i po wróżce zębuszce....

Ostatnio zbrodnię na mikołaju popełniłam (tu zabiłam biedaka), pozbawiając córcia złudzeń wszelkich, choć wyobraźnię ma olbrzymią i w głowie jej nadal elfy dzwoniąc dzwoneczkami szykują prezenty pod choinkę.

Kolejną moją ofiarą padła wróżka zębuszka. Filigranowa, niepozorna, zawsze w ukryciu. Dzieciom w zamian za ząbek, który wypadał zostawia łakocie pod poduszką. Po kolejnej rozpuszczonej czekoladzie (wszak na poduszce śpi dziecko), postanowiłam położyć dychę zamiast kinderki.Rano płacz,lament, wrzask, przeszukanie.

-mamoooo! nie przyszła!!!!! nie zostawiła czekoladki!!!!

(już kilkakrotnie zapomnieliśmy jej podłożyć czegoś i wróżka przybywała następnej nocy, ale dziś położyłam)

- o, zobacz, tu leży Pokazuję dychę gabie)

- COOOOOO????? dyszka? a gdzie moja kinderka? UUUUUUU!!!!!!

Chciałam, to mam.

Tu zaczęło się mozolne tłumaczenie ,że była bajka w której to myszka ząbek zabierała,  a wróżki są też postaciami z bajek....


Mamusia chciała dobrze, a wyszło jak zwykle. Choć 2:0 dla mnie, mi
kołaj i zębuszka odhaczeni , kto następny na liście?

CONVERSATION

9 komentarze:

  1. U nas Zębuszka w ogóle nie funkcjonuje - to jakiś hamerykański wymysł. Natomiast w Mikołaja to ja nadal głęboko wierzę :) - bo jak tu nie wierzyć, gdy można spotkać na żywo i w necie tyle osób ze wspaniałymi, wielkimi sercami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a mój twierdzi ze Zębuszce nie odda i kły na pamiątkę zostaną :D

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas wszystko przed nami przy 2, 5 latku mikołaj funkcjonuje a do wrożki zębuszki nam jeszcze daleko

    OdpowiedzUsuń
  4. To nie ma wróżki? Mikołaj nie istnieje ? Może zajączek wielkanocny też nie istnieje? I teraz mam depresje :( :( :'(

    OdpowiedzUsuń
  5. No następny Zajączek wielkanocny i oczywiście wróżki wszelakie :D

    A mojej córze dziś pierwszy ząbek wypadł ! Kurde..trza do portfela zajrzeć,bo córa oglądała wersję z kasą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Morderczyni!!!! Pozbawiasz dzieci pieknych wierzen :P :P :P
    U mojej kuzynki funkcjonuje wrozka zebuszka ale tylko przy pierwszym zabku bo inaczej mozna pojsc z torbami (ta zostawila kase) :D

    Agnieszka U. :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam
    Bardzo lubię zaglądać na Twojego bloga, dlatego też ośmieliłam się nominować go do Liebster Award, u mnie na blogu więcej informacji ;), pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.