Plasma car-tu zaczyna się przygoda.

wtorek, 30 września 2014


Trzy żywioły w domu.
Troje dzieci z ogromnymi temperamentami.

Wypatrzyłam idealną pomoc w rozładowaniu ich energii.
Filmiki na you tube tylko podsyciły chęć posiadania  
pojazdu o kosmicznym wyglądzie.

Potem zrodziły się w głowie pytania:
-czy to bezpieczne?
-czy dzieciaki sobie z nim poradzą?
-czy działa tak, jak go pokazują?

Wątpliwości rozwiały się same, tuż po tym,
jak odjechał kurier, który dostarczył przesyłkę.

Jeździk nie dotarł do mnie w całości,
musiałam go złożyć, 
ale skoro sobie poradziłam,
to każdy również temu podoła.

Złożyłam go będąc z dzieciakami na podwórku.


.
Jeździk Plasma-car 
daje im możliwość bezpiecznej zabawy na świeżym powietrzu.
Zapewnia on szybka jazdę jednocześnie dając poczucie bezpieczeństwa
Konstrukcja kółek pozwala na zawracanie w miejscu,
co regularnie wykorzystujemy.




Niewątpliwą zaletę jest brak zewnętrznego zasilania,
porusza się on tylko za pomocą lekkiego poruszania kierownicą.

Kiedy za oknem plucha, dzieciaki się nie muszą nudzić.
Dom zamienia się w tor jazdy.


Filmik "mama stop"

oraz

Oczywiście, żeby sprawdzić dokładnie stabilność oraz bezpieczeństwa
sama musiałam trochę pojeździć.
Co widać na filmiku.
Mama też jeździ.


Plasma car to zabawka na długie lata,
nie znudzi się, a podsyci tylko chęć doskonalenia umiejętności jazdy.
Polecam każdemu rodzicowi,
to idealny prezent na każdą porę roku.


Do kupienia w Sklepie Przygoda

Najstarszy modrzewiowy kościół na Mazowszu.

poniedziałek, 29 września 2014
Od ośmiu lat jestem mieszkanką wsi Chynów
/powiat grójecki, województwo mazowieckie/.

W tej cichej, spokojnej miejscowości jest obiekt wart obejrzenia i poznania.
Kościół p.w. Świętej Trójcy




Informacje o parafii /Wikipedia/
Parafia Świętej Trójcy w Chynowie – parafia rzymskokatolicka w Chynowie. Należy do dekanatu czerskiego. Obsługiwana przez księży archidiecezjalnych.
Parafia została erygowana w 1434. Obecny kościół parafialny, drewniany pochodzi z XVII wieku. Parafia otrzymała rolę i dziesięciny z folwarku w Chynowie, Krężelu i Woli Chynowskiej.
Na cmentarzu kościelnym znajduje się późnogotycka płyta z datą 1500 – dziekana warszawskiego Bartłomieja z Belska[2]. Pierwsza pisana wzmianka o kościele jest w dokumentach archidiecezji poznańskiej z 1513. W 1533 plebanem był Kilian (wcześniej był rektorem w Warce). W 1576 do parafii doszły wsie Wola Piekut i Przekory. W tym czasie wszystkie wsie w parafii Chynów należały do rodziny Szeligów Chynowskich i Rogalów Łoskich. Jeden dział we wsi Przekory należał do Mikołaja Leśnowolskiego (herbu Pierzchała).
W latach 1566–1603 plebanem w Chynowie był Andrzej Dąbrowski, który był również plebanem w Sobikowie a od 1593 był poznańskim kanonikiem gremialnym. W 1603 parafia Chynów należała do diecezji poznańskiej (archidiakonat warszawski) – dekanat warecki. W czasie wizytacji biskupa poznańskiego Wawrzyńca Goślickiego stał tu drewniany kościół pod wezwaniem św. Trójcy z dzwonnicą, świeżo odnowiony w 1602 przez właścicieli Chynowa – Bielskich.
Plebania miała dochody z folwarku w Chynowie oraz dziesięciny ze wsi Piekut, Krężel, Chynów, Wola Chynowska i Przekora. W parafii działała szkoła której rektorem był Szymon z Drwalewa a kantorem Franciszek z Chosny. W 1828 Car Mikołaj Iprzekazał część dóbr królewskich Skarbowi Królestwa Polskiego. Do Ekonomii rządowej (siedziba w Potyczy) należały m.in. folwarki: Wola Chynowska, Krężel i wieś Chynów.
Po ostatnim rozbiorze Polski parafia Chynów znalazła się w nowo powołanej diecezji warszawskiej a w 1881 należała do dekanatu grójeckiego obejmującego 30 parafii (powiększonego o parafie z dawnego dekanatu wareckiego).

