Niech dzieciak umrze-selekcja naturalna!


Od wczoraj kocioł myśli spowodował jeden z komentarzy pod moim wpisem o karmieniu :

"zwolenniczkom butelek, które miały mleko i wszystko było w porządku życzę aby urodziły w buszu same na pustkowiu , bez dostępu do butelki. Popieprzyło się w głowkach. Kiedyś nie było nawet butelek. Matka nie miała mleka, to karmiła mamka. Nie było mamki, dziecko umierało. Koniec. Nie potrafisz poradzić sobie z dzieckiem, nie miej ich. Selekcja naturalna. Następny nieudacznik taki jak ty spłodzi następne byle co."
podpisu brak-anonim

Nie wiem, czy to jakaś nawiedzona eko mama,
czy  psychopata dla rozrywki poczytujący blogi parentingowe
siejący w nich zamęt i oburzenie.

Od wczoraj prześladuje mnie myśl, 
że każdy może przeczytać mojego bloga,
zinterpretować wpis, zeszmacić słownie innych,
opluć, wyzwać, skopać i nasrać na głowę.


Ogarnął mnie strach..


Kobieta nie może mieć prawa wyboru wyboru, czy chce mieć dzieci, czy nie
lub

Gdy już jednak ma potomstwo zaczyna się nagonka
na to w jaki sposób ma karmić.
Jeśli z takich czy innych pobudek zdecyduje się na mm,
od razu pojawią się głosy potępienia.

Po lawinie pytań:

-dlaczego to dziecko nie ma czapki?
-nadal w pieluchach?
-długo jeszcze zamierzasz karmić?
(tu się przyznam sama zadaję to pytanie koleżankom)
-jak to JUŻ nie karmisz?
-znów karmisz?
-może głodny?
-czekoladę dajesz?
-smoczka ssie?
-pozwalasz na ssanie palca?
-podajesz parówki?
-jadacie w mc donalds???
-jak to nie chodzi na angielski, chiński, francuski, włoski, 
karate, balet...?
-po co dręczysz dziecko zajęciami dodatkowymi?
-znów pozwoliłaś dać antybiotyk?
-homeopatycznie? chcesz dziecko wykończyć?
-dlaczego to dziecko znów siedzi przed komputerem lub tv?
-czego się drze pod blokiem?
-nosisz w chuście? wygodnie dziecku?
-nosidełko? na pewno złe
-po co kupiłaś tak drogi wózek?
-jak to buty na zimę za 200zł? w dupie ci się przewraca,
dziecko zaraz wyrośnie!
-czemu znów płacze? nie umiesz uspokoić?
-co z ciebie za matka?
Zaczynasz mieć wątpliwości, 
co do własnym kompetencji.


Wtrącamy się w życie innych, włazimy z buciorami, 
narzucamy własną wizję świata, 
a potem mamy do siebie pretensje, 
że inni robią dokładnie to samo.

Subtelnie lub brutalnie,
ale TO SAMO.

Anonimie, w sumie to dziękuję ci za ten komentarz,
otworzyłeś mi oczy .
Absolutnie się z tobą nie zgadzam,
mamy udogodnienia, postęp, technikę,
szczepionki, które chronią przed dziesiątkowaniem przez zarazy całych miast,
dostęp do wiedzy, mediów.
Mamy prawo wyboru i to jakiego dokonamy
to nasza sprawa.
Wiesz dlaczego? Bo życie każdy ma jedno i nikt za niego go nie przeżyję.

Żyj i daj żyć innym.

Do tekstu wróciłam po wpisie

*zdjęcie to główki z czekolady
projekt Annabel de Vetten

CONVERSATION

33 komentarze:

  1. Boże. Błagam. To nie pisał nikt normalny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masakra.....Każda mama ma prawo decydować jak chce karmić i tyle w temacie!Takie same prawo powinny mieć rodząće czy chcą naturalnie czy przez cc.Ten kto to pisał to nie normalna osoba i brak słów na nią....

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi się wydaje, że takie komentarze zawsze będą. Zaczynam się z nimi oswajać, choć miałam etap, że pod każdym wpisem ktoś próbował mi czymś dowalić i gdy widziałam, że pojawia się nowy komentarz, miałam wrażenie, że będzie negatywny.
    Chociażby pod głupim wpisem ze zdjęciami z naszego ślubu pojawiło się coś takiego:
    Podobno niewierzący - dziecka nie chrzcili ale ślub kościelny musi być prawda? Po co wam ten ślub skoro nie praktykujecie>?

