BÓLE WZROSTOWE U DZIECKA-JAK POMÓC?

jak pomóc przy bólach wzrostowych


                Bezsenne noce, marudzenie, płacz, urozmaicony repertuar zamiast błogiego snu. Wielu z nas doświadcza tego. Przyczyny niespania dzieci mogą być różne, od bezsenności pierwotne, poprzez zbyt aktywnie spędzany dzień, zaburzenia snu, na które nie ma niestety lekarstwa oraz bóle wzrostowe. Na tych ostatnich dziś się skupimy. Zjawisko bólu nóżek nasila się nocą. Bóle mogą trwać od 10-30 min, pojawiają się co kilka dni lub miesięcy (nie ma na to reguły) Pojawiają się nawet do 12 roku życia. Są dwie teorie przyczyny bólów wzrostowych:

1. Duża aktywność fizyczna: bieganie, skakanie nadwyrężają młodziutkie stawy.

Dzieci są ruchliwe, lubią aktywnie spędzać czas, może to powodować forsowanie mięśni. Może to być taki efekt, jak u osób rozpoczynających ćwiczenia, mających po ćwiczeniach twz. zakwasy.

2. Skokowy wzrost podczas snu.

"Płytki wzrostowe, które znajdują się na zakończeniach kości, zbudowane są z delikatnej tkanki. Ulegają więc ściśnięciu, kiedy dziecko chodzi lub biega, a to spowalnia wzrost. Zaległości nadrabiane są podczas snu dziecka. Nie ma wtedy ucisku na płytki i mogą się one swobodnie rozwijać. Kości rosną szybciej, co jednak może powodować ból. Zauważono też, że w okresie intensywnego wzrostu ścięgna okazują się co pewien czas za krótkie w stosunku do szybciej rosnących kości. Wtedy dziecko np. nie jest w stanie dotknąć palców stóp bez zginania kolan. Ścięgna są bardzo napięte i to może dawać różne dolegliwości.Przyczyną mogą być również zaburzenia w budowie ciała, np. płaskostopie, oraz inne znacznie poważniejsze problemy zdrowotne.źródło 


NIE NALEŻY IGNOROWAĆ!!!
-bólu ciągłego
-bólu pojawiającego się rano
-opuchlizny w okolicy stawów
-zaczerwienień 
-gorączki
-utraty apetytu
-spadku wagi
-utykania
bólu podczas dotykania

Bóle mogą być również przyczyną różnych chorób m.in. płaskostopie oraz inne znacznie poważniejsze zaburzenia (uporczywe bóle należy konsultować z lekarzem!). Ponieważ problem bóli wzrostowych dotyczył zarówno mnie,  jak i mojego męża, gdy byliśmy dziećmi wiemy jak reagować na bóle naszych maluchów, ponieważ wiemy co nam przynosiło ulgę.

JAK ŁAGODZIĆ?

-masowanie kolanek, łydek
-ciepłe okłady np. suche termoforki
(ostatnio dostałam takie z pestkami wiśni do podgrzewania w mikrofalówce)
-również suchym termoforkiem można łagodzić na chłodno
(po schłodzeniu w zamrażalce)
-ciepła kąpiel
-syrop przeciwbólowy (po konsultacji z lekarzem)
- ćwiczenia rozciągające np. tzw. wiatraczki stopami
(kręcenie stopami raz w jedną stronę, raz w drugą)
-podawanie dziecku wit, D3 (bardzo ważna podczas intensywnego wzrostu)

*wpis powstał na skutek obserwacji dzieci własnych,  nie zastąpi konsultacji z lekarzem

Lubisz już mnie? Polub
                                               

CONVERSATION

26 komentarze:

  1. Do dziś pamiętam jak mając jakieś 5-6 lat nie mogłam w nocy spać męczona tymi bólami...

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas ma je Olunia :( Chwilowe uspokojenie okazało się zatrzymaniem wzrostu. Końska dawka witaminy D3 sprawiła, że wzrost znów ruszył ... i znów powróciły bóle. U nas najlepiej działają masaże i niestety syrop przeciwbólowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja chyba je miała w okresie niemowlęcym. Było kilka takich miesięcy, gdy nagle skoczyła 3cm w górę w 2 tygodnie. Budziła się w nocy z płaczem nie wiadomo dlaczego (normalnie spała jak zabita). Od razu skojarzyłam to z bólami wzrostowymi, ale nie wiedziałam jak jej pomóc. Mądry Polak po szkodzie. Zapamiętam sobie te ciepłe okłady, pewnie jeszcze wiele razy będzie okazja.

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja bóle wzrostowe koszmarne miewałam :( A mojej małej póki co skurcze w łydkach, ale obserwuję, bo pewnie i ją to nie ominie. Ehhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skurcze w łydkach i stopach to mam do dziś.

