ROZWÓD? NIE, DLA DOBRA DZIECI...

piątek, 31 października 2014
DDA

         Małżeństwo to ważna sprawa, nabiera prawdziwej powagi, gdy pojawią się dzieci.Rodzina.
On, ona, potomstwo, może pies lub kot-pełnia szczęścia.Czy u każdego? Jednym z największych dramatów rodzin jest alkoholizm. Za zamkniętymi drzwiami rozgrywają się sceny, których nie chcesz widzieć. Mimo , iż słychać głosy za ścianą, udajesz, że nie słyszysz. Ignorujesz skromne ubrania dzieci i podbite oko sąsiadki. To nic, że policja jest tam stałym bywalcem na interwencjach, jeśli sprawa po latach trafi do sądu nie znajdzie się nawet jedna osoba, która będzie zeznawać.

Rodzina pozostaje sama sobie. Dzieci rosną, zaczynają rozumieć, że coś jest nie tak.  Widzą zdrajcę, który zabiera spokój domowi-alkohol. (Jaki alkohol? Najtańsze wino pite ze szklanki po musztardzie). Błagają matkę, by się rozwiodła, ona zastraszona trwa w tym związku.  Bo co ludzie powiedzą?

Pije, bije, ale jest...

Co jeśli najwspanialszym okresem z dzieciństwa jest pół roku odwyku ojca z dala od domu? Sztuczne podtrzymywanie iluzji zwanego rodziną. Namiastka życia, wegetacja. Strach, płacz, krzyk... Do ilu dramatów dochodzi z powodu uzależnień? Ile kobiet godzi się na dręczenie latami siebie i swoich dzieci? Rozwód? Nie, bo co ludzie powiedzą? Dzieci są tylko dziećmi, mając rodzica alkoholika dorastają zanim skończą 5 lat. Nie wierzysz? Uwierz.

Sen u takiego dziecka się spłyca, staje się czujne, potrafi poruszać się bezszelestnie, staje się niewidzialne dla otoczenia. Najlepszą zabawa jest rysowanie.Dlaczego? Bawi się, ale nie drażni nikogo. Może jeśli będzie bardzo grzeczne to dziś będzie inaczej. Przecież widuje inne dzieci na spacerach z  rodzicami. Są uśmiechnięci, zadowoleni. W tej rodzinie pod budką z lodami mama nie wylicza ostatnich groszy na jedną gałkę do podziału z bratem

....

Święta nie są szczęśliwym okresem. Cicho, szybko, bez prezentów, jeśli jakiś jest to praktyczny (rajstopy, podkoszulek), ale w ukryciu. Opłatek...jak się nim dzielić? Ona w tym trwa, bo co ludzie powiedzą?  Dzieci wiedzą, że rozwodu nie będzie, matka nie ma na to siły. Marzeniem jest dom dziecka... Dorastają, wyprowadzają się. Matka zostaje z tym sama, zbiera się na odwagę, rozwodzi się. Lata gehenny odznaczają na niej piętno, smutek w oczach z powodu zmarnowanych lat widać z daleka. On umiera sam, zapija się.  Nikt nie jedzie na pogrzeb, nikt grobu nie odwiedza...

*historia prawdziwa
                                                                   
                                                                  Podobny artykuł
                                                                    DDA rodzicem

                                                       Polub, chcesz pogadać? Napisz.
                                                     

Spotkanie blogerek-Inowrocław.

piątek, 31 października 2014

Inowrocław kusił od dawna,
jednak wciąż brakowało czasu żeby pojechać.
Spotkania blogerek są motorem napędowym do odwiedzania miejsc w Polsce,
w których jeszcze nie byliśmy.
Dlatego z takim entuzjazmem zapisałam się na spotkanie.

Od początku wszystko szło pod górkę,
łącznie z moją pamięcią, gdyż Ala musiała mnie przywołać do
zadeklarowania się co mam zamiar zjeść na obiad.
Wyboru  dokonałam w ciemno i okazał się strzałem w dziesiątkę.
Ale nie uprzedzajmy faktów.

