konkurs "Moje noworoczne postanowienia, których nie zrealizuję"

wtorek, 14 stycznia 2014


Dwa lata minęło od pierwszego wpisu na blogu.
Początek roku to czas postanowień noworocznych, zaczynamy więc konkurs:


                                "Moje noworoczne postanowienia, których nie zrealizuję" 



 Proste zasady:
1. Jeśli naprawdę lubicie to super, jeśli nie to nie klikajcie Mamą po raz trzeci.
2. Z przyjemnością lubimy wszystkich sponsorów.
3. Udostępniamy  plakat konkursowy KLIK na swoim profilu wraz z informacją o konkursie TYLKO I WYŁĄCZNIE JEŚLI MAMY TAKIE ŻYCZENIE!.
4. Zapraszamy znajomych do konkursu (jeśli będzie nas więcej dołącza kolejni sponsorzy).
5. Przekonujemy mnie o swoich postanowieniach i dlaczego na pewno ich nie zrealizujecie (tu na blogu w komentarzach)
6. Nie marudzimy, nie narzekamy, nie jojczymy, bawimy się :).
7. Jeśli ktoś ma problem z którym z punktów zachęcam do innego rodzaju rozrywki niż mój konkurs.
8. Sponsorzy mają prawo do udziału w konkursie, w takim przypadku proszę jednak o podanie nagrody, którą się ufundowało, by nie zostać nią obdarowanym ;).
9. Zastrzegam sobie prawo do zmian regulaminu w trakcie trwania konkursu.
10. Konkurs trwa od 14.01 do 31.01.2014r
11.Nagrody wysyłane na terenie kraju.

                                                   PLAKAT KONKURSOWY









        SPONSORZY



HhandmadeAagnieszka Lis


  torebka filcowa






  Córeczka mamusi i tatusia

  kolczyki







  Klub Mamusiek 

Wachlarzowy pędzel do pudru ProfessionalPuder pyłkowy Oriflame Beauty Studio ArtistWygładzająca baza pod makijaż Oriflame Beauty
zestaw produktów oriflame









Ryżyk na szczęście


bransoletka: napis może być do 20 literek + serduszko lub uśmieszek, kolor bransoletki do wyboru 
















   Filcowe biesy

pomarańczowy kameleon






Loopmania


czapeczka w wybranym kolorze














 Benia Benia  
opakowanie na wino (może być czerwone)







 Buziak Style


do wyboru kolczyki lub bransoletka











 Nieoficjalna strona Blog
 
leginsy i rajstopki  rozm 80-86














Pomysłowo



kot







     świat się kręci wokół dzieci
kolczyki





DzieciakiMamy

poduszka słoń











makapaka. butik dziecięcy


 czapka dziecięca rozm z metki 3-12 miesięcy















  Lovely Art-zakątek błyskotek








 bransoletka (bez szkatułki)








  Mój Zakątek

bransoletka






 Dziecinna-Rewolucja
nagroda taka, jak na zdjęciu tylko w okrągłym opakowaniu






  Inspiracje solą


























MamaloliPoli


książeczka o dinozaurach lub kolczyki z bransoletką










  BetterLandDrogeriaEkologiczna
ekologiczna wkładka wielorazowego użytku
   (zastrzeżenie możliwości wysłania innego koloru)














Cyna&monki




oversize rozm M lub L
Rozmiar: M A - Całkowita długość: 64cm B - Szerokość pod pachami: 46.5cm
 Rozmiar: L A - Całkowita długość: 65cm B - Szerokość pod pachami: 49.5 cm



















https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/1512691_439076176218178_1634544058_n.jpgAmeliowa kraina



smycz z gryzakiem

















Ksawusiowo

  gumki do włosów





 Perfekcyjną mamą być

    






album







 


  ArtMaraguta


kolczyki ArtMaraguta





Dzieciństwo panny m

balsam






 Addicted to cafts

 maciorka z prosiaczkami















  Dobre-Miejsce

mini karmiczek





  elemelki

https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/1475970_588263657918909_79815408_n.jpgdwie pacynki









 Ewa Kulik

do wyboru dla chłopca lub dziewczynki samolot lub słonik











 Mamaronia
organizer dla mamy











ANONIMOWY SPONSOR
  zamotek (można wybrać kolor)















  Kinga łowczyni trendów (zaprasza do dodania do znajomych i obserwacji)

 kolczyki i wisiorek
szkatułka               NAGRODY  DLA DWÓCH OSÓB














Testujemy artykuły dla dziecka i mamy










przeróbka 5 dowolnie wybranych zdjęć



 lucy.es














zdrowa kuchnia dla dzieci









Naturica


nagrodą jest kupon o wartości 50zł na zakupy ze sklepu (kupon nie pokrywa kosztów przesyłki)






pufpuf






 rozmiar i kolor kolców wybiera zwycięzca (kolor bluzy sienie zmienia)

















 Mama Blogguje




opaska

71 komentarze

  1. NOWOROCZNE POSTANOWIENIA KTÓRYCH NIE ZREALIZUJĘ
    ->schudnę
    ->wygram milion
    ->wyjadę na samotny weekend do SPA
    ->przeczytam książki
    ->samochód zastąpię rowerem
    ->przestanę malować włosy i powrócę do naturalnego koloru

    -schudnac nie schudnę bo słodycze kocham
    a na ćwiczenia za bardzo się focham
    -miliona w totka też nie wygram
    bo wcale w niego nie gram
    -samotny weekend w SPA
    NIE gdy się ma w domu urwisy dwa
    -książek w domu pełno aż sie proszą o czytanie
    lecz gdy jakąś otwieram to zaczyna sie Oskarkowe kartek fruwanie
    -rower kocham lecz wygodę zawsze wybieram
    i do mojego Lanosa nogami przebieram
    -jak tu włosów nie malować mam
    gdy odrosty widzę zaraz farbę na nie dam
    to moje postanowienia co z biegiem dni rozpływają się w mej pamięci jak mgła

    Patrycja Kordalska





    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sponsorzy polubieni:) a moje coroczne postanowienie od nie pamiętam już kiedy - przestanę obgryzać paznokcie. Metod było już mnóstwo, a nadal nic - gryzę jak gryzłam.Ale ciągle wierzę, że może się uda :)

      Usuń
    2. dongtam
      game mu
      http://nhatroso.net/
      http://nhatroso.com/
      nhac san cuc manh
      tư vấn luật qua điện thoại
      dịch vụ thành lập công ty trọn gói
      văn phòng luật
      tổng đài tư vấn pháp luật
      thành lập công ty
      http://we-cooking.com/
      chém gió
      trung tâm ngoại ngữxông về năng lượng đó kén ở bên trong, rồi sau đó, lóe lên rồi biến mất. Lúc này thời điểm, năng lượng kén ở bên trong, Tiêu Viêm cùng Tiêu Viễn hai người đi ra.

      "Lão Tam, bọn hắn đang làm gì thế đâu này?" Vừa mới làm ra đến năng lượng lớn như vậy gió ** cái gì? Thanh Kế nhìn xem phương xa đám người Tiêu Viêm, nhíu mày, hỏi tới chính mình Tam đệ.

      Thanh Mông cũng là vẻ mặt vẻ mờ mịt, nói ". Ta cũng không biết chuyện gì xảy ra? Nhưng là, chỉ cần chúng ta chằm chằm khẩn bọn họ hướng đi, sau đó phản hồi cho trong tộc cường giả là được rồi ~~" "Điều này cũng đúng, ta đích nhân vật của chúng ta chính là tìm hiểu tin tức, cũng không phải là đi chặn đường bọn hắn." ———— "Mọi

      Usuń
  2. polubiłam wszystkich sponsorów:) a co do noworocznego postanowienia którego na pewno nie spełnię hmmmmm......W tym roku obiecałam nie kupić sobie żadnej ale to żadnej torebki(zdiagnozowany torebkoholizm) na prawde mogę obiecać ze to postanowienie nie zostanie spełnione ponieważ już widziałam kilka pięknych sztuk (no i marzy mi się ta co do wygrania jest:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje noworoczne postanowienie którego nie zrealizuje?
    -schudnąć
    -ćwiczyć
    Nie schudnę, bo kocham wpierdzielać słodycze. A przy dzieciach zawsze coś słodkiego w domu jest.
    Z ćwiczeniami różnie to może być. O ile noszenie na rękach 10kg w ciągu dnia, stale, zalicza się do dyscypliny sportowej, to super!! Ciągłe schylane, podnoszenie, dźwiganie, przenoszenie mebli, zabawa z dzieciakami, to wymaga wiele wysiłku i już sił mi brak na ćwiczenia!!
    Ale nadzieje na spełnienie zawsze można mieć:D
    Za sponsorowałam nagrodę od Dziecinnej rewolucji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze co roku postanawiam sobie że zrealizuje swoją największą pasje fotografie uwielbiam robić zdjęcia a zaczęło się to jakieś 3 lata temu no ale niestety do tego trzeba mieć dobry sprzęt a niestety na to trzeba mieć pieniądze co jest dla mnie przepaścią. Marzy mi się studio aby móc robić zdjęcia małym dzieciom albo zdjęcia ślubne plenerowe no ale tak jak mówiłam trzeba mieć pieniążki więc podejrzewam że to marzenie o fotografii będzie trwało wiecznie. Na razie spełniam się w domowej fotografii. A drugim postanowieniem jest zrzucić trochę kilogramów. W sierpniu 2013 urodziła nam się córeczka i chciała bym troszkę schudnąć no ale to jest nie realne bo uwielbiam słodycze więc niestety nie realne na 100 % no ale może przeżyje :) Profil na fb Kasia Łęcka