Dla Gaby poznanie historii kościoła, w którym jest co niedzielę
jest szczególnie ważne,
gdyż w maju po raz pierwszy pójdzie do komunii.

Wpis zrealizowany w ramach Projektu Dziecko na Warsztat.

Zapraszam również na pozostałe blogi



10 rzeczy, których ci nie wolno, gdy jesteś rodzicem.

sobota, 27 września 2014

Jeżeli jesteś rodzicem pewnych rzeczy po prostu nie możesz robić.
Na początku popełniasz kilka błędów, ale 
z czasem uczysz się czego absolutnie ci nie wolno:

1. PLANOWAĆ.

Wpadając na szalony pomysł zaplanowania zakupów/wyjazdu, czy wyjścia do kina 
z góry skazujesz się na nie powodzenie.
Przed wyjściem dziecko dostaje biegunki, temperatury, wymiotuje itd.

2. POMYŚLEĆ, ŻE SĄ ZDROWE.

Maleńka myśl przebiega przez głowę:
"tydzień zdrowe, chowam syropy i nebulizer".
Zanim zdążysz odkurzyć półkę po nich, widzisz smarki do pasa,
 a kaszel nie daje spać w nocy.


3. KILKA DNI WCZEŚNIEJ WSPOMNIEĆ O WYJEŹDZIE LUB ODWIEDZINACH.

Raz możesz popełnić taki błąd,
wiesz już, że to wiel..błąd.
Zanim dojedzie do odwiedzin masz ich dosyć,
dziecko truje ci dupę od świtu do nocy:
"a kiedy?, a długo? czy to dziś?"
Po czymś takim potrafisz dochować każdej tajemnicy.

4. LICZYĆ NA MAŁE CO NIECO.

Cały dzień myślicie o sobie,
słodki sms, mały przytulas, plany na wieczór.
oczywiście twoja mała antykoncepcja już wietrzy potencjalną konkurencję 
(skutek waszych planów)
i zrobi naprawdę wszystko, żebyście nawet w jednym pokoju nie spali.

5. NOSIĆ CZYSTYCH UBRAŃ.

Niezależnie od ulubionego koloru sprzed dzieci,
nigdy on już nie będzie taki sam na ciuchach.
Zawsze znajdzie się jakaś plama z soczku,
smark na rękawie, czy ślady ulania na ramieniu.


6. GODZIĆ SIĘ NA ZWIERZAKA.

Kiedy już ulegniesz i pozwolisz przywlec do domu wyskamlanego
 psa, kota, chomika czy innego gada 
od razu możesz zabrać się do opieki nad nim.
Nie ma opcji, żeby twoja pociecha dłużej niż tydzień
dbała o swojego pupila.
Wszystko masz w sierści,
kot jada z tobą  z jednej miski (nie upilnujesz)
i jak ostatni dupek w deszczowe, jesienne wieczory spacerujesz z psem-zawsze.


7. PRZYMIERZAĆ SIĘ DO  RELAKSU NA PLAŻY/W PARKU.

Wyjeżdżasz na urlop odpocząć-powodzenia.
Gdy inni leżą spokojnie chłonąc morska bryzę,
 ty latasz z wywieszonym ozorem, by dziecię twe nie zaginęło w tłumie.
Czytanie książki w parku? Proszę.
To było przed.
Teraz ganiasz na maluchem na biegówce 
pilnując by ktoś go nie stratował lub nie rozjechał.

8.JEŚĆ CIEPŁE POSIŁKI.

Pyszny, ciepły rosół, ciepłe ziemniaczki okraszone tłuszczykiem, 
jajko sadzone z koperkiem.
Ciepły obiad, pięknie podany, czas na jedzenie.
???
Ja też nie kojarzę.

9. WYPIĆ GORĄCĄ KAWĘ.

Kawa... jak to jest inna niż mrożona?
Dojdziesz w pewnej chwili do tego etapu, że nawet wody na kawę nie będziesz gotować,
szkoda czasu i gazu, ona i tak będzie zimna.

