Karcher w domu


Rady przed porządkami świątecznymi.


Pomimo mojego uwielbienia do porządku (bez przesady , wystarczy, jak jest łopatą przez środek przegarnięte) od zawsze nie cierpię mycia okien i luster. Machanie ścierą po szklanej powierzchni zawsze powoduje więcej mazów niż przed myciem. Z pomocą przyszedł mi Karcher.


Myjka do okien z elektrycznym "odsysaczem". Praktyczny pojemnik na płyn do mycia nie jest zbyt duży, dzięki czemu ręka nie mdleje podczas mycia, funkcjonalna myjka do rozcierania płynu jest zamocowana na pojemniku i nie trzeba szukać ścierek.Gdy już rozprowadzę płyn po szybie (nie muszę mówić chyba , że uprzednio myje ramy?), cały płyn odsysam drugim urządzeniem, szyba w kilka sekund jest czysta, nie wymaga polerowania.

Nadal nie jestem fanką mycia okien, ale dzięki temu urządzeniu przynajmniej mam komfort wykonywania znielubionej czynności.

Kolejna praca spedzająca mi sen z powiek to czyszczenie fug oraz zakamarków kabiny prysznicowej.





Zamiast używać szczotek i całej tony detergentów czyszczę parownicą.Nie powiem, żeby praca była lekka, ale jest skuteczna i zamiast pytań dzieci: czemu znów śmierdzi domestosem słyszę : o! pachnie, jak na basenie.
Parownicą czyszczę: kuchnię, łazienkę, podłogi w całym domu, schody, część zabawek.
                                      (moja jest nieco inna, zbiorniczek na wodę ma z przodu)

Odkurzanie. Niby proste, niby codzienność, ale czym? Okazuje się, że  Karcher nie jest droższy niż inne marki znane na rynku.Praktycznym rozwiązaniem  jest odkurzacz sucho-mokro.
(mój w wersji szarej)

Zaletą tego odkurzacza jest możliwość wyczyszczenia na mokro dywanu (jeśli takowy posiadamy) lub fotela/wersalki (choć osobiście preferuję profesjonalne czyszczenie )
Niewątpliwą zaletą odkurzacza jest bardzo długa rura i naprawdę długi kabel, nie jest też ciężki (oczywiście jeśli nie mamy potrzeby czyszczenia na mokro możemy kupić wersję mniejszą).
Kabel nie zwija się.

Pomocne?
Jeśli interesują cię inne urządzenia Krcher spytaj (mam kilka i chętni ci o nich opowiem).

                                           

CONVERSATION

3 komentarze:

  1. Wpadnij z tymi gadżetami do mnie :D może mi posptzatasz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cennik masz na mojej tablicy + do 20 km dojazd gratis potem liczę jak taxi ;)

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.