Ameryka północna-projekt dziecko na warsztat



           Dość mocno zaniedbaliśmy wcześniejsze warsztaty, a przecież projekt DZIECKO NA WARSZTAT ma już półtora roku. Wchodzimy z rozpędu i obiecujemy poprawę.

           Na wzmiankę o Ameryce Północnej musieliśmy wspomóc się nieco historią, gdyż Gaba jest w wieku, który pcha ją ku poszerzaniu wiedzy. Oj! Ameryka, to bardzo daleko. Skąd w ogóle wiemy, jak do niej dotrzeć? Lekcja zaczęła się od opowieści o wyprawie Kolumba, który odkrył Amerykę 9w sumie przez pomyłkę), a że szukał Indii, tubylców nazwał Indianami. Proste wyjaśnienie usatysfakcjonowało 8latkę, jednak więcej informacji rozłożyliśmy na dwa wieczory O PLEMIONACH CZYTALIŚMY TU.

          Mówiąc o Indianach, nie sposób nie powiedzieć i TIPI.
 Tipi – rodzaj namiotu Indian Ameryki Północnej, głównie północnej części obszaru Wielkich Równin. Nazwa pochodzi z języka siou i oznacza "miejsce gdzie się żyje". Używane były do mieszkania przez koczownicze plemiona, utrzymujące się z polowania na bizony. Stawianie ich było obowiązkiem kobiet, na szczycie każdego był otwór kominowy. Tipi można było łatwo rozebrać i przenieść w inne miejsce.
Obecnie jest bardzo popularne, służy do zabawy, jako namiot dla dzieci (sama przymierzam się do zrobienia takiego).
Lavinka znów przyszła z dodatkowymi informacjami i wyjaśnieniami, tu ja zacytuję: " Tipi używane było tylko kilka miesięcy w roku, kiedy to część kobiet i mężczyzn wyruszała śladem bizonów w step. Dzieci i starcy zostawali w wiosce, a obóz wędrowny tipi był ciągnięty przez psie zaprzęgi. Prawdziwe tipi było szyte ze skór samic bizonów, bardzo cienkich i lekkich. Były z półkola (szerokość podstawy odpowiadała mniej więcej wysokości tipi) i tworzyły zaawansowany model komina. Tymi dziwnymi panelami na górze sterowało się wywiewanie dymu ze środka. Tipi miało też specyficzne rozplanowanie w środku. Ustawiano je na planie lekkiej elipsy. Tipy były malowane w barwy ziemi, wody i powietrza, zależne od pory roku, polowania na konkretne zwierzę (nie zawsze polowało się na bizony), symbolika malunków była dość złożona, często przedstawiani byli bogowie-zwierzęta, do których w czasie polowań wznoszono modły. Jak trudno ustawić tipi, żeby działało jak trzeba i żeby się nie udusić dymem z ogniska wie tylko ten, kto tego spróbował. :)"


     Skąd wzięła się różnorodność muzyki w Ameryce Północnej?