10.MYŚLEĆ O SOBIE.

Gdy wspomnisz komuś, że wybierasz się samotne na wakacje, 
do kina, na spacer, 
to tuż po pierwszym pytaniu: "bez dzieci",
zostaniesz wyzwana od egoistek.
Z marszu usłyszysz: "trzeba było nie mieć dzieci"
itp.
Myślenie o sobie jest nie dozwolone.


Jesteś matką/rodzicem?
Wór pokutny, dożywotnie kajanie się i żadnych przyjemności!


rysunek nie jest mojego autorstwa-znaleziony w internecie

daj lubię, będziesz na bieżąco

Nowości dla samodzielności-Fisher Price.

piątek, 26 września 2014

Wychodząc z dzieckiem na spacer, czy po prostu na podwórko każda z nas
pakuje się, jak na tygodniowy wyjazd.

Wielka torba, a w niej:
-chusteczki /mokre,suche/
-pieluszki /o szczęśliwe, te które już nie muszą/
-kajzerki /możliwe, że tylko moje dziecko woła co kilka minut "buła!!!"/
-picie
-serek lub zupa
-łyżeczka
-ubranko na zmianę /jeśli go nie weźmiesz na pewno będzie potrzebne/
oraz  tysiąc innych potrzebnych rzeczy.

Picie należy w coś wlać,
poza domem najlepiej sprawdza się kubek niekapek.
Z bardzo prostej przyczyny:
nie zmoczy ubranka w razie wymachiwania kubeczkiem.

Dla mnie taki kubek w jednym kawałku to luksus?
Dlaczego?- zapytacie.
Nie spoko, biedy nie ma, jestem w stanie kupić,
ale nie codziennie.

Mela ma zdolność zjadania wszystkiego.
Wygryza, ogryza, odgryza...
Ustnik w kubeczku jest w stanie przetrwać do pół godziny.
Każdego kubka spacerowego bardzo pilnuje, 
jednak ona jest sprytniejsza-zawsze wygryzie dziurę.

Dlatego kubek niekapek z regulacją przepływu napoi jest dla niej idealny,
gdy wychodzimy z kubeczka powstaje kubek z dziubkiem,
kiedy jesteśmy w domu mam możliwość zastosowania kolejnych dwóch ustników.

Kubek bardzo przemyślany, wygodny w użyciu,
rozkłada się na poszczególne elementy-wspaniały do mycia
(można go myć w zmywarce)
i jego największa zaleta-przymocowane zamknięcie
(zawsze gubię zatyczki do butelek-tej nie da się zgubić).








Kolejnym fajnym pomysłem są podróżne sztućce.
Myślę, że nie tylko ja mam problem ze schowanie łyżeczki czy widelczyka na wyjazd lub spacer,
zawsze gdzieś wpadnie lub wyleci z torebki już po użyciu.
Te mają zabezpieczenie przed niespodziankami,
można je składać i rozkładać,
a etui jest jednocześnie rączką-pomysłowe.
Mela ma zabawę z zamienianiem nasadek.


Właśnie weszliśmy w etap:
"Ja siama"
Melka wszystko chce robić sama,
oczywiście podczas obiadu domaga się kompotu ze szklanki, 
skoro wszyscy tak mają czemu ona jedna ma pic z kubeczka?

Tu z pomocą przychodzi sprytna podstawka pod "szklaneczkę".
Zaczynamy treningi.





Nastolatek-prawda i mity.

czwartek, 25 września 2014

Przedstawienie niezbadanego gatunku nie jest łatwym zadaniem,
opis tego jest całkowicie subiektywny, 
choć może nakreślić mglisty obraz twoje przyszłości.

Jeżeli jesteś rodzicem to tekst dla ciebie.

NASTOLATEK 
gatunek bliżej niekreślony.


CECHY SZCZEGÓLNE:
- przeświadczenie o byciu dorosłym
- pretensja do całego świata
- uporczywe słuchanie jazgotu,który nazywa szumnie muzyką
-opór przed jakąkolwiek pracą


UPODOBANIA:
-robienie na przekór
-notoryczne olewanie innych
-nie słuchanie nikogo


INSTYNKT:
-mataczenie 
-wykręcanie się od obowiązków
-profilaktyczne kłamstwo


ZNACZENIE W STADZIE:
Stado nastolatka to jego rówieśnicy,
im większy oszołom tym wyższa pozycję w nim zajmuje.