      Usuń
  5. u moich dzieci nie odnotowałam takich bóli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesz się, nioc przyjemnego

      Usuń
    2. Jednak starsza córka miewa co jakiś czas takie bóle, na szczęście jakoś dajemy radę, nie jest tak ciężko jak myślałam

      Usuń
  6. Tez na to cierpialam i to dluugo teraz mój Grześ to ma

    OdpowiedzUsuń
  7. Młody to przechodzi wiec wiem o czym mówisz, u nas zazwyczaj pomaga masowanie ale trwa to do ok. 20 min. ale płacz przy tym przeraźliwy :(

    OdpowiedzUsuń
  8. O jaaa. Nie wiedziałam o czymś takim. Całe szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie chcę pamiętać, ale te bóle jawią mi sie, jako senny koszmar, gdy pomyślę o czasach, gdy byłąm dzieckiem,
    matka darła się na mnie, że robię wszytsko, zeby nie zasnąć, że przedłużam czas zasypiania, a w nocy marudzę, zeby wejść do łóżka rodziców. Dopiero, gdy urodził sie brat i on również zaczął mieć podobne zachowania mama poszła z tym do lekarza, do dziś mówi, że od tego czasu zaczęła nas bardziej słuchać, a nie zakładać, że wymuszamy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja Ci dziękuję za ten wpis! Młody od pół roku przesypiał całą noc, aż tu nagle zaczął się budzić w bardzo złym nastroju. Lekarz nic nie stwierdził, więc po Twoim tekście przypuszczam, że to mogą być właśnie bóle wzrostowe, tym bardziej, że Synek ostatnio rośnie na potęgę, zwłaszcza nogi ma już jak bocian - rosną bez opamiętania i o 1-2 rozmiary ubranek przewyższają resztę ciała O_o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz lekarzowi o swoich przypuszczeniach-dobrze jest konsultować. Masz już wiedzę, jak mu pomóc-powodzenia.

      Usuń
  11. No to już wiem dlaczego Mały budzi się ostatnio co chwilę z płaczem. Myślałam, że to zęby. W lodówce trzymamy wkłady zimne z zabawki pinGO - ma dwa wkłady w zestawie do użycia na zimno i ciepło. I Piotrek sam podchodzi do lodówki, pokazuje, że go np boli rączka czy coś i sobie wyciąga i przykłada kompres. Nie pomyślałam natomiast aby mu rozgrzewać np uda. A ostatnio nawet bardzo ciepłą wodę polubił, nie skojarzyłam. Teraz już wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto to wiedzieć. Ząbkowanie swoją drogą, a bóle wzrostowe swoją. Pingo jest bardzo wygodny na okłady, też go mamy. Cieszy mnie, że nic z niego nie kapie. Masowanie też dobrze działa, cale szczęście nie jest jeszcze aż tak nieprzyjemnie, żeby trzeba było coś przeciwbólowego stosować. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Nie wiem czemu bóle wzrostowe są tak bardzo pomijane , lekarze o nich nie mówią rodzicom, fora również, lepij wiedzieć wcześniej i eliminować przyczynę płaczu. Termofor z pestkami wiśni może również być chłodzony w razie potrzeby.

      Usuń
  12. U nas na bole najlepsza okazala sie wit d, wystepuja rzadziej i sa mniej uciazliwe. Jesli juz wystapia to smarujemy nozki amolem i masujemy. Bylismy u pediatry i ortopedy i zrobilismy badania krwi, moczu wykluczajace inne choroby.

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas zarówno starszywjak i młodszy synuś miewa te bóle. Zazwyczaj działa masaż połączony z maścią rozgrzewającą vick. Niestety często musimy sięgać po syrop przeciwbólowy by mogli przespać resztę nocy. Teraz spróbuję z tymi pestkami.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja podejrzewam, że moja córeczka miewa te bóle, ponieważ zdarza się jej przebudzić w nocy z płaczem i pokazuje, że bolą ją kolanka

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj biedne dzieci, moje też narzekały na bóle. Ja rosłam po hormonach, też się umęczyłam. Pamiętam jak mam mi masowała łapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja starsza Córa teraz narzeka na bóle nóżek właśnie. Stosowaliśmy masaż i syrop przeciwbólowy, ale muszę pomyśleć o witaminie D, szczególnie, że wiosna taka mało słoneczna.

    OdpowiedzUsuń
  17. I ja miałam o tym pisać, gdyż temat ten u mnie na porządku dziennym :(
    Sama w dzieciństwie walczyłam z tym bólem i wiem co przechodzi teraz moja córka!

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.