jak odpieluchować i nie zwariować?

niedziela, 30 listopada 2014

Od kiedy najmłodsza skończyła 1,5 roku
twierdziłam, że jest odporna na wiedzę nocniczkową.
Opcja wyjścia z pieluszki była czymś niepojętym,
nocnik, czy nakładka na muszlę-złem koniecznym.
Broniła się przed nimi, jak diabeł przed wodą święconą.

Nadejście lata nic nie dało, pieluszka towarzyszyła nam w największe upały,
żadna siła nie była w stanie zmusić małej do przejścia na majteczki.

Odpuściłam, widząc że jej rówieśniczki również pieluszkowe.
Podczas przypadkowej wizyty u znajomych Mela zobaczyła, że jej koleżanka
siusia na nocniczek (bawiła się, podbiegła, zdjęła majteczki....).
Mela zainteresowała się nawet zjawiskiem,
ale nie pociągnęło jej to do działania.

Ani przez chwilę nie przeszedł mi przez myśl cień nadziei
na pozbycie się pieluch.
Dwa dni później Mela oświadczyła:
-nie chcę pieluszek, daj mi majteczki.

(Oczywiście dzieci wyczuwają takie momenty,
właśnie wróciły do nas meble od tapicera,
trzeba jej jakoś "udomowić",
oblać, osikać, umazać.)

Mamy piąty dzień dziecka zawziętego.
Nie chce pieluszki, a ja już zaczynam tęsknić za ich czasami.
Podczas odpieluchowania okazało się, że
wolę dzieci pieluchowe
(tak, wiem-egoistka).

Bez pieluszki jest 1847 razy na dobę:
-siusiu na nocniczek!
Z czego 1832 razy nocą...

Za odpieluchowanie
pokochają mnie producenci proszku do prania,
gdyż pralka chodzi u mnie 4 razy dziennie
oraz płynów do mycia podłóg, gdyż myję je ok. 17 razy na godzinę,
bo nawet jeśli Mela zdąży na nocniczek, to podczas wylewania do muszli,
a MUSI zrobić to SAMA, wszystko mamy do zmiany.

O ile te dzienne siusiu jest jeszcze do przejścia,
 o tyle nocne nas wykańcza:
-siusiu na nocniczek
-pić
-rożek zginął
(tak, śpi z TYM rożkiem kołderki)
-siusiu....
Rytm jest tak powtarzalny, że na siusiu, piciu i całej reszcie mogę
regulować zegarek,
kabaret zaczyna się od 22,30 i trwa nieprzerwanie do 5,30.

Wrócę do tematu,
nie cierpię odpieluchowanych dzieci!
Zapakowałam toto w pieluchę
i miałam z bani.

Nie rozumiem szumnego ogłaszania światu odpieluchowania,
dopiero bez pieluch zaczyna się jada!
Także cieszcie się ci, których pociechy
nadal wola swoje milusie pieluszki.

Zgadzasz się, nie zgadzasz? Polub mnie na fejsbuku,
podyskutujemy o tym.

                                                                 

34 komentarze

  1. Haha podobnie myslalam przy moich chlopcach z Marta gladko poszlo nie wiem,kiedy co i jak

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Takowy już kilkakrotnie otrzymałam, przy okazji innych wpadek :P

      Usuń
  3. A ja wolę bez pieluch, może dlatego, że poszło nam całkiem łatwo w wieku 13, 16 i 18 mies zarówno w dzień jak i w nocy :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adi-14 m-cy, Gaba-20 m-cy, Mela była tylko odpowrna ;)

      Usuń
  4. Po kilku próbach się poddałam, bo dziecie nie woła siusiu, to i nocnik bez sensu. Spróbuję za parę miesięcy sposobu "na mopa" czyli dziecko lata po domu i sika po kątach, człowiek po każdym siknięciu zanosi je do łazienki pokazując nocnik/ustęp z nakładką, a potem wraca z mopem i szoruje. Mojego (r.i.p.) psa nauczyłam już w pół roku sikać na gazetę, to może z dzieckiem pójdzie szybciej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpuściłam przy Meli, bo nie wykazywała żadnej chęci, wręcz przeciwnie.

      Usuń
    2. U nas pomału mija faza hejtu na nocnik, to znaczy zamykania ze złością klapy i przynoszenia nam pieluszki. A już siadała i robiła. No trudno, być może coś przegapiliśmy i musimy trafić w kolejne "okienko" przyjaźni.

      Usuń
    3. Dla odmiany Mela popadłą w kolejną skrajność-obecnie nienawidzi pieluszek, nawet na noc nie daje zakłądać.

      Usuń
  5. Córka ma 5lat nadal śpi w pieluchach, nie mam siły zmienić jej nawyków, bez pieluchy wszytsko zasikane i kilka pobudek w nocy :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie dzieci bywają, dlatego pieluchy na noc są chyba do 7lat.

      Usuń
  6. odpiluchowane dziecko jest dobre, ale jak juz pojmie,że co chwilę się siku jednak nie robi i trzeba umieć się powstrzymywać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no,nie tak dużo :)
      moja 3,5 latka już dawno wyluzowała z sikaniem i nawet w nocy nie pamiętam kiedy się zesikała :D

      Usuń
    2. To przykład, znam kogoś kto w tym roku odpieluchował z nocy... 9latka. W tym roku.