 Mówiąc o Indianach, nie sposób nie wspomnieć o pióropuszach. Pióropusz – nakrycie głowy, najbardziej znany jest tzw. warbonnet używany przez wybitnych wojowników indiańskich Ameryki Północnej regionu Wielkich Równin. Pióropusz miał znaczenie religijne (szamanizm), był uważany za magiczny talizman ochronny (za takowy uważał swój warbonnet znany wojownik rzymski Nos). Pióra reprezentowały znaczące dokonania osoby, która nosiła pióropusz. Każde z plemion posiadało własne, wyróżniające się nakrycie głowy. Indianie z zalesionych, wschodnich obszarów dzisiejszych Stanów Zjednoczonych, nosili pióropusze mniejsze, a obok orlich używali piór jastrzębich, indyczych, czaplich i żurawich. Po zetknięciu się z białymi przybyszami Irokezi chętnie zakładali czapki i kapelusze, ale ozdabiali je pozatykanymi gdzie się dało małymi piórami i jednym orlim pośrodku. Takie nakrycia głowy nosiły nazwę gustoweh (prawdziwy kapelusz).
Pióra w pióropuszu dakotów to pióra orle, bowiem ptak ten (konkretnie, bielik amerykański) miał specjalne znaczenie religijne. Każde z tych piór miało określone znaczenie, np. oznakowane na szczycie czerwonym punktem oznaczało zabicie nieprzyjaciela, a obcięty czubek oznaczał nieprzyjaciela, któremu poderżnięto gardło. Pióropusze te jednak nie były noszone na co dzień; najsłynniejszy wódz Dakotów, Siedzący Byk, występuje na zdjęciach nie w pióropuszu, a z wpiętym we włosy pojedynczym orlim piórem.
Pióropusze bardziej wyszukane, sporządzane z piór różnorakich ptaków tropikalnych, nosili Indianie plemion Ameryki Środkowej (Aztekowie, Majowie) i Południowej (Inkowie i różne plemiona brazylijskie).
ludowa stanowi wynik nakładania się folklorów muz. wielu narodów, wyznań i ras autochtonów (Indianie) oraz przybyszów (Europejczycy, Murzyni, Eskimosi, Kreole); muzyka Indian rozwijała się wg odrębnych zasad, co wynikało z jej względnej izolacji; inaczej rzecz miała się z muzyką Czarnych, która, szczególnie na Południu, wchodziła w wielorakie związki z tradycją europejską, co doprowadziło do uformowania się tzw. muzyki negroamerykańskiej, silnie oddziaływającej na cały folklor muz. kontynentu (muzyka ta wykazuje więcej różnic niż podobieństw do muzyki rdzennych mieszkańców Afryki). "Białą" muzykę kontynentu tworzyły na ogół te narody, które w znacznej liczbie zasiedlały Amerykę Płn.: Anglicy, Irlandczycy, Francuzi, Holendrzy, nieco później również Niemcy, Polacy, Włosi; w amer. folklorze częste są zwł. pieśni religijne (gł. protestanckie, a także śpiewy sekt, które musiały opuścić Europę ze względu na prześladowania), ballady z wyraźnie zaznaczonymi elementami epickimi (opowiadania o czynach pionierów, niezwykłych ludziach, m.in. dzielnych kobietach, żeglarzach, myśliwych, drwalach, tropicielach przestępców), pieśni bohaterskie i patriotyczne (duży wpływ wywarła tu wojna secesyjna); osobliwością amer. folkloru balladowego są pieśni drogi, opowiadające o wędrówkach przez kontynent (ich skomercjalizowaną wersją są współcz. piosenki o kierowcach wielkich ciężarówek, nadawane przez wyspecjalizowane stacje radiowe). Typowe instrumentarium płn. amerykańskie to banjo, gitara, proste skrzypce (fidel), cymbały, cytra, flety, bębny. Muzyka czarnych Amerykanów zachowała niewiele cech oryginalnych; wykonywana jest na ogół na fabrycznych instrumentach, nierzadko elektrycznych; szczególnie bogaty jest tu repertuar pieśni religijnych (spirituals, gospels, hymny, psalmy); wśród pieśni lirycznych najważniejsze są rozmaite odmiany soul ("pieśni duszy") wykonywane ze specyficzną manierą intonacyjną (blue notes); z "czarnej" muzyki amer. wyrastają znane na całym świecie tańce (charleston, swing); grupowo wykonywane są pieśni pracy, których początki sięgają czasów niewolnictwa i morderczej pracy Murzynów na plantacjach, przy budowie linii kolejowych i dróg. W muzyce Czarnych pojawiają się również liczne elementy zaczerpnięte z tradycji europejskich i płd. amerykańskich (m.in. kreolskich), zaś dziedzictwo afrykańskie to przede wszystkim rytmika i maniera wykonawcza w tańcu; na specyfikę i wysoką pozycję muzyki Czarnych w USA wpłynęła światowa kariera jazzu oraz popularność czarnoskórych wykonawców muzyki rozrywkowej, młodzieżowej, tanecznej. Folklor muz. Indian płn.amerykańskich w wyniku prześladowań i izolacji zachował wiele cech tradycyjnych, prymitywnych (pieśni i tańce magiczne oraz obrzędowe); muzyka indiańska jest poza tym najbardziej zróżnicowana terytorialnie i plemiennie (widać to zarówno w repertuarze wokalno-tanecznym, instrumentarium, jak też w stylu wykonawczym); najbogatszy folklor muz. mają Irokezi z płn.-wsch. stanów USA i Kanady oraz Indianie Seminola z Florydy; wszystkie plemiona indiańskie wierzą w magiczne działanie muzyki; ich pieśni na ogół mają budowę bezzwrotkową, tańce są wykonywane w milczeniu, pomiędzy śpiewem a akompaniamentem nie ma wyraźnych zależności; instrumentarium to różnego typu bębny, flety, idiofony (grzechotki, kołatki, uderzane słupy), Apacze znają fidel, inne plemiona wykorzystują łuk muz.; głos bywa sztucznie forsowany i ma nosowe zabarwienie.

