PIRATKA NA BAL-STRÓJ PIRATA W 5 MIN


                   By wziąć  rodziców z zaskoczenia, dziś na tablicy ogłoszeń w szkole pojawiła się informacja o balu przebierańców,który odbędzie się...jutro. Przecież umieszczenie tej informacji prawie dwa tygodnie temu przed świętami było niewykonalne. Powszechnie wszak wiadomo, iż każdy w domu posiada pakiet różnych strojów na te okazję.

Dziecię me do wymagających nie należy (chwała choć za to). Wymyśliła,że zostanie piratką. Na tę wieść mi-matce micha od ucha do ucha się wyszczerzyła. Przecież ostatni rok obfitował modą iście piracką.

Jak to nie obfitował? Oczywiście, że tak! Paski były modne? Były. Alladynki też? A jakże! Jakaś bandana, kawałek polara i bluzka, z którą nie miałam co począć. Nie dłużej niż 5 min zajęło nam przygotowanie piratki na bal.

                      Wyszło? Mam jeszcze czas na poprawki, wszelkie uwagi mile widziane:)

CONVERSATION

19 komentarze:

  1. swietne naprawdę ! mojej marzenie to stroj Snieszki ale ja nie mam takiego talentu jak ty ! brawo Gabi wygląda zajebiscie

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialnym ten strój :-) Ja niestety nie mam takiego talentu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szałowo i unikatowo;0 POlacznie czerwieni i tych dziewczecych serduszek jest strrzałem w dziesiątke według mnie) U nas tez sie szykuje bal ale w sali zabaw gdzie czesto chodzimy. I mam dylemat włąsnie w co rzebrac młodego aby nie miał nic na łbie- wszystko sciagnie, i nic na twarzy bo nie cierpii malowania dziuba..:( Moze jakies pomysły???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przebierz go za flinstona
      stara koszulka taty, wystrzępiona na gole, sznurkiem przewiazana

      Usuń
  4. Wyszło super. To prawdziwa Piratka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. generalnie jest super tylko gdzie rum i papuga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rumie jej nie wspominałam,ale papużkę zabrała
      drewnianą ;)
      wczorajsza rozmowa z tatą:
      " -tatunio-tylko nikogo nie uderz tą papugą
      -gaba-ja mam nie uderzyć? ostatnio na balu przebierańców chłopak strach na wróble strącił mi okulary"
      strach pomyśleć, co ona zamierza...

      Usuń
  6. ...serducho na oko - rewelacyjny pomysł, niby groźna piratka a jednak z serduchem;) Też się borykam z kostiumami na bal, mieliśmy już czarownicę, w zeszłym roku szyłam jej kostium smerfetki , ale w tym roku tkwi uparcie przy księżniczce -aż mi mdło na sama myśl o różowej sukience, bo co druga dziewczynka tak wygląda, ale co zrobić? Mam jeszcze trochę czasu, żeby ją do czegoś innego przekonać...

    OdpowiedzUsuń
  7. No masz mamuśka talent i świetną wizję! :))
    Gratulację :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Brawo za pomysłowość no i muszę napisać, że Twoja córcia jest jedną z nielicznych dziewczynek, która nie chciała przebrać się za księżniczkę - za co oczywiście GRATULUJĘ!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatni raz księżniczką była chyba w czterolatkach
      potem miała już własne zdanie: biedronka,chirliderka (grupę próbuje założyć w szkole)i teraz piratka-oczywiście jej pomysł

      Usuń
  9. super przebranie, mój syn w zeszłym roku był kowbojem, a w tym nie wiem czy będzie bal przebierańców, ale jeśli tak to obstawiam że zapragnie być spidermanem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna, stylowa i ...nie księżniczka! Księżniczki zwykle stanowią na takich balach mdłe tło dla kilku oryginalniej przebranych dziewczynek:) A swoją drogą, ładna ta Twoja córa. Niezłe lachonarium Ci rożnie w domu, kobieto;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyrasta, wyrasta, żeby choć mniej od brata pyskata była

      Usuń
  11. Jesteś wielka :* Coś z niczego i jaka cudna piratka!

    OdpowiedzUsuń
  12. potrzeba matką wynalazków :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja to już na zapas kupuję stroje, fajną piratkę trafiłam kiedyś w Lidlu. Na pierwsze bale przedszkolne będzie w sam raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. wow! super! Już wiem do kogo po pomysł uderzyć, jak w głowie pustka będzie :D

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.