W piątek 24ego doszłam do dramatycznych wniosków,
gdy odkryłam, że zrobiło się zimno, 
a ja NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ!!!
Tragedia każdej z kobiet mierzona w czeluściach pięciu 
przepełnionych szaf.

Dla lepszej kondycji i świeżego wyglądu
najmłodsza z córek postanowiła umilić nam noc 
i średnio co godzinę dawała koncert.

Od 5tej rano, gdy postanowiła wreszcie zasnąć, 
a my rozpoczęliśmy przygotowania do podróży.

Po przejściu obok lustra musiałam zażyć kropli na serce, gdyż położenie się 
z mokrymi włosami nie było dobrym pomysłem
i już od bladego świtu przyprawiłam samą siebie
o stan przed zawałowy.

Czy udało mi się wybrnąć z opresji barku odzienia oraz fryzury oceńcie sami ;)
(mam do siebie sporo dystansu, także krytykę walcie śmiało).


Obie organizatorki Ala i Patrycja zaprezentowały bardzo wysoki poziom.
Dopieszczenie nas szczegółami, magiczna kawiarnia  Jawa i Sen Cafe zapraszała na dłuższy pobyt
wystrojem i pyszną kawą (niestety z powodu żołądka musiałam ograniczyć się do jednej przy torcie),
Goście specjalni  Studio Figura ; koszulove.com oraz Good Look zapewnili nam 
świetną zabawę, która była miła odmianą i zaskakującym elementem spotkania.
Misako wyjaśniała nam co robić, by nie łamać prawa prowadząc akcje na blogu.

Wsparłyśmy również 

FUNDACJA FENIKS ANNY BOROWIAK

(serdecznie zapraszam do zapoznania się z sytuacją podopiecznych fundacji,
do przekazania informacji o fundacji i wsparcia.
Serdeczne podziękowania za dary losu.





Z tego miejsca muszę powiedzieć, że też cię Alu kocham.






















SPONSORZY :

Gaga Magazyn || Art Dash || Moncziczi || BabyOno || Wydawnictwo OVO || Infopaski || Asica tworzy || Lansinoh Poland || Love Me Green || AllBag || Topgal Polska || Fandoo || Kreatywna Igiełka || Oillan || SlippersFamily || HandMade Kasi || MMZ by WerkArt || Sova || Humpty Dumpty Room Decoration || Mamine.pl || Beztroska || Mały Artysta || OTIEN || BEDO || Loli-Pop || coolkishop.com || PartyLite Polska || OlivoCap || A ja to pierniczę. || Biały Jeleń || Pradelle || Pollena Ostrzeszów || Sklep Internetowy CRAZY KIDS || majunto || Popielewska Style || Cottonove Love || Emiludek || CM like a bird || Galeria Paratiisi || edukatorek || Karo Deco || Laura Conti || Molowiak arts and crafts || Greendeco || LULI || Gadżeciak || Kimita Handmade || looli || Koralikova || Galeria Księżyc || Krówkowy Świat Tyldzi || Kiddostate || Bourjois Polska || Papillon || Bibabu || Esmay || Friends with Glasses || Diabełkowe Twory || Ohmama – inspiracje mamy || Prima Coccolonee || Molli || Muralliowo || La apashka || BeFreeDesign || Moonlight || Blush & Malina || SzareLove || IgiBu || Szydełkove Mamollove || wear my BELLE || Beaba Polska || Bobomio.pl || Pierre Rene || Pomponove || Malynovo || Maszkownia || Lilifranko || Matopian || BOBOcraft || Mammamia || MANO Pracownia || Skarby Amelii || Pracownia Artystyczna Uszyjmisie || PAT & RUB || Zakręcone Błyskotki || Matkamaga || Sklejaki || Galeria Bajka Biżuteria Sutasz

Spotkanie ciekawe, na bardzo wysokim poziomie,
w atrakcyjnym miejscu,
wielkie brawa dla organizatorek.
Jedyne do czego mogłabym się przyczepić
to pogoda ;).
Czekam na kolejne.