Czytaj więcej na http://encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=135540&utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
ludowa stanowi wynik nakładania się folklorów muz. wielu narodów, wyznań i ras autochtonów (Indianie) oraz przybyszów (Europejczycy, Murzyni, Eskimosi, Kreole); muzyka Indian rozwijała się wg odrębnych zasad, co wynikało z jej względnej izolacji; inaczej rzecz miała się z muzyką Czarnych, która, szczególnie na Południu, wchodziła w wielorakie związki z tradycją europejską, co doprowadziło do uformowania się tzw. muzyki negroamerykańskiej, silnie oddziaływającej na cały folklor muz. kontynentu (muzyka ta wykazuje więcej różnic niż podobieństw do muzyki rdzennych mieszkańców Afryki). "Białą" muzykę kontynentu tworzyły na ogół te narody, które w znacznej liczbie zasiedlały Amerykę Płn.: Anglicy, Irlandczycy, Francuzi, Holendrzy, nieco później również Niemcy, Polacy, Włosi; w amer. folklorze częste są zwł. pieśni religijne (gł. protestanckie, a także śpiewy sekt, które musiały opuścić Europę ze względu na prześladowania), ballady z wyraźnie zaznaczonymi elementami epickimi (opowiadania o czynach pionierów, niezwykłych ludziach, m.in. dzielnych kobietach, żeglarzach, myśliwych, drwalach, tropicielach przestępców), pieśni bohaterskie i patriotyczne (duży wpływ wywarła tu wojna secesyjna); osobliwością amer. folkloru balladowego są pieśni drogi, opowiadające o wędrówkach przez kontynent (ich skomercjalizowaną wersją są współcz. piosenki o kierowcach wielkich ciężarówek, nadawane przez wyspecjalizowane stacje radiowe). Typowe instrumentarium płn. amerykańskie to banjo, gitara, proste skrzypce (fidel), cymbały, cytra, flety, bębny. Muzyka czarnych Amerykanów zachowała niewiele cech oryginalnych; wykonywana jest na ogół na fabrycznych instrumentach, nierzadko elektrycznych; szczególnie bogaty jest tu repertuar pieśni religijnych (spirituals, gospels, hymny, psalmy); wśród pieśni lirycznych najważniejsze są rozmaite odmiany soul ("pieśni duszy") wykonywane ze specyficzną manierą intonacyjną (blue notes); z "czarnej" muzyki amer. wyrastają znane na całym świecie tańce (charleston, swing); grupowo wykonywane są pieśni pracy, których początki sięgają czasów niewolnictwa i morderczej pracy Murzynów na plantacjach, przy budowie linii kolejowych i dróg. W muzyce Czarnych pojawiają się również liczne elementy zaczerpnięte z tradycji europejskich i płd. amerykańskich (m.in. kreolskich), zaś dziedzictwo afrykańskie to przede wszystkim rytmika i maniera wykonawcza w tańcu; na specyfikę i wysoką pozycję muzyki Czarnych w USA wpłynęła światowa kariera jazzu oraz popularność czarnoskórych wykonawców muzyki rozrywkowej, młodzieżowej, tanecznej. Folklor muz. Indian płn.amerykańskich w wyniku prześladowań i izolacji zachował wiele cech tradycyjnych, prymitywnych (pieśni i tańce magiczne oraz obrzędowe); muzyka indiańska jest poza tym najbardziej zróżnicowana terytorialnie i plemiennie (widać to zarówno w repertuarze wokalno-tanecznym, instrumentarium, jak też w stylu wykonawczym); najbogatszy folklor muz. mają Irokezi z płn.-wsch. stanów USA i Kanady oraz Indianie Seminola z Florydy; wszystkie plemiona indiańskie wierzą w magiczne działanie muzyki; ich pieśni na ogół mają budowę bezzwrotkową, tańce są wykonywane w milczeniu, pomiędzy śpiewem a akompaniamentem nie ma wyraźnych zależności; instrumentarium to różnego typu bębny, flety, idiofony (grzechotki, kołatki, uderzane słupy), Apacze znają fidel, inne plemiona wykorzystują łuk muz.; głos bywa sztucznie forsowany i ma nosowe zabarwienie.

