5 oznak biedy blogerek parentingowych

wtorek, 25 listopada 2014

1. Bez czapki!
Szumne dyskusje na temat: w czapce, czy bez nie są podparte teoriami o zachowaniu umiaru,
sprawdzaniu temperatury na zewnątrz, dostosowaniu stroju do pogody.
Nie to zwykły objaw biedy, 
nie mam na czapkę, głoszę, że bez czapki.
Żadnych teorii do tego proszę nie dopisywać.

*tu nawet butów brak-oj bidaaa...

2. Spanie, gdzie popadnie.
Patrząc na wybór łóżeczek, łóżek, posłań, kojców i materacy
zdecydowana większość blogerek wrzuca zdjęcia swoich dzieci śpiących na:
stołach, szafkach, podłogach, krzesłach, czy na kolanach.

Nie drodzy państwo, nie jest to uchwycenie sytuacji, świetna fotka, 
spryt fotografa, to zwykła bieda.
Współpraca nie poszła? Trudno śpimy, gdzie popadnie.


3.Karmienie piersią.
Żadna z karmiących nie ma na myśli naturalnej ochrony dla swojego maluszka, poczucia bliskości,
tego co może dać najlepsze.
Karmienie piersią to czysta kalkulacja:
ekonomiczne, zawsze dostępne, nie zwiększa kosztów posiadania dziecka.
Karmią piersią tylko te blogerki, które nie
mają współprac z firmami produkującymi mleko dla dzieci i butelki.
Potwierdza to ubogość.




4. Jedzenie z instagrama.
Atakują cię kilkadziesiąt razy dziennie foty pięknych śniadań,
kaw, deserów, czy obiadów z kont blogerek?
Nie licz na to, że wszystko znajduje się na ich stołach,
myślisz, że po co blogerkom dobre aparaty?
Wiesz, jak ciężko podkradać się pod okna sąsiadów, 
czy restauracji i robić te zdjęcia z ukrycia?
Na naszych stołach zazwyczaj cienka herbacina w szklance i pomidorowa.
Taka bieda.



5. Modne ciuchy.
Naprawdę ktoś wierzy w to, że ciuchy mamy za darmo?
Wyszukiwanie oryginalnych rzeczy to po prostu sztuka nabyta w ciuchlandach
oraz wszelkich wyprzedażach.
 Prawda jest taka, że większość z nas wydaje kasę na ubrania dla dzieci,
bo mamy hopla na ich punkcie,
a same ubieramy się bardzo kreatywnie.
Codzienność jest taka, jak poniżej.

/poszukuję tego typu swetra rozmiar obojętny-poważnie/

Jeśli macie pomysły na inne oznaki biedy, proponujcie.



chcesz więcej śmiechu? polub, dostrczę ci go codziennie

                                                             

61 komentarze

  1. Dopisz ,że bez mejkapu ,bo nie stać na kosmetyki jeżeli nie dostaniemy do współpracy ! ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre (Y) przecież nie możemy sobie na nie pozwiolić z wypłaty cłopa :P

      Usuń
    2. Ale gdzież tam ! Z wypłaty chłopa to na chleb nie starcza nawet,dlatego i do współpracy można chleb przyjąć :D

      Usuń
    3. Głosn nie mów, bo o piekarnię bedzie afera ;)

      Usuń
  2. I wazne fryzjera też nie odwiedzamy dlatego na głowie miotła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no i czasem na szampon tez brakuje nie mówiąc już o farbie do włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No i jedzenie ! Żadnego ! nie wyrzucamy- przetwarzamy,mrozimy,dodajemy, a jak naprawdę coś zostaje - zjadamy !!!- bida (co z tego ,że brzuch rośnie!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bida, u nas nawet pies na zagłodzonego wygląda.

      Usuń
  5. I w sumie to tylko w starych dresach chodzimy, bo na nowy pieniędzy już brak ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ta moda, tylko lumpek-konicznie kosz za złotówkę lub stragan ;).

      Usuń
  6. 2 pieluchy tetrowe, prane naprzemiennie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zwykłe, białe, bez kolorowych nadruków ;)

      Usuń
  7. Dzieci bawią się plastikowymi butelkami i drewnianymi łyżkami kuchennymi, to też oznaką biedy, bo przecież powinny mieć designerskie zabawki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bidulki jeszcze piasek jedzą...

      Usuń
    2. I meble obgryzają bo na gryzaki zabrakło...a u mnie to i nawet płytki na jedynym schodzie w domu jaki mam dziecko sobie upodobało:-)

      Usuń
    3. O tak, moje meble w fatalnym stanie

      Usuń
  8. A proszę bardzo, jeszcze jedna bida z nędzą w ideę ubrana. Rozpisujemy się, że lubimy promocje, chwalimy łupami z wyprzedaży, kupujemy w Pepco i Biedronce i to tak żeby bliżej czytelnika niby być, a tak naprawdę, to z bidy, no z bidy normalnie do tej Biedry idziemy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi dzisiaj to nawet tesco i biedra się śniły ;)

      Usuń
    2. Widzisz! Ta bida, to się nawet po nocach śni :-)

      Usuń
    3. Gorzej, ja z bidy te markety w kościołach widziałam ;) :P

      Usuń
    4. A u mnie to więcej "wiary" w niedziele w markecie jak w kościele, wiem bo sama w kolejce stoje :-P

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Tu się nie ma co śmiać, tylko zdjęcia ładnych rzeczy poddyłać, bo na insta coś trzeba wrzucić.

