wk....a mnie segregacja śmieci!


Oczywiście nie krzyżujcie mnie na dzień dobry. Segreguję!

Co nie zmienia faktu, że zaczęło mnie to niesamowicie drażnić.

 Ile macie w domu koszy na śmieci?
 Jeden? Dwa? Pięć???

Moje kosze:
- śmieci niesegregowane
- śmieci segregowane (papier, plastik)
- szkło (niepotłuczone)
- metal
-plastikowe korki
-baterie i żarówki.

Pytanie moje jest bardzo proste: gdzie q..! mam trzymać te wszystkie kosze? Bo jakoś mi brak pomysłu.

Przyjeżdża śmieciara i ubija segregowane ile się da, odbierają szkło nietłuczone i... gniotą je, by więcej weszło (to na jaki ... chcą nietłuczone?).

Złom odjeżdża raz na kilka miesięcy, korki raz w roku.do szkoły, baterie do szkoły, żarówki do pojemnika w sklepie elektrycznym.

Czuję się, jak na wysypisku śmieci, w skupie złomu i makulatury.
 By mieć szansę na przetrwanie na podwórku, w kontenerach latem dokonuję mordu na insektach, zimą zaś walczę z ich otworzeniem, gdyż przymarzają pokrywy, wiosną i jesienią okoliczne koty od śmieci odganiam.

Kto q..! wymyślił segregację w domach?

CONVERSATION

26 komentarze:

  1. szczerze? segreguję, bo tak, ale śmieci na podwórku przetrzymywane miesiąc zwłaszcza latem mnie również irytują

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zlinczuję Cię, bo czuję to samo :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam 1 kosz i na więcej brak miejsca. Mieszkamy w bloku i mam mega małe mieszkanie. Pod zlewem mam kosz na mokre odpady, butelki stoją często obok kosza, reszta do reklamówek. Ale szlak mnie trafia jak widze jedną śmieciare która właduje wszystko na raz i tyle z naszej segregacji :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja segreguję plastikowe pojemniki,szkło i puszki a reszta idzie do jednego kubła bo mieszkam w bloku i większość mieszkańców niema tyle miejsca na kubły, ale mój blok stoi niedaleko śmietnika więc jak latem wychodzę na spacer to przechodzę koło śmietnika zapach taki ze od razu wymiotować się chce fuuuujjjj
    B.P

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas jest jeszcze fajniej segreguje w domu papier szkło białe szkło kolorowe plastik odpady komunalne i popiół i obowiązek zrobienia kompostownika najlepsze w tym wszystkim jest fakt ze po mrówczej segregacji przyjezdza śmieciarka i laduje wszystko jak leci do jednego kontenera przyjeżdżają co qr...a to się robi jedyne pocieszenie to takie ze segregowane 6zl tansze

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mnie wkurza ale co zrobić :/
    Wiem, że to szczytny cel i nie wymiguję się, segreguję.
    Tylko właśnie przez te wszystkie kosze i cudowanie z segregacją mam takie odczucie jakbym tonęła w śmieciach, tu takie, tu śmakie a tu owakie a tu jeszcze takie co trzeba je wynieść bo w kuchni już miejsca zabrakło na jeszcze jedne kosz na to czy tamto.
    A i z wywozem też mam mieszane uczucia i obserwujemy sytuację gdy zabierają różne worki do jednego zbiornika itp.
    Nie wspomnę już o sytuacji gdy przysłali nam pismo, że ponoć coś źle segregujemy i, że to jest ostrzeżenie a potem to będzie kara finansowa! A ja się pytam jakim cudem oni wiedzą, który worek był nasz skoro wszystko leci do jednego zbiornika na samochodzie a worki jakoś nie mają oznaczeń z adresem z jakiego domu wyjechały.
    Wściekłam się bo za segregację wzięliśmy się porządnie a oni przysyłają samochody, które zabierają worki z różnymi odpadami do jednego wora a potem się czepiają, że to my źle segregujemy i jeszcze mają czelność pod konkretny adres wysyłać groźby choć nie ma fizycznie takiej możliwości żeby wiedzieli jaki worek z jakiego domu wywieźli. Losują chyba sobie kozły ofiarne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na worki są podobno oznaczenia, w umowie gdzieś czytałam, tak że jesteśmy prześwietlani równo, każda podpaska, czy pampers brany pod lupę, nawet wiadomo jakim papierem się podcierasz po śmieciach :(

      Usuń
  7. ja mam składowisko w garażu ale mnie to wkurza na maxa

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też składuje w garażu, chociaż powinien tam stać samochód. Najgorzej jest w lato jak to wszystko zaczyna wonieć:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. latem wydaję majątek na spreje trujące na insekty (osy, muchy, mrówki inne paskudy)
      oraz trutkę myszy i szczury (profilaktycznie), masakra