Czytaj więcej na http://encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=135540&utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
ludowa stanowi wynik nakładania się folklorów muz. wielu narodów, wyznań i ras autochtonów (Indianie) oraz przybyszów (Europejczycy, Murzyni, Eskimosi, Kreole); muzyka Indian rozwijała się wg odrębnych zasad, co wynikało z jej względnej izolacji; inaczej rzecz miała się z muzyką Czarnych, która, szczególnie na Południu, wchodziła w wielorakie związki z tradycją europejską, co doprowadziło do uformowania się tzw. muzyki negroamerykańskiej, silnie oddziaływającej na cały folklor muz. kontynentu (muzyka ta wykazuje więcej różnic niż podobieństw do muzyki rdzennych mieszkańców Afryki). "Białą" muzykę kontynentu tworzyły na ogół te narody, które w znacznej liczbie zasiedlały Amerykę Płn.: Anglicy, Irlandczycy, Francuzi, Holendrzy, nieco później również Niemcy, Polacy, Włosi; w amer. folklorze częste są zwł. pieśni religijne (gł. protestanckie, a także śpiewy sekt, które musiały opuścić Europę ze względu na prześladowania), ballady z wyraźnie zaznaczonymi elementami epickimi (opowiadania o czynach pionierów, niezwykłych ludziach, m.in. dzielnych kobietach, żeglarzach, myśliwych, drwalach, tropicielach przestępców), pieśni bohaterskie i patriotyczne (duży wpływ wywarła tu wojna secesyjna); osobliwością amer. folkloru balladowego są pieśni drogi, opowiadające o wędrówkach przez kontynent (ich skomercjalizowaną wersją są współcz. piosenki o kierowcach wielkich ciężarówek, nadawane przez wyspecjalizowane stacje radiowe). Typowe instrumentarium płn. amerykańskie to banjo, gitara, proste skrzypce (fidel), cymbały, cytra, flety, bębny. Muzyka czarnych Amerykanów zachowała niewiele cech oryginalnych; wykonywana jest na ogół na fabrycznych instrumentach, nierzadko elektrycznych; szczególnie bogaty jest tu repertuar pieśni religijnych (spirituals, gospels, hymny, psalmy); wśród pieśni lirycznych najważniejsze są rozmaite odmiany soul ("pieśni duszy") wykonywane ze specyficzną manierą intonacyjną (blue notes); z "czarnej" muzyki amer. wyrastają znane na całym świecie tańce (charleston, swing); grupowo wykonywane są pieśni pracy, których początki sięgają czasów niewolnictwa i morderczej pracy Murzynów na plantacjach, przy budowie linii kolejowych i dróg. W muzyce Czarnych pojawiają się również liczne elementy zaczerpnięte z tradycji europejskich i płd. amerykańskich (m.in. kreolskich), zaś dziedzictwo afrykańskie to przede wszystkim rytmika i maniera wykonawcza w tańcu; na specyfikę i wysoką pozycję muzyki Czarnych w USA wpłynęła światowa kariera jazzu oraz popularność czarnoskórych wykonawców muzyki rozrywkowej, młodzieżowej, tanecznej. Folklor muz. Indian płn.amerykańskich w wyniku prześladowań i izolacji zachował wiele cech tradycyjnych, prymitywnych (pieśni i tańce magiczne oraz obrzędowe); muzyka indiańska jest poza tym najbardziej zróżnicowana terytorialnie i plemiennie (widać to zarówno w repertuarze wokalno-tanecznym, instrumentarium, jak też w stylu wykonawczym); najbogatszy folklor muz. mają Irokezi z płn.-wsch. stanów USA i Kanady oraz Indianie Seminola z Florydy; wszystkie plemiona indiańskie wierzą w magiczne działanie muzyki; ich pieśni na ogół mają budowę bezzwrotkową, tańce są wykonywane w milczeniu, pomiędzy śpiewem a akompaniamentem nie ma wyraźnych zależności; instrumentarium to różnego typu bębny, flety, idiofony (grzechotki, kołatki, uderzane słupy), Apacze znają fidel, inne plemiona wykorzystują łuk muz.; głos bywa sztucznie forsowany i ma nosowe zabarwienie.

