matka kleptomanka

Po dniu dzisiejszym oficjalnie do spowiedzi przystępuję. Po dokładnym oszacowaniu materiału dowodowego uznaję siebie za nałogową złodziejkę bez najmniejszych szans na rehabilitację. Rokuje tylko pogłębienie uporczywego przywłaszczania. Kleptomania w moim wydaniu przybrała tragicznie wielki rozmiar. Zważając na ogrom fantów zgłaszam się na dobrowolne leczenie.

Wzięłam się za porządki. Jak każda normalna gospodyni domowa w planie mając pół godziny, no może godzinę, spędziłam na sprzątaniu dzień cały.

Wracając do tematu kradzieży, właściwie przywłaszczania i przetrzymywania przedmiotów. Robiąc  porządki w szafkach kuchennych znalazłam niesamowite ilości pudełek. Bynajmniej, nie są to moje pudełka! mają swoich właścicieli. Posegregowałam, poustawiałam na kupkach, popakowałam.

 Okazało się, iż na odchodne koleżanka spakowała mi sałatkę (pojemnik wylądował w szafce), kolejna nagotowała tyle zupy, że stwierdziwszy, że rok ja będzie jadła w pojemnikach do zamrożenia mi przywiozła (kolejne do szafki trafiły), jeszcze inna za dużo spagetti przyrządziła, zupki dla niuńki mamusia przywozi, babcia cosik spakowała....

Zdałam sobie sprawę, że niektóre z nich przetrzymuję nawet od lata!!! Jeszcze chwila a zmienią właściciela przez zasiedzenie. Grzecznie przyznają się do winy, obiecuję poprawę, choć wątpię czy ona kiedykolwiek nastąpi.

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. oj ja tez tak mam miseczki nawet garnek sie znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a u mnie same przykrywki do pudełek, dodajmy nie moich :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam temat i powiem ze to nie jest jeszcze aż tak z Toba zle ja choć nie pale papierosów po każdej imprezie mam w kieszeniach torebce i gdzie się da zapalniczki a długopisy to tylko do ręki mi dać juz nie ma potrafię nawet długopis z poczty ,,ukraść ,, taki na sprężyn e do blatu przyklejony :) no tak juz mam

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.