Już za kilka dni rozpocznie się cykl konkursów,
w których będziecie mogli wygrać fajne rzeczy
(akcesoria dla maluszków, biżuteria i....)
ktoś czeka?

5 typów ludzi, który i ciebie irytują.

czwartek, 30 października 2014

Wszystkowiedzący despota.
Nigdy nie da ci dojść do słowa
choćbyś miał rację i tak tego nie udowodnisz-zarzuci cię potokiem swoich.
Jakiekolwiek próby odezwania się są z jego strony
tłamszone w zarodku.
Bezwzględny w swych wypowiedziach na każdym kroku
pokaże ci, jaki jesteś wobec niego malutki.
Jeśli będziesz usiłować mieć odmienne zdanie
on i tak narzuci ci swoje.


Pępek świata.
Ma dużo do powiedzenia,
nie interesuje go co mówią inni,
zasypuje cię informacjami o swoim życiu,
oczekując achów i ochów na swój temat.
Jest portierem, ale mógłby być prezesem.


Wolna Europa.
Zanim powiesz cześć dowiesz się kto jest w ciąży,
z kim zdradza męża, czyje dzieci zdobyły punkty na zawodach,
że sąsiad to największy buc pod słońcem,
ruda Kryska z warzywniaka ma syna złodzieja,
Józek z którym chodziłeś do szkoły chleje na umór,
doktorowa cierpi na zaparcia,
o on jakoś tę biedę klepie.
Chętnie wysłucha co u ciebie
i zanim odejdziesz sąsiadka już dowie się o twoich hemoroidach.

Ponurak.
Brak poczucia humoru powinien być karany.
Przyjdzie taki, wszystko bierze na poważnie,
nie rozumie aluzji.
Dziwi się radością innych komentując ją
brakiem powściągliwości
i nieodpowiednim zachowaniem.
Poukładany, wszystko od do,
spontaniczność innych jest przez niego brana jako objaw choroby psychicznej.


Szczęśliwy.
Na jego widok masz odruch wymiotny,
zadowolony z życia, pracy, rodziny.
Jeździ 20 letnim autem, a micha mu się cieszy jakby
był to skarb.
W każdej sytuacji znajduje dobre strony,
nie zamartwia się na zapas,
cieszy się drobiazgami.
Irytacja jest mu całkowicie obca.
Lubi wszystkich, choć bez wzajemności.
Jak można sympatyzować z kimś kto nie obrabia nikomu dupy,
cieszy się z sukcesów znajomych i zawsze jest skory do pomocy?

Wiesz już którym typem jesteś?
A może jakiś dopisze?

lego duplo-kreatywne warsztaty

środa, 29 października 2014

Zaproszenie na kreatywne warsztaty wywołały u mnie duży uśmiech.
Dlaczego?
Lego zna każdy,
zdecydowana większość z nas również lego duplo.

Jako matka trójki dzieciaków mam w domu pudła pełne lego,
niektóre z nich pamiętają jeszcze czasy mojego dzieciństwa
(czy macie zabawki, które mają grubo ponad 25lat i nadal wyglądają, jak w dniu zakupu?).

Za moich czasów były tylko klasyczne,
ale moje dzieciaki mogły już cieszyć się tymi dla maluchów.
Odpowiednio dopasowanymi do małych rączek, w atrakcyjnych kolorach
(niezwykła radość sprawiają nadrukowane buźki, oczy, kurczaki, czy nietoperze)
oraz zwierzątkach pasujących do wszystkich klocków.

Znamy, kochamy, budujemy,
dlatego też Mela już dwa dni wcześniej pytała:
"kiedy na kjocki?".
*tłumaczenie-kiedy na klocki

Miejsce warsztatów starannie dobrane do okoliczności.
Kącik dydaktyczny dla nas,
sale zabaw dla dzieciaków, animatorki dzielnie dotrzymujące kroku dzieciakom,
wspaniałe jedzenie (z tego miejsca mąż potwierdza najgłośniej i na samą myśl wzdycha z sentymentem),
atmosfera, koleżanki blogerki
i rodzynek kolega bloger
oraz oczywiście tajemna wiedza,
która mogę się z wami podzielić.