Czytaj więcej na http://encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=135540&utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Mało muzycznie i kreatywnie, ale obiecujemy poprawę :),
czekamy na luty, gdyż Antarktyda jest nam bardzo bliska, a to za pośrednictwem pewnej książeczki i szczerze powiedziawszy nasz warsztat już się rozpoczął...

                                 W ramach warsztatu o Ameryce Północnej obejrzeliśmy kolejny raz
POCAHONTAS

Po małej sugestii Doroty, postanowiłam pokazać wam prawdziwą Pcahontas, to na podstawie jej życia powstały powieści, bajki i filmy.

Pocahontas (ur. ok. 1595, zm. 21.03.1617r) – północnoamerykańska Indianka, której życie stało się kanwą dla wielu romantycznych historii. Nosiła imię Matoaka (Białe Piórko), natomiast Pocahontas (Mała Psotnica lub Łobuziak) było jej przydomkiem z okresu dzieciństwa. Była córką Powatana, wodza Federacji Powhatańskiej, kontrolującego tereny obecnej Wirginii. Po małżeństwie z  Johnem Rolfe'em przyjęła imię i nazwisko Rebecca Rolfe.
Prawdopodobnie uratowała przed egzekucją kolonistę Johna Smitha, pojmanego w grudniu 1607 roku i skazanego przez Powhatanów na śmierć. Nie jest pewne, czy miała to być egzekucja czy rytualne przyłączenie kolonisty do plemienia, ani czy wydarzenie to – opisane wiele lat później przez samego Smitha – rzeczywiście miało miejsce. Wiadomo jednak, że wielokrotnie odwiedzała kolonistów i dostarczała im żywność, a w styczniu 1609 roku ostrzegła Anglików, że jej ojciec zamierza ich zabić, gdy przyjdą do wioski na rozmowy w sprawie dostaw zboża. Od tamtej pory zamieszkała u bardziej sprzyjających Anglikom Potomaków.
W kwietniu 1613 roku Pocahontas została ujęta przez kapitana Samuela Argalla z Jamestown. Anglicy chcieli wymienić ją na własnych ludzi przetrzymywanych przez Powhatana. Do wymiany nie doszło, jednak od tego momentu życie Pocahontas uległo radykalnej zmianie – nauczyła się angielskiego i została ochrzczona przez Aleksandra Whitakera, przyjmując imię Rebecca. Chociaż była już zaręczona z jednym z członków plemienia, Kokumem, za zgodą ojca i gubernatora Thomasa Dele'a wzięła 5 kwietnia 1614 roku ślub z młodym wdowcem, plantatorem tytoniu, Johnem Rolfe'em, przyjmując jednocześnie nazwisko męża. Małżeństwo nie stało się przyczyną wymiany jeńców, jednak zapewniło dość trwały pokój między kolonistami a plemieniem aż do śmierci Powhatana w 1618 roku. Pocahontas i John Rofle mieli syna, urodzonego w 1615 roku, któremu nadano imię Thomas.
W roku 1616 wyjechała z mężem i kilkoma Indianami do Anglii, m.in. po to, by zabiegać o fundusze na budowę chrześcijańskiej szkoły dla indiańskich i angielskich dzieci. Została tam obwołana „indiańską księżniczką”, co miało przekonać Europejczyków że Indie zachodnie są bezpiecznym i przyjaznym miejscem, które bez obaw można kolonizować. Pocahontas spotkała się nawet z królem Jakubem I. W 1617 roku, w trakcie przygotowań do powrotu zmarła jednak na czarną ospę. Pochowano ją w Anglii przy kościele św. Jerzego w Gravesend.

