Ja piję, ono pije, pij i ty!

sobota, 11 października 2014

Zawsze wolałam wodę niż słodkie napoje,
to samo od początku wpajałam moim dzieciom.

Dwie-trzy zgrzewki tygodniowo idzie u nas,
jak...woda.

Pieniądze na wodę wydajemy strumieniami.

Określenie twarda woda, czy kamień w wodzie były dla mnie czymś nierealnym.
Woda z kranu nadawała się do picia? To ją piłam,
chociaż czajnik do gotowania obrastał kamieniem.


Postanowiłam sprawdzić, co jaki czas muszę się owego kamienia pozbywać.
Za szybko.
Po niecałych dwóch tygodniach znów odkamieniałam.


Pierwsza myśl:
-co my właściwie z tą wodą pijemy?
Druga: muszę kupić filtr.

Niesamowitym zbiegiem okoliczności był prezent ze spotkania B(L)OGIń.


Po miesiącu intensywnych testów jestem gotowa do wniosków:

- herbata , zioła, kawa, zupy mają znacznie lepszy smak
- można pić bezpośrednio po przefiltrowaniu
(pijemy całą rodziną)
-nadal nie ma oznak kamienia w czajniku
-oszczędzamy na wodzie butelkowej


Powyżej test pierwszego dnia :

-w szklance z lewej strony odstana woda z czajnika przed filtracją
-w szklance z prawej strony odstana woda z czajnika po filtracji.
Zdjęcie nie wymaga komentarza-mówi samo za siebie.

Jakość tego, co pijemy bardzo się polepszyła 
Wszytko dzięki czajnikowi z filtrem Dafi.

Gdy patrzę na porównanie mętnej wody przed filtracją
wiem, że już zawsze będziemy filtrować.

Co i wam szczerze polecam.

Jaką macie wodę?
Pijecie filtrowaną czy nie?

10 komentarze

  1. Powiem tak od wczoraj testuje intensywnie i sama sie zaskakuje tym co odkrywam ale o tym juz wkrotce na moim blogu 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem na TAK. Świetna sprawa z tym filtrem, używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest jeszcze lepszy patent tj. Filtr odwróconej osmozy... Zakłada się go pod zlewem i koło kranu masz jeszcze dodatkowy kranik z krystaliczną wodą. Koszt jakieś 300 zł za podstawowe modele ale naprawdę warto. Pozdrawiam MARIA

    OdpowiedzUsuń
  4. Wodę u nas piło się zawsze. Oczywiście najlepsza była u babci na wsi ze studni. U rodziców piło się kranówkę, tata pracował w wodociągach, więc wiedział co pijemy. Obecnie mamy filtr z odwróconą osmozą. Bez butelki wody nie wychodzimy z domu. Pozdrawiam Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  5. Od niedawna filtrujemy wodę w dzbanku Dafi i faktycznie - było warto!

    OdpowiedzUsuń
  6. My pijemy wodę cały czas, obliczylismy jakis czas temu ze miesiecznie na wode mineralną wydajemy 150 złotych. Kupilismy britę i jestesmy zadowoleni:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakaś akcja jest, że na połowie blogów filtrowana woda?

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaczęliśmy filtrować wodę gdy 5 lat temu w domu pojawiło się dziecko. Najlepiej ten efekty widać choćby nad sterylizowanych butelkach - nie są białe :) Po 5 latach jestem tak przyzwyczajona, ze ciężko mi wypić herbatę u kogoś kto wody nie filtruje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wieczorem nadrobiłam kilka zaległych postów. Ten też przeczytałam. Czajnik Dafi i zestaw filtrów zamówione :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.