Matki blogerki-kolejne spotkanie.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

 kolaż zrobione ze zdjęć pobranych ze stron widocznych na logach


Matki blogerki spotkały się kolejny raz, tym razem w Katowicach  w słodkiej Kopalni Cukierków.

Dwie magnetyczne kobiety  Kamila i Paulina potrafią tak przyciągnąć człowieka, że z uśmiechem na twarzy pakuje rodzinę do auta i jedzie 290km robić lizaka. Tak lizaka (dobrze, ze nie byłą to fabryka lodów, bo co bym napisała? pojechałam robić lody?).

Zafundowały nam atrakcje w postaci stworzenia własnych łakoci, oczywiście największą frajdę miały Gaba
z Olimpią, gdyż one najbardziej świadomie kręciły własne lizaki. obie pokazały, że na każdej przestrzeni potrafią  się świetnie bawić i dadzą radę przekrzyczeć wszystkich.
















                    Serdeczne podziękowania za możliwość spotkania, do następnego razu :)



        
Dziękuję również sponsorom

(co ze mnie za blogerka, ze cukierków nie ma na zdjęciach?
ano blogerka łakoma
z łakomą rodziną,
słodkości przez 3 godz jazdy zostały skonsumowane, 
na szczęście te na prezent po drodze na miejsce)

Zdjęcia Gaby z Olimpią TU

25 komentarze

  1. Nie zazdroszczę, mam nadzieję,że w biodra wam poszło ;)./Mariola

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna zabawa-zazdroszczę dziewczynkom takich atrakcji.A i nie ukrywam,że spałaszowałabym szybciutko te słodkości,więc się nie dziwie,że nie ma z nimi dużo zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słodkości są np. o smaku sernika, postanowiłyśmy na święta podać ciasta w pastylkach, po jednym ze smaków położyć gościom na talerze, przyjmie się taka nowa tradycja?

      Usuń
  3. o ja!!! też chcę ukręcić lizaka hihi

    OdpowiedzUsuń
  4. chętnie bym takie lizaki ukręciła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodko, słodko, aż chce się lizaka zrobić. Anna A.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjne spotkanie ! dobrze Matka, że jesteś taka szalona i, że dzięki temu mogłyśmy się ponownie zobaczyć !!!

    PS. qrcze, zapomniałam o autografie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm... zanim moja chwila sławy minie muszę ci go jakoś dostarczyć ;)
      do kolejnego miłego :)

      Usuń
  7. ale Gabrysia w swoim żywiole widze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, obie z Olimpią to dwa żywioły w swoich żywiołach.

      Usuń
  8. Bardzo milo było Was poznać :) do słodkiego nastepnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nam również było miło, Melka zauroczona kawalerem :)

      Usuń
  9. Widać dobra zabawa była. Jakub często robił lody Arktosowi, więc i ty mogłabyś.... :) pozdrawiam Magdalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam, że ktoś w końcu wyciągnie argument tabalugi :P

      Usuń
  10. Miło, słodko :) Takie to pożyją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, słodko, w biodra idzie, poziom cukru skacze ;)

      Usuń
  11. Obserwując blogi widzę, że wiele z koleżanek było na tym spotkaniu. Czasami żałuję, że mieszkam tak daleko... no ale gdybym tam poszła to wyszłabym jeszcze grubsza niż jestem a mojemu brzuszkowemu lokatorowi na pewno takie słodkości nie zrobiłyby dużo dobrego :P
    Może za 2 lata namówię męża aby wybrać się tam... wtedy taka wizyta miałaby zupełnie inny cel:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az tak daleko? Nam jazda zajęła troszkę ponad 3godz w jedna stronę ;)

      Usuń
  12. Oj, ty szalona babo! Tyle przejechać po lizaka. Może w czerwcu i ja wybiorę się do Katowic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj bliżej, takie lizaki i cukierki ręcznie wyrabiane są w kilku miejscach w Polsce, poza tym te smakołyki mozesz zamówić u nich przez fp (stronkę mają w budowie)

      Usuń
  13. Widać, że spotkanie się udało:) Wspaniałe warsztaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te dzieci, które były ich świadome bawiły się świetnie :)

      Usuń
  14. E, ja też chcę ukręcić lizaka :)
    Gaba widzę dumna z siebie :)
    Super!!
    I Pan Tata się załapał :D

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.