chłopczyk na różowo... a fe!!!!

    Z podziwu wyjść nie mogę, jak ludzie na siłę ukierunkowują dzieci swe. Dziewczynkę, jako landryneczkę ubrać na różowo, kupić lalę i kuchnię do zabawy, chłopca zaś otoczyć autkami, by mu broń boże do głowy zabawa w dom nie przyszła.A co jeśli dziecko chce czegoś innego? Dziewczynka gwoździe wbija, chłopiec lale w wózku wozi? Ona nie chce różowej sukienki, ba... nie chce żadnej sukienki, on pielęgnuje kwiaty z babcią.
Wczoraj znajoma powiedziała, że jej syn (chyba ok 5 letni) chce domek dla misia. Reakcja drugiej znajomej:
-a sukienki nie chce?

        Matka zaczęła się bronić (jakby dziecko co najmniej ciężkie przestępstwo miało popełniać), że on nie jest (słowa matki) "pedałkowaty", jest opiekuńczy.
Uczestnicząc w tej wymianie zdań nie wierzyłam własnym uszom. Dwie, poniekąd dorosłe kobiety , miastowe (żaden ciemnogróg, jedna nawet ze stolicy nawet) udowadniają sobie, jak powinien wyglądać model wychowawczy płci. Nie dziecka! A potem dziwią się, że chłop w domu nie pomaga, dziećmi się nie zajmuje (jak ma się zajmować skoro od dziecka ma wpajane, że to nie jest męskie zajęcie?).

      Córka moja od wczesnej wiosny po późną jesień na drzewa się wspina, zamiast sukienki dresy woli i koniecznie upomniała się o kupno autka, by móc wozić koniki ze swojej farmy, syn bądź co bądź kawał chłopa obecnie, nie ma przeciwwskazań by mieszkanie posprzątać, czy prasowanie zrobić, nie ma też problemu z faktem, iż kupiłam mu różowe i seledynowe bokserki, co więcej cierpliwie pozwala mi na swych włosach ćwiczyć fryzury, gdy Gaba odmówi współpracy.

        Żadne nie ma problemu z odnalezieniem siebie, nie zmieniam ich natury, nie nakazuję, nie ukierunkowuję. Błąd? Nie sądzę. Prawdziwy facet potrafi zmienić pieluszkę dziecku, a zaradna kobieta wymieni sobie wtyczkę w prostownicy.

                                                        Jakie jest twoje zdanie na temat zabaw dla dzieci?
                                                                  

CONVERSATION

18 komentarze:

  1. Oooooo, mam w planach coś podobnego, tylko....nieco innego:) Ot, się wypowiedziałam. Ostatnio zdziwiłam się mocno słuchając opinii na temat "odpowiednich zabawek".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma to jak zaszufladkowanie,dziewczynkę do garów, chłopca do betoniarki,
      melka dostała latem ode mnie koparę :D

      Usuń
  2. widzisz i nie grzmisz! dorośli faceci noszą różowe koszule i jest ok a dziecko chce domek czy kuchenkę i już "pedałkowaty". porażka! mamusie bardzo zapatrzone w swoje dziwne ambicje

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze, by dziecko miało własne zdanie ale tez potrafiło go bronić. Dzieciaki bywaja okrutne i naśmiewają się z "inności". A schematyczne, standardowe wzorce wynoszą z domu. Mój 5 letni Tomek "wyrósł" z ogromnej fascynacji autami i aktualnie woli małe misie, lalki piny pon, zabawy w gotowanie i uwielbia kolor różowy i fioletowy. Lubi też piratów i magię. Gdy przyniósł laleczkę piny pon do przeszkola- dzieci się z niego śmiały, że to dziewczyńska zabawka- co zrobił? Powiedział im , że KAŻDY MA SWÓJ GUST! i tyle w temacie. Woli bawić się z dziewczynami (tyle, że one nie chcą) A na pytanie dlaczego? Mówi: Bo ja chłopak jestem- to lubię dziewczyny! a co chłopców mam lubić?? :) a chłopcy wg niego tylko się w strzelanki bawią co go zupełnie nie pasjonuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyobraź sobie uwagi rodziny , gdy oznajmiasz,ze syn w tym roku dostaje wózek z lalą, bo to jego marzenie...
      musimy zerwać z takim myśleniem,ze coś jest dla kogoś odpowiednie bo płeć pasuje
      bardzo mądrego masz synka ,moja gaba zeszłą zimę chodziła w czarnej chłopięcej kurtce,ba taka sobie wybrała