NATURALNI WROGOWIE:
-rodzina
-szkoła

NAWYKI ŻYWIENIOWE
W wielu przypadkach odnotowane zostały zaburzenia jedzenia,
wzmożony apetyt ujawnia się miedzy godziną 22, a 2 w nocy.
Obiad jest raczej nie do zaakceptowania, 
natomiast mrożona pizza najlepsza na świecie.

HIGIENA
Niestety w większości przypadków zachowana ze szczególną dbałością,
dwugodzinne zajmowanie łazienki co najmniej dwa razy dziennie.

WADY:
-kompletna głuchota
(na jakiekolwiek prośby o pomoc, wyniesienie śmieci, prace porządkowe).

ZALETY
-nadal szukam.



zgadzasz się? polub

Zaakceptować odmienność?

środa, 24 września 2014

Dzieci potrafią ranić słowami wytykając odmienność.
dla niektórych jest inna-gorsza, nosi okulary.

Hektor- zebropotam,
hipopotam w pasy zebry, 
doświadcza tego każdego dnia.

Pomimo usilnych prób dostosowania 
zostaje w brutalny sposób wykluczony ze stada.


Ma w sobie jednak ogromna wole życia.
Znajdując zrozumienie i przyjaźń,
nową rodzinę.


Jednak pewnego dnia dzieje się coś strasznego,
nie pozostaje on wtedy głuchy na wołanie o pomoc
 bezbronnych członków swego poprzedniego stada.


Wszystkie uczucia, jakie mogą targać ludźmi,
złe i dobre doświadczenia,
wiara, zrozumienie, tolerancja.

Hektor uczy każde dziecko,
że inny nie znaczy gorszy.
Dlaczego?
Przeczytajcie sami.


Steve Barnes "Hektor"

Lekkie kosmetyki kolorowe.

wtorek, 23 września 2014
                                       
                                                Każdy kto mnie zna wie, że lubię się malować.
Stara, babcina maksyma:
"róż, tusz i już"
u mnie się nie sprawdza.

Kurs kosmetyczny zrobiłam z miłości do makijażu,
by umieć się umalować.
Często mniej znaczy więcej, 
ale gdy jako młoda mamusia budzę się tuż po zaśnięciu, bo 
moje dziecię miało zgoła inne nocne plany niż ja,
nie chcę patrzeć na wory pod oczami i ziemista cerę.

Powszechnie wiadomo, że kobieta, która się nie maluje jest albo tak piękna, że nie musi tego robić,
albo tak zaniedbana, że zapomniała, że jest kobietą.

Pomimo trójki dzieciaków nadal pamiętam, ze nie jestem tylko matką.
Poranny makijaż pomaga mi we własnej samoocenie
i
nie muszę przy każdym przejściu obok lustra patrzeć na swoje zmęczenie. 

czy okazały się dla mnie rewolucyjne?

Podkład daje wspaniały efekt na skórze,
nie czuję lepkości, ani "pocenia" pod podkładem,
nie czuć go na twarzy, świetnie dopasowuje się kolorystycznie 
(choć pierwsze wrażenie miałam, że powinnam mieć o ton jaśniejszy).

Po ciąży nadal mam problem z włosami i paznokciami,
liczę że odżywka pozwoli mi w końcu mieć zdrowe paznokci.


Moje spierzchnięte usta wymagają szczególnej ochrony,
pomadka pielęgnacyjna poradziła sobie z nimi.


Puder transparentny jest dla mnie starzałem w dziesiątkę.
Odbija światło, daje aksamitne uczucie,
tusz-głęboka czerń, świetnie rozczesuje rzęsy.

Czekam na serię lakierów do paznokci dla dziewczynek,
mają być pakowane w pudełko-domek
(bezpieczne, zdejmowane jak naklejka-świetne do wspólnych zabaw z córkami).



Jestem od ciebie lepsza!!!

poniedziałek, 22 września 2014
Spotkania blogerek mają ponoć służyć wzajemnemu poznaniu się,
realnym spotkaniu z kimś kogo się czyta,
szanuje, podziwia.

Często obraz przekazywany na blogu
mocno odbiega od tego z realu.


Lubię te spotkania,
nie rzadko jadę na nie 200-400 kilometrów.
Jest to moja forma zwiedzania Polski,
mam cel: odwiedzam miasto, 
w którym jeszcze nie byłam.

