pan niania

Noc głęboka (jakiś standard u nas),matka po raz 47 podaje smoczek. Mały ssak nocny "śpi" średnio spokojnie, co chwilę domagając się matczynego nadzoru.
Matczyne , udręczone ciało ,wygięte w paragraf (po kilku nocach przekimanych na grzejniku- taka fanaberia- kaloryfer pod głowę zamiast poduszki), znów po raz enty podąża w kierunku rozdrażnionego łóżeczka.

Stop! łokieć w żebra szanownego tatunia:

-weź ją do nas,siły już nie mam...

Ojciec z gracją hipopotama zwleka się z łózka,przysiadana brzegu i nasłuchuje.


Cisza.

Dziecię usłyszawszy groźbę wylądowania w łóżku rodziców zrezygnowało z dalszych marudzeń i do rana spało. Nie można tak było od razu?

Od dziś ojciec w nocy na straży, bo lepiej na dziecko wpływa....

CONVERSATION

11 komentarze:

  1. ;) ja niestety kiedyś na tego łokcia zareagowałam i pozwoliłam (bo pan tatuś mniej konsekwentny) i od tej pory mam skrawek mojego 2m x 2m łoża sypialnianego, po środku zaś zalega jak leniwiec potwór nr 2 jako naturalny środek antykoncepcyjny....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z takim środkiem anty, walczy,my lat 7,
      mój plan jednak nie obejmuje trzymania tego w sypialni,
      gdy zbliża się moment wędrówki, warz z tatuniem lądują oboje w salonie,
      łóżko jest moje :D

      Usuń
  2. U mnie mój mąż wstaje częściej w nocy bo Maryśka odkąd umie mówić to woła tata zrób mleko - mama nie może tylko ty możesz No i tak mąż wstaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gabę też wyszkoliłam do nocnego wołania :tata!
      widać melka też woli jego towarzystwo w nocy :), chyb przyjdzie mi się w końcu wyspać :D

      Usuń
  3. Tatusiowie to jednak mają ten autorytet - nawet w nocy ;)

    pozdrawiam

    Ola z http://wokoldzieci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Tata boski autorytet. A potem Ci powie , że przesadzasz z tym narzekaniem bo przecież one fajnie śpią w nocy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, jak wyjechałam na dwa dni calutką noc spały

      Usuń
  5. Trzeba bylo juz dawno odkryc zbawienny wplyw tatusia lub strach Amelki przed spaniem z Wami ;)
    Cale szczescie, ze Lenia nie szuka smoka w nocy i obie spiochaja bez pobudek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smoka, jak smoka, do tego dochodzi rożek kołderki i mato być TEN rożek

      Usuń
  6. Mój na szczęście śpi, matka na nocce w pracy wiec wysypiają sie do ósmej czego ja powiedzieć nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.