemy sie ale nie jak mumie pozdrawiam Gosiulka Ania Madzia

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam niezwykle mało czasu na pielęgnację skóry. Ogólnie całej siebie. Zanim dzieci pójdą spać, jest to zazwyczaj 1:00 nad ranem. Wstajemy ok 5:00 . Z regóły stawiam na nawilżający żel pod prysznic, ładnie pachnący, tak bym jak najdłużej czuła się odświeżona. Smaruję całe ciało balsamem w tej chwili z glinką. Czuję ,ze jest wtedy napięta, niezwykle jędrna i odżywiona przez długie godziny. Staram się też masować ją w ciągu dnia, nawet mimochodem, ze względu na cellulit , który towarzyszy mi od szkoły podstawowej. Jeśli chodzi o twarz, pilnuję by rano i wieczorem ją odświeżyć. Stosuję do tego wodę przegotowaną, tonic i płyn miceralny. Nie znam się na kosmetykach więc wszystko dobieram metodą prób i błędów co wcale nie jest łatwe :) Biorę udział w konkursach i jak widzę hasło zestaw do cery wrażliwej to lecę na oślep bo wiem,że będzie to idealny zestaw dla mojej skóry , skomponowany przez specjalistów. Zwłaszcza jeśli sygnuje go marka, do której mam zaufanie. Chyba właśnie dzięki konkursom i pierwszej kosmetycznej wygranej zaczęłam bardziej uwagę na swoje ciało i skórę w szczególności. Zrozumiała,że wcale nie muszę mieć jej szorstkiej i łuszczącej się. Wystarczą odpowiednio dobrane kremy i dieta. Także picie płynów nie jest bez znaczenia. Doświadczyłam tego w ciąży. Im więcej piłam tym kondycja mojej skóry była lepsza. Ponadto staram się zabezpieczać skórę twarzy zimą kremem ochronnym a do żelu pod prysznic czasem dodaję nieco oliwki. Kiedy miałam wannę, używałam olejków i oliwki do wody. Dzięki czemu skóra moja była od wyjścia nawilżona. No i oczywiście pamiętam by po myciu delikatnie osuszyć ciało i jak najszybciej nałożyć krem delikatnie go wklepując. Nie ma to jak pobudzić krążenie i w odpowiednim czasie zaaplikować preparat, dzięki czemu, jak słyszałam, wartości odżywcze z kosmetyków lepiej się wchłaniają.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzień dobry, nie robię nic nadzwyczajnego .Kąpiel w letniej wodzie, kremy odpowiednie do pory roku, demakijaż, strój chroniący od zimna i gorąca. Piję bardzo dużo wody i to chyba tyle. Pozdrawiam Magdalena :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak dbam o swoją skórę? Po prostu wykonuję POZYTYWNE DZIAŁANIA, które wpływają korzystnie na jej wygląd:
    - DODAJĘ codzienne nawilżenie mojej skórze poprzez stosowanie odpowiednich kremów, balsamów oraz mydeł do kąpieli. Są one bogate w składniki odżywcze. Wiem, iż dobrze nawodniona skóra jest gładka, jędrna, wolniej się starzeje i staje się bardziej odporna na czynniki atmosferyczne.
    - DODAJĘ codzienne picie wody (ponieważ o skórę należy dbać nie tylko od zewnątrz, ale też od wewnątrz organizmu).
    - MNOŻĘ zdrowe, dobrze zbilansowane posiłki. Moja dieta zawiera witaminy z grupy B, witaminy A, C i E oraz kwasy tłuszczowe omega-3, jod, żelazo, selen.
    - MNOŻĘ odpowiednią ilość snu, potrzebną mojemu organizmowi.
    - POTĘGUJĘ ilość warstw ubrań podczas zimnych dni, aby moja skóra nie przemarzła.
    - DZIELĘ przez zero palenie papierosów.
    - BIORĘ W NAWIAS długie przebywanie na słońcu, które niszczy jej naturalny płaszcz ochronny i ją wysusza.
    - WYCIĄGAM PIERWIASTEK z nadprogramowych kilogramów poprzez regularne ćwiczenia fizyczne. Dzięki temu moja skóra jest jędrna, wygląda młodo i rześko przez cały rok.
    Dzięki stosowaniu POZYTYWNYCH DZIAŁAŃ osiągam satysfakcjonujący mnie wynik: moja skóra jest jędrna, gładka i odpowiednio nawilżona ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam tłustą cerę, więc rozszerzone pory, błyszczenie, zaskórniki i różne inne niespodzianki nie są mi obce :) Kilka lat temu zmieniłam diametralnie pielęgnację i to na lepsze! Mianowicie zaczęłam czytać składy, analizować, zapisywać wnioski, czytać o składnikach. Z wykształcenia jestem architektem krajobrazu i florystką, więc rośliny znam doskonale, ale zaczęłam poznawać je także z innej strony: kosmetycznej. Pokochałam je jeszcze bardziej, nie tylko za ich wdzięk i piękno, ale także za cudowny wpływ na moje ciało od wewnątrz i od zewnątrz. Teraz staram się unikać jak najbardziej mogę chemii w pożywieniu i kosmetyce, nawet czasem sama coś sobie zrobię np. tonik lub peeling. Taka pielęgnacja doskonale wpływa na moje ciało i umysł, czuję, że żyję coraz bliżej natury. Lubię także polskie firmy kosmetyczne, uważam, że warto wspierać "swoich". W zeszłym roku odkryłam firmę Sylveco, która przebojem wdarła się na moją półkę w łazience i bardzo dobrze! Lipowy płyn micelarny i Lekki krem rokitnikowy to produkty, które już mam i znam, i które w 100% odpowiadają mojej filozofii i skórze. Odkąd czytam składy i unikam niekorzystnych dla skóry składników moja cera poprawiła się znacząco ku mojej ogromnej radości i zazdrości koleżanek, które nadal w drogerii sięgają po produkty znanych koncernów. Powoli naprowadzam je na właściwą ścieżkę, bo dlaczego nie? Niech one też będą piękne... naturalnie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Żadne ubranie, żaden makijaż czy żadna fryzura nie sprawią, że będziemy wyglądać świeżo, zdrowo i pięknie. Podstawą ładnego wyglądu jest gładka skóra i zadbane ciało.