Kreatywne warsztaty lego duplo pozwoliły na odnalezienie w sobie dziecka,
zobaczenie rzeczy prostych w sposób prosty
oraz obudzenia wyobraźni w świecie kształtów i kolorów.

Dzieci poznają świat każdym zmysłem,
czerpią z nas wzorce
i jeśli zapomnimy  o tym, że zabawa może być po prostu przyjemna,
skażemy je na smutne życie pełne obowiązków i nakazów.

Jaka powinna być zabawa okiem rodzica?
Bezpieczna i edukacyjna.

A okiem dziecka? Po prostu fajna.

Dlatego pozwólmy dzieciom czerpać radość z dochodzenia do czegoś małymi kroczkami,
bez nachalnego pchania ku kolejnym rozwiązaniom,
ani podcinaniu skrzydeł przedwczesnemu chwaleniu.




Każdy rodzic musi pamiętać:

1. Nie każda zabawa musi być edukacyjna.
2. Zabawa ma być przyjemna dla Ciebie i Twojego dziecka.
3. Masz prawo nie mieć ochoty się bawić.
4. Nie zawsze musisz być w zabawie przewodnikiem.
5. Podążaj za swoim dzieckiem, a zaprowadzi Cię w świat, którego nie znasz.
6. Nie wartościuj zabawy, ciesz się nią.
7. Nie porównuj z innymi, Twoja zabawa wypływa z Ciebie i dziecka.
8. Odkryj w zabawie marzenia i potrzeby swojego dziecka.
9. Pozwól dziecku na nudę!
10. I nie zapominaj, że "w każdym człowieku jest ukryte dziecko, które chce się bawić" (F. Nietzsche). 

Tym dekalogiem kreatywnej zabawy przywitała nas nas
 psycholog dziecięca i redaktor naczelna magazynu Gaga
Małgorzata Ohme 




Podstawowym błędem, który popełniałam przy całej trójce dzieciaków, był nadmierny zachwyt , 
gdy coś im się udało. Teraz wiem, że zamiast piać z radości i rozpływać się w pochwałach należy tak skomplemetnować dziecko, by zmotywować je do dalszego działania.

Z tego miejsca przyznałam się do prawie 18lat błędów wychowawczych,
jednak mam jeszcze szansę przy młodszej dwójce naprawić to.

Jak okazało się najlepszą formą edukacji dla nas rodziców okazała się zabawa,
której ochoczo się poddaliśmy.

Odgrywanie ról, analiza zachowań oraz omawianie zabawy
to ciekawe i pouczające doświadczenie.

Klocki lego duplo to nie tylko elementy do składania.
To kopalnia pomysłów, którą może ograniczyć tylko wyobraźnia.
A ta, jak wiemy lego duplo tylko rozbudza.

Nawet 1,5 roczne dzieci mogą tworzyć budowle,
gdyż wielkość klocków pozwala na idealne dopasowanie do rączek.
Dla nas spięcie dwóch kloców to żadna zabawa, dla małego dziecka to
krok milowy w jego rozwoju.

Połączenie dwóch oddzielnych elementów daje mu
nieograniczone pole do rowoju
(budowli oraz własnego).

Lego duplo dają możliwość  rozwijania zdolności manualnych,
poznawania kolorów i kształtów,
pobudzają wyobraźnię i stymulują  rozwój dziecka.

Jak słusznie zauważyła mama Marleny 
rodzice powinni działać intuicyjnie, 
a takie właśnie są klocki lego duplo.

Nie musimy uczyć dziecka, jak budować dom,
ono samo do tego dojdzie i  zaskoczy nas tym,
jak szybko.

Zdarza się, że  nudzicie się czasem podczas zabawy z dzieckiem?
Spokojnie, nie oznacza to bycia złym rodzicem.
Nuda jest naturalna,
wręcz wskazana-uruchamia  wyobraźnię
pobudza kreatywność.


Wielkie umysły rodzą się nie tam, gdzie pcha się je na siłę do celu,
tylko tak, gdzie im się nie przeszkadza.

