KOBIECA SUKIENKA, CZY WÓR POKUTNY?

Sukienka, jako prezent gwiazdkowy wydawała się być świetnym pomysłem,
jednakże już we wstępnej fazie jego realizacji trafiłam na opór.
Nie zostałam wyrzucona z żadnego ze sklepów, nikt nie podebrał mi wybranego modelu,
blokada powstała we mnie.

Jadę pełna nadziei i optymizmu lecz zamiast trafić do świątyni mody widzę same wory pokutne.
Czy wszyscy projektanci urwali się z choinki?
Nie każdy planuje nadprogramowe kilogramy dodatkowo wyeksponować w namiotach szumnie zwanych sukienkami, filigranowe kobiety wyglądają w nich, jak anorektyczki w kaftanach bezpieczeństwa
zdecydowanie nie szytych na miarę. Do tego długość: tuż za kolano-idealne dla babci.

Rozmowa:
-jaki to ma rozmiar? M?
-tak, ale proponuję pani XS, też będzie luźna..

Serio? Uszycie plandeki, oznaczenie jej w pijanym zwidzie, a ty klientko martw się, w czym będziesz mniej komicznie wyglądać. Ktoś by powiedział, że się czepiam. Nie, nie czepiam. Spędziłam pół dnia na oglądaniu sukienek, przymierzyłam jedną, która również okazałą się być pomyłką.

Nie mam powalającej figury, ale mam długie nogi i wciętą talię, mam również ładną linię ramion.
Chcę to podkreślić.
Nie mam wygórowanych wymagań. Szukam dopasowanej mini. Kolor obojętny.
Co znajduję? Kimona poszerzające bary (jeśli zechcę straszyć po nocach po prostu zmyję makijaż),
bombki, które przeszły metamorfozę i obecnie przypominają nieudane balony oraz bezpieczne wory na kształt litery A. Gdzie w tym odrobina kobiecości się pytam?

Jeśli zechcę założyć koszmarek, który zniekształci mnie na maxa, doda 12 kg w biodrach
 i postarzy o 25lat, pogrzebię w koszu z ciuchami roboczymi chłopa.


Zastanowił się ktoś dlaczego kobiety noszą spodnie?
Kiedy idę na zakupy i mam 25 par dżinsów do wyboru, do tego cztery sukienki typu worek, zgadnijcie z czym wychodzę z sklepu? Też tak macie?

Noszenie dopasowanych rzeczy nie boli (dopasowanych, nie trzy rozmiary za małych),
ale jak kobieta ma umieć określić swój rozmiar skoro wchodzi w każdy worek niezależnie od oznaczenia?
Nie ma się co później dziwić, że niektóre wyglądają, jak szynka na święta, albo jakby zarzuciły na siebie kapotę starszego, przypakowanego brata.

Apeluję o włączenie myślenia i wyłączenie własnych kompleksów przy projektowaniu,
a ja nadal szukam sukienki...



 Również nic nie możesz kupić na siebie? Polub, będzie mi raźniej.
                                                             

CONVERSATION

12 komentarze:

  1. Mowie Ci uszyj sobie kieckę sama!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba do tego dojedzie, tylko kiedy???Nie mam czasu.

      Usuń
  2. ja z kolei mam odwrotny problem bo wszystko jest dla mnie za małe :( nie mogę sobie nic kupić w czym bym dobrze wyglądała, dobrze sie czuła i nie było zbyt obcisłe :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Idź do zwykłego sklepu. Bez marki, bez sieci, takiego jakie dawniej były, a dziś coraz ich mniej. Nie dość, że zapłacisz jedną trzecią ceny za jakość lepszą niż w sieciówce, to jeszcze znajdziesz to, o co Ci chodzi. Uszyte w kilku, nie w kilkuset tysiącach egzemplarzy. U nas na szczęście jeszcze się takie "butiki" (tak to się kiedyś nazywało) ostały. Tylko - prawdę mówiąc - nie wszystkie dają dobrą jakość, niektóre proponują kicz i tandetę, ale tak w sumie to pod tym względem nie różnią się wiele od sklepów "galeriowych". Pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwiedziłam kilka butików, ale tam znów sukienki na okazje, potrzebuję tak, w której na niedzielny obiad również będę się dobrze czuła.

      Usuń
  4. Mam ten sam problem, nie mogę znaleźć sukienki, dlatego mam kilka i od lat nie kupuję nowe.
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje za szerokie, kupowałam, gdy jeszcze karmiłam.

      Usuń
  5. Też z sukienkami mam problemy. Wszystko jakieś takie nie na moją figurę, bo u mnie problem, że figura zbyt kobieca i szeroko w biodrach i piersiach, ale wąsko w talii... Jak już coś mi się podoba, to w biuście za małe, albo talia za szeroka. No kompletna beznadzieja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już dla mnie niby dobre to znów za wysoka jestem, talia wypada mi między biustem, a pasem :(.

      Usuń
  6. dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Hưng yên, vĩnh phúc, phú thọ, hải dương, quảng ninh, thái bình, Bắc Giang, Thái Nguyên, Nam Định, Thanh Hóa, Hà Nam, Ninh Bình, Hã Tĩnh, Nghệ An
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Bình dương, biên hòa, huế, đà nẵng
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Huyện Nhà bè, cần giờ, Hóc môn, củ chi, bình chánh
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Huyện Hoài đức, sơn tây, thường tín, ứng hòa, phú xuyên, mỹ đức, thanh oai, đan phượng, quốc oai, phúc thọ, sóc sơn
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Quận 1, 2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12 TPHCM
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Huyện Đông anh, gia lâm, mê linh
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Quận Thủ đức, bình thạnh, tân phú, Gò vấp, phú nhuận, bình tân, tân bình
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Hải Phòng
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Bắc Ninh
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Quận Cầu Giấy
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Quận Long Biên
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Quận Hà Đông
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty tại Quận Thanh Xuân
    dịch vụ thành lập doanh nghiệp công ty trọn gói

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.