    Podczas codziennej pielęgnacji:
    - nie zapominam o masażu rękawicą podczas prysznica - ładnie ujędrnia skórę, pobudza krążenie
    - koniecznie peeling - minimum 2 razy w tygodniu - pozbywamy się martwego naskórka, skóra staje się gładka i lepiej wchłania kosmetyki
    - co najmniej raz dziennie nawilżam całe ciało wmasowując balsam, mus do ciała czy oliwkę
    - moim zdaniem skóra wygląda ładniej i zdrowiej, gdy nabierze brązowawego kolorytu - wystarczy kilkanaście minut dziennie na słonku, niekoniecznie leżenie plackiem, ewentualnie balsamik typu "skóra muśnięta słońcem"
    - ja osobiście opalać się uwielbiam, słońce to mój żywioł, pamiętam jednak, że ładna opalenizna to efekt odpowiedniego opalania - nie na szybko, nie na czerwono, bez ściągania z siebie potem płatów skóry, lecz taka by cieszyła mnie jeszcze kilka miesięcy po lecie. Dlatego podstawą letniej pielęgnacji jest używanie odpowiednich kosmetyków z filtrem - zaczynam od tych wysokich, dopiero stopniowo schodzę do niższych.


    Gładka skóra nie obejdzie się bez depilacji:
    W moim przypadku najlepiej sprawdza się mieszana metoda depilacji. Przy depilacji nóg na początku używam depilatora - mimo iż jest to dość czasochłonna czynność to jednak nogi długo są może nie zupełnie gładkie, ale na tyle ogolone, że nie ma wstydu się gdzieś pokazać. Niestety wszystkie włoski nie rosną jednocześnie, więc mimo depilacji depilatorem konieczne jest poprawianie by utrzymywać gładkość. Wtedy najbardziej skuteczne i nie zabierające wiele czasu jest przejechanie po nogach maszynką podczas prysznica albo użycie kremu do depilacji przed kąpielą. Okolice bikini także depiluję depilatorem ze specjalną nakładką, a pachy praktycznie codziennie czy co drugi dzień podczas kąpieli maszynką - wystarczy szybko raz przeciągnąć i po sprawie. Ponieważ depilator jest używany dość regularnie staram się także po depilacji odpowiednio dbać o skórę tak by nie była podrażniona, by włoski nie wrastały i były słabe. Każdy z pewnością ma swoją metodę, jednak najważniejsze to chyba po prostu dbać - i o higienę i o wygląd, a jak - to już nieważne :)