    OdpowiedzUsuń
  5. Czego w tym roku nie zrealizuję z moich noworocznych postanowień? Napisałabym, że nie schudnę, ale nadal mam nadzieję, a nadzieja Matką Głupich także lubię być Głupia :P
    Znając życie moje postanowienie, dotyczące odstawienia słodyczy pęknie w gruzach tak samo szybko jak fakt, ze będę uprawiała jakiś sport przynajmniej 5 razy w tygodniu :) Obiecuje sobie, że zacznę regularnie chodzić na basen (najpierw muszę schudnąć, żeby jakoś się prezentować w bikini :P), także jedno wyklucza drugie :P Obiecuje sobie również, że będę mniej zrzędziła mężowi, ale on wie, ze tylko obiecuję :P Moim noworocznym planem jest ponadto to, ze będę częściej czytała książki i że będę miała na to więcej czasu jak kiedyś :)
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich "spełniających" swoje noworoczne postanowienia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo! moje odstawienie słodycze tez jakoś odwleka się w czasie-silne uzależnienie

      Usuń
  6. W tym roku lista postanowień długa
    PO PIERWSZE... chyba inaczej niż wszyscy, chce wreszcie przytyć...
    tak, tak przytyć... moje 45 kilo wagi to stanowczo zamało...
    jem i jem... tu nadal nic...
    po za tym moja mała Lena wsztsko ze mnie wyciąga ;)
    PO DRUGIE zacznę się uczyć...
    tak ja studentka jeszcze;)
    ale jak się uczyć gdy ma się koło siebie
    tak cudowne dziecko ;) aż sie poprostu nie chce ;(
    PO TRZECIE naucze się angielskiego
    tak, mamy 21 wiek a ja ni w ząb
    gażdy gada po angielsku... a jaa... WSTYD
    PO CZWARTE chce zapuścić włosy
    tak marzenie z dzieciństwa mieć długie piękne włosy,
    ale jak?? są suche, zniszczone i nawet drgną ;(
    PO PIĄTE zapomonę o ludziach, którzy nie dają mi szczęscia , a wręcz przeciwnie...
    ach.... to takie trudne
    OSTATNIE i chyba najważnijesze..
    wytrwam w postanowieniach noworocznych...
    właśnie... tu bez komentarzaa

    OdpowiedzUsuń
  7. "Moje noworoczne postanowienia, których nie zrealizuję"

    Schudnąć kilo parę żeby wejść w spodnie stare
    lecz to niemożliwe gdyż słodycze jadam stale.
    Rzucić papierosy i odłożyć forsy masę
    lecz ma silna wola uciekła w pola.
    Znaleźć pracę lecz nie mogę
    bo jest mega bezrobocie.
    Skoczyć ze spadochronu
    lecz się boję że się nie otworzy w porę.
    Kupić sobie autko nowe
    lecz mój mąż mówi o jo joj kup sobie rower wyjdzie ci to na zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje noworoczne postanowienie to że nie będę sie kłóciła z mężem ale nie da sie go dotrzymać juz 3 razy kłóciłam sie z nim a także że rzucę palenie ale niestety mój nałóg mnie przerasta i jest silniejszy ode mnie i nie uda mi się dotrzymać postanowienia noworocznego :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. W związku z powyższym konkursem który ukazuje prawdę oczywistą czyli to, że postanowień noworocznych się po prostu nigdy nie realizuje i tylko frustrują człowieka i doprowadzają go do szału ja z reguły, żadnych postanowień nie mam.

    Zamiast się cieszyć i delektować jedzeniem trzeba liczyć wciąż kalorie,
    zamiast się cieszyć spacerem tylko oblicza się ile jeszcze muszę aby osiągnąć cel,
    zamiast się cieszyć z zakupów martwi się człek, że może to nałóg.

    Dlatego ja nic takiego nie zakładam bo za bardzo kocham życie, jedzenie i zakupy :))))))

    Postanowienie mam zawsze tylko takie aby być lepszym człowiekiem, więcej się uśmiechać, nie brać życia za bardzo na serio, nie krzyczeć, nie frustrować się nic a nic, policzyć do 10 zanim wybuchnę :)
    No ale... charakter mam jaki mam i jestem jaka jestem...
    Rok w rok jest tak samo zaczyna się nieźle a z końcem roku statystyki mocno spadają :)))
    Ale co rok zaczynam od nowa i jest oki może zacznę po prostu takie postanowienia sobie robić co miesiąc ? :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. po takich komentarzach ciężko się zdecydować
    ale postaram się
    -nie wykonywać niczego z mojego hobby ( nie,bo kocham to co robię)
    -kolejny raz rzucić palenie ( nie da rady,chyba że będę w ciąży :) )
    -zdać prawo jazdy ( nie mam czasu na naukę :) )
    -nie pić rano kawy ( tego na pewno nie :) )
    -częściej chodzić do fryzjera żeby się zrelaksować choć chwile ( po co skoro sama jestem fryzjerką i wszystko koło siebie robię :/ )
    to by było na tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A moje noworoczne postaniwienie to tak jak inne panie ;p ale rowniez sprzatanie... obiecałam sobie ze nie bede tak latac i wszystkiego szorować ! Niestety okazało sie ze nie umiem latam z miotła i ścierką od razu po wstaniu ;p brrrr.... a mialam pić kawki cały dzień ;p. Chciałam miec również ciagle świeze kwiaty w domu, ale nie bede miec juz sa ustawione stare dekoracje ;p. Nie mam czasu latac po kwiaciarniach ! Miałam zacząc szyc filcowe dekoracje hehe niestety nie posiadam talentu az takiego ;p. A i najwazniejsze Postanowienie z powodu bólu w plecach nie bede nosic córki haha tego rowniez nie zrealizuje ;p. Pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde, chce mieć tak jak Pani ;) sprzątam tylko z obowiązku ;)

      Usuń
  12. Postanowienie Noworoczne ,ktorego na pewno nie uda mi się zrealizować to rzucenie palenia.Taka bylam pewna,taka zdeterminowana ,że od NR rzucę te dziadostwo w diably,ale za dużo stresujących sytuacji ,dzieciaczki potrafią zaleść za skórę tak ,że nie ma opcji,bym to uczyniła. Tłumaczę sobie to tak,że wkońcu trzeba mieć jakiegoś niezdrowego,nieakceptowalnego przez naród fisia,bo inaczej zwariuję do końca .Tak więc z mojego postanowienia pozostało ukrywanie się z fajurką i wysmyki pod rożnistymi wymówkami z domu ,a to,że śmieci trzeba wynieść,mleko się skończyło,więc do sklepu zmierzam ochoczo ,aż dym uszami idzie ;) Tak ,więc jedyna nadzieja w moim e-papierosie ,który zakupiłam jakiś czas temu :) Odkurzę go,przeproszę "chłopinę" i zacznę się delektować olejkami waniliowymi,mętolowymi i "seksem na plaży",więc może nic straconego ,przejdę na słabszy dymek ,a w następnym roku może uda mi się zrealizować mój plan ambitny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Postanowienie noworoczne którego nigdy nie uda mi się zrealizować albo może nie nigdy ale na pewno ciężko będzie to :
    - rzucić palenie
    - schudnąć z 15 kg hahaha jasne :)
    - mieć drugiego dzidziusia a czemu nie możliwe bo mój mąż jeszcze nie chce a to są moje plany i postanowienia noworoczne które są właśnie nie do spełnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje postanowienie
    jest jak oka mgnienie
    Łatwo przychodzi szybko ucieka
    droga do niego jakże daleka
    aby do skarbonki grosze wrzucać
    i na wycieczkę się wybrać
    skarbonka stoi
    a w niej dwie złotówki
    nawet nie starczy na sznurówki
    to trampek na wyprawę w las
    ale jeszcze przyjdzie na to czas
    tylko nie wiem kiedy wydatków nastanie kres
    i z biletami w pysku przybiegnie mój pies
    i polecimy do ciepłych krajów
    nie tylko nie do 'Himalajów'
    bo ciepła mi trzeba i wylegiwania
    na słoneczku dojrzewania:)
    myślałam, że może jak synek starszy będzie
    ale przecież i tak go będzie pełno wszędzie
    także czekam z utęsknieniem
    bo to jest mym marzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. postanowienia nowo roczne ahh ciężko chciała bym na pewno schudnąć lecz zastanawiam się czy to możliwe zastanawiam się tez czy nie jestem uzalezniona od czekolady hehe :D ale cóż cuda się zdażają więc może i ten sie zdaży. chciała bym tez kupic w końcu własne mieszkanie ale dwie przeprowadzki w roku to przesada więc może na następny rok to postanowienie noworoczne się spełni ? :d

