5 oznak biedy blogerek parentingowych


1. Bez czapki!
Szumne dyskusje na temat: w czapce, czy bez nie są podparte teoriami o zachowaniu umiaru,
sprawdzaniu temperatury na zewnątrz, dostosowaniu stroju do pogody.
Nie to zwykły objaw biedy, 
nie mam na czapkę, głoszę, że bez czapki.
Żadnych teorii do tego proszę nie dopisywać.

*tu nawet butów brak-oj bidaaa...

2. Spanie, gdzie popadnie.
Patrząc na wybór łóżeczek, łóżek, posłań, kojców i materacy
zdecydowana większość blogerek wrzuca zdjęcia swoich dzieci śpiących na:
stołach, szafkach, podłogach, krzesłach, czy na kolanach.

Nie drodzy państwo, nie jest to uchwycenie sytuacji, świetna fotka, 
spryt fotografa, to zwykła bieda.
Współpraca nie poszła? Trudno śpimy, gdzie popadnie.


3.Karmienie piersią.
Żadna z karmiących nie ma na myśli naturalnej ochrony dla swojego maluszka, poczucia bliskości,
tego co może dać najlepsze.
Karmienie piersią to czysta kalkulacja:
ekonomiczne, zawsze dostępne, nie zwiększa kosztów posiadania dziecka.
Karmią piersią tylko te blogerki, które nie
mają współprac z firmami produkującymi mleko dla dzieci i butelki.
Potwierdza to ubogość.




4. Jedzenie z instagrama.
Atakują cię kilkadziesiąt razy dziennie foty pięknych śniadań,
kaw, deserów, czy obiadów z kont blogerek?
Nie licz na to, że wszystko znajduje się na ich stołach,
myślisz, że po co blogerkom dobre aparaty?
Wiesz, jak ciężko podkradać się pod okna sąsiadów, 
czy restauracji i robić te zdjęcia z ukrycia?
Na naszych stołach zazwyczaj cienka herbacina w szklance i pomidorowa.
Taka bieda.



5. Modne ciuchy.
Naprawdę ktoś wierzy w to, że ciuchy mamy za darmo?
Wyszukiwanie oryginalnych rzeczy to po prostu sztuka nabyta w ciuchlandach
oraz wszelkich wyprzedażach.
 Prawda jest taka, że większość z nas wydaje kasę na ubrania dla dzieci,
bo mamy hopla na ich punkcie,
a same ubieramy się bardzo kreatywnie.
Codzienność jest taka, jak poniżej.

/poszukuję tego typu swetra rozmiar obojętny-poważnie/

Jeśli macie pomysły na inne oznaki biedy, proponujcie.



chcesz więcej śmiechu? polub, dostrczę ci go codziennie

                                                             

CONVERSATION

61 komentarze:

  1. Dopisz ,że bez mejkapu ,bo nie stać na kosmetyki jeżeli nie dostaniemy do współpracy ! ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre (Y) przecież nie możemy sobie na nie pozwiolić z wypłaty cłopa :P

      Usuń
    2. Ale gdzież tam ! Z wypłaty chłopa to na chleb nie starcza nawet,dlatego i do współpracy można chleb przyjąć :D

      Usuń
    3. Głosn nie mów, bo o piekarnię bedzie afera ;)

      Usuń
  2. I wazne fryzjera też nie odwiedzamy dlatego na głowie miotła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no i czasem na szampon tez brakuje nie mówiąc już o farbie do włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No i jedzenie ! Żadnego ! nie wyrzucamy- przetwarzamy,mrozimy,dodajemy, a jak naprawdę coś zostaje - zjadamy !!!- bida (co z tego ,że brzuch rośnie!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bida, u nas nawet pies na zagłodzonego wygląda.

      Usuń
  5. I w sumie to tylko w starych dresach chodzimy, bo na nowy pieniędzy już brak ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ta moda, tylko lumpek-konicznie kosz za złotówkę lub stragan ;).

      Usuń
  6. 2 pieluchy tetrowe, prane naprzemiennie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zwykłe, białe, bez kolorowych nadruków ;)

      Usuń
  7. Dzieci bawią się plastikowymi butelkami i drewnianymi łyżkami kuchennymi, to też oznaką biedy, bo przecież powinny mieć designerskie zabawki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bidulki jeszcze piasek jedzą...

      Usuń
    2. I meble obgryzają bo na gryzaki zabrakło...a u mnie to i nawet płytki na jedynym schodzie w domu jaki mam dziecko sobie upodobało:-)

      Usuń
    3. O tak, moje meble w fatalnym stanie

      Usuń
  8. A proszę bardzo, jeszcze jedna bida z nędzą w ideę ubrana. Rozpisujemy się, że lubimy promocje, chwalimy łupami z wyprzedaży, kupujemy w Pepco i Biedronce i to tak żeby bliżej czytelnika niby być, a tak naprawdę, to z bidy, no z bidy normalnie do tej Biedry idziemy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi dzisiaj to nawet tesco i biedra się śniły ;)

      Usuń
    2. Widzisz! Ta bida, to się nawet po nocach śni :-)

      Usuń
    3. Gorzej, ja z bidy te markety w kościołach widziałam ;) :P

      Usuń
    4. A u mnie to więcej "wiary" w niedziele w markecie jak w kościele, wiem bo sama w kolejce stoje :-P

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Tu się nie ma co śmiać, tylko zdjęcia ładnych rzeczy poddyłać, bo na insta coś trzeba wrzucić.