Tu filmik dla przykładu, co się dzieje, gdy dzieci zostawi się na chwile same.




Wypatrujcie konkursu, w którym do wygrania będzie zestaw klocków lego duplo.
wpis powstał w wyniku współpracy z lego duplo

Najlepsze teksty, jakie możesz usłyszeć mówiąc o kolejnej ciąży.

wtorek, 28 października 2014

Dziecko-słodka, cudowna istota.
Wyczekana, upragniona, ale czy dla każdego?
Zdarzyło się komuś z was usłyszeć bądź być świadkiem dziwnego zachowania na 
cudzą ciążę?

Oto kilka przykładów reakcji na radosną nowinę.

Znów chce ci się babrać w pieluchach?
Jasne, przecież to główny cel jaki obieram sobie,
gdy zachodzę w ciążę.
Pieluchy-największy dramat przyszłych rodziców .
Pranie ich na tarze, gotowanie, rozwieszanie,
nic tylko babranie się w nich po pachy ;).


Wpadliście?
Mając już dwoje dzieci powinien człowiek się cieszyć i na tym poprzestać.
Każda forma próby powiększenia rodziny 
spotyka się ze współczuciem i podejrzeniem o wpadkę.
Oczywiście-kto normalny planuje dzieci?


Co na to twoi rodzice?
-yyy... nie pytałam o zgodę...
Serio? Serio, takie pytania padają.
A co im właściwie do tego?
Nie mam 16lat, jestem niezależna finansowo,
nie proszę nikogo o pomoc. Co rodzicom do moich dzieci????


Jak wy sobie dacie radę?
Usiądziemy i zaczniemy płakać!
A jak do tej pory dawaliśmy?
Żadne instytucje nas nie utrzymywały i i teraz nie będą musiały.

Jak to ogarniesz?
(Jak to jak?
Powszechnie wiadomo, że matkom wyrastają dodatkowe dwie pary rąk,
powiększa się metraż mieszkania, rozciągają szafy
A kreatywność wzrasta do poziomu hard.)
-nie wiem, jakoś będę musiała ;)

Na co wam tyle dzieci?
Ponoć dzieci i szklanek nigdy za dużo, 
ale jednak ilość dzieci nurtuje niektóre egzemplarze.
My nie mamy na względzie niżu demograficznego,
nie lękamy się o emerytury (tu akurat mamy pewnik-gówno dostaniemy),
po prostu mieliśmy marzenie i pragnienie, które się spełnia.


Spotkały was niedorzeczne reakcje na ciążę?
Dzielcie się nimi.

*rysunek nie jest moją własnością, pobrany z internetu

Wybitna osoba w projekcie DZIECKO NA WARSZTAT.

poniedziałek, 27 października 2014

Projekt "Dziecko na warsztat" w tej edycji wyrusza w podróż,
rozpoczęliśmy lokalnie, ale jeszcze nie odjeżdżamy daleko,
nadal w Polsce.
Tym razem tematem jest znana-wybitna osoba.

Nie zastanawiałam się nawet chwili, 
zarówna ja, jak i dzieciaki wiedzieliśmy o kim będę pisać.
Osoba, którą wam przybliżę to nie tylko wspaniała rzeźbiarka, 
wielka patriotka,
ale też wspaniały człowiek o wielkim sercu.
Wrażliwa na los innych,
miłośniczka zwierząt, kochająca koty.

Niech dzieciak umrze-selekcja naturalna!

środa, 22 października 2014

Od wczoraj kocioł myśli spowodował jeden z komentarzy pod moim wpisem o karmieniu :

"zwolenniczkom butelek, które miały mleko i wszystko było w porządku życzę aby urodziły w buszu same na pustkowiu , bez dostępu do butelki. Popieprzyło się w głowkach. Kiedyś nie było nawet butelek. Matka nie miała mleka, to karmiła mamka. Nie było mamki, dziecko umierało. Koniec. Nie potrafisz poradzić sobie z dzieckiem, nie miej ich. Selekcja naturalna. Następny nieudacznik taki jak ty spłodzi następne byle co."
podpisu brak-anonim

Nie wiem, czy to jakaś nawiedzona eko mama,
czy  psychopata dla rozrywki poczytujący blogi parentingowe
siejący w nich zamęt i oburzenie.