      Usuń
  9. Co mogę segreguje, papier, szkło czy pasik ale nie będę ściemniać ze zawsze wszystko idealnie idzie do kosza, no sorry szafki kuchenne mam na gary nie na śmieci ;-) i do tego nie wyobrażam sobie mycia kubeczków po śmietanie bądź jogurcie..o to to nie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w domu mam 9 koszy do segregacji, a jak się zapełnią to zbiorcze pojemniki mam w kotłowni.Czy mi śmierdzi?? A niby co ma śmierdzieć?szkło myję . plastiki w zależności od potrzeb też, papier zamykam szczelnie w worku tak aby tlenu nie dostawał, metal czyli puszki też myte! A odpadki na kompostownik! Teraz powinni mnie zapytać Ci z bloków którzy jeszcze nie utworzyli współnego osiedlowego kompostownika na środku plasu zabaw co z nimi , a nic! :p ! Z tego co wiem w mieście nie trzeba segregować śmieci , tylko trzeba wtedy więcej za nie płacić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. segregacja nie jest, aż taki problemem (segregujemy od kilku lat), problemem dla mnie jest przechowywanie,szkło odbierane raz n kwartał, gabaryty raz na pół roku, a w kotłowni mam pralnie i suszarnię (niektórzy gazem ogrzewają i mają czyste kotłownie), dobrze wyznaczyłam miejsce na podwórku, a śmieciara przyjeżdża, gniecie wszystko, szkło tłucze,gdzie sens?

      Usuń
    2. mam pytanie, skoro myjesz wszystko to masz to za darmo odbierane? skoro segregujesz, oczyszczasz to jeszcze na tym powinnaś ty zarabiać,a nie płacić za odbiór,jak mieszkałam w warszawie,dostawaliśmy specjalne torby na myte szkło i plastiki oraz czysty nie pocięty/nie porwany papier-odbiór raz w tygodniu za darmo

      Usuń
  11. Ja pod zlewem mam kosz na ogólne śmieci, kosz na plastik i szkoło z papierem - bo u nas segregowane biorą z jednego pojemnika, poza tym stoi małe wiaderko an Bio odpadki, ale te u siebie w ogrodzie zbieram, choć w domku mam ten pojemnik an nie. Nakrętki zbieram do reklamówki, wisi na oparciu krzesła w kuchni, baterie do wiaderka plastikowego - stoi na półce w kuchni ( takie litrowe wiaderko), żarówki też do sklepu gdziesik wynoszę. No - trochę tego jest:) A! Papieru to w sumie nie daję do śmieci, bo spalam w piecu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje mi się, że problemem pewnie raczej jest częstotliwość odbioru posegregowanych śmieci niż sama segregacja. Ja mam mikromieszkanie i pojemników mam tyle co Ty, tyle że mniejszych gabarytów i częściej mogę je do zbiorczych wyrzucać. Zastanawiam mnie dlaczego przy skupiskach domów jedno nie ma takich pojemników na segregowane śmieci, tylko trzeba samemu u siebie trzymać te wielkie wory by raz na miesiąc przyjechał odpowiedni pojazd.

    OdpowiedzUsuń
  13. Łoooo to u nas chyba jest więcej odmian segregacji w domu... Ale dopiero po przeczytaniu Twojego postu zdałam sobie z tego sprawę. Odpady mieszane, odpady toksyczne - pieluchy i to co matula od kotów wygrzebie z kuwety, frakcja sucha, butelki na wymianę, szmaty dla biednych, korki plastikowe, baterie, niedziałający sprzęt elektroniczny i meble... Masakrrra.... a i tak wszystko do jednej śmieciary.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie segreguję. Po pierwsze dlatego, że moja kuchnia metr na metr mi na to nie pozwala. A po drugie przestałam (wcześniej oczywiście segregowałam) w momencie gdy zobaczyłam śmieciarę wrzucającą do jednego pudła wszystko - segregowane, komunalne itp itd. To po cholerę ja robię, otaczam się śmietniskiem??

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam to samo. Łączę się w bólu zatem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. u nas zawsze jest problem kto ma wynieść do kosza na dwór :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to powszechny problem, w wielu domach do dziś nie rozwiązany, następne pokolenia płaczą nas swym losem i zadają pytanie:dlaczego ja muszę? ;)

      Usuń
  17. Ja mieszkam w bloku i spółdzielnia co jakiś czas chce, aby złożyć im oświadczenie czy się będzie segregować śmieci czy nie. Oczywiście na zachętę segregowane są tańsze. Zastanawia mnie tylko fakt, że przecież ktoś może sobie wpisać, że segreguje, a i tak tego nie robić. No bo jak to sprawdzą? Zapukają do mieszkania i stwierdzą, że chcą sprawdzić czy się segreguje śmieci i ile ma się koszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz segregować bezpośrednio pod śmietnikiem :P

      Usuń
    2. Szczególnie, że akurat mam śmietnik niedaleko okien biura spółdzielni :D

      Usuń
  18. Ojej... u nas jest tylko segregacja na suche i mokre a i tak czasami się zastanawiam co gdzie wyrzucić, nie że aż taka głupa jestem, tylko ten podział jest taki, że czasami coś co wydaje się suche jest mokre i na odwrót... Współczuję...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mieszkam na wsi. I to co mnie strasznie denerwuje to to, że zimą wywóz śmieci jest raz na miesiąc. Przecież to jest żenujące. To wszystko rośnie. A segregacje ciągle zmieniają zasady. Raz jest 1 worek na wszystko, potem są 3 worki i każdy inaczej podpisany, nie ogarniam tego już. Nie mogą zrobić raz a dobrze?

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.