    Czas na zadanie specjalne - skóra dłoni i stóp!
    By skóra dłoni i stóp była mięciutka i miła w dotyku funduję sobie zabieg parafinowy. Po takim zabiegu dłonie są dogłębnie nawilżone i pięknie wyglądają, a dla stóp... cóż, to prawdziwa rozkosz.
    Ten prosty zabieg na dłonie i stopy przeprowadzam w domu, kiedy nie spodziewam się gości ani telefonów, bo... może być ciężko. Będziemy potrzebować parafinę, peeling do ciała/stóp, krem do rąk i stóp, foliowe rękawiczki, ręcznik frotte.
    Niewiele z nas posiada w domu specjalne urządzenie (takie jak w salonach kosmetycznych), służące do rozpuszczania parafiny. Ja wkładam pudełko z parafiną (tylko jej częścią) do miski w której jest gorąca woda, następnie przykrywam miskę.
    Przez ten czas, gdy parafina się rozpuszcza robię sobie peeling stóp i dłoni, który sprawi, że skóra będzie mniej chropowata, pozbędziemy się martwego naskórka, a krem lepiej się wchłonie.
    Dłonie i stopy smaruję następnie grubo kremem nawilżającym, zanurzam w gorącej, rozpuszczonej parafinie. Rączki i stópki wkładam w foliowe rękawiczki i zawijam grubo w ręcznik frotte. I tak siedzę jakieś pół godzinki, starając się nie ruszać kończynami.
    Na koniec ściągamy zaschniętą warstwę parafiny, a dłonie i stopy mamy dogłębnie nawilżone i milutkie. Taki zabieg jest łatwy do przeprowadzenia w domu, a przy tym bardzo efektowny i przyjemny.


    W tym roku zachowanie jędrności i elastyczności mojej skóry jest dla mnie szczególnie ważne, bo zaraz kończę 1 trymestr ciąży. W pierwszej ciąży dbałam o skórę bardzo systematycznie, od pierwszych dni skrupulatnie smarowałam ciało co najmniej 2 razy dziennie balsamami i olejkami. Teraz zamierzam także się pilnować, tym bardziej, że przy drugiej ciąży skóra już nie jest tak jędrna jak przy pierwszej.

    OdpowiedzUsuń
  34. Pielęgnacja skóry to nie lada sprawa,
    tu w grę nie wchodzi żadna obawa.
    Wszytsko musi być pod potrzeby dostosowane,
    indywidualne zapotrzebowanie musi być spełnione.
    Każdy kosmetyk z uwagą dobrany,
    a nie jakiś przypadkowy do domu zabrany.
    Do tego dieta bogata we wszystko co potrzeba,
    z takim wyżywieniem naszej skórze nie straszna jest bieda.
    Dużo wody wypitej dnia każdego,
    dla nawodnienia organizmu każdego.
    Spora dawka ruchu ale regularnie,
    i żaden problem skóry nam się nie zakradnie.
    Więc dbajmy o swe skóry najlepiej jak potrafimy,
    a każdego dnia zadowolenie chodzić będziemy.

    anya_86@wp.pl
    Ania K-G

    OdpowiedzUsuń
  35. Swoją skórę szanuję i kocham,
    Więc codziennie o nią dbam.
    Pragnę mieć promienną cerę przez cały rok,
    Więc w pielęgnacji tej ważny jest każdy krok.
    Przede wszystkim wybieram odpowiednie do mojego typu cery kosmetyki
    Ważne są też w tym przypadku pewne nawyki...
    Okolice ust i oczu są szczególnie wrażliwe, dlatego o tym zawsze pamiętam
    I o nie szczególnie i wyjątkowo dbam.
    Zaczynam od demakijażu kosmetykami z naturalnym ph
    To jest bardzo ważna cecha
    Jednak wokół oczu jest bardzo delikatna skóra
    Tutaj więc stosowana musi być specjalna procedura
    Następnie dwa razy w tygodniu peeling stosuję
    Delikatny, nieinwazyjny w skórę wmasowuję
    Musi równi mieć ph naturalne
    Które złuszczą, oczyszczą, ale będą też dla skóry delikatne
    Bardzo istotne jest nawilżanie
    W tym przypadku więc maseczek nakładanie Poziom wody w skórze zrównoważą...
    A ich nadmiar zmywam wodą źródlaną
    Często wybieram produkty hipoalergiczne i chronię oczy swoje
    By zminimalizować ryzyko ewentualnej alergii i dbać o wrażliwe oczy moje
    Zawsze wybieram kosmetyki z filtrami bez względu na porę roku
    By słońce nie przyspieszało starzenia skóry i nie oszukiwało w ten sposób mojego wieku
    Przed wyjściem z domu przed zanieczyszczeniami i stresem ją chronię
    A po powrocie wieczorem dokładny demakijaż robię
    Następnie odpowiedni nawilżający krem do twarzy
    Który po całym dniu buzię delikatnie odżywi i wygładzi
    A balsam do ust używam zawsze i wszędzie
    On chyba już zawsze przyjacielem moich warg będzie
    Tak dbam o swoją skórę twarzy codziennie
    Ten co myśli, że sam demakijaż wystarczy...jest w błędzie.