    Aż ciśnie się na usta, żeby mu odpisać: Żeby mieć ładne zdjęcia...
    Już pomijam fakt, że Jasiek był chrzczony. Co to kogo interesuje?!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nasze życie niesiemy w plecaku, łatwiej zajrzeć do cudzego. Chyba z nudów ktoś wymyśla takie komentarze. Pozdrawiam Magdalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ta osoba nie wie, że istnieje życie poza internetem, albo nie ma innego życia :(.

      Usuń
  5. Jakby się "anonim" musiał podpisać, to już by tak nie kozaczył :-D Poważnie, nie rozumiem, co ludzie mają w głowach???
    A przy okazji, właśnie czytam książkę o oblężeniu Budapesztu i tam był bardzo nieprzyjemny opis jak to ale dzieciaczki zostawały bez mamy. Nie było mm, więc biedactwa umierały z głodu. Chyba że ktoś je przygarnął i wykarmił wcześniej. Selekcja naturalna???

    OdpowiedzUsuń
  6. Idiotów (i idiotek) wypisujących głupie komentarze pełno w sieci. Nie przejmować się i tyle.
    A postawione przez Ciebie pytania to jakby z ust moich szwagierek (bezdzietnych starych panien) wyjęte ;-) Ile miałam już z nimi dyskusji nie tylko na temat wychowywania dzieci, ale i o tym co piszę na blogu - najchętniej wprowadziłyby cenzurę na moje pisanie ...
    Pozdrawiam i ... do zobaczenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż ja spotkałam taką psycholog w Warszawie w klinice. Usłyszałam że w ogóle się nie nadaję na matkę bo moje 2 letnie dziecko nosi pampersa i je pogniecione ziemniaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i ja się ni nadaję na matkę, Mela nadal w pampersie, a ziemniaki sama gniecie, widelcem, Gaba ją nauczyła ;).

      Usuń
    2. haha To ja też nie nadaje sie na matke,bo moje dziecie do 3 lat śmigało w pampersie hahaha

      Usuń
  8. jeszcze "chwilę" temu łapałabym się za głowę. Dziś wiem, co "ludzie' potrafią anonimowo napisać.
    Aż mną zatrzęsło. Cholera, ja jako matka karmiąca (dla wielu do przesady), nawet w ułamku sekundy, nigdy! nie pomyślałam, że mam prawo żądać od innych matek tego samego. Przerażające...ale tej pani, chyba należy tylko współczuć.

    Widzimy się ? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Cóż... są ludzie i parapety. Ja karmię piersią 3.dziecko, nie mam problemów z laktacją i to córka zdecyduje, kiedy będzie chciała się odstawić, ale na spacerach korzystam z butelki (z mlekiem naturalnym).

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety anonimy sieją zamęt wszędzie- dosłownie!
    Ja sama nie karmiłam piersią z powodu bardzo poważnego ale matki mają prawo wyboru - zgadzam się z Tobą- i nikt nie powinien podważać tych wyborów, a zwłaszcza "dobrzy ludzie".,

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonim - tchórz rozklapany emocjonalnie z zerowym poczuciem wartości.
    Żal się czyta niektóre wypociny (oby nie) matek.

    OdpowiedzUsuń
  12. Skasowało mnie... No to się powtórzę... Trola mieć trzeba. Trol vel Anonim to bardzo pożądane zjawisko. Także jesteś trendy, na topie itp itd...
    Co do cyca to jesli ktos może karmić jest to najlepszy spisob. Ależycie jest czasem przewrotne i choć się chce, nie da rady. I wtedy mm też daje radę. A pomyśleć trzeba jaka matka lepsza, ta która karmi piersią a lubi popalać i popić po kątach... Czy ta która daje mm a kocha dziecko nad życie???

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlatego ja nie pozwalam anonimom na komentarze. A co do decyzji matek to co to do jasnej ch... kogo obchodzi co ja robię ze swoim dzieckiem. Moje decyzje, moje sukcesy i porażki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Niech lepiej każdy zadba o własne cycki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda tracić czasu na dyskusje, bo to tematy rzeka, karmienie piersią, żywienie, wychowanie dzieci, masakra jak się trafi na kogoś kto uważa, że tylko on ma rację a reszta to .... Do tego w mediach nakeca się matki głupimi programami o "nowych trendach" i reality tv Najlepsza mama czy cos w tym stylu, gdzie punktuje się mamy za wychowanie dzieci! i ocenia która jest najlepsza- porażka. Macierzyństwo to nie zawody. A hejt jest wszędzie, w każdym temacie, także sie nie przejmuj, bo szkoda nerwów, zawsze sie ktoś znajdzie kto musi sie wyżyć na innych, bo nie radzi sobie z emocjami.

