wnioski po kręceniu włosów gabi


                                                         Lokówka stożkowa HP8619



 

 

Dziś kilka spostrzeżeń po zakręceniu włosów gabi uprzednio zaplecionych w warkocz francuski.

Z grubych włosów jednakowej długości zaplotłam warkocz francuski oplatając go wokoło głowy, zwisającą część związałam w kucyk. I tym właśnie kucykiem się zajęłam.

By smętnie nie wisiał z tyłu głowy postanowiłam go "spuszyć" podkręceniem.

Temperaturę lokówki ustawiłam na 140st, dobierając wąskie pasma nawijałam na lokówkę, trzymałam 10sek.każde.





                                                         Uzyskałam efekt naturalnych fali.




Wnioski po 3 godz i spacerze:
- włosy nie stawiają oporu przed kręceniem
- po związaniu w kucyk należy liczyć się z ich nierówną długością
- na ciężkich włosach gabi skręt nie utrzymuje się zbyt długo (nie utrwalam go niczym, a gabi w sumie cały czas skacze)
- mocniejszy skręt i bardziej trwały można uzyskać podnosząc temp. lokówki
- włosy pomimo kilkakrotnego już kręcenia w krótkim odstępie czasu nadal są miękkie, lśniące nie widać śladów popaleń czy rozdwojeń

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.