      Usuń
  7. Nawet mnie nie strasz, bo mój synek właśnie wrócił do wołania ciągle "siusiu" (jak miał skończony rok też ładnie siusiał na nocnik a potem się na nocnik obraził). I najbardziej lubi wołać siusiu jak właśnie wychodzimy i jesteśmy już kompletnie ubrani, albo już zapakowani w samochód...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadchodzi zima, tearz w kompletnym kombinezonie zacznie sie podczas wychodzenia: "kupkę" (nie straszę-tak jest) ;)

      Usuń
  8. Z synem czarna rozpacz, płacz i zgrzytanie zębów... Jak już załapał o co chodzi, córka się pojawiła na świecie i zaczęło się od nowa, lanie gdzie popadnie... Za to córka miała 2 lata u cioci na urodzinach spędziła cały dzień w łazience i jak ręką objął polubiła WC. Życzę dużo sił :)) pozdrawiam Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się, zgadzam! Mój ma 2 i pół roku i uczymy się ponad pół roku, a nadal mam wszystko zasikane(żeby tylko...). Ma dni, że woła cały dzień, a ma takie, że cąły dzień robi w majtki. W nocy nadal pielucha, bo pije dużo i nawet, kiedy wysadzę go 3 razy, z rana ma nasiusiane... To chyba jeden z najtrudniejszych okresów wżyciu matki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na noc pieluchę zakładam jak zaśnie, bo inaczej nie daje sobie założyć.

      Usuń
  10. córka odpieluchowana przed drugimi urodzinami, syn przed 3-mi. Córka miewała długo małe wpadki podczas zabawienia sie, ale dość rzadko, syn miał dosłownie 2 wpadki i obie z mojej winy bo nie pokazałam mu ubikacji w obcym miejscu. Tak że nie rozumiem tego tekstu :) Odpieluchowały sie oboje samodzielnie, jak stwierdziły że wiedzą o co chodzi. Z synem miałam wcześniejszą nieudaną próbę, ale szybko sie skonczyła bo latanie z mopem za sikajacym gdzie popadnie dziecku nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do przeczytania mojego opisu tuż nad okienkiem do komentowania ;)

      Usuń
  11. U nas udała się druga próba, za pierwszym razem biegałam za córką(22miesiące) z mopem i wycierałam podłogę, a ona lała gdzie popadło(chciałam ją odpieluchować przed moim sierpniowym porodem). Odpuściłam...A ten drugi(niecałe 26miesięcy) raz to identycznie jak u Was...koleżanka córki odpieluchowana, więc moja też zachciała, tylko zaczęła wołać od razu a pielucha rano zawsze jest sucha. Gorzej jednak z kupą, bo za Chiny na nocnik nie zrobi...Jestem z niej dumna, bo nie sądziłam, że jesteśmy w stanie zrezygnować z pieluch jak jest tak zimno. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mela twierdzi, że boi się kupki, ale dziś zrobiła na nocnik.

      Usuń
  12. hmmm nie strasz mnie, mi sie juz marzy odpieluchowanie Laury :) szczeglnie jesli o dwojki chodzi, bo od jakiegos czasu nawet tego na nocnik nie chce robic :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masowe zjawisko, dzieci mają jakiś opór przed kupką na nocnik.

      Usuń
  13. W sumie nie wiem co o tym sądzić,bo z moją pierwszą poszło gładko. Miała 2,5 roku (och ja wyrodna!) ,w nocy pieluszka była zawsze sucha (moje dzieci nie piją w nocy,same nie chcą) więc pomyślałam,że to może już czas.
    Trochę wiadomo zalanych gai,ale poszło gładko.
    Z młodą to jeszcze nie wiem,daje znaki ,że niby jest gotowa,ale kto ją tam wie. Nocnik kupimy,zobaczymy reakcje...jak nie będzie chciała,to jej zmuszać nie będę i będzie nosić pampki tak długo jak stwierdzi,że to już czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na przykładzie moich widzę, że każde później odpieluchowało się od poprzedniego.

      Usuń
  14. Moja starsza córeczka miała 16 m-cy gdy odstawiliśmy pieluszki. Wcześniejsze próby nie dawały efektu, ale gdy tylko zaczęła wołać "sii" (znaczy była już świadoma że chce siku i umiała je trochę przytrzymać) założyliśmy majteczki. W nocy pieluszka była obowiązkowo, godz 22 wysadzanie. Godzina 2;00 powtórka. Czyli pieluszka była tylko "awaryjnie".. Taka Awaria zdarzała się średnio raz na miesiąc przez następny rok. Gdy córka skończyła 2,5 roku pampers został zażegnany raz na zawsze:) mam nadzieję, że z drugą córeczką będzie podobnie...

    OdpowiedzUsuń
  15. My jesteśmy na etapie pożegnania z pieluszka, od dwóch tygodni bez pampersa i wpadek jest mnóstwo. Gaba ma 2,2 Powodzenia życzę

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.