wspaniałe ciasto BIAŁKOWIEC a'la zebra

niedziela, 26 stycznia 2014


Kochani, często zostają mi białka to upieczeniu pączków, czy szarlotki.Co z nimi robić? Kolejne ciasto. Dziecinnie proste i bardzo smaczne.

BIAŁKOWIEC

1szkl białek
1szkl cukru
1szkl mąki ziemniaczanej
0,5szkl mąki pszennej
0,5szkl mąki krupczatki
1szkl oleju
1łyżeczka proszku do pieczenia
2łyżeczki cukru waniliowego (polecam kupić laskę wanilii i robić cukier waniliowy samemu)
2-3łyżki kakao

Białka z cukrem ubijamy na sztywno. Mąki wraz z proszkiem do pieczenia przesiewamy przez sito, wlewamy olej, wsypujemy cukier waniliowy. Dodajemy piane z białek, mieszamy. Dzielimy cisto na dwie części. Do jednej miski wsypujemy kakao i mieszamy. Do blachy wyłożonej papierem do pieczenia wlewamy naprzemiennie raz białe cisto, raz brązowe (robię to łyżką wazową).
 Wstawiamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy 40 min w 180stopniach (na termoobiegu).

                                           Lubisz wykorzystać wszystko w kuchni? Polub.
                                                         

13 komentarze

  1. kurcze,akurat nie mam białek - a chętnie bym zrobiła to cisto,szklanka,to pewnie będzie z 5-6 jaj tych białek? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas 5jajek, ale my kupujemy jajka od sąsiadki, są większe od sklepowych
      przepis jest uzupełnieniem po pieczeniu tych ciast,z których zostają białka, bo w przepisie same żółtka

      Usuń
    2. ok,dzięki ! Dziś ostatecznie zrobiłam zebrę,o której już zaaaaaapomniałam,ale mi Pani przypomniała ;) W przyszłym tygodniu wypróbuję pączki,a po nich białkowca a'la zebra ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A nie będzie się za bardzo kruszyć? Pewnie ma być bezglutenowe, to może mieszanka mąk bezglutenowych?

      Usuń
    2. z samej ziemniaczanej nie robiłam żadnego ciasta, ale w sieci znalazłam przepis na babkę cytrynową z mąki ziemniaczanej, widać da się upiec

      Usuń
    3. no ja robiłam ostatnio babkę właśnie na samej ziemniaczanej, wyszła pyszna. dlatego chciałam takie o to zebrowe coś zrobic :) chłop z wygnania wraca....to byłoby jak znalazł.
      co do gotowych mąk, to używam z umiarem ze względu na zawartość chociażby gumy guar, niby naturalne ale mam po nim dodatkową wizytę w królestwie- łazience;)
      wolę np amarantus etc. czy własnie mąkę ziemniaczaną
      gotowe mix używam tylko do wypieku chleba bezglutenowego

      Usuń
  3. Ej, ja na diecie, bez takich proszę!

    OdpowiedzUsuń
  4. O popatrz, mi też ostatnio białka zostały, po budyniu do bułeczek norweskich. Bezę upiekłam :D
    Jak się ogarnę ze zdjęciami, to wrzucę posta.

    OdpowiedzUsuń
  5. To dużo tych żółtek trzeba zużyć, jak na moje, ale w końcu kruche ciasteczka takie pysznee ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tym cieście, z pewnością pyszne.

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.