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja gościa rozumiem i sama dziwię się, że my Mamy, Rodzice z własnej woli i świadomie (czasem nieświadomie) wyrządzamy swoim dzieciom KRZYWDĘ, popełniając te wszystkie błędy w imię własnej wygody i z egoizmu, lenistwa, czasem z niewiedzy i braku możliwości, zaczynając już tak wcześnie od MM.

    OdpowiedzUsuń
  17. o ile życie byłoby prostsze, gdyby każdy w tym temacie interesował się własnym tyłkiem?

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkie te pytania ktore tu Pani wypisala zadaje moja jedna bardzo wscibska znajoma. Serio, jest jak taki wampir energetyczny brrr Moja znajomosc z nia trwala jakies niecale poltora roku. Uff jak db ze sie skonczyla

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmmm... sa kobiety ktore bardzo chca, a niestety nie moga karmic bo dzieciaczek ma uczulenie... wiec co w takiej sytuacji byloby bez mm i butelki? "Selekcja naturalna"? Osoba ktora to napisala chyba zapomniala wczesniej pomyslec :/ nie obrazajac nikogo, ale taka prawda....
    Kazdy ma prawo wyboru, albo cos np. alergia zdecyduje za nas. Ta osoba ma dziwne podejscie, ale coz... ;)
    Pozdrawiam :) Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy wpis to jedno... A usłyszeć coś takiego od "troskliwej" znajomej to dopiero przykre. Ja się właśnie z taką krytyką spotkałam. Urodziłam synka przez cesarskie cięcie więc według niej jestem złą matką. Moj porod to wedlug niej nie poród... za to ona zasługuje na miano matki polki bo rodziła naturalnie w domu. Ale tego, że walczyliśmy o jego życie jakoś nie zauważyła. Synek urodził się w hipotrofii 50 cm. I 2400 gram i do tego chory -problem z oczkiem,potem dowiedzieliśmy się ze ma małopytkowość, zakrzepice i skrzep 2 cm od serca- tykająca bomba zegarowa. dzień po cesarce prawie po kolanach szłam na salę, na której leżał. Badania okulistyczne postawiły pierwsza diagnozę - retinoblastoma czyli zlosliwy guz oka. Mały miał tydzień i jechał karetka do Warszawy czd. Tam na szczescie okazało się ze to "tylko" małoocze,zaćma i zmętnienie rogówki- kumulacja raz na milion.8 tygodni dostawał zastrzyki z heparyny. A my się modliliśmy o jego życie. Walczyłam o laktacje.. udało mi się przez dwa miesiące. Przez poziom stresu uważam, że to cud, że udało się chociaż tyle. Od tej "super" znajomej usłyszałam że zabijaj własne dziecko dając mu modyfikowane mleko. A i jeszcze jestem wyrodna matka bo zaszczepilam synka... co więcej... planuje to szczepić przeciwko meningokokom bo mąż jako ratownik w pogotowiu ma kontakt z różnymi paskudstwami. Nie ważne, że szukaliśmy pomocy w najróżniejszych ośrodkach medycznych, że staramy się żeby nasz synek mógł rozwijać się normalnie pomimo tego, że nie widzi na chore oczko i czeka nas kilka poważnych operacji... A w jej oczach jestem matka gorszego sortu bo nie robiłam tak samo jak ona. Ja nie uważam się ani za lepszą, ani za gorszą matkę i nigdy by mi nie przyszło to głowy żeby krytykować za jej wybór przecież każdą z nas chce jak najlepiej dla tego maleńkiego cudu trzymanego w ramionach.

    OdpowiedzUsuń
  21. Oglądałam wczoraj program, coś o posiadaniu dzieci i pomocy państwa.. I padło pytanie dlaczego tak trudno decydujemy się na więcej niż jedno dziecko... I jedna pani powiedziała, że m.in przez to, że nasze chore społeczeństwo we wszystko się wtrąca. Koleżanka, sąsiadka, ciotka, mama, teściowa... Itd. Ja jestem młodą mama ale subtelnych komentarzy słyszałam mnóstwo o karmieniu piersią, że za długo bo już ma rok, że nie sika do nośnika a już taki duży, że po co mu smoczek, nie dawaj słodyczy... Czasem ręce opadają od tych dobrych rad. Czasem wątpię czy jestem dobrą mamą. Na szczęście szybko o tym zapominam

    OdpowiedzUsuń
  22. Życzę Ci dużo siły i zdrówka dla Synka. A znajomą zamień na nieznajoma.

    OdpowiedzUsuń
  23. Niektórzy mają czepialstwo wyssane z mlekiem matki. Nie ma co się tym przejmować.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.