      Usuń
  4. Czysta głupota. Od małego wyrabiają w dzieciach określone zachowania. Każą działać jak facet, myśleć jak facet - paranoja! Nie lepiej uczyć jak być dobrym człowiekiem? Prawdziwy facet potrafi i ugotować i z dziećmi się bawić i szafkę naprawić! Kobieta tak samo! Ja nie chcę wychować sierotek, które jako że są dziewczynami to o złamany paznokieć lament podniosą i nic cięższego nie podniosą. Nie chcę wychować dzieci, które przypalą nawet wodę na herbatę. Chcę by moje dzieci potrafiły odnaleźć się w życiu w każdej roli. Dlatego pozwalam bawić się wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łatwiej tym dzieciom,które mają rodzeństwo, mieszane,
      jedynak nie ma wyboru, bawi się tym, co mama kupi

      Usuń
  5. Moim zdaniem każdy człowiek nawet bardzo mały wie co lubi i zmuszanie dziecka do zabaw odpowiednimi zabawkami dostosowanymi do plci to paranoja i w pewnym momecie zacznie się buntować i robić na przekór i wtedy dopiero może być nie fajnie a co do ubrań to prostym językiem pytam czy jak ubiore chłopca w różowe śpioszki to mu coś odpadnie :P a może jak dziewczynka założy koszulkę z autem to coś jej urośnie? Paranoja matek i thle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta matka też ma własne zdanie, ale w grupce okazało się,że tego zdania się wstydzi,
      w domu po cichu baw się, poza domem , tylko chłopięce zabawy
      smutne

      Usuń
  6. Moja matka czasami mojemu starszemu bratu robiła kucyki tak dla jaj jak miał długie włosy. Wszystko z umiarem. Ja się bawiłam lalkami ale to sama albo z braćmi łapaliśmy ślimaki do pudełek. :D Miałam okres w swoim życiu, ze nie chciałam nosić spódnic i sukienek, bo nie wygodne to i poza tym chłopcy w szkole patrzeli pod spódniczki. Dopiero w gimnazjum zaczęłam ubierać się jak dziewczyna. Każdy ma jakiegoś swojego bzika, który nie jest przez większość społeczeństwa tolerowany.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech mój chłop mi wyrzuty robi,jak młodszego ubiorę w jakąś bardziej babską niż męską bluzkę (w domu heloł).
    Zabawki ? U nas cała paleta,od kuchni i garnków po łóżeczko dla lalek (a w sumie misiów),chcę żeby dzieci moje były wszechstronne,
    żeby poznały życie na każdej płaszczyźnie.
    Natomiast jak sobie tak patrzę na zdjęcia dzisiejszej młodzieży,gdzie nie wiadomo czy to chłopak czy dziewczyna bo i rzęsy podoklejane i paznokcie pomalowane...to chwilami jestem za obowiązkową służbą wojskową...

    OdpowiedzUsuń
  8. Moj dwulatek na codzien w domu nie ma lalek, wozków itd..wiadomo. Ale keidy bawi sie w towarzystwie dziewczynek- zawsze sa to lalki, wózki i domki dla lalek. My mamy np. kase i półki sklepowy (niedawny nabytek) i juz od kilku dni słysze od pewnych osób:auto mu kup, samolot, robota..taaa, pistolet, naboje i kulka w łeb:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Moj dwulatek na codzien w domu nie ma lalek, wozków itd..wiadomo" ale co wiadomo, czemu nie ma tego niby w domu mieć? :) Nasz znajomy dwulatek ma i wózek i lalkę i kuchenkę, bawił się tym wielokrotnie u nas i tak polubił że mu rodzice kupili. I nikt w tym nic złego nie widzi. Ba, bardzo często chodziliśmy razem na spacery z wózkami , Martynka i on każdy ze swoim wózkiem i misiem.

      Usuń
  9. taaak, pistolet,niech drugim bin ladenem jako prawdziwy facet zostanie....

    OdpowiedzUsuń
  10. Powinniśmy pozwolić by dzieci były sobą, nie iść drogą bo nie wypada, bo będzie śmiech a pozwolić pobyć chłopcu dziewczynką i na odwrót :/ niestety rodzicie chcą by dzieci były idealne, aż za bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurde!!! GEJEM JESTEM!!! Za dzieciaka bawiłam się klockami z chłopakami. Robiłam miecze i samochody. Lubiłam się z nimi tłuc i bawić, nudziłam się lalkami i zabawą w dom!! Chryste co za spostrzeżenia. Ala uwielbia samochodziki a KAcperro ma z jedną czy dwie lale.
    Czasami synek podbiera siostrze sukienki i w nich paraduję. Pozwalam dziecku być dzieckiem. Ono poznaje świat i czy chce poznawać go na różowo czy czarno to czy czyni coś złego?! Hell NO!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tak piszesz to i ja nie jestem pewna czy w końcu homo czy hetero jestem,
      łażenie po drzewach, proca, bójki, wiecznie podarte spodnie....

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.