    OdpowiedzUsuń
  16. MOIM POSTANOWIENIEM NA 2014ROK JEST OSIAGNIECIE CELÓW Z 2013 KTÓRE POWINNAM BYŁA OSIAGNAC W 2012 BO OBIECALAM TO SOBIE W 2011 PO TYM JAK WYZNACZYLAM JE W 2010 ROKU. MOZE OD RAZU PRZEŁOŻE TE POSTANOWIENIA NA ROK 2015 :) POZDRAWIAM KAMILA PEDZIWIATR!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. moim już wiadomym niezrealizowanym postanowieniem noworocznym to nie zaglądanie tak często na blogi i FB :) I że będę milsza dla męża przed okresem ale cóż już mu się w tym roku dostało :) i że nauczę dziecko czytać ale ma przecież dopiero 2 lata :) i że nie będę już zakładała swojego kochanego rozciągniętego sweterka w którym wyglądam jak bezdomna - bo właśnie w nim siedzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy ma taki sweterek, podkoszulek lub kapcie ;)

      Usuń
    2. no to ja jestem bardzo sentymentalna bo u mnie jest sweterek i podkoszulek no i oczywiście kapcie :)

      Usuń
  18. Moim NOWOROCZNYM postanowieniem było i jest trochę schudnąć i zgubić kilka centymetrów tu i ówdzie.
    I to jest postanowienie którego na pewno nie uda mi się spełnić bo po pierwsze nie potrafię żyć bez słodyczy, każda próba kilku dniowa kończy się fiaskiem a po drugie bardzo ale to bardzo chciałabym postarać się o drugie dziecko ( tylko muszę mojego męża przekonać) i wtedy będzie efekt odwrotny te kilka centymetrów a nawet kilkanaście mi przybędzie i z tymi kilogramami też będzie w nadmiarze ale przeżyję a nawet będę szczęśliwa że nie udało mi się zrealizować postanowień.

    P.S. jestem z dzieciństwa panny M i fundowałam nagrodę Balsam do ciała


    OdpowiedzUsuń
  19. Noworoczne postanowienia :

    - Nie będę tyle siedziała przy komputerze.
    - Nie będę odwiedzała facebooka co 15 min nawet w telefonie.
    - Przestanę sprawdzać nowe konkursy.
    - Gdy czegoś nie wygram, w końcu szczerze się uśmiechnę.
    - Będę miła dla swojego M 365 dni w roku, 7 dni w tygdoniu, 24 h w ciągu dnia.
    - Będę słuchała śpiewu mojego dziecka z cierpliwością i uznaniem.
    - Przestanę stękać o tym czego nie mam a co bym chciała.
    - Przestanę nagminnie odwiedzać SH.
    - Przestanę ukrywać się jedząc słodycze.

    Dlaczego raczej ich nie zrealizuję? :
    - Jestem uzależniona od komputera, dzięki niemu mam łączność ze światem. Nawet ze znajomymi z różnych części Świata. Nie umiałabym zrezygnować z braku kontaktu z nimi.
    - Jadąc autobusem, siedząc na ławce w parku, stojąc w kolejce w sklepie, czekając do lekarza miałabym zrezygnować ze spojrzenia w telefon a co za tym idzie z facebooka? Nie ma mowy! Nie będę się nudzić, skoro mogę w tym czasie zamienić z kimś miłe słowo ;)
    - Sprawdzając ciekawe konkursy biorę głowę w chmury i wymyślam ciekawe zajęcia dla siebie i swoich dzieci, dzięki nim często miło spędzam czas. Dzięki nim mam możliwość spotkania się z miłym listonoszem który przez ostatni rok ma dość wspinania się do mnie na ostatnie piętro, zdecydowanie nie chcę zrezygnować z braku kontaktu z nim ;)
    - Zawsze sobie to obiecuję! Jak nie w tym konkursie, to w następnym się uda! Ale nie ma mowy, dlaczego mam się ciszyć czymś co sprawia mi przykrość?
    - Miła dla M przez cały rok?? Nawet przed okresem? A na kim się wyżyję? ;)
    - Z cierpliwością słuchać fałszowania mojego dziecka nawet gdy przyprawia mnie to o dreszcze? Zdecydowanie nie będę kreować jej głosu na moich nerwach ;)
    -Marudzenie to moje życie, lubię sobie ponarzekać i podumać dlaczego to ktoś ma lepiej niż ja? Nie wolno tłumić emocji w sobie! ;)
    - A co jeśli w SH znowu najdzie okazja na nową koszulę z Zary za 5 zł?? Jak mogłabym oszczędzić sobie kolejnych komplementów na temat garderoby mojej rodzinki? To wspaniałe gdy znajomi pytają skąd to masz? A Ty z dumą odpowiadasz z SH ;)
    - Tylko w ten sposób mam możliwość zjedzenia batona w całości! Nawet nie wyobrażacie sobie jakie to trudne zjeść coś słodkiego przy trzech chodzących gadach i ciągle pytających a co tam jesz??


    Ewelina Woźniak ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Postanowienia noworoczne -chciałabym schudnać i nie pić napojów słodzonych gazowanych,no ale coż napewno nie uda mi sie spełnić go,ponieważ kocham jeść i uwielbiam napoje gazowane,nie mogę bez nich żyć.Mam silną wolę,ale z tymi dwoma sprawami mi sie raczej nie uda:-)))-Agnieszka Zakrzewska

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje noworoczne postanowienia których nie zrealizuje:
    1.Schudnąć- nie schudne ponieważ nie wyobrażam sobie dnia bez czekolady lub batonika, uwielbiam słodycze
    2.Więcej ćwiczeń i gimnastyki- niestety nic z tego nie będzie, nie mam czasu na ćwiczenia i gimnastykę i jest to dla mnie zbyt trudne i męczące
    3.No i trzecie najważniejsze wchodząc do sklepów kupować tylko to co jest mi naprawdę potrzebne- oczywiście chciałbym aby się to udało ale jest to naprawdę bardzo bardzo trudne, wchodząc do sklepów otwierają mi się oczy na promocję i na rzeczy których nie potrzebuje ale chce je bardzo mieć i mimo wszystko kupuję je bez zastanowienia. AGATA BABICKA NA FB JAKO AGATA GRABAREK BABICKA

    OdpowiedzUsuń
  22. - rezygnacja z internetowych konkursów
    - niejedzenie słodkiego
    - sport codziennie

    Ambitnie, no nie??? Wiem, wiem, minęły 2 tyg i pukam się w czoło. Nie zrealizuję ich z prostego powodu - życie jest jedno i obejść się smakiem? bez sensu.... rezygnacja z konkursów mimo tego jak je lubię i jaka to dzika satysfakcja gdy można wygrać coś drobnego za swoja pracę :) mimo awantur w domu z tego tytułu - bo naprawdę zajmuje mi to sporo czasu- już wiem, ze mi sie nie udała abstynencja konkursowa :) Niejedzenie słodkiego>>>>> jak ja mogłam to postanowić??? Absurd! kocham słodycze i nienaganna sylwetka nie zmusi mnie do niejedzenia ich, chory pomysł :) ok - ograniczę, ale nie do zera!!!!!!!!!!! Sport codzinnie??????? ale po co codziennie??? zostaje co 2gi dzień. Mogę byc chora, zmęczona... Oj, realistką to ja nie jestem! Kamila/ https://www.facebook.com/kpawlowiczlewandowska