      Usuń
  10. A może faktycznie kogoś nie stać i na tym chce do robić bo musi z dzieckiem w domu siedzieć. Myślałam że troche bardziej ludzi rozumisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zrozumienia nie znajdziesz, sorry taki klimat ;)

      Usuń
    2. Jak zwykle szanowna Pani Klaudia nie zrozumiała tekstu :D.

      Co do tekstu:
      Niektóre to nawet muszą szukać starszego faceta, żeby przeżyć :D

      Daria ;)

      Usuń
    3. Taaak, temat na czasie, młoda blgerka znalazła dzianego, starszego pana ;)

      Usuń
  11. Bida, bida. O pomocy innym piszą, a czekają aż im Caritas paczkę jaką żuci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie same, tylko że dla śmiertelników :D I bardziej praktyczne niż te blogerskie, bo tam jedzenie dają ... a nie ... sterta ulotek, pisadło jakieś, dzbanek, serwetkę, czy coś ... :D

      Usuń
    2. O wypraszam sobie;), ostatnio jedzenie dostała :P

      Usuń
  12. Padłam. ;) A sweter - bomba, jak z kabaretu Łowcy.B :) Jak gdzieś taki znajdę, to dam znać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodego kolega wyszarpał w ciuchlandzie, teraz młody poszukuje.

      Usuń
  13. Co Cię zainspirowało do tego tekstu? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje specyficzne poczucie humoru i odpowiedź na komentarze, które czytam ;)

      Usuń
  14. Ale pojechałaś, podeślij adresy tych blogów, bo ja jeszcze nie spotkałam się z żadnym co by takie zdjęcia publikował więc może ich źródło jest inne, albo ja po prostu nie czytam takich blogów. Mam też nadzieję że zdjęcia Twoich rozlicznych kaw w pięknych kubeczkach nie są od sąsiada zaczerpnięte! A zdjęcia kaw w kubeczku ze spotkania blogerek to też nie oznaka biedoty - bo chyba masz więcej kubków niż tylko te ze spotkań?Ogólnie strasznie zgeneralizowałaś, i jak tu u Ciebie lubię przebywać, tak dziś to ja nie wiem ,chyba sąsiad nie miał nowego kubka do zdjęć , więc się odegrałaś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sąsiadowi pewno kubków zbrakło, a sąsiadka ma gęste firanki :D

      Usuń
    2. SPRYTNA MAMA mój komentarz gdzieś zniknął, napiszę drugi raz.
      Zdjęcia są moje, poza ostatnim (należy do mojego syna lub jego kolegi-jeszcze do tego nie doszłam), zdecydowana większość moich tektó to zart i tak powinnas to odbierac, skoro już się u mnie zadomowiłaś to raczej znasz moje specyficzne poczucie humoru.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Ja też i otwarcie o tym mówię :)

      Usuń
    2. No bo czego ukrywać? Ja siebie ubieram i Milę. :)

      Usuń
  16. Na wodę też nie starcza, żeby dziecko codziennie wykąpać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "częste mycie skarca życie", :wielcy ludzie żyli w brudzie" i tego się trzymamy ;)

      Usuń
  17. dobre :) ja się ubawiłam, fajny tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  18. I jeszcze ta cytrynka tak krzywo odkrojona :P powinno być równiótkie kółko a tu bardziej sześciokąt foremny ! :P Padłam!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uśmiałam się do łez. :D U mojej córki to nawet dziecko usypia na podłodze! Ojjj jaka bieda! Ani łóżka, ani stołu, ani nawet krzesła :D No i nie jest blogerką, nawet na laptop nie ma ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobre :D wkurwiona na chłopa przeglądam wpisy i w końcu ktoś mnie rozbawił :p

    OdpowiedzUsuń
  21. Kasza! Kasza na każdy posiłek! Nie dlatego, że zdrowa, ale dlatego, że w PCK rozdają :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli blogerka wstawia zdjęcie świec to nie tworzy romantycznego klimatu... Po prostu nie zapłaciła rachunku za prąd i jej go odcięli... ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ooo matulu u nas taka bieda, że piję drugą kawę, w tym samym kubku, nie myjąc go po poprzedniej!
    Jaka bieda <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Uśmiałam się, dobry tekst :)
    Bieda u mnie objawia się w braku make upu i ciągłym niedożywieniu psa, dojada po dzieciach :P Zakupy robię w lidlu, po drodze zabieram Pierworodnego ze szkoły do domu i z buta idziemy, bo na taxi nas nie stać. Można by tak wymieniać jaka bieda u nas blogerów.

    OdpowiedzUsuń
  25. hahah sama prawda!!! Ale powinnaś jeszcze dopisać o testach/ portalach konsumenckich. ja ostatnio testowałam takie zupy, że przez miesiąc nikt nie chce ogórkowej ruszyć. taka bida!

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.