Od wczoraj prześladuje mnie myśl, 
że każdy może przeczytać mojego bloga,
zinterpretować wpis, zeszmacić słownie innych,
opluć, wyzwać, skopać i nasrać na głowę.


Ogarnął mnie strach..


Kobieta nie może mieć prawa wyboru wyboru, czy chce mieć dzieci, czy nie
lub

Gdy już jednak ma potomstwo zaczyna się nagonka
na to w jaki sposób ma karmić.
Jeśli z takich czy innych pobudek zdecyduje się na mm,
od razu pojawią się głosy potępienia.

Po lawinie pytań:

-dlaczego to dziecko nie ma czapki?
-nadal w pieluchach?
-długo jeszcze zamierzasz karmić?
(tu się przyznam sama zadaję to pytanie koleżankom)
-jak to JUŻ nie karmisz?
-znów karmisz?
-może głodny?
-czekoladę dajesz?
-smoczka ssie?
-pozwalasz na ssanie palca?
-podajesz parówki?
-jadacie w mc donalds???
-jak to nie chodzi na angielski, chiński, francuski, włoski, 
karate, balet...?
-po co dręczysz dziecko zajęciami dodatkowymi?
-znów pozwoliłaś dać antybiotyk?
-homeopatycznie? chcesz dziecko wykończyć?
-dlaczego to dziecko znów siedzi przed komputerem lub tv?
-czego się drze pod blokiem?
-nosisz w chuście? wygodnie dziecku?
-nosidełko? na pewno złe
-po co kupiłaś tak drogi wózek?
-jak to buty na zimę za 200zł? w dupie ci się przewraca,
dziecko zaraz wyrośnie!
-czemu znów płacze? nie umiesz uspokoić?
-co z ciebie za matka?
Zaczynasz mieć wątpliwości, 
co do własnym kompetencji.


Wtrącamy się w życie innych, włazimy z buciorami, 
narzucamy własną wizję świata, 
a potem mamy do siebie pretensje, 
że inni robią dokładnie to samo.

Subtelnie lub brutalnie,
ale TO SAMO.

Anonimie, w sumie to dziękuję ci za ten komentarz,
otworzyłeś mi oczy .
Absolutnie się z tobą nie zgadzam,
mamy udogodnienia, postęp, technikę,
szczepionki, które chronią przed dziesiątkowaniem przez zarazy całych miast,
dostęp do wiedzy, mediów.
Mamy prawo wyboru i to jakiego dokonamy
to nasza sprawa.
Wiesz dlaczego? Bo życie każdy ma jedno i nikt za niego go nie przeżyję.

Żyj i daj żyć innym.

Do tekstu wróciłam po wpisie

*zdjęcie to główki z czekolady
projekt Annabel de Vetten

frustracja rodzica

sobota, 18 października 2014
Zdecydowana większość rodziców wchodzi w ten stan zwany "bez kija nie podchodź!". Spowodowany on jest bezsennymi nocami (tu skuteczne sposoby jak zarwać nockę), zrywaniem się z bladym świtem w niedzielne poranki, próbach ignorowania wrzasków i kłótni potomstwa oraz braku chwili CISZY.

Stan ten może przybierać ostre postacie w dni wolne od placówek edukacyjnych, łagodnieje natomiast w poniedziałkowe poranki, gdy z radością podąża się do kieratu zwanego pracą.


Wszelkie próby zaradcze spełzają na niczym. Im fajniejsza zabawę wymyślisz swojemu potomstwu tym ono głośniej się tym ekscytuje. Migrena oczywiście nie pomaga w tworzeniu marginesu tolerancji tego procederu.


We frustrację popadają miłośnicy porządku. Zdanie sobie sprawy, iż TEN czas, gdy dom lśnił czystością, czytana książka leżała spokojnie odłożona na stoliku, a ulubione świeczki zawsze gościły na ławie już nigdy nie powróci.  Lęk przed sprzątaniem nie pomaga.