    OdpowiedzUsuń
  23. Co rok, to nowe postanowienie...
    Czy tym razem dam rade, czy się zmienię??
    Wszyscy chcą być szczupli, zgrabną mieć sylwetkę,
    A ja chcę być lepszym człowiekiem, by dzieci dobrze wspominali matkę :)
    Mniej się stresować, gdy w domu sajgon zrobią,
    To przecież tylko dzieci, zawsze posprzątać potem mogą.
    Chcę być bardziej wyrozumiała dla męża mojego kochanego.
    Nie robić awantur gdy przed komputerem siedzi, to przecież pasja jego...
    Swe nerwy chcę wyrzucić w kąt, z uśmiechem witać dzień nowy.
    To takie moje postanowienia na ten lepszy rok nowy :)
    Jednak czy dam radę?? Czy tym razem uda się matce??
    Oj wątpię moi mili, chyba, że kupię nerwosol na cały rok w podwójnej dawce ;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Niedawno przyszła na świat nasza mała gwiazdka
    Kamilek dołączył do rodzinnego gniazdka
    i tu moje noworoczne postanowienie
    już modlę się o jego spełnienie
    ...sen spędza z moich powiek
    w mym domu pojawił się mały człowiek
    postanowiłam być mamą wspaniałą
    tolerancyjną ciepłą wyrozumiałą
    będę zawsze mieć dużo czasu
    na spacery na łąkę, do lasu,
    zawsze wysłucham przytulę zrozumiem
    tylko czy ja cierpliwa być umiem?
    nie ma wyjścia nauczyć się muszę
    w pracę nad sobą z marszu ruszę!
    choć nerwus jestem duży
    to wiele trudności dla mnie wróży
    lecz nie mam wyjścia stoicki spokój osiągnąć muszę
    na poszukiwanie cierpliwości w swej osobowości wyruszę
    ponadto zamierzam syna wsparciem być
    pomogę w wyborze drogi którą ma iść
    ale nim powstaną przed nim dylematy pierwsze
    obiecuję czytać mu bajeczki i wiersze
    pierwszą towarzyszką jego zabaw będę
    w ulubionej grze wraz z nim lewel zdobędę
    z tatą jeździć go nauczę na rowerku
    w berka bawić się będziemy na każdym spacerku
    przekażę mu garść swej życiowej mądrości
    niech dobro w jego sercu na dobre zagości
    pokaże mu co to szczerość i uczciwość
    że w życiu największą wartość stanowi miłość
    a przy nim i ja trochę potrenuję
    nawet jeśli mocno się zdenerwuję
    poszerzę granicę swej cierpliwości
    stoicki spokój u mnie zagości
    skorzysta na tym cała rodzina
    zwłaszcza tacie cieszy się mina
    takie to moje noworoczne postanowienie
    jego dopełnienie biorę na swe barki i sumienie
    LECZ W JEDEN ROK TO JA GO NIE Spełnię
    przez wszystkie najbliższe lata dopiero dopełnię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mama walczy o nagrodę dla Kamilka - ma 6 tygodni

      Usuń
  25. Moje noworoczne postanowienie - schudnąć ok 8 kg:!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!a dlaczego go nie zrealizuję :)


    1.Nie potrafię się oprzeć pokusie słodkościowej :)
    2.od przynajmniej 10 lat mam to samo postanowienie noworoczne i zawsze efekt końcowy jest taki sam :):)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje coroczne postanowienia...w wierszyku ukryte :-)

    Stanowczą podjąłam decyzję
    by zmienić się w Nowym Roku
    ze spisu więc każdą pozycję
    wdrożyć mam chęć krok po kroku:

    - po pierwsze wyjdę do ludzi
    ze swej przytulnej skorupy
    a jeśli to komuś nie w smak
    dobiorę mu się do (pupy)

    - po drugie przestanę się bać
    że złego coś się przydarzy
    i sama wyrządzę zła tyle
    ile mi się zamarzy

    - po trzecie nie spojrzę już w tył
    zapomnę o wszystkim, co było
    by znowu obrócić móc w pył
    co już się kiedyś prześniło

    - po czwarte jeśli nie zdołam
    osiągnąć celu żadnego
    sprawię by więcej nie było
    już dla mnie roku nowego :-)

    Ech na poważnie nie bierzcie
    słów groźnych tego wierszyka
    bo z planów mych noworocznych
    z reguły nic nie wynika :-) :-) ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Walczę o nagrodę dla rocznego synka Alanka :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. W tym roku postanowiłam nie robic postanowien noworocznych a to dlatego wlasnie ze nigdy ich nie realizuje :(
    zawsze chce schudnąć - jak do tej pory tylko tyje
    co roku chce mieć więcej kasy - tez nie bardzo wychodzi
    od paru lat zycze sobie wielkiej milosci i TO mi się udaje wiec nie będę plakac z dodatkowych kg. czy szczuplejszego portfela najważniejsze ze w tym roku przybędzie jedna osoba więcej która będzie mnie kochac i ja będę kochac bezgranicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Da mnie postanowienie których nie spełnię to : nie kupię więcej ciuszków córce nie kupię sobie nowej torebki i szpilek i nie zmieni się miłość do mojego męża syna i córki
    Co do postanowień wiem że ich nie spełnię bo jak u nie kupić córce bluzeczki jak wiem że będzie dla niej świetna a co do torebek i szpilek mam na nie chopla i zawsze znajdą się jakieś które mi się spodobają i nie mam ich jeszcze w szafie
    A co do miłości moich bliskich to na pewno się nie spełni bo z dnia nadzień ta miłość jest coraz większa i silniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  31. Co roku postanawiałam, że wezmę się za naukę - co roku nic z tego nie wychodziło,a teraz już mgr w ręce, więc postanowienie jakby nieaktualne się zrobiło...
    To co, może wezmę się za siebie, zacznę regularnie ćwiczyć i zrzucać zbędne centymetry w udach? Nieee wiem że tego nie zrobię, bo moja półtoraroczna torpeda Oliwia wyciska ze mnie tyle energii w ciągu dnia, że wieczorami, kiedy już zaśnie ja padam jak kłoda, sparaliżowana nie mając nawet siły mrugnąć powieką ;) skąd ten mały człowiek czerpie paliwo ja się pytam :D
    HA WIEM !!!! Postanowieniem moim sztandarowym do "niezrealizowania" jest oszczędzać, wydawać mniej pieniędzy na ubrania i buty !!! Otóż jest to niewykonalne z prostego powodu - matka jest zakupoholiczka. Matka ma obsesję na punkcie wyprzedaży. Matka ma obsesję na punkcie swojej córeczki - oczko w głowie mamusi musi przecież wyglądać cudownie... A żeby nie było wstydu to matka musi dziecku dorównać i też się wystroić. I tatę - bo sam nigdy nic nie kupi, a nie może odstawać od swoich dwóch pięknych kobiet ! Tego postanowienia chyba nikt nie jest w stanie zrealizować, no chyba że jest zakonnicą i nie musi zastanawiać się co włożyć na wypad do brykolandii , co założyć na popołudniowe odwiedziny u babci, albo w czym iść na urodziny do kumpeli Oliwki która niebawem kończy 2 latka...
    I jeszcze jedno, bardzo poważne. Bardzo przydałoby się zrealizować to postanowienie. Co dzień szlifować mój wyuczony w stopniu magistra niemiecki... Bo mimo, iż tytuł jest, studia skończone to brak kontaktu z językiem sprawia, że cofam się "rozwoju i stopniu zaawansowania" - skleroza to moja siostra rodzona, słówka trzeba ćwiczyć.... A nie zrealizuję postanowienia bo ?! Mam w domu męża, który jest absolutnie antyniemiecki, nie chce słuchać nawet wiadomości, ani jednej pioseneczki, nic ! Zero litości nad żoną, zero zrozumienia, a przecież Oliwia mogłaby być poniekąd dwujęzyczna i od najmłodszych lat szlifować znajomość języka sąsiadów ... Ah łatwiej byłoby postanowienie realizować gdyby realne było znalezienie pracy w szkole....
    Ostatnie z postanowień: znajdę pracę w zawodzie, w szkole... 99,9 % niewykonalne. Najbardziej niemożliwe ze wszystkich. A dlaczego? Bo rząd podniósł wiek emerytalny, bo nauczyciele starzy, którzy nie mają siły, polotu i wyobraźni ani podejścia do młodzieży grzeją stołki byle dotrwać do zasłużonej emerytury... Bo likwidują szkoły, miejsca pracy, a nauczyciele robią się wszechstronni i z jednego bazowego przedmiotu nagle robią się fachowcami w 3 dziedzinach które wykładają na lekcjach... Bo nie mam własnych środków na otworzenie szkoły językowej i rozwinięcie skrzydeł..... Taka tam szara rzeczywistość ;]


    Klaudia Adamczyk

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam noworoczne postanowienie na 2014 rok. Tak jest ambitne jak chole....znaczy bardzo ambitne i niestety już wiem że go nie zrealizuję.Choćbym się starała z całych sił, choćby mi gwiazdy sprzyjały no.....nie dam rady.Na początku tego roku miałam plan-postanowienie, które przyszło mi do głowy patrząc na te tłusta obżarte święta i obchlanego sylwestra. A mianowicie mój pomysł był taki żeby w tym roku nie zmarnowało się u nas ani okruszek jedzenia.Tak ani nawet pyłek miał nie wylądawac w koszu.I co pffffff....no po sylwestrze została góra jedzenia,niestety nie zdązyliśmy zjęśc- bum-kosz! Ale myśle sobie: Kobieto daj sobie szanse,cały rok przed toba! No więc ułożyłąm plan pt"Co zrobić żeby nie marnowac jedzenia" I oto co mi wyszło:
    Punkt 1 Kupujemy mało, no ale w rzeczywistości jest tak że mamy 30 km do supermarketu to jak pojedziemy to zawsze nakupimy.ZONK
    Punkt 2 Kupujemy tylko to co na prawde zjadamy.Słowo promocja zabiło punkt drugi.ZONK
    Punkt 3 Co może niech zjada kot przybłęda. Kot już nie dawał rady i juz do nas nie zagląda.Oby tylko jeszcze żył.
    Punkt 4 Gotujemy mało,tyle ile zjadamy w ciągu dnia. Nigdy się nie ugadanie,raz mąż głodny jak wilk-gary wylizuje a raz zostaje jedzonka na dwa dni.ZONK
    Punkt 5 Okruszki z pieczywa dajemy wróbelkom.Zonk bo w taka bezśniegową zime gardzą dokarmianiem.
    Punkt 6 Robimy dużo zapiekanek z tego co zostało ze śniadania i obiadu. Już całej rodzinie zbrzydły.ZONK
    Punkt 7 Co możemy-zamrażamy. I tu dowiedziałam się kilku nowych rzeczy o moim zamrażalniku i o tym czego nie da sie zamrozić.ZONK
    Punktv8 Gdy mamuśka przyszaleje z gotowaniem zapraszamy znajomych_ UFFF jedyne co mi wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  33. Tu udostępnienie https://www.facebook.com/kws.wddefvbf?fref=ts

