dziennik nimfomanki

..."A ja po woli przestawałam używać słów, za to coraz lepiej porozumiewam się ciałem. Jeżeli chcecie mnie jakoś nazwać-proszę bardzo! Co mnie to obchodzi! Ale musicie wiedzieć, że w rzeczywistości  jestem nimfą. Nereidą, driadą. Jednym słowem, nimfomanką."

  Czytacie jakieś książki poza bajkami na dobranoc dla dzieci? Obecnie czytam nieco mnie, ale lubię wracać. Przeważnie książkę czytam po kilka-kilkanaście razy. Dlaczego? A dlaczego ludzie oglądają ten sam film wielokrotnie? Lubie wracać z tych samych powodów.
Książki dla dorosłych. Nie boicie się o nich mówić? Jednym z erotyków, który od lat lubię jest "Dziennik nimfomanki".

 Życie młodej, dobrze wykształconej Francuzki z dobrego domu, której sensem życia jest sex.
Każdy napotkany przez nią mężczyzna może stać się jej kochankiem.  Swoje doznania opisuje w dzienniku.

Gdy się wreszcie zakochuje,  jest tak zaślepiona,ze nie dostrzega toksyczności związku. Załamana, porzucona,bez środków do życia postanawia zostać luksusową prostytutką....

Szczera, odważna opowieść, historia którą opisała nimfomanka, autobiografa , która skłania do przemyśleń.




CONVERSATION

8 komentarze:

  1. Chyba muszę naprawdę ja przeczytac

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam chyba ze 3 razy. Pierwszy raz sama drukowałam z nielegalnego źródła internetowego, aż tak nie mogłam się doczekać. Nie powiem ale lubię literaturę erotyczną, ba! czasem nawet pornograficzną ale w dobrym guście. Chyba przeczytałam wszystko z tego gatunku co mogłam dorwać ;) Polecam "Sto pociągnięć szczotką przed snem", czy "faceta na telefon" - ciekawe bo pisane przez mężczyznę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię (niebawem na moim blogu taki post), chociaż czytam teraz raczej te popularne z list bestsellerów (większość nie powala). Muszę przeczytać te co polecasz.

      Usuń
  3. To na jej podstawie nakręcono film?
    Ja polecam Call-girl : http://lubimyczytac.pl/ksiazka/37573/call-girl Opowieść o tym, co kieruje kobietami, że zostają prostytutkami. No jasne, że pieniądze. Ale ta książka pozwala obalić stereotyp, że prostytutka to głupia i łatwa dziewczyna. Naprawdę ciekawa opowieść

    OdpowiedzUsuń
  4. Może być ciekawa, kilka sztuk czeka u mnie na przeczytanie, ta ustawi się chyba jako następna w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  5. brzmi ciekawie...moze kiedyś uda się przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  6. słyszałam już nie raz o niej ale jakoś nie spotkałyśmy się w oko w oko więc jej jeszcze nie mam ale jak tylko gdzieś ją zobaczę KUPIĘ :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.