Piękne kwiaty, hodowane latami nagle zaczęły kurczyć się w sobie. Stały się ulubiony obiektem zainteresowań potomstwa i kota. Filiżanki  tłuką się z prędkością światła, ciasteczka i czekoladki do kawy znikają same, a bita śmietana i lody chyba wyparowują.


Zjawiska te przybierają na sile, podczas chwilowej nieuwagi rodziców, pod ich nieobecność i oczywiście  zwiększają intensywność zawsze tuż przed wizytą gości (ty też świecisz oczami podając resztki popcornu w plastikowej misce?-salaterki wytłuczone oczywiście).


Przemocy domowej doświadczają nie tylko rośliny, o czym pisałam tu. Na wieczne tłumaczenia: to mała mi to zrobiła znajomi zaczynają tylko kiwać głowami, a myślą: chłop ja bije.


Wieczór relaksu przy lampce czy dwóch wina, miło zapowiadający się w pościeli,. która kosztowała pół wypłaty... lepiej takie wspomnienia zachować w pamięci, bo nagle okazuje się, że relaks to minutowy prysznic, a pościel służy dzieciom, jako namiot.


Permanentne robienie sobie kreciej roboty chyba wpisane jest w naturę rodzica. Takie hobby: urabianie się po łokcie, przy jednoczesnym dokładaniu sobie pracy.

Jakiekolwiek planowanie mija się z celem. Rodzice musza żyć spontanicznie i bezmyślnie, jakakolwiek myśl o urlopie lub wypadzie na weekend powoduje od razu u potomstwa temperaturę, katar, biegunkę...pełen pakiet antywyjazdowy.


Brak gorącej kawy (tu powody nie picia jej) przy jednoczesnym braku czasu na nią. oddalające się marzenie o samotnym wyjściu do kawiarni.


Chcesz popaść w większa frustrację? Pomyśl o więcej niż jednym potomku, w sumie to inni za ciebie pomyślą.


Diagnoza: pełna frustracja.
Pomysły na leczenie:brak.

owoce do krojenia

piątek, 17 października 2014

Dzieci uczą się poprzez obserwacje i naśladowanie.

Mela bardzo chętnie pomaga w kuchni.
Jej zapędy do używania noża były tak silne,
że kupiłam owoce do krojenia.

Bezpieczny nożyk pozwala jej na pomoc w kuchni
oraz
przygotowanie tacie sałatki owocowej.

Owoce do krojenia są nie tylko ciekawa zabawką.
Posiadają walory edukacyjne
(jednak nie tylko dobra zabawa).

Czego nauczyła się Mela:
-dopasowania dwóch jednakowych połówek do siebie
-nazw owoców
-prawidłowego trzymania nożyka
-krojenia
- kolorów.

Owoce są dostępne w opcjach plastikowych i drewnianych.
Niewątpliwa zaletą drewnianych jest ich trwałość,
jednak dla bezpieczeństwa wybrałam plastikowe
(Mela bawi się nimi wspólnie z koleżanką i przy drewnianych
mogłoby dojść do uszkodzenia którejś dziewczynki
-mamy bliźniaków zrozumieją).


Cenowo wyglądają podobnie
ok 30-40zł.
Nasze kupiłam w auchan
(owoce do krojenia dostępne są w większości sklepów z zabawkami,
w marketach,
na allegro, w ikea).


To kolejna zabawka, którą kupiłam bardziej dla siebie niż Melki,
Dlaczego?
Gdyż ona ma wrażenie, że pomaga mi w kuchni,
a krojąc swoje owocki nie przeszkadza mi ;).


Plastikowe owoce:
-lekkie
-kolorowe
-bezpieczne podczas uderzenia
-nietrwałe (podczas próby jedzenie jeden został zgnieciony).

Drewniane owoce:
-cieszą oko
-ładnie wykonane
-trwałe
-można nimi nabić guza.

Obie opcje zapewniają świetna zabawę.
Które wybierzecie dla swoich dzieci?