    OdpowiedzUsuń
  34. Noworoczne postanowienia których nie zrealizuję, a bo nie mam ja nigdy słowa sobie nie dotrzymuję, szczególnie jeśli chodzi o kilka sfer, których nie mogę przemóc, choć chcę :P

    Po pierwsze zrzucę parę kilo i brzuszek i będę ćwiczyła! …. taa we śnie, nie lubię ćwiczyć, nie mam na to czasu, za szybko się męczę, lubię jeść i kocham słodycze..
    No właśnie i zaraz jest po drugie ograniczę słodycze... ha ha tylko że ja żyć bez nich nie umiem, to jest jedyna rzecz jaka daje siłę do życia i co mam zrezygnować z czegoś co mnie uszczęśliwia? NIE MA MOWY!
    Po trzecie zmienię fryzurę i zetnę włosy … mam piękne długie włosy, chyba zapłakałabym się na śmierć, nie ma takiej siły która mnie do tego przekona :D Kocham swoja długość włosów jest sexi :p
    Wyleczę się ze wszystkich chorób i odwiedzę:
    Laryngologa- zatoki, a co tam co się odwlecze to nie uciecze. Nie mam czasu, nie lubię stać w kolejkach, zawsze na bolące zatoki wezmę proszka przeciwbólowego, no i w sumie nie odczuwam że je mam
    Dermatologa- cera okropna, trądzik.. ale jak się pokazać bez makijażu? Nie będę leczyła się sama, może coś pomoże
    Dentystę- muszę usunąć ząb, ale potrzebne jest prześwietlenie, nie będę jechała 100km aby je zrobić, kiedyś sam wypadnie, tylko musi się zepsuć, a to że jest nie potrzebny w buzi według dentysty hm ja się cieszę, że go mam zawsze to jeden ząb więcej do przegryzania ...
    Ginekologa- od porodu się nie badałam to już ponad 16 miesięcy, ale w sumie nie widzę potrzeby, czasem okres mi się opóźni ale dwa tygodnie w tą, czy w tą nie robią mi różnicy, poza tym dobrze się czuję :D
    Po czwarte moje dziecko lubi dzieci dam jej brata, albo siostrę :) w końcu miałaby się z kim bawić.. NIE! Ona tak daje w kość że nadrabia za dwoje albo i troje, zawsze możemy pójść do sąsiadów, tam też są dzieci ;p
    Po piąte zacznę zdrowo gotować .. hm nie umiem, nie lubię i właściwie nie przeszkadza mi to moje aktualne jedzenie, kto powiedział że nie jest zdrowe?
    Po szóste należy mi się trochę odpoczynku, muszę zająć się sobą i zadbać o siebie, chociaż dwa razy w tygodniu maseczka na twarz... eh małe dziecko, mąż i obowiązki domowe .. nie to się nie uda, ledwo co starcza czasu na szybki prysznic a ja marzę o wypoczynku, fakt może będę go miała ale nie w tym życiu
    Polubię teściów i nie będę miała nic przeciwko że bawią moje dziecko … w życiu! Za bardzo wtrącają się i uczą jak wychowywać, a przecież to moje dziecko! Nie będę miła i nie będę patrzyła jak rozpuszczają moje dziecko i na wszystko pozwalają. Nigdy ich nie polubię!
    Skreślę 6 -tkę w totka! I kupię sobie dom, własny dom .. tak to tylko marzenie bo nie gram, za daleko do punktu z lotkiem, ale gdybym grała i tak bym nie wygrała, kasy szkoda, bo szczęścia w życiu to ja wcale nie mam, jednym moim szczęściem jest moje dziecko ..

    Tak więc nie spełnię tego czego bym chciała bo w postanowieniach tych nie jestem wytrwała,
    marzy mi się figura modelki, miliony na koncie, życie bez teściów, zmiana siebie, gładka cera i wszystko co najlepsze. Szkoda, że to postanowienia, które nie doczekają spełnienia, bo ja wolę marudzić niż je spełniać ;p

    polubione Marysia X.

    OdpowiedzUsuń
  35. Marzen noworocznych postanowien ma wiele... ale te ktorych nei spelnie to:
    1. nie bd miala coreczki, bo lekarz zabronil mi zajsc narazie w ciaze... byloby to bardzo niebezpieczne
    2. nie schudne... bo nie - my kobiety juz tak mamy...
    3. nie przefarbuje wlosow na rudo, bo kocham mojego meza a on NIENAWIDZI rudych...
    4. nie bd mila, bo mnie jzu wQrzaja co neiktore osoby

    Na FB lubie jako Ania Czapka-Moraniec :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Sa decyzje które człowiek podejmuje ale nie zawsze słowa dotrzymuje, no bo czasem sie zraża gdy często mu cos niewypada .
    Moje noworoczne postanowienia których nie zrealizuje to:
    - po pierwsze ogranicze korzystanie z komputera ( nie da sie! ) dlaczego?? a no dlatego że dzieki niemu mam kontakt ze światem i z najbliższymi którzy są daleko, co chwile pojawiają sie na blogach różne ciekawe wpisy i nie sposób ich nie przeczytać, a to czasem poszperam po sklepie internetowym i uda mi się coś kupic nie wychodząc z domu
    - po drugie będe wcześniej wstawać żeby ogarnąć siebie i dzieci rano do wyjścia :) też jest to nie możliwe bo ja Kocham spać a późno chodzę spać, wypadałoby wcześnie rano wstać, a ja wszytko robie na biega bo wole dłużej pospać
    - żeby codziennie był obiad zrobiony przeze mnie hmmm... jest to nie wykonalne czeasem przyjdzie taki dzień gdy choróbsko dopadnie cie,albo poprostu nie che sie i wtedy do sklepu po gotowe dania trzeba biec, albo niezdrowego fastfooda zjeść ewentualnie teściowa obiadem uraczy Cie :p nie jest to często ale się zdarza że kobiecie chwila słabości sie przydarza
    - dokończyc kurs prawa jazdy ooo i tu jest najwieksza nie chęć bo juz raz to zaczęłam 5 lat temu i negatywnym wynikiem się skończyło , potem czasu nie było bo sie maleństwo urodziło, a teraz kasy na to brak bo trzebaby było wszystko przypomnieć sobie od nowa. A tak naprawde to jestem wygodna i lubie jak mąż za kierownica śmiga.

    OdpowiedzUsuń
  37. Moje noworoczne postanowienia, których (niestety) nie zrealizuję:
    1) Zacząć regularnie ćwiczyć po ok. 15 minut dziennie, ale nie dlatego, że chcę zrzucić parę kilo, chcę to zrobić dla siebie, dla lepszej kondycji (także w łóżku)-przez kilka pierwszych dni jestem zmotywowana do działania, a potem powietrze ze mnie ulatuje, 2 letnia córeczka przeszkadza w ćwiczeniach i tak jakoś przestaje mi się chcieć już ćwiczyć.
    2) Zacząć realizować rzeczy, które sobie zaplanowałam-wiele rzeczy, których sobie zaplanowałam nie realizuję, a dlaczego? Bo jak to się mówi „ten typ tak ma”:D Mam tak odkąd pamiętam i ciężko jest mi to zmienić. Próbuję, ale ze mnie kobieta buntowniczka, taka niepokorna, nad którą własny facet nie może zapanować :p
    3) Słuchać swojego faceta BARDZO uważnie-no cóż, staram się go słuchać skupiona, ale w pewnym momencie mózg mi się wyłącza, a potem jest afera, bo nie pamiętam wszystkiego co mówił i sobie część rzeczy dopowiadam lub przekręcam. Ach z tego powodu wiele kłótni było, przez 8 lat nic się nie zmieniło.
    4) Skończyć to co zaczęłam, zanim zacznę robić coś innego-brakuje mi poczucia organizacji, planu działań, przez to nie raz w trakcie robienia jakieś czynności, np. wycierania kurzy przypominam sobie o jakieś innej rzeczy, np. trzeba wyrzucić śmieci i wówczas rozpoczętą przeze mnie działalność porzucam, aby wykonać tę drugą. Potem robi się chaos i tracę przez tę dezorganizację dużo czasu:/ Oj ciężko jest mi się w tym przestawić.
    5) Panować nad nerwami i stresem-no tak najlepszym sposobem na osiągnięcie tego stanu jest medytacja lub kupienie worka treningowego, dla rozładowania napięcia. Z medytacją u mnie średnio, dwa palce u obu rąk złączone, głęboki wdech i powolny wydech, ale nie więcej niż 3 razy pod rząd, bo można stracić przytomność, jakoś wychodzi, ale to jest krótkotrwały rezultat. Natomiast od ponad roku planuję zakup worka treningowego, aby można było wyżyć się i odstresować i coś mi się wydaje, że zakup przeciągnie mi się o kolejny rok, bo zawsze kasa jest potrzebna na coś innego…
    6) Zrobić w końcu testy alergiczne-hmmm, robię je już 10 lat, to jest wystarczająca odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polubienia na fb jako Aleksandra Gaweł, https://www.facebook.com/AleksandraGawel86