W koszty wliczam sobie podróż i obiad
(jeśli jedziemy wszyscy to na pięć osób),
wyjazdu nie kalkuluję, że zwróci mi się podróż, gdy dostanę prezenty
(chyba, że to jadę na event za konkretną kasę).

Dlaczego to wyliczam?
Otóż prawdopodobnie większość z was zastanawia się dlaczego na moim profilu nie goszczę
was co dwie godziny kawą?

Przyczyna jest prosta:
odechciało mi się kawy,  cycki mi opadły, a na dupie wyskoczyła żyłka o przeczytaniu
jednego z wpisów u koleżanki blogerki.
W sumie ani to moja koleżanka, ani nie czytam jej bloga (no trudno-nie znam wszystkich).

Spotkanie B(L)OGiń, mogło nam się nie wszystko podobać,
nasze prawo.
Na dobrą sprawę sama przez chwilę byłam poirytowana listą,
kto-co-osobny wpis,
ale potem przypomniały mi się wcześniejsze maile i pytania:
"SPONSOR, TAKI,A TAKI PRODUKT, WYMAGA OSOBNEGO WPISU,
CZY GODZISZ SIĘ NA TO?"

Te z dziewczyn, którym to nie pasowało podziękowały,
reszta była za każdym razem pytana.

Czy brakowało mi kawy?
Tak-wypiłam w domu.

Czy byłam głodna?
NIE. Moja córka również nie głodowała
(przypomnę ma dwa lata).

Przykre, że będąc w blogerskiej rodzinie wylewasz wiadro pomyj na nas wszystkie
oraz na sponsorów
(ironiczne komentowanie każdego świadczy tylko o poziomie komentującego).
Czy ktoś decydując się dać coś innym czeka na wpis typu:

" może teściowej dam w prezencie. Jak dla mnie niska jakość"

nie przeproszę za określenie,
rozpierdala mi konstrukcję.

Zdecydowana większość z nas buduje wizerunek poważnych, odpowiednich,
godnych zaufania miejsc reklamowych dla potencjalnych zleceniodawców.

Jeden taki wpis może i zyskuje sporo wyświetleń,
bo jak wiadomo wieść niesie, każdy ciekawy,
ale na dłuższą metę robisz sobie i nam kuku.

Jeżeli coś mi nie odpowiada to nie przyjmuję tego,
wyliczam wady bezpośrednio do zainteresowanego, by mógł je poprawić.

Wykasowanie komentarzy nic nie daje,
zawsze znajdzie się ktoś kto zdąży je skopiować.

Przykre, że nabijanie statystyk podlewa się jadem.
Nie godzę się na plucie we własne gniazdo,
lania pomyj, nie szanowaniu koleżanek, a wszystko to pod płaszczykiem szczerości.









Lampka i latarka dla dziecka.

niedziela, 21 września 2014


Zdecydowana większość dzieci ma problemy z zaśnięciem.
Nocne lęki dotykają dużą grupę z nich.

Strach przed samotnością, ciemnością potęgują cienie na ścianach.
Maluch czuje się bezpieczniej mając zapalone światełko.
A gdyby światełko można było zabrać ze sobą?
A do tego jeszcze zmienić?

Melcia ma żabkę, która jest pozytywką, lampką oraz latarką w jednym.
Projektor Bright Starts posiada te wszystkie funkcje i kilka dodatkowych.

Niewątpliwą zaletą żabki jest uchwyt,
mała może ją swobodnie przenosić bez obawy wypuszczenia z rączek.

Funkcje zabawki:
-lampka
-projektor
-pozytywka
-odgłosy wody
-odgłosy łąki.


Przyjemna, żółta lampeczka daje poczucie bezpieczeństwa,
przy czym pozwala swobodnie poruszać się, ja przy świetle latarki.

Projektor zmienia kolor wyświetlanych gwiazdek:
biały, niebieski, zielony.

Możliwość wybrania dwóch opcji czasowych:
-15min
-30min.

Z tyłu lampeczki czytelne guziki,
można ją również włączyć i wyłączyć dotykając wystających oczu żaby.

Pomimo kulistego kształtu spód jest płaski, tak że można 
postawić żabkę,
dla stabilizacji w komplecie jest podstawka.

Wrażenia bardzo pozytywne,
Melcia zasypia razem z nią,
jest też świetnym towarzyszem podróży.

