psu na budę!


Sobota miała upłynąć według obranego planu. Jak 98% społeczeństwa planowałam sobotnie odsyfianie domu. Dlaczego odsyfianie? Ponieważ sprzątam codziennie, bez tłumnej krytyki proszę, przegarniam kulturalnie łopatą ze środka, po kątach upycham, gary do zmywarki pakuję, podłogę myję-dzieci z podłogi jedzą (spokojnie! nie oszczędzam na talerzach, po prostu do pewnego wieku wszystko, co podane musi wylądować na podłodze, dopiero z niej trafia do buzi ). Raz na tydzień zaliczam większy porządek.

Zapach prania, pieczenia, gotowania, miesza się z chemią, której nie skąpię, by zabić wszystkie niepożądane formy życia w zakamarkach domu.

Dzisiejsza sobota upływała pod hasłem: miłe towarzystwo nagrodą na trud. Dom czyściutki, ciasto się piecze, czekam na koleżankę z kawusią...

Dupa blada! Nikt porządku nie zobaczy (dzieci zadbają, by w ciągu kilku chwil dom doprowadzić do stanu sprzed sprzątania). Wizyta odwołana, u niej również dzieci chore, a chorych nie zostawi :(

Chyba zacznę robić zdjęcia czystego domu i podpisywać: TU byłem PORZĄDEK.

matka dla was maglowała


CONVERSATION

7 komentarze:

  1. wiem coś o takim porządku,sprzątne pokój,wyjdę do kuchni zrobić kawę,wracam i co widzę? bałagan jaki był przed wyjściem! a jeszcze tekst męża który akurat wrócił i trafił na ponowny syf "znowu przy kompouterze a bałagan dalej" skutecznie podnosi mi cieśnienie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie dół dodatkowy, bo dziś miałam być na spotkaniu blogerek w poznaniu, ale mam chore dzieci i musiałam zostać :(

      Usuń
  2. Biedactwo ty moje porządek to jedna z najsłabszych materii nie utrzymuje się długo ......co do chorych no to nie zazdroszczę ci pociesz się faktem ze maz zdrowy bo chory chłop gorszy od chorych dzieci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chłop zapoczątkował tą chorobę, pozarażał mi dzieciaki :(

      Usuń
  3. Aj, ja mam przerwę w sprzątaniu, na kawkę przed monitorem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie mam dziś dla kogo sprzątać :(

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.