      Usuń
  38. Noworoczne postanowienie noworoczne, którego napewno nie zrealizuję to:
    - mniej krzyczeć
    Jak co roku moim noworocznym postanowieniem jest mniej krzyczeć, jednak jak zwykle spełza na niczym, Niestety jestem maniaczką czystości a jak wchodzę do domu i widzę że coś jest nie tak to się zaczyna zaczynam się złościć. Zadaję pytania czemu to nie jest zrobione, czemu tak a nie inaczej i się zaczyna. Jednak przy dwóch łobuzach nie da się być bardzo spokojnym haha :) Magdalena Supeł

    OdpowiedzUsuń
  39. Moim Noworocznym postanowieniem którego nie zrealizuję jest kupno małego domku z ogródkiem tylko dla mojej małej rodzinki a czemu jest to nie do zrealizowania a no bo jak większość kocham się gnieździć po kilka osób w domu. Jak bym mogła zostawić samą babcię i teściową noi jeszcze uwielbiam ten stan gdzie nie mam swojego konta, obiadki gotuję w nie swojej kuchni a do łazienki jest kilku godzina kolejka. To gdzie tam niszczyć ten piękny urok takim zwykłym noworocznym postanowieniem. A jeszcze jednym postanowieniem jest nie złościć się na babcie i teściową jak udzielają dobrych rad mówią że coś jest nie tak ale kurcze gdzie by tam. Przecież jak tu nie wyjść ze skóry albo nie wejść we skórę diabła. No nie da się nie ma szans moje postanowienia Noworoczne na pewno padną gruzem bo domu nie kupię a teściowej nie polubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Moim Noworocznym postanowieniem którego nie zrealizuję jest kupno małego domku z ogródkiem tylko dla mojej małej rodzinki a czemu jest to nie do zrealizowania a no bo jak większość kocham się gnieździć po kilka osób w domu. Jak bym mogła zostawić samą babcię i teściową noi jeszcze uwielbiam ten stan gdzie nie mam swojego konta, obiadki gotuję w nie swojej kuchni a do łazienki jest kilku godzina kolejka. To gdzie tam niszczyć ten piękny urok takim zwykłym noworocznym postanowieniem. A jeszcze jednym postanowieniem jest nie złościć się na babcie i teściową jak udzielają dobrych rad mówią że coś jest nie tak ale kurcze gdzie by tam. Przecież jak tu nie wyjść ze skóry albo nie wejść we skórę diabła. No nie da się nie ma szans moje postanowienia Noworoczne na pewno padną gruzem bo domu nie kupię a teściowej nie polubię.

      Karolina StKa
      https://www.facebook.com/karolina.stka

      Usuń
  40. Moim corocznym postanowieniem jest przytyć i w końcu wyglądać jak człowiek ;) Ale cóż zrobić jak przez 32 lata tylko 6 miesięcy ważyłam więcej niż 50 kg… Oczywiście było to ostanie pół roku ciąży z moim synkiem, wiec przez kilkanaście lat znalazłam jeden sposób żeby przytyć. Ale, że nie ma kandydata na ojca to i nie będę mogła przytyć … Wszyscy się odchudzają, a ja chce przytyć tylko 10 kg… Niestety fakt faktem nawet ja kucharz nie mogę tego sprawić…

    Szczęście Mamy
    poubione na https://www.facebook.com/dominik.trabka.1

    OdpowiedzUsuń
  41. Moje noworoczne postanowienia, których nie zrealizuję:
    - dokończyć budowę domu (brak środków ),
    -schudnąć (brak motywacji),
    -zmienić pracę (nowe miejsce niższa pensja)

    Lubię FB jako Kasia Kasia '
    blog: http://testowanie-recenzje-opinie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. MOJE POSTANOWIENIA NOWOROCZNE ,KTORYCH NE ZREALIZUJE HMM CHYBA WSZYSTKIE POJDA W LAS...DIETA MIAL BYC BO NADWAGA 40 KILOWA,A TU NICI...SWICZYC TEZ ASIA MIALA I AUTA NIE UZYWAC..A TU?NAWET POD SMIETNIK BY WYRZUCIC SMIECI JADE:-( MIALY BYC DLUGIE SPACERY Z SYNKIEM A TU?WIECEJ JEZDZE NIZ CHODZE,SYN BYNAJMNIEJ MA RUCH Z CZEGO SIE CIESZE.MIALAM JESC TYLKO ZDROWA ZYWNOSC A TU DZIS WCINALISMY HOD DOGI :-(( MIALAM SIE NAUCZYC ANGIELSKIEGO I CO?NIE DAM RADY,NIC MI JUZ DO GLOWY NIE CHCE WEJSC,,,36 LAT TO JUZ CHYBA WIEDZA TAK SZYBKO NIE WEJDZIE :-)) MIALAM OGRANICZYC SIEDZENIE PRZY KOMPIE A TU ?NICI..SIEDZE DO POLNOCY,NIE MAM SPANIA .ZA ROK TO ZMIENIE aaaaa.Lubie na fb jako Aska Bo

    OdpowiedzUsuń
  43. 10 postanowień noworocznych, których na pewno… nie zrealizuję

    1. Nie będę jeść słodyczy…
    … tylko ja je tak bardzo uwielbiam!!!
    2. Stanę się lepszą żoną…
    …a co - jestem złą?? A da się w ogóle dogodzić płci brzydszej?
    3. Będę doskonalszą matką…
    …no tak - zawsze cierpliwą, uśmiechniętą, wyrozumiałą i oddaną bezgranicznie!!! Przecież staram się każdego dnia!
    4. Zacznę ćwiczyć i w końcu schudnę…
    … a czy codzienny jogging (za dwulatkiem), podnoszenie ciężarów (uspakajanie rozwrzeszczanego dwumiesięcznego brzdąca), i skłony (w celu zbierania z podłogi zabawek/ubrań/resztek jedzenia) nie wystarczą???
    5. Nie będę leniwa…
    … ale czy chwila tylko dla siebie to coś złego?
    6. Nie będę egoistką…
    …no przecież ja tylko muszę co jakiś czas sprawdzić pocztę i fb a kąpiel z bąbelkami i książką w ręku to rzecz konieczna – no przecież nie mogę zarosnąć brudem!!!
    7. Nauczę się lepiej gotować…
    … jak komuś nie pasuje i nie smakuje  może ugotować sam/ iść do restauracji lub zamówić coś na wynos…
    8. Zacznę na bieżąco prasować i prać…
    … przy dwójce dzieci i mężu – NIE DA SIĘ! Więc po co się frustrować?
    9. Stanę się perfekcyjną Panią Domu…
    … tylko po co? Jak i tak znów się pobrudzi!!!
    10. W SUMIE TO JA MAM W NOSIE postanowienie noworoczne… BĘDĘ PO PROST SOBĄ!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. Moje postanowienia noworoczne są co roku aktualizowane od kilku lat:
    1. Od poniedziałku zacznę się uczyć bo przecież studiuje....
    Mam dziecko które kocham muszę z nią spędzać przecież dużo czasu a doba ma tylko 24h nie starczy, ona idzie spac około 20 ja jestem zmęczona więc tez idę..:D
    2. Nauczę się podstaw z j. angielskiego...
    studiuje a nie potrafię nawet liczyć do 20 a już nie mówię o jakiś dziwnych zwrotach, no ale niestety siła wyższa mówi mi że to nie dla mnie umiesz niemiecki to ci starczy..:)
    3. Otworzę własną działalność...
    tak już nawet nie mam na siebie pomysłu muszę dorabiać innych.
    4. Schudnę..
    Jak to zrobić ? Skoro ja kocham jeść ..:D
    5. Wyrzucę Igusi smoczki wszystkie jakie mam....
    już to robiłam kilka razy i za każdym razem poszłam i jej kupiłam nowy..:)
    Bo ona jest malutka i po co ma płakać..:P
    6. Nie będę krzyczała na mojego kochanego narzeczonego..
    Jak ja mam na niego nie krzyczeć jak ja mówię do niego a on mnie nie słucha robi wszystko po swojemu:)
    Oto moje postanowienia które się w tym roku na pewno nie spełnią bo nie jestem konsekwentna./.D:
    Klaudia szlacht

    OdpowiedzUsuń
  45. Postanowienia mamuśki dwójki chłopców, których nie zrealizuję:
    - nie wygram w totka, choć bardzo bym chciała,
    - nie zdobędę wielu nagród w konkursach, bo aż tak mi szczęście nigdy nie dopisywało,
    - nie zdobędę gór, bo wejść na szczyty z dwójką dzieci to nie lada wyzwanie,
    - nie spełnię marzenia męża, by mieć córeczkę do podwójnego pakietu:) przynajmniej nie przez najblizszych kilka lat,
    - nie wypiję kawy nawet gdy ktoś zaproponuje, bo kawy nie lubię, ja się tym chlubię zdrowsza będę,
    - chcę w tym roku znaleźc pracę, ale czarno to widzę, bo moje miasteczko z bezrobocia dużego słynie,
    - chcę przytyć, większość chce się odchudzać, ale ja marzę o kilka kg więcej:) waga 48 kg to za mało,
    - nie będę kłóciła się z mężem, tak to niemożliwe:) kłótnia to coś, co wg mnie związek cementuje.
    - nie będę klnąć, choć często się zdarza, bo wiele czynników z równowagi wyprowadza,
    JA PO PROSTU BĘDĘ SOBĄ, NIE ZMIENIĘ SIĘ, BO INDYWIDUALNOŚCI MUSZĄ BYĆ:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Moje postanowienie noworoczne to takie żeby nie isc do pracy ale napewno pojde jak mała skonczy roczek bo jak mamy utrzymac sie z jednej pensji z dwojka kochanych dzieciaczkow? Nie da rady,a lubie być w domku i opiekowac sie nasza mała ksieżniczka:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Jako, że lat mam już ponad 30 to i corocznych postanowień, których nigdy nie dotrzymałam już trochę za sobą mam. Można by powiedzieć, że jestem niemal perfekcyjna w tym, co z nimi robię. Czytaj - nie robię.
    Jak co roku i tym razem ponad wszystko wybija się niezgodne zupełnie z moją naturą i przez sama to już skazane na klęskę niepowodzenia - NIE BĘDĘ JEŚĆ SŁODYCZY. Czy muszę to dalej komentować? Chyba nie...
    Drugie postanowienie, chyba jeszcze bardziej przyciemne, ale podejmowane co roku w okresie poświątecznym oczywiście, który to czas jest jednym z tych w roku, kiedy w naszym mieszkaniu panuje ład i porządek. Wciąż w rozjazdach, u rodziny, zero prania, zero gotowania, mało czasu na zabawę synka zabawkami. I tak mi się ten porządek podoba, że postanawiam SYSTEMATYCZNIE CODZIENNIE SPRZĄTAĆ I MIEĆ JAK U PERFEKCYJNEJ... Zaraz potem jednak przychodzi codzienność, szybkie zwroty- klub malucha, praca, zakupy, dom, znów w pędzie jakieś tam formalności do załatwienia, pranie, obiad. Żeby ogarnąć kuchnię zostawiam synka bawiącego się w pokoju, a nim skończę sprzątać w kuchni, w pokoju mam już przemarsz wojska... Znacie to? :)
    Mogłabym tak dalej, ale chyba już nie będę się na oczach pań, kobiet, mam kompromitować... ;)


    a.filipowska@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. MOJE POSTANOWIENIA:

    1.Pojadę na urlop do jakiegoś cieplego, pięknego kraju .- ale niestety nie mam kasy
    2.Skoczę ze spadochronem.-nie mam tyle odwagi
    3.Będę miała więcej cierpliwości,będę miła dla innych.-ale taki już mam zołzowaty charakter,którego nie da się zmienić
    4.Nauczę się gotować.-tylko po co skoro i tak mam co jeść
    5.Zacznę częściej sprzątać- chyba jednak jestem zbyt leniwa
    6.Zrobię prawo jazdy.- nie mam na to ani czasu, ani pieniędzy
    7.Przefarbuję włosy na rudo- ale szkoda mi niszczyć moich bo musiała bym rozjaśniać
    8.Pogodzę się z koleżanką- tylko po co mi taka wredna koleżanka
    9.Znajdę pracę-jeszcze się w życiu na pracuje teraz mogę posiedzieć w domu z dzieckiem
    10.Znajdę lepszego faceta- tylko że tego kocham
    11.Nauczę się pływać-ale panicznie boję się wody i tego że się utopię
    12.Będę wcześniej kładła się spać-ale uwielbiam siedzieć przy komputerze
    13.Będę znów czytała książki-ale nie mam kiedy
    14.Zacznę robić brzuszki-nie chce mi się
    15.Będę chodziła w butach na obcasach-a jak sobie połamię nogi,przecież chodniki są krzywe
    16.Kupię sobie małego pieska-przecież moje dziecko by go zamęczyło żywcem
    17.Zacznę się cieszyć każdym dniem i docenię to co mam- niestety non stop coś wyprowadza mnie z równowagi i jestem wściekła
    18.Zajdę w ciążę po raz drugi- nie wiem z kim bo mój facet mówi że na razie nie
    Może kiedyś uda mi się coś zrealizować ale na pewno nie w najbliższej przyszłości,ale pomarzyć można :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Postanowienia Noworoczne:
    1. Schudnę. wątpliwe...właśnie siedzę i objadam się chipsami:D po zatym jestem przed okresem więc mi wolno!! (zawsze to tak sobie tłumaczę:D)
    2. Przestane popalać. Taa jak mój partner popijać piwo przestanie:D (czyli nigdy!)
    3. Nie będę tak często włączać bajek mojej córce 11miesięcznej. A niby czemu nie??! Przynajmniej mogę coś zrobic:)
    4. Obiecuję, że nie będę opuszczała tak często zjazdów na studiach. Po co ja się oszukuję... komu by się rano chciało wstawać po całej nocy biegania i wstawania do dziecka:D Tym bardziej, że w noc poprzedzającą mój wyjazd Lena nie śpi do ok 1ej:) a przed 6tą trza by było wstać:)
    5. Nie będę wredna i złośliwa. ......Nie da się! taka ma natura!!
    6. Będę sprzątała co dnia mieszkanie na błysk. Taaa a zanim posprzątam kuchnię pokój, który posprzątałam przed momentem i tak wróci do stanu z przed sprzątania:)
    7. Nie będę spędzała tyle czasu na czytaniu blogów bo drażni to mojego faceta. Nie! niech on najpierw nie spędza tyle czasu na czytaniu gazet i grach:)
    8. Przestanę choodzić z głowa w chmurach. W życiu!! Tyle mojego!!:)
    9. Zacznę czytać dziecku bajki na dobranoc. Ni dy rydy! ona buszuje po całym domu a nagle gdy jej bateria rozładowuje się kładę ją i po chwili zasypia sama. Czytanie ją drażni. Może kiedyś jak dorośnie!

    to by było na tyle:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  50. Moje noworoczne postanowienia, których nie zrealizuję:
    -nie będę jeść słodyczy-oczywiście awykonalne, za bardzo je kocham...słodyczoholizm
    -schudnę- jak się kocha słodycze, to napewno nie schudnę
    -nie dam więcej telefonu córce do ręki-jak chce się mieć chwileczkę błogiego spokoju, to trzeba czymś przekupić to dziecko
    -ograniczę FB i blogi-a co ja będę w nocy robić? Mąż marynarz to coś trzeba robić tymi wieczorami.
    -nie będę się tak wkurzać-to już moja natura, ja inaczej nie umiem
    -nie będę się użalać nad sobą, znaczy jojczyć i mówić jaka to biedna jestem-no niestety, taki charakterek
    -będę mieć więcej cierpliwości-jak się ma takiego szatana w domu i nie udało się przez ponad dwa lata to i teraz tez nie da rady. Wszystko na NIE
    -zacznę jeść więcej warzyw-akurat, żebym sie przypadkiem nie zdziwiła. Nie lubię
    -zacznę jeść ryby, bo zdrowe-oszukaństwo-na sam widok a nie daj boże zapach od razu zbiera mi się na wymioty
    -przestanę wydawać tyle kasy na córę-boże ale jak to wszystko takie piękne to jak nie kupić, jak już wiesz jak cudnie będzie w danej rzeczy, ubraniu wyglądała
    -nie będę kupować zabawek tyle-najpierw narzekam, że nie mam gdzie trzymać już ich, a idę do sklepu i zawsze coś kupić muszę

    Pewnie jeszcze coś jeszcze się znajdzie, ale nie mam teraz w głowie. Właśnie bujam w obłokach i jadę już sobie na jakies wyspy...
    Buziaki :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  51. mOJE NOWOROCZNE POSTANOWIENIA:

    - pojadę do Egiptu,
    - zdobędę szczyt Mount Everest,
    - nauczę się pływać,
    - odwiedzę Japonię,
    - sprawdzę, co słychać w USA,
    - pojadę do Argentyny spotkać się z Natalią Oreiro,
    - będę sławną piosenkarką
    - będę śliczną modelką,
    - napiszę wspaniałą powieść,
    - zostanę gwiazdą filmową,
    - polecę rakietą kosmiczną sprawdzić jak wygląda księżyc,
    - stanę się światowej sławy kucharką,
    - wygram złoty medal na olimpiadzie w Soczi,
    - skoczę na bungee,
    - spotkam się z Jackiem Nicholsonem, Julią Roberts, Javierem Bardemem, Antonio Banderasem
    - kupię willę z basenem na Wyspach Kanaryjskich,
    - poopalam się na Majorce,
    - pokibicuję Agnieszce Radwańskiej na Wimbledonie

    Ale... Wiecie co?
    Nie zrealizuję moich noworocznych postanowień...
    A dlaczego?
    -A dlatego, że mam dwójkę małych rozrabiaczków w domu- 2,5 letnią Milenkę i 5 letniego Frania- i to oni są całym moim światem, moim organizerem roku 2014 i te moje noworoczne postanowienia muszą jednak troszkę poczekać... ;)

    POZDRAWIAM CIEPLUTKO!!!

    Aneta Rokosz- Buniowska

    annette282@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  52. Moich noworocznych postanowień jako takich nie ma,więc i z realizacją ciężko.Natomiast w duchu,postanowiłam,że nie będę nikogo wkurzać...tak wkurzać-a robię to doskonale :) I właśnie z tym postanowieniem będzie ciężko,żeby je dotrzymać ;) Nie mam z tego satysfakcji,wręcz nie lubię tego,ale jakoś tak samo leci i denerwuję wszystkich dookoła,a to zrzędzeniem,czepianiem się szczegółów,czy głupimi przycinkami.Tak wiem-jestem jędzą :) Taka moja natura i już tego nie zmienię,chociaż czasami bardzo bym chciała...

    OdpowiedzUsuń
  53. NO teraz powtórzę to samo ,ale jako zalogowana:-)-Postanowienia noworoczne -chciałabym schudnać i nie pić napojów słodzonych gazowanych,no ale coż napewno nie uda mi sie spełnić go,ponieważ kocham jeść i uwielbiam napoje gazowane,nie mogę bez nich żyć.Mam silną wolę,ale z tymi dwoma sprawami mi sie raczej nie uda:-)))-Agnieszka Zakrzewska

    OdpowiedzUsuń
  54. Moje noworoczne postanowienie którego nie zrealizuję to
    - częściej wychodzić z domu i częściej spotykać się ze znajomymi - eh chyba nie da rady "rozwinąć" mojego życia towarzyskiego, gdyż w czerwcu pojawi się maleństwo a przy dwójce dzieci jest to awykonalne :) odbije sobie na starość!
    - wyjechać do SPA - (jak co roku) w tym niestety nie do przyjęcia - w ciąży nie mogę korzystać z wielu zabiegów a po porodzie mogę zapomnieć o takim luksusie
    - nie wpadać w szał zakupów w SH - niemożliwe - jestem od nich uzależniona!!! a wydanie kilku złotych na super ciuszek sprawia mi największą radość!
    - zostać poliglotą i władać chociażby 2 językami obcymi - niestety nauka języków nie idzie ze mną w parze!
    - czytać chociażby 1 książkę na tydzień - tylko skąd wziąć na to czas!
    - ograniczyć siedzenie na FB do 0,5 godz. dziennie :P - hahaha


    Ilona Kowalczyk

    OdpowiedzUsuń
  55. Mam mnóstwo noworocznych postanowień jak każda kobieta- i większość z nich powtarza się co roku...a więc nie pierwszy rok i nie ostatni nie zostaną one zrealizowane :) . M.in. jest w nich:
    - na 1 miejscu- ograniczyć wydawanie pieniędzy na niepotrzebne rzeczy, mam 100% promocjoholizm - kupuję wszystko co się opłaca i jak mam nie kupić jak dają prawie za darmo? :), zaraz po tym jest juz standardowy zakupoholizm- nie potrafię się powstrzymać, zawsze wracam do domu z torbami :)
    - ograniczenie SŁODYCZY (co graniczy z cudem)
    - codzienne ćwiczenia...
    - sprawiać oczom częstsze wakacje od laptopa :)
    - i przestać pytać Doktor Google o cokolwiek i wynajdywać masę różniastych chorób całej rodzince a odkąd jest synek to i on jest diagnozowany również m.in przez tego doktora :)
    Można by było tak jeszcze wymieniać pewnie :)

    Polubione, udostępnione na Fb jako Irmina Jaskuła

    OdpowiedzUsuń
  56. Moje noworoczne postanowienia chyba są do spełnienia ale, że mam 2 oblicza to
    leń ze mnie i tu cała się zaliczam.
    1.Chciałabym przestać się zamartwiać i myśleć o tym co będzie jutro ale
    z tego to napewno będzie futro. Już taka jestem i tak już taka zostane
    bo kocham planować co bedzie za dzień.
    2.Ograniczyć jadanie słodyczy tonami ale po co zabierać sobie przyjemności
    skoro z tego mam tyle radości. Ile jest szczęscia w małym papierku bo
    pod nim kryje się jeszcze zapaszek i ten przepyszny smaczek.
    3.Ćwiczyć z Ewą Chodakowską też mi coś nie wychodzi...3 dni intensywnego treningu
    i tylko tyle bo potem znowu robie sobie przerwy ...aż nie mile.
    4.Chciałabym przestać na fejsa zaglądać ale się nie da skoru tu jeden i drugi kolega,
    no i super konkursik u Was jest a niech to pies.:):P
    5.Na wakacje i zagraniczne wojaże tez nie pojade bo kasy szkoda a ja wole kupić loda.
    6.Więcej czasu poświecic sobie ach co to za postanowienie..przeciez się nie da
    skoro mam dom na glowie i dzieciaki..hmhm co ja z tym zrobie.
    7.Intensywnie bede dążyc do celu ale i tak nic nie zrobie bo za dużo mam na g lowie.
    8.Nie będe zapominać o swoich postanowieniach ale to jest nie do spełnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  57. PROJEKT " Postanowienie noworoczne " i skutki uboczne w jego realizacji:

    I ) Zmywaj odpryśnięty lakier
    I co ja tutaj widzę jak zerkam na mój manicure?
    Pierwsze co mi przychodzi na myśl: Czy Ty kobieto ostatnio gdzieś nie zdzierałaś tynku tymi pazurami??

    II ) Nie hoduj włosów na nogach i w innych miejscach
    Tutaj będzie KLAPA z uwagi na to,że ciążowy brzuszek zaczyna przysłaniać mi pole widzenia od pasa w dół...

    III ) Nie zbieraj na zapas! Chomikowaniu mówię STOP
    I co roku to samo. Ciągle postanawiam,że raz na 2 miesiące zrobię generalny porządek i bez skrupułów pozbędę się tego czego nie używam. Ble! Ble! Ble! Trzeba by było jakoś przeprogramować mój mózg ;)

    IV ) W sklepie omijaj działy DZIECIĘCE
    Starałam się :( Naprawdę! Jak tutaj nie skusić się na te wszystkie cudne promocje. Może córce przyda się IKS czapka a synkowi IKS bodziaki w rozmiarze 52 ? Też tak macie?

    V ) Prasuj na bieżąco
    Już 2 wieże Eiffla mi urosły w pokoju :)

    VI ) Przytyj!
    Tutaj mam jeszcze nadzieję,bo jestem znowu w ciąży. Ale! U mnie to takie poste nie jest. Od urodzenia chudzielec, który wiecznie próbuje bezskutecznie przybrać na wadze. Pocieszano mnie mówiąc: "Przytyjesz jak urodzisz pierwsze dziecko". Tak, tak... w miesiąc wróciłam do swojej mizernej wagi. Potem pocieszano mnie: "Poczekaj! Po 30-tce waga rośnie!" Tak,tak...chyba w dół ;)

    VII ) Rób demakijaż
    Mleczko kupione. Nadal nierozpakowane. Wolę iść na łatwiznę i żelem do mycia twarzy wszystko od razu potraktować. Jakoś nie potrafię zmienić tego nawyku.

    OdpowiedzUsuń
  58. Witam;)

    Mam cała listę Noworocznych postanowień. Jednym z nich jest utarcie nosa delikatnie mówiąc jednej pewnej osobie.
    Ta osoba działa na mnie jak płachta na byka. Pokazuje, ze jest wazniejsza, ładniejszą, madrzejsza itd
    Założyłam sobie, ze w końcu pokażę jej, ze przechwalanie się nie jest niczym fajnym.
    Wiem, ze mi się to nie uda, bo nie potrafię być złośliwa i mściwa.
    A ponieważ jesteśmy niejako "połaczone" wiem, że będziemy żyły sobie razem przez długie długie lata.
    I wiem, że moje postanowienie ani w tym roku, ani w następnych się nie spełni.
    Jednak chyba dobrze. Lepiej żyć w cieni znając swoją wartość
    niż przedstawić ją komuś przez negatywne czyny.

    OdpowiedzUsuń
  59. KONKURS ZAKOŃCZONY , WYNIKI W CIĄGU TRZECH DNI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdążyłam na konkurs w ostatniej chwili, a teraz wyczytałam, że spotkamy się we Wrocławiu:)

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.