Nie lada gradka nawet dla niejadka

Jeśli masz w domu marudę, niejadka lub po po prostu chcesz zaskoczyć kogoś
kotem, psem, lisem, biedronką, czy...biurkiem na talerzu
to pomysły dla ciebie.
Zapraszam do poznania książeczki, która na pewno pomoże rodzicom nawet największego niejadka.

























































CONVERSATION

32 komentarze:

  1. Kurcze sama głodna sie zrobiłam

    OdpowiedzUsuń
  2. Na moich niejadkow takie chwyty niestety nie dzialaja. Ale ksiazka fajowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze możesz wykorzystać na jakąś imprezkę dla dzieci :)

      Usuń
    2. U mnie identycznie jak powyżej, Starszy nie tknie jak "coś, czego nie lubi" dotykało reszty, a nie lubi prawie wszystkiego co jest warzywem, owocem i połowy reszty :P ... młody je praktycznie wszystko, chyba że nie ma ochoty albo coś jest kaszką to nie tkie :)
      Książka świetna, krowa mnie powaliła, a telofon zauroczył

      Usuń
    3. Na mojego 4-latka też nic nie działa :( owszem z miłą chęcią zrobi ale nic nie tknie :(

      Usuń
    4. oj biedny jesteście, ja muszę dzieci wręcz odganiać od jedzenia, żeby się nie przejadały

      Usuń
    5. U nie też nie działa... Ale pomysły fajne :-) Adaś jest niejadek a Anetka mogłaby zjeść chyba wszystko co jadalne jeśli by dostała... Ostatnio jakiś program kulinarny w telewizji leciał i Adaś widząc co przygotowują skomentował "ja bym tego nigdy nie zjadł", na co półtoraroczna Anetka powiedziała z apetytem "mniam, mniam..."

      Usuń
  3. To małe dzieła sztuki, aż żal zjadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gaba do pewnego wieku nie zjadła niczego, co miało oczy, dopiero teraz możemy się pobawić ;)

      Usuń
  4. Fajna sprawa!!! Bardzo ciekawa, lubię takie książki kulinarne specjalnie pod dzieci, dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podglądając twoje zapędy zaraz coś zrobisz

      Usuń
  5. Moim na szczęście apetyt sprzyja i nie muszę kombinować, ale pomysły świetne, chociaż nie wiem, czy chciałabym tyle czasu spędzać na tworzeniu kanapki, z której niejadek zje tylko oczy :) Za to podoba mi się pomysł robienia tych kanapek z dziećmi w ramach zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysły mnie też urzekły, można z dziećmi, dla dzieci, na imprezki....moc możliwoci

      Usuń
  6. No nie wierzę, obfotografowałaś całą książkę?? Ciekawe czy da się zrobić coś sensownego z tych obrazeczków!Bożena ja czekma na twoją interpretację! JA w sumie mam żerne dziecko , ale takie kanapeczki cudaszeczki to w sam raz pomysł na urodziny lub inną imprezę dla malusińskich :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak mi się spodobała, że musiałam się podzielić ;)
      Gaba chętna do robienia, jak zawsze, a do jedzenia wszyscy, nikogo namawiać nie muszę na szczęście

      Usuń
  7. Kiedy byłam mała miałam podobną książkę.Bardzo proste i smaczne przepisy, z prostymi rysunkami które własnie pokazywały jak wszytsko zrobic;)
    Ale...na mojego niejadka niestety nawet taka rewelacja nie zadziała;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie czegoś takiego szukałam!! Dzięki!! Już zamówiłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam, że najbardziej kreatywne mamy docenią :)

      Usuń
    2. Mamiczka podziel sie dobra kobieto informacja gdzie to cudomozna zamowic :)

      Usuń
    3. Ja zamówiłam tu http://aros.pl/ksiazka/nie-do-wiary-w-kuchni-czary-op-liwona-978-83-7570-279-8 :)

      Usuń
  9. ciekawe czy poskutkowałoby na mojego marudę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbujcie razem zrobić i zobaczysz :)

      Usuń
  10. Pięknie to wygląda, choć mega czasochłonnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można podpiąć przygotowanie jako wspólny czas z dzieckiem

      Usuń
  11. Kurcze.... Żeby jeszcze mieć czas aby tak się bawić jedzeniem... Choć moja i tak nigdy nie głodna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cza powinien się znaleźć również na zabawę :)

      Usuń
  12. Swietna!!!! Tez taka chce!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziewczyny mi doniosły, że już w necie pozamawiały, także jest do zdobycia :)

      Usuń
  13. Ja to też jestem takim niejadkiem, kanapeczki boskie!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bożenka, pisałam Ci już, zdobądź ją dla mnie. Jest przecudowna !

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.