lokówka, a włosy

czwartek, 17 października 2013

                                                         Lokówka stożkowa HP8619




                                           Test lokówki w ramach akcji "pokochaj swoje włosy".

Postanowiłam testy zacząć od warunków trudnych: włosy Gaby- długie, ciężkie, bardzo gęste.

Czy ta delikatnie wyglądająca lokówka jest w stanie sobie z nimi poradzić? 
Czy da się w ogóle zakręcić taką ilość włosów? 
Czy włosy dziecka narażę na zniszczenie?

Otóż spokojnie, nie zniszczę dziecku włosów, lokówka posiada miękką powłokę uniemożliwiającą spalenie włosów. 
Nie umęczę też małej modelki, gdyż lokówka sprawnie i szybko się nagrzewa, a obrotowy kabel umożliwia manewrowanie wokoło głowy.


                                                        włosy w swej okazałości


                                                                   pierwsze fale




                                         dziecinnie łatwe nawijanie poszczególnych pasemek
            

                                                    efekt końcowy zaledwie po 15 min!!!!ł















Łatwo i szybko wyczarowałam burzę loków na włosach, które nigdy nie były kręcone. Jako osoba całkowicie nieprofesjonalna w tej materii jestem z siebie dumna :).

Ta lokówka jest niesamowita.Do tej pory nie robiłam loków, bo po prostu mi nie wychodziły. A teraz wychodzą, każde pasmo ślicznie się skręca. Córka jest zachwycona, zawsze chciała mieć loki, jak Laguna.
Gwarantuję, każdy,nawet największy antytalent do posługiwania się lokówką z tą sobie z powodzeniem poradzi.



6 komentarze

  1. no no świetnie ! jako siostra 2 fryzjerek daje ci 5 z plusem - brawo !! jedna rada od końcówek nakręcaj i ciut dłużej trzymaj ! ale lokówka faktycznie dała radę! super wygląda Gabi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak zrobię z tymi końcówkami, loki do dla mnie nowość

      Usuń
  2. Ja chcę taką córkę do czesania... ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do niedawna bardzo chętnie dawała się czesać, niestety przeszło jej

      Usuń
  3. ale piękne włosy!!!!
    i podpisuję się pod Kajką... :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.