Książki o Pocahontas

  • Susan Donnell „Księżniczka Pocahontas”
  • Mari Hanes „Pocahontas prawdziwa księżniczka”
  • Thomas Scherer „Pocahontas”

Filmy o Pocahontas

  •   Pocahontas and John Smith (1924)
  •  Captain John Smith and Pocahontas (1953)
  • Pocahontas (1995)
  •  Pocahontas 2: Podróż do Nowego Świata (1998)
  •  Pocahontas: The legend (1999)
  • Podróż do Nowej Ziemi
 pomnik Pocahontas


ZESZŁOROCZNY WARSZTAT MUZYCZNY, na który serdecznie zapraszam
tam skąd wzięła się muzyka, muzyka wokół nas oraz bajki muzyczne.

Zapraszam na pozostałe-bardzo kreatywne warsztaty.


                                                           Zapraszam do polubienia.
                                                        

CONVERSATION

23 komentarze:

  1. A poczytałyście prawdziwą historię Pocahontas? Bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, dla Gaby na pewno będzie ciekawsza :))), dzięki za pomysł.

      Usuń
  2. Z tym tipi to nie do końca tak. Indianie mieszkali tak naprawdę w ziemiankach i różnych odmianach wigwamów. Tipi używane było tylko kilka miesięcy w roku, kiedy to część kobiet i mężczyzn wyruszała śladem bizonów w step. Dzieci i starcy zostawali w wiosce, a obóz wędrowny tipi był ciągnięty przez psie zaprzęgi. Prawdziwe tipi było szyte ze skór samic bizonów, bardzo cienkich i lekkich. Były z półkola (szerokość podstawy odpowiadała mniej więcej wysokości tipi) i tworzyły zaawansowany model komina. Tymi dziwnymi panelami na górze sterowało się wywiewanie dymu ze środka. Tipi miało też specyficzne rozplanowanie w środku. Ustawiano je na planie lekkiej elipsy. Tipy były malowane w barwy ziemi, wody i powietrza, zależne od pory roku, polowania na konkretne zwierzę (nie zawsze polowało się na bizony), symbolika malunków była dość złożona, często przedstawiani byli bogowie-zwierzęta, do których w czasie polowań wznoszono modły. Jak trudno ustawić tipi, żeby działało jak trzeba i żeby się nie udusić dymem z ogniska wie tylko ten, kto tego spróbował. :)

    A co do Kolimba, to współczesna wiedza historyczna mówi, że Kolumb wcale jej nie odkrył, Europa pokątnie od lat się z Ameryką kontaktowała, tylko po prostu nie znano jej dokładnego obszaru (kontaktowano się drogą morską od północy i nie wiedziano, jak daleko na południe sięga). Kolumb się po prostu pomylił. W tamtych czasach sądzono, że ziemia jest mniejsza. Nie ma sensu robić dziecko wody z mózgu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, w sumie mogłam opis bardziej rozbudować niż, zawrzeć samą informację, że do kobiet należało ustawianie ich oraz, że miały możliwość składania i przenoszenia, uzupełnię to, działam na jakimś wstecznym chyba ;).