    OdpowiedzUsuń
  36. Mam swoje zasady,swój 10 punktowy dekalog codziennego dbania o swoja skórę.To po pierwsze peeling-pozbywanie się złuszczonego naskórka.Po drugie intensywne nawilżanie odpowiednim kremem.Po trzecie dotlenienie skóry poprzez poprawienie krążenia.Po czwarte odpowiednie odżywienie skóry kremem bogatym w witaminy.Po piąte zadbanie o skórę wokół oczu dobranymi do tego kosmetykami.Po szóste na dzień robię delikatny makijaż.Po siódme NIGDY nie zapominam zmyć makijażu.Po ósme śpię minimum 8 godzin.Po dziewiąte jem dużo warzyw i owoców.Po dziesiąte nie zapominam o rutynowej depilacji.Trzymam sie tego dekalogu konsekwentnie,a moja skóra odwdzięcza mi się pięknym,młodym i zdrowym wyglądem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje źródło urody wybrało tą odpowiedź, zgłoś się proszę z adresem do wysyłania nagrody, gratuluję.

      Usuń
  37. O siebie dbałam zawsze. Teraz, kiedy jestem w ciąży robię to świadomie. Piję dużo wody, do herbaty, gotowania i pielęgnacji używam miodu z zaprzyjaźnionej pasieki za lasem, gdzie nawet drogi asfaltowej nie ma. Sama piekę chleb, odżywiam się zdrowo i rozsądnie;) oprócz tego rozpieszczam moją skórę olejkami: arganowym, jojoba, avokado. Masłem shea karite i innymi dobrociami. Jak najrzadziej robię pełny makijaż, widzę że to służy mojej twarzy. Po jakimś czasie nawet sama się przyzwyczaiłam i wydaje mi się, że wyglądam jeszcze młodziej;) dbam o włosy olejkowo;) kąpię regularnie dłonie i stopy, robię im peeling. Unikam też malowania paznokci. Jak każda przyszła mama obawiam się rozstępów, ale wierzę, że moje uzależnienie od roweru, spinningu i biegania zakonserwowały moje ciało;) i że umięśnione i zdrowe ciało i zadbana cera jakoś mi się odwdzięczą;)))

    OdpowiedzUsuń
  38. Potrzeby swojej skóry poznałam dopiero niedawno i żałuję, że tak późno. Zmusił mnie do tego trądzik, który zaatakował mnie z taką siłą, że przez długi czas nie umiałam sobie z nim poradzić. W takich chwilach człowiek docenia to co ma i stara się za wszelką cenę przywrócić stan poprzedni :) przejdźmy do rzeczy...

    Skóra mojej twarzy jest chyba najbardziej problematyczna. Po ponad dwumiesięcznym leczeniu retinoidami zewnętrznymi stała się bardzo wysuszona i staram się przywracać jej równowagę regularnym nawilżaniem i natłuszczaniem. Używam do tego kremów bardziej treściwych, gęstych i często tłustych, które świetnie się sprawdzają w sytuacjach kryzysowych ;) nakładam je głównie na noc. Na dzień stosuję kremy lekkie, jednak silnie nawilżające, które nadają się pod makijaż. Obowiązkowym elementem jest również nakładanie filtra UV minimum spf 20, choć stosuję głównie 50+ ze względu na duże uwrażliwienie mojej cery. Na filtr nakładam makijaż i dopiero wtedy bezpiecznie mogę wyjść z domu :) oczywiście nie zapominam o filtrach na szyi i w lecie na reszcie ciała ;)

    Skóra ciała nie sprawia mi już tylu niespodzianek, choć w okresie zimowym muszę szczególnie o nią dbać. Posiadam liczne rozstępy po ciąży, skóra się przesusza po myciu. Pod prysznic muszę używać naprawdę delikatnie myjących kosmetyków, żeby zminimalizować uczucie ściągnięcia. Dobrze sprawdzają się balsamy i olejki pod prysznic. Po myciu nawilżam intensywnie skórę, ze szczególnym uwzględnieniem partii pokrytych rozstępami. Używam bardziej treściwych balsamów, kremów, zdarza mi się nakładać również oliwkę. Dla poprawy jędrności często wykonuję masaże szczotką do ciała lub bańką chińską, a na ciało nakładam wtedy oliwkę antycellulitową :) masaż świetnie wygładza skórę, napina ją i powoduje pozbywanie się cellulitu. Bardzo istotne są również dla mnie ćwiczenia fizyczne, które mają ogromny wpływ na kondycję skóry ciała. Staje się ona bardziej elastyczna i sprężysta.

    Skóra rąk i stóp nie wymaga już u mnie szczególnych zabiegów, ale zawsze pamiętam o dobrym nawilżaniu i złuszczaniu martwego naskórka. Skóra dzięki nawilżaniu nie jest wiecznie ściągnięta, a to u mnie bardzo częste w zimie :)

    To cała moja pielęgnacja :) odpowiada ona moim potrzebom i może nie jest szczególnie rozbudowana, jednak myślę, że nie to się liczy :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  39. opisz, jak pielęgnujesz swoją skórę - Staram się jeść zdrowo - pijam sporo wody nie gazowanej oczywiście , nie pale ... sporo jesteśmy na dworku , codziennie zmywam , tonizuję , masuję , wklepuję , raz w tygodniu pilinguję i maseczki stosuję , kolagen nakładam , i do tego jeszcze tylko miłości szczypta i pogody ducha no i oczywiście uśmiech od ucha do ucha i to ta moja recepta na bycie zawsze Piękną i Młodą . Beata Tarchuł

    OdpowiedzUsuń
  40. No cóż dbanie o skórę to nie lada wyzwanie zwłaszcza zimą.
    po pierwsze piję wodę mineralną najlepiej wysoko zmineralizowaną.
    Herbatki ziołowe liściaste.
    Jeśli biorę prysznic to używam żelu pod prysznic o konsystencji balsamu lub z dodatkiem balsamu. Po prysznic oczywiście takie miejsca jak kolana łokcie smaruje jeszcze innym kremem.
    Twarz dwa razy wysoko tygodniu maseczki nawilżające piling i tylko wieczorem.
    Przed wyjściem krem natłuszczający i makijaż.
    😊 ponieważ mam dwójkę dzieci w wieku 4 i 8 lat i dużo zajęć to nie zawsze mam na wszystko czas ale staram się jak mogę.

    OdpowiedzUsuń
  41. Pielęgnacja skóry jest bardzo ważna i nie polega tylko na używaniu odpowiednich kosmetyków, ale również na zdrowej i racjonalnej diecie jak i przyjmowaniu odpowiedniej ilości wody, by nie była wysuszona i sucha. Zimą jak wiadomo trzeba ze zdwojoną siłą chronić swoją skórę, dlatego używam głęboko nawilżających tłustych kremów, które nawilżają i odżywiają moją skórę, ale również chronią ją przed szkodliwym działaniem wiatru i mrozu. W pozostałych okresach roku również stosuję kremy nawilżające, ale już o mniej tłustej konsystencji, by nie poddawała się ona łatwo promieniom słonecznym. Do kąpieli używam płynów z dodatkiem kolagenu i witamin, który dodatkowo wspiera moją skórę. Po kąpieli obowiązkowo balsamik nawilżający, gdyż mam bardzo suchą skórę. Teraz, gdy na polu jest tak zimno, nie maluję się podkładami, a jedynie kremem BB matującym, który nawilża, chroni, kryje niedoskonałości i dodatkowo delikatnie i naturalnie matuje twarz, przez co wygląda na świeżą przez cały dzień :)
    Mając dwójkę chłopców, zazwyczaj mam mało czasu by dbać o siebie, ale staram się jak mogę, gdyż mam wrażliwą i suchą skórę, dlatego też kosmetyków do właśnie takiej skóry używam.

    OdpowiedzUsuń
  42. Obserwuję blog jako Ilona Pałka
    Na fb lubię jako Ilona Pałka
    Udostępniłam tu: https://www.facebook.com/natalia.marczewska.37/posts/661400290652396?pnref=story

    Pielęgnacja? Prosta sprawa.
    Nawilżanie to podstawa.
    Sucha skóra już nie męczy,
    czysta woda Cię wyręczy.
    Ja ją piję, wręcz litrami,
    nie zabarwiam kolorami.
    Kremy owszem, nawilżają,
    lecz jędrności jej nie dają.
    Woda w środku działa cuda,
    wierzcie mi, to nie obłuda!
    Oprócz wody ćwiczeń trochę,
    i nie martwisz się już grochem
    co się skrył pod fałdem skóry,
    tworząc celulitu chmury.
    Twarz codziennie myta żelem,
    strata zaskórników celem
    jest i będzie już na zawsze
    ale ja codziennie walczę.
    Peeling, balsam, kremów trochę,
    zawsze mam na to ochotę,
    bo już od pewnego czasu,
    nie muszę robić hałasu,
    że skóra umiera. Racja?
    Grunt to dobra pielęgnacja!

    OdpowiedzUsuń

  43. Droga Mamo Trójki :)

    To ja – skóra. Moją właścicielką jest Marta, dojrzewająca trzydziestolatka, którą przepełnia energia do życia. Jest ciekawa świata, wiecznie gdzieś pędzi i mierzy się z przeciwnościami losu. Pewnie zastanawiasz się teraz, Droga Agato, jak to możliwe, że skóra mówi. Mnie samej też trudno to zrozumieć, ale niezaprzeczalnie potrafię się komunikować. A to, że czegoś nie słyszymy, nie musi oznaczać, że nie istnieje. Nieprawdaż?
    Moja właścicielka bardzo o mnie dba. W sumie nawet się nie dziwię, bo ma mnie przecież tylko jedną i to ja Jej towarzyszę od początku Jej istnienia. Pieczołowicie mnie pielęgnuje. Codziennie rano ogląda mnie w lustrze, kiedy powoli budzę się do życia po śnie, a potem przemywa mnie delikatnym, ziołowym żelem i tonizuje tonikiem zawierającym całe mnóstwo naturalnych, roślinnych ekstraktów. Jak ja to uwielbiam! Chwilę potem okrywa mnie cudownym, niewidzialnym płaszczykiem, który doskonale mnie nawilża i dostarcza mi wszelkich niezbędnych składników pielęgnacyjnych. Czuję, że zaczynam oddychać i budzić się do życia z ogromem energii. Moja właścicielka chwilę potem zaparza sobie aromatyczną filiżankę czarnej kawy, a ja czuję jak otula mnie jej przyjemny zapach. Przygotowuje śniadanie. Pełnoziarniste pieczywo, jogurt naturalny i owocowe musli – to jej ranni, śniadaniowi towarzysze, którzy smakują i Jej i mnie. Moja Pani robi sobie makijaż, bo chce żebym wyglądała jeszcze piękniej. Na szczęście, nie zalewa mnie tonami kosmetyków, pod którymi mogłabym się udusić, a serwuje mi delikatny, ekologiczny krem BB, przykrywa delikatnym puszkiem w postaci pudru mineralnego i policzki muska ledwo wyczuwalną warstewką różu. Kilkoma energicznymi ruchami pokrywa rzęsy warstwą tuszu i mkniemy razem do pracy. Po powrocie do domu wieczorem, moja Pani znów sobie o mnie przypomina i wędrujemy do łazienki. Kocham te chwile! Ponownie czuję delikatne działanie preparatów do demakijażu, cudownie nawilżające działanie toniku i kolejny raz przykrywa mnie warstewka kremu – tym razem jeszcze bardziej odżywczego. Zasypiamy. Znaczy, Ona zasypia, a ja rozpoczynam intensywną regenerację, by rano zachwycić moją Panią jeszcze piękniejszym i zdrowszym widokiem.
    Nie jestem skórą szczególnie wymagającą. Oczywiście, nie jestem już bardzo młoda, ale moja właścicielka dba o mnie na tyle, że czasem uda nam się oszukać innych ludzi, którzy dają nam mniej lat, niż w rzeczywistości mamy. To zapewne zasługa mojej Pani, która pielęgnuje mnie dobranymi do moich potrzeb kosmetykami oraz bardzo pilnuje, aby dostarczać mi niezbędnych witamin i minerałów z żywności. Spożywa bardzo dużo warzyw, owoców, produktów mlecznych i chudego mięsa. Wypija ok. 2 litrów niegazowanej wody mineralnej, by nawilżyć mnie od wewnątrz. Unika tłustych potraw, żywności przetworzonej, a gdy spacerując chodnikiem natkniemy się na restaurację typu fast-food – szybko przechodzimy na druga stronę ulicy.
    Kocham moją Panią, bo i Ona kocha mnie. Lubię te chwile, kiedy patrzy na mnie w lusterku, a potem ciepło się uśmiecha i czuję, że akceptuje mnie taką, jaką jestem. Może nie najmłodszą, trochę tracącą już na jędrności i przykrytą delikatnymi zmarszczkami wokół oczu. Ale czuję, że moja Pani mnie kocha i dba o mnie na tyle, na ile może. Ja mam tylko Ją, a ona ma tylko mnie.
    Mam nadzieję, że nie zanudziłam Cię moją opowieścią. Bardzo chciałam podzielić się swoją historią z kimś innym.

    Ściskam ciepło,

    Skóra Panny Marty ;)

    mar_gaw@gazeta.pl

    Polubione, udostępnione, obserwowane jako Marta Gawrońska :)

    OdpowiedzUsuń
  44. pielęgnacja mojej skóry wiąże się z peelingiem kawowym do twarzy oraz tą samą serią kosmetyków do ciała. Pamiętam o wieczornym demakijażu (chociaż nie maluję się codziennie), nie trę skóry szorstkim ręcznikiem, tylko delikatnie osuszam ręcznikiem, w szczególności skóra wokół oczu, która jest bardzo wrażliwa. wieczorem używam kremu pod oczy i balsamu nawilżającego do całego ciała, rano po letnim prysznicu przemywam twarz tonikiem i smaruję twarz krem nawilżający na dzień (30+)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mój błogosławiony stan sprawia że muszę natłuszczać swoją skórę tam gdzie się powiększa a powiększa się na brzuszku , gdzie smaruję oliwką bambino i na pupie! tak, tak na pupie też się powiększam :( (aaaaaaa :P) dopiero półmetek a gdzie tam do końca jeszcze ufff . Na twarz wystarczy mi mydło i krem Nivea - nic skomplikowanego uważam im mniej chemii tym lepiej a poza tym mówią że ładnie na twarzy wyglądam więc podejrzewam że to będzie chłopak ( drugi :P hehe)
    Agnieszka Gołda

