więcej niż jedno, czyli wieloraczki

sobota, 11 stycznia 2014

Mamy bliźniąt maja nieco gorzej (absolutnie nie ubolewam nad niczyim losem, gorzej z rozplanowaniem). O ile ja mogę sobie pozwolić na czas dla każdego z dzieci, o tyle mamy bliźniąt ten czas muszą podzielić na dwoje.

Większa jazda zaczyna się, gdy rodzi się dzieci troje,czy czworo na raz. To już kilkoro dzieci w jednym wieku. Mały żłobek w domu. Jak radzą sobie te mamy? Nie wiem, ale każda z nich ma na pewno świadomość, że dzieci to indywidualne istoty, które pragną mamy tylko dla siebie. Żąglowanie czasem  an poziomie hard.

Miłość ponoć wraz z ilością dzieci się mnoży. Przykładem tego może być Nadya Suleman matka ośmioraczków. W moim domu jest hałas, ale u niej to porównywane musi być do przerwy w szkole,bo ósemka to te najmłodsze z...czternaściorga potomstwa. Ale takie rzeczy tylko w stanach, samotna kobieta sześć razy poddaje się zapłodnieniom in vitro, by móc urodzić na sześć rzutów całą czternastkę.Biję się z myślami, czy chylić czoła przed odwagą pani Suleman, czy użalać się nad głupotą (nie mnie oceniać).

Matki wieloraczków, podziwiam was, za organizację, cierpliwość, kreatywne podejście do czasu wolnego od potomstwa, za to,ze miłości nie dzielicie,a pomnażacie. Pełen podziw i żeby nie było, matki jedynaków tez łatwo nie mają, bo muszą dziecku zastąpić rodzeństwo, którego mimo wszystko potrzebuje.

Matki, mamusie, mateczki: jesteście wielkie.

 Matka opiewała dla  http://www.wmaglu.pl/

3 komentarze

  1. Ja nawet nie chce sobie tego wyobrażać jedno na raz to jest juz jak pełen etat a dwoje troje? Pełen szacunek dla mam wieloraczkow za to ze dają radę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nikły przedsmak posiadania bliźniąt mam mając po kilka godzin dziennie zońkę, wiem, że to jednak nie to samo

      Usuń
  2. wielu ludzi uważa, że posiadanie jednego dziecka to luksus, rodziny z trojgiem lub czworgiem dzieci postrzegane są jako patologia, bezmózgie nieroby, które nie wiedzą co to zabezpieczenie, dzieci z ciąż mnogich to nadal okazy do oglądania i komentowania, jestem rodzicem podwójnych bliźniaków, wszystkie komentarze napotkanych osób działają na mnie, jak płachta na byka, nic jeden z drugim nie ma do powiedzenia, le czuje się w obowiązku,bo bliźniaki "są fajne"

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.