      Usuń
    2. Co do Kolumba to nie jest jasne czy naprawdę nie wiedział, że po drodze jest jeszcze coś. Z jednej strony wydaje się, że nie. Z drugiej strony sa przesłanki, że działał tak naprawdę na zlecenie króla Portugalii, który wolał, żeby wyprawę sfinansowało bogatsze królestwo Hiszpanii. Jednak faktem jest, że z jakiegoś powodu nazwał tubylców Indianami. Z drugiej strony musiał wiedzieć, że Indusi trochę inny tryb życia prowadzą. Z trzeciej strony twierdził też że prawdopodobnie dotarł do Japonii. Wszystko to bardzo skomplikowane. Jednak to są poszlaki i historia alternatywna, troszkę. Warto oczywiście o tym dzieciom mówić ale ostrożnie.

      Usuń
    3. A co do ziemianek i wigwamów to też troszke nie tak. Owszem niektóre szczepy mieszkały w ziemiankach i w wigwamach. Byłe jednak tez takie, które budowały drewniane domy z pala (północno -schodnie wybrzeże, prawdopodobnie efekt styczności z Wikingami) oraz tacy co budowali drewniane domy z desek (północno-zachodnie wybrzeże). Były tez puebla, zupełnie inne filozofia wioski indiańskiej, szałasy z liści na palach na Florydzie a nawet regularne miasta z fosami i wałami obronnymi (I nie mam tu na myśli Majów czy Azteków bo to jeszcze inna bajka).

      Usuń
  3. Czekam na luty i te pingwiny. Bo będą, nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez pingwinów nie może być warsztatów :)

      Usuń
  4. Czekam na luty i te pingwiny. Bo będą, nie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Pocahontas, szczególnie, gdy śpiewa E. Górniak, ale nigdy nie rozumiem dlaczego w konsekwencji wybrała tego drugiego :( ,
    wiesz marzy mi się tipi ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem wybiera się wyższe szczęście niż zwykłe szczęście ;)

      Usuń
  6. O, i znów Indianie :) „Księżniczkę Pocahontas” Susan Donnell czytałam nawet dwa razy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podobają mi się te warsztaty, ale na razie mam za małe dzieci. Może w przyszłości się skuszę:) Serdecznie pozdrawiam:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj jesteśmy nico bardziej kreatywni, aktualnie przechodzimy rodzaj buntu pt. "robię, co mi się podoba, a nie to co ty chcesz" ;)

      Usuń
  8. Pocahontas była moją ulubioną bajką w dzieciństwie razem z Królem Lwem :-) Bardzo dużo informacji się u Was przewinęło. Dzieciaki pewnie wiele się nauczyły :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meli wszystko jedno, Gaba ma już inne potrzeby ;)

      Usuń
  9. Pocahontas .... pamiętam jak byłam na tej bajce w kinie :-))) ależ zrobiło to na mnie wrażenie ... piosenkę znam na pamięć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. u nas jakoś pocahontas nie przeszła..:/

    OdpowiedzUsuń
  11. Tata kolegi mojej córki pochodzi z Ekwadoru i gra na fretni pana gra bardzo często :) Pocahonras ulubiona postać córki :) z ciekawością czekam na kolejne warsztaty. Pozdrawiam Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach Pocahontas, to moja ulubiona bohaterka z dzieciństwa. Pamiętam kiedy weszła do kin disneyowska wersja, chodziłam i śpiewała piosenkę którą w PL wersji zaprezentowała Edyta Górniak.

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę wreszcie to tipi sobie zmajstrować, niech się tylko cieplej zrobi, wystawię na balkon :) Czekasz na wiosnę? Bo ja tak... bardzo.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.