    OdpowiedzUsuń
  46. Pielęgnacja to takie never ending story. Krótszy metraż tej historii zależy od różnych okoliczności.
    Rano, od poniedziałku do piątku, na trasie między łóżkiem a łazienką odgrywa się dramat odkrycia, że to już rano (w poniedziałek to istny horror, gdy zdaję sobie sprawie, że to koniec weekendu). Po czym następuje akcja pomieszana z prawdziwym science fiction, gdy okazuje się, że mam 20 minut do tramwaju. Sama nie wiem, jak to robię, że w tym samym czasie oczyszczam twarz płynem micelarnym i zimą odżywiam bardziej treściwym kremem, zakładam soczewki i myję zęby (a cały czas mam tylko 2 ręce:), a potem jakby równocześnie nakładam mineralny makijaż (lekki, naturalny i jedyny, który moja kapryśna cera toleruje w 100%), jem śniadanie, łykam olej z nasion wiesiołka (który uratował mi skórę i to w dosłownym tego słowa znaczeniu) i układam włosy, a gdy wydaje mi się, że dopiero odkładam szczotkę, jestem już na przystanku:)
    W ciągu dnia, gdy pod wpływem klimatyzacji odczuwam na twarzy rozwijający się melodramat, uspokajam cerę wodą termalną.
    Za to wieczorem, szczególnie w piątek, stawiam na dłuuuugometrażowy film kostiumowy leżąc w ciepłej kąpieli z relaksującym olejkiem lawendowym, glinkową maską na twarzy, maseczką algową na oczach i turbanem na głowie, który przykrywa i ogrzewa kokosowo naolejowane włosy. Potem ubieram twarz w lekkie, nawilżające serum, a ciało w złoto z oleju arganowego lub w wersji ekonomicznej - w olej z pestek winogron. Piątkowy ceremoniał musi mieć odpowiednią oprawę, bo czasem w ramówce, zwłaszcza sobotniej, szykuje się jakiś mały musical na parkiecie lub sympatyczna komedia w gronie znajomych, a wtedy zdecydowanie chcę się dobrze czuć w swojej skórze:) W dni powszednie stawiam na schematyczny obyczaj, czyli wieczorne oczyszczanie micelem, tonizowanie bezalkoholowym tonikiem i smarowanie odżywczym kremem z rokitnikiem, który ładnie poprawia koloryt mojej bladej cery. A niedziela to już kino familijne w domowych pieleszach i totalny relaks dla duszy i ciała, czyli porządny sen i jak najmniej powodów do stresu i innych złych emocji (a dobry sen i relaks potrafią być lepsze niż świetny krem!), bo jakoś trzeba naładować akumulatory przed poniedziałkowym horrorem:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Odkąd pamiętam zawsze przykładałam dużą wagę do pielęgnacji.Początkowo śladem babci i mamy moja pielęgnacja ograniczała się tylko do naturalnych kosmetyków,których produkcja toczyła się w kuchni przy pomocy owoców,warzyw,miodu czy też płatków owsianych.Z czasem jednak wciąż hołdując matce naturze coraz częściej sięgałam po kosmetyki z półek sklepowych a moja pielęgnacja stawała się nie tylko coraz bogatsza ale i przyjemniejsza.
    Najważniejsze jest oczyszczanie skóry dlatego też każdego dnia dwa razy dziennie rano i wieczorem serwuję jej demakijaż w postaci płynu micelarnego którego jestem absolutną fankę.Uwielbiam te chwile, kiedy tuż po przemyciu skóry wacikiem nasączonym płynem ta niemal od razu zdaje się lepiej oddychać i czeka już na kolejną porcję kosmetycznych rytuałów,które stosuję każdego dnia a bez których dzień nie byłby tak piękny i udany.
    Po chwili,kiedy skóra została dokładnie oczyszczona nakładam pod oczy delikatnym ruchem krem,który lekko wklepuję tak aby skóry nie rozciągnąć. Na twarz wędruje serum,które od jakiegoś czasu stało się moim kosmetycznym must have oraz krem lekko nawilżający z odpowiednim filtrem aby ochronić skórę przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych.Wierzę,że w samej pielęgnacji nie tylko ważne jest stosowanie preparatów odpowiednich dla skóry ale również sam sposób aplikacji.Zawsze nakładam swoje kosmetyczne produkty delikatnie aby nie naciągać nadmiernie skóry ale co ważne wierzę,że taki delikatny i rozpieszczający skórę masaż podczas aplikacji kosmetyku nie tylko przyczynia się do lepszego wchłaniania produktu ale i również odpręża skórę wygładzając jednocześnie rysy twarzy.