      Usuń
  10. A może faktycznie kogoś nie stać i na tym chce do robić bo musi z dzieckiem w domu siedzieć. Myślałam że troche bardziej ludzi rozumisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zrozumienia nie znajdziesz, sorry taki klimat ;)

      Usuń
    2. Jak zwykle szanowna Pani Klaudia nie zrozumiała tekstu :D.

      Co do tekstu:
      Niektóre to nawet muszą szukać starszego faceta, żeby przeżyć :D

      Daria ;)

      Usuń
    3. Taaak, temat na czasie, młoda blgerka znalazła dzianego, starszego pana ;)

      Usuń
  11. Bida, bida. O pomocy innym piszą, a czekają aż im Caritas paczkę jaką żuci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie same, tylko że dla śmiertelników :D I bardziej praktyczne niż te blogerskie, bo tam jedzenie dają ... a nie ... sterta ulotek, pisadło jakieś, dzbanek, serwetkę, czy coś ... :D

      Usuń
    2. O wypraszam sobie;), ostatnio jedzenie dostała :P

      Usuń
  12. Padłam. ;) A sweter - bomba, jak z kabaretu Łowcy.B :) Jak gdzieś taki znajdę, to dam znać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodego kolega wyszarpał w ciuchlandzie, teraz młody poszukuje.

      Usuń
  13. Co Cię zainspirowało do tego tekstu? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje specyficzne poczucie humoru i odpowiedź na komentarze, które czytam ;)

      Usuń
  14. Ale pojechałaś, podeślij adresy tych blogów, bo ja jeszcze nie spotkałam się z żadnym co by takie zdjęcia publikował więc może ich źródło jest inne, albo ja po prostu nie czytam takich blogów. Mam też nadzieję że zdjęcia Twoich rozlicznych kaw w pięknych kubeczkach nie są od sąsiada zaczerpnięte! A zdjęcia kaw w kubeczku ze spotkania blogerek to też nie oznaka biedoty - bo chyba masz więcej kubków niż tylko te ze spotkań?Ogólnie strasznie zgeneralizowałaś, i jak tu u Ciebie lubię przebywać, tak dziś to ja nie wiem ,chyba sąsiad nie miał nowego kubka do zdjęć , więc się odegrałaś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sąsiadowi pewno kubków zbrakło, a sąsiadka ma gęste firanki :D

      Usuń
    2. SPRYTNA MAMA mój komentarz gdzieś zniknął, napiszę drugi raz.
      Zdjęcia są moje, poza ostatnim (należy do mojego syna lub jego kolegi-jeszcze do tego nie doszłam), zdecydowana większość moich tektó to zart i tak powinnas to odbierac, skoro już się u mnie zadomowiłaś to raczej znasz moje specyficzne poczucie humoru.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Ja też i otwarcie o tym mówię :)

      Usuń
    2. No bo czego ukrywać? Ja siebie ubieram i Milę. :)

      Usuń
  16. Na wodę też nie starcza, żeby dziecko codziennie wykąpać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "częste mycie skarca życie", :wielcy ludzie żyli w brudzie" i tego się trzymamy ;)

      Usuń
  17. dobre :) ja się ubawiłam, fajny tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  18. I jeszcze ta cytrynka tak krzywo odkrojona :P powinno być równiótkie kółko a tu bardziej sześciokąt foremny ! :P Padłam!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uśmiałam się do łez. :D U mojej córki to nawet dziecko usypia na podłodze! Ojjj jaka bieda! Ani łóżka, ani stołu, ani nawet krzesła :D No i nie jest blogerką, nawet na laptop nie ma ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobre :D wkurwiona na chłopa przeglądam wpisy i w końcu ktoś mnie rozbawił :p

    OdpowiedzUsuń
  21. Kasza! Kasza na każdy posiłek! Nie dlatego, że zdrowa, ale dlatego, że w PCK rozdają :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli blogerka wstawia zdjęcie świec to nie tworzy romantycznego klimatu... Po prostu nie zapłaciła rachunku za prąd i jej go odcięli... ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ooo matulu u nas taka bieda, że piję drugą kawę, w tym samym kubku, nie myjąc go po poprzedniej!
    Jaka bieda <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Uśmiałam się, dobry tekst :)
    Bieda u mnie objawia się w braku make upu i ciągłym niedożywieniu psa, dojada po dzieciach :P Zakupy robię w lidlu, po drodze zabieram Pierworodnego ze szkoły do domu i z buta idziemy, bo na taxi nas nie stać. Można by tak wymieniać jaka bieda u nas blogerów.

    OdpowiedzUsuń
  25. hahah sama prawda!!! Ale powinnaś jeszcze dopisać o testach/ portalach konsumenckich. ja ostatnio testowałam takie zupy, że przez miesiąc nikt nie chce ogórkowej ruszyć. taka bida!

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.