jak przygotować dziecko na młodsze rodzeństwo?

Pojawienie się nowego członka rodziny jest 
ogromnym wydarzeniem w domu,
wiąże się niejako z dużymi zmianami.

Niezależnie od tego czy masz w domu jedynaka, czy kilkoro dzieci
narodziny najmłodszego zawsze wywołują emocje.

Dzieci reagują różnie od zbytniego zachwytu
po skrajne zagubienie i nielubienie.

Dlatego warto przygotować dziecko na zostanie starszym bratem lub siostrą.
Spokojnie.
Masz na to całą ciążę.

Funkcja starszego rodzeństwa jest niezwykle ważna,
co należy dziecku podkreślać przy każdej możliwej okazji.

Dobrze jest również uczyć starszaka, że powinien potrafić bawić się sam,
oczywiście nie bez przerwy, ale 
choćby tyle, żebyś w spokoju mogła uśpić czy nakarmić niemowlę.
Poza tym nie jesteś, jedynym rodzicem tatuś powinien pomagać.


Tłumacz, że w brzuszku jest dzidziuś
(w tym miejscu pojawią się pytania: skąd się tam wziął?)
Tu daję przykład, jak odpowiadać.
O różnicach między dziewczynką, a chłopcem mówiłam TU.

Zanim pojawi się maluszek staraj się pokazywać dobre strony
 bycia starszym bratem/siostrą:
-starszak może słodycze-maluszek tylko mleczko
(wiele dzieci słodycze dostaje tylko od święta, więc poczuje się wyróżnione)

- może pomagać przy kąpieli maluszka
(podanie gąbki, czy mydełka jest bardzo ważnym zadaniem,
może też namydlić brzuszek maluszka)

- wybrać ubranka i zabawki dla dziecka


- prowadzić wózek na spacerze

itp.

Oczywiście należy otwarcie uprzedzić dziecko, 
że przy noworodku jest dużo pracy
dlatego tata z babcią 
będą często zajmować się starszakiem.

Fajnie jest zwizualizować dziecku maluszka wyciagając album ze
zdjęciami i pokazać, jak wygladał, gdy był malutki.

Dobrze jest przemyśleć prezent powitalny od maluszka dla
starszego rodzeństwa,
taka mała "gwiazdka" w ciągu roku
na pewno poprawi relacje z nowym domownikiem.
Prezent należy przywieźć z maluszkiem ze szpitala
(ma to przynajmiej tak wyglądać).

Ważne jest by mama była wyspana na tyle oczywiście,
na ile jest to możliwe.
Znerwicowana i niewyspana mama nie jest najlepszym kompanem do zabaw.
W pojawienie się nowego członka rodziny powinni zaangażować się wszyscy
(mama, babcia, teściowe, dziadek),
by starsze dzieci nie miały poczucia odsunięcia na "boczny tor".

Ważnym elementem zaangażowania rodzinnego jest 
np. jeden dzień ze starszakiem (raz na jakiś czas).
Jest to bardzo ważne nie tylko w przypadku jednego dziecka,
ale gdy w domu jest kilkoro,
posiadanie wtedy tylko dla siebie mamy lub taty jest szczególnie cenne.
Pokazuje dziecku, że mimo ogromnych zmian,
jakie w domu zaszły ono nadal jest ważne.

Boisz się, że nie podołasz?
Dasz radę, jesteś mamą.

Polub mnie na Facebooku, a  nie raz powiem ci jak przetrwać
w domowym zamieszaniu ;).

                                                               


*zdjecie pobrane ze strony papilot.pl

CONVERSATION

12 komentarze:

  1. Obraźliwe komentarze będą usuwane.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tak czytam, to się wydaje takie łatwe, a tak naprawdę im bliżej porodu, tym mam większego cykora.

    OdpowiedzUsuń
  3. święta prawda :)
    my starszej powiedzieliśmy od razu jak dowiedzieliśmy się o ciąży, nie zamierzałam czekać do momentu aż brzuch będzie widoczny czy ruchy maluszka
    przez to mieliśmy dużo czasu na oswojenie się z nową sytuacją,tym bardziej,że my też się ciąży nie spodziewaliśmy :D
    wtedy też zauważyliśmy ogromna chęć bawienia się lalkami bobasami, a tak to leżały rok czasu w kartonach bo dziecko się bawić nie chciało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas podobnie, w ruch poszedł wózek ikołyska.

      Usuń
  4. Jak mój starszak miał 2 latka i 3 m-ce urodziłam młodszego synia. Starszak od samego początku wiedział, że w brzuszku jest dzidzia, prawdopodobnie braciszek dla niego i choć ceregieli nie robiliśmy on czuł się super jako starszy brat. Był mega dumny! W szpitalu pierwszego dni po porodzie rozczulił mnie na maksa - przyniósł 2 samochodziki - swoje ulubione - i dał dla młodszego braciszka! Włożyłam je do tego szklanego łóżeczka synka młodszego i lekarze oraz pielęgniarki byli pod wrażeniem zachowania mojego starszego synia! Po powrocie do domku jakoś dawałam radę zajmować się moimi dwoma synkami - mężu pomagał jak mógł, ale zawsze po pracy. Więc 3/4 dnia bywałam sama z synkami - z dala od jakiejkolwiek rodziny, więc i na ich pomoc liczyć nie mogłam. Ogarniałam jakoś wszystko - dzieci, dom, zakupy itp. Jak czegoś nie zdążyłam, mąż pomagał mi po pracy. A starszak pomagał przy zmianie pieluchy, przy ubieraniu, przy zabawie - do dziś ma dryga do małych dzieci - lubi je rozśmieszać.
    Teraz spodziewamy się 3 dzieciątka - jak się urodzi, to chłopcy będą mieli po 8 i 6 lat, więc na tyle starsi, że liczę na ich ogromną pomoc. W szczególności starszego synka. Bo choć obaj dobrze wiedzą, ze mama ma w brzuszku dzidzię, to cieszą się oboje, ale swoją pomoc już dziś deklaruje tylko starszy :) Zobaczymy jak to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie może być, syn pomagał mi chętnie od początku, Gaba dopiero teraz, jak z Melą da się już bawić.

      Usuń
  5. A jak przygotować nastoletnie bliźniaki na bliźniaki?

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas nie było tego problemu, bo od razu pojawiłyśmy się obie ;) Jednak prezenty na pewno będą dobrym pomysłem dla rodzeństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze chciałam mieć siostrę-blixniaczkę, mam brata-młodszego.

      Usuń
  7. Różnie to bywało, ale ogólnie jestem dumna z moich cór,że gdy trzeba to buzi buzi i przytulak,a od czasu do czasu delikatnie dadzą sobie znak iż mają siebie dość :-)
    Przygotować dziecko na rodzeństwo najrozsądniej jest od samego początku.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.