    Po takim pielęgnacyjnym poranku moja skóra jest gotowa na makijaż,który nie tylko podkreśla moje piękno ale i sprawia,że każdego dnia mogę się zmieniać.
    Popołudniową porą kiedy w domu już wszyscy odpoczywają ja znów zamykam się w swojej łazience i hołdując dogłębnemu oczyszczaniu skóry po raz kolejny wykonuję demakijaż.
    Czasem serwuję nie tylko swojej skórze ale i swojemu ciału małe prywatne SPA.Na początek skórze jednak serwuję peeling całego ciała.Kilka łyżeczek zmielonej kawy z odrobiną oliwy z oliwek do doskonały przepis na domowy peeling,który nie tylko wygładzi skórę ale i pobudza do działani.Kąpiel do doskonała okazja na nałożenie maseczki na twarz.Dzięki gorącej wodzie pory skóry się rozszeżają a skóra chętna do współpracy lepiej wchłania bogactwo składników zawarte w maseczce.Czasem są to maseczki naturalne np.;miodowa a czasem kupuję gotowe maseczki w sklepie,które są równie dobre i równie pięknie działają na skórę.Po kąpieli kiedy ciało już jest wypoczęte dzięki ciepłu wody a zmysły odprężone dzięki zapachom czas na nawilżanie.W całe ciało wmasowuję nawilżający balsam a raz w roku serwuję mu kurację antyceluluitową,kiedy to po kąpieli na ciało nakładam preparaty zwalczające skórkę pomarańczową i skórę owijam folią.Dzięki temu skóra nagrzewa się,pory się otwierają i balsam może głębiej wnikać w skórę pomagając mi pozbyć się wroga czyli skórki pomarańczowej.Miesięczna codzienne kuracja pozwala mi zawsze w 100% wyeliminować cellulit i cieszyć się piękną,gładką i jędrną skórą.
    Na twarzy zaś po maseczce maluje się idealny wizerunek cudnie nawilżonej i ujędrnionej skóry więc pozostaje już tylko delikatna kołderka odżywczego kremu,nutka kremu pod oczy i już ja i moja skora jesteśmy gotowe do wieczornego spoczynku.
    Wierzę,że sen jak i odpowiednia porcja wody wypijanej każdego dnia to oprócz stosowanie kosmetyków jeden z ważniejszych etapów codziennej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  48. W pielęgnacji swojej wrażliwej skóry skupiam się na naturalnych produktach. Stosuję zasadę 5 kroków:
    1. Peeling
    2. Glinka
    3. Maseczka
    4. Krem
    5. Zdrowa dieta
    W swojej pielęgnacji stawiam na naturę. Aby oczyścić skórę i przygotować ją do dalszych zabiegów wykonuję peeling zrobiony ze zmielonych płatków owsianych i oleju lnianego, który współgra z moją cerą. Następnie nakładam na 20 minut glinkę – zieloną lub żółtą, które niwelują świecenie się, matują i zapewniają wiele cennych właściwości. Z racji tego, iż moja cera ma skłonność do wyprysków jest to idealne rozwiązanie. Przed jakimś ważniejszym wydarzeniem, nakładam na twarz maseczkę, która jest moim hitem, bo…. ZMNIEJSZA WIDOCZNOŚĆ PORÓW i jest również naturalna. Zawiera tylko 2 składniki – białko jaja i sok z cytryny, a efekt powala z nóg! :) Kluczem do pięknej cery w moim przypadku jest również jej nawilżenie, wtedy jest promienna i pełna blasku – stosuję dobre kremy nawilżające, które współgrają z moją cerą.
    Jednak….
    Aby cera wyglądała idealnie i promiennie kluczowym elementem jest dieta. Bez niej nawet najlepiej wypielęgnowana twarz nie będzie wyglądać zdrowo…

    Polecam równięż peelingi kawa-cynamon-oliwa z oliwek - skóra gładka jak pupcia niemowlaczka!

    Lubię jako Marta D.

    Udostępniłam:https://www.facebook.com/martajotdobieqa/posts/330406327151379?pnref=story

    OdpowiedzUsuń
  49. Kochani dziękujemy za udział, jeden zwycięzca wybrany, nad drugim debatujemy, a że drugi juror jest jeszcze w drodze, może to przeciągnąć się do rana. Za niedogodności przepraszamy.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.