Poproszono mnie, żeby wypisała również wady produktu,
od dwóch tygodni ich szukam,
przepraszam-nie znalazłam.

Jedyne, co trapi Melcię, to fakt, ze z żabką nie może się kąpać...









3 skuteczne formy antykoncepcji.

sobota, 20 września 2014

Sposób nr1.

Dzieci własne.
Posiadając potomstwo wiesz już przynajmniej o jednej skutecznej formie antykoncepcji.
Ma ona 5 miesięcy, 2lata lub (tu wpisz wiek swojego dziecka).


Za KAŻDYM razem kiedy przez myśl ci przejdzie choćby romantyczna kolacja, czy przytulas, twoja antykoncepcja włącza alarm:
pić, jeść, siusiu, katar, kaszel, sranie, rzyganie....
Latanie do 3ciej w nocy z butelką z ciepła wodą na bolący brzuszek,
podawanie espumisanu, masaże.
Wreszcie umordowana padasz wraz z potomkiem w swoim łóżku,
nie myśląc już o innych przyjemnościach niż kołdra i poduszka.


Skuteczność: 100% pewności.

Sposób nr2.

Wymyślna kolacja.
Zachęcona do romantycznego wieczoru planujesz coś "lepszego" niż przysłowiowy mielony.
Sałatka, sery, wędliny, ryby, sosy, wino...
Do tego wytrawny deser
i
sraczka.

To tak skuteczny anty zachęcacz, że na pewno odechce się wam obojgu jakichkolwiek przytulasów.


Skuteczność: 100% pewności.

Sposób nr3.

Nowy balsam (ujędrniający)
By uwydatnić swoje wdzięki, omamiona reklamą kupujesz nowy balsam.
Ma wygładzić skórę na pośladkach oraz udach,
dodać świeżości i odjąć lat.

Pośpiech nie jest dobrym doradcą, ale przy dzieciach nie masz wyboru,
zawsze się śpieszysz.
Prysznic, depilacja, wcieranie nowego balsamu, by poczuć...
AAA!!! Pali! Piecze!
Woda średnio pomaga, wciąż piecze.
Dupa całą czerwona, uda podobnie. Wyglądasz, jak po przesadzonej kąpieli słonecznej
lub
ofiara kiepskiego żartu.

Zaczynasz czytać sposób użycia (lepiej późno niż wcale):
NIE WCIERAĆ!!!, MOŻE POWODOWAĆ PODRAŻNIENIA!

Kładziesz się spać 5cm nad łóżkiem, kołdra boli leżąc na tobie.
Po kilku dniach przechodzi.

Skuteczność: 100% pewności.



Wszystkie trzy metody są w 100% legalne,
powiedzmy, że bezpieczne,
naturalne
i nie urażą żadnej wiary (kościół poprze je całkowicie).

Mama Coffee, kocham kawę.

piątek, 19 września 2014



Jestem kawoszem,
 w ciąży i czasie karmienia wciąż drążyła mnie myśl o kawie.
Dostępne wówczas bezkofeinowe były dla mnie nie do przyjęcia,
ich smak i zapach były nie do zaakceptowania przeze mnie.

Teraz byłby mi łatwiej,
poznałam Mama Coffee.

Łagodne, przyjemne w smaku.
Karmelowa i waniliowa są delikatnie słodkie.

Przyszłe i obecne mamy mają teraz możliwość pić swój ulubiony napój bez obaw.

Piję dużo kawy, nie mogę wypijać kilku filiżanek kawy z kofeiną dziennie, dlatego Mama Coffe jest dla mnie idealnym zamiennikiem. Smakuje dokładnie, jak moja ulubiona kawa z kofeiną.

OPIS PRODUCENTA
Mama Coffee jest suplementem diety w formie rozpuszczalnej, naturalnej kawy zbożowej z jęczmienia. Mama Coffee przeznaczona jest dla kobiet planujących ciążę, będących w ciąży oraz dla matek karmiących piersią. Zawiera kwas foliowy oraz kompleks witamin.
Kwas foliowy przyczynia się do wzrostu tkanek matczynych w czasie ciąży oraz wspomaga prawidłową produkcję krwi. Wraz z witaminą C i B6 wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego, a wspólnie z witaminą B12 bierze udział w procesie podziału komórek. Kwas foliowy, witaminy B2, B6, B12 